O proponowanych zmianach pisaliśmy już wcześniej. W skrócie, na sali plenarnej ma być ograniczona liczba posłów – mają to być przedstawiciele każdego klubu i koła, zaś pozostali posłowie mają mieć możliwość udziału w posiedzeniu Sejmu zdalnie.
O komentarz do tej sprawy był także pytany wicemarszałek Ryszard Terlecki. Zapytany przez dziennikarkę TVN, Katarzynę Kolendę-Zalewską, o to, dlaczego polski Sejm nie obraduje normalnie, tak jak dzieje się to w przypadku niemieckiego Bundestagu Terlecki odparł: „Ale my nie jesteśmy w Bundestagu, tylko w polskim parlamencie”.
Zobacz, co jeszcze piszemy w dziale Polityka…

Karol Kwiatkowski
[reklama]




