W dawnej polskiej wsi Puźniki na zachodniej Ukrainie ruszył właśnie kolejny etap poszukiwań ofiar UPA. Od 4 do 10 listopada 2026 r. polscy i ukraińscy specjaliści szukają drugiej zbiorowej mogiły Polaków zamordowanych w lutym 1945 r. Tym razem w sprawie pojawił się nowy trop. Pewna kobieta, która jako dziecko przeżyła tamte wydarzenia, wskazała miejsce, w którym mogą znajdować się ciała.
Trzecie podejście do drugiej mogiły w Puźnikach
O rozpoczęciu prac poinformował Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej. Poszukiwania prowadzą:
- ukraińska firma archeologiczna „Wołyńskie Starożytności”
- specjaliści z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, w tym genetyk prof. Andrzej Ossowski
- przedstawiciele Fundacji Wolność i Demokracja
- Instytut Pamięci Narodowej
Rzecznik Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego Piotr Jędrzejowski potwierdził Polskiej Agencji Prasowej, że to już trzecia tura poszukiwań w Puźnikach. „Pierwszą mogiłę ekshumowaliśmy w ubiegłym roku, drugiej szukamy” – powiedział. Prace są w całości finansowane przez polski resort kultury. Badacze spodziewają się odnaleźć szczątki ok. 40 osób.
Nowy trop. Świadek wskazała miejsce
Poprzednie próby odnalezienia drugiej mogiły nie przyniosły rezultatu. Teraz natomiast pojawiły się nowe informacje. Była mieszkanka Puźnik, która w 1945 r. miała 10 lat, ujawniła, że zapamiętała wozy albo sanie z ciałami, które zatrzymywały się między kościołem a cmentarzem. O jej relacji opowiedział w rozmowie z RMF FM Maciej Dancewicz z Fundacji Wolność i Demokracja.
Dół, jak jej się wydaje, powinien być między kościołem a cmentarzem.
Maciej Dancewicz, Fundacja Wolność i Demokracja, RMF FM
Ten trop może okazać się przełomowy, ponieważ wskazany teren nie był dotychczas badany. Poszukiwacze otrzymali zgodę ukraińskich władz wojskowych na przeskanowanie terenu specjalnym urządzeniem elektronicznym.
Pierwsza mogiła: 42 ofiary
Fundacja Wolność i Demokracja odnalazła pierwszą zbiorową mogiłę w Puźnikach w 2023 r. Znajdowała się obok starego wiejskiego cmentarza. Na przeprowadzenie ekshumacji trzeba było jednak poczekać, ponieważ Ukraina blokowała rozpoczęcie prac. Ekshumację przeprowadzono dopiero wiosną 2025 r. Badacze wydobyli wtedy szczątki co najmniej 42 osób, w tym kobiet i dzieci. Na badanych czaszkach widoczne były ślady przemocy.
Ofiary zostały ponownie pochowane 6 września 2025 r. w Puźnikach. Była to pierwsza ekshumacja polskich ofiar UPA na Ukrainie po zniesieniu przez Kijów zakazu poszukiwań. Kolejne poszukiwania, prowadzone na obszarze ok. 1 hektara, nie doprowadziły jednak do odnalezienia drugiego grobu.
Zbrodnia w Puźnikach. Noc z 12 na 13 lutego 1945 r.
Puźniki leżały w dawnym województwie tarnopolskim, a obecnie teren dawnej wsi znajduje się w obwodzie tarnopolskim na Ukrainie. Była to zwarta polska wieś. W nocy z 12 na 13 lutego 1945 r., ok. godz. 3, napadł na nią kureń UPA złożony z dwóch sotni. Według polskich źródeł głównym sprawcą był Petro Chamczuk, dowódca sotni „Szare Wilki”. We wsi przebywało wtedy tylko kilkanaście osób zdolnych do obrony.
Ukraińscy nacjonaliści wymordowali od 50 do 120 Polaków, w tym kobiety i dzieci, a wieś spalili. Ocalałych mieszkańców w czerwcu 1945 r. przesiedlono do Polski, m.in. do Niemysłowic na Opolszczyźnie i Ratowic na Dolnym Śląsku. W 1949 r. władze sowieckie zlikwidowały wieś, a jej teren zalesiono. Puźniki to tylko jedna z setek polskich miejscowości, które z biegiem czasu zniknęły z mapy. Według polskich historyków od lutego 1943 r. do wiosny 1945 r. UPA zamordowała na Wołyniu i w Galicji Wschodniej ponad 100 tys. Polaków. Polska uznaje te zbrodnie za ludobójstwo.
Ukraina przez lata blokowała ekshumacje
Poszukiwania w Puźnikach są możliwe dopiero od niedawna. Wiosną 2017 r. Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej wprowadził zakaz poszukiwań i ekshumacji polskich ofiar. Była to odpowiedź Kijowa na demontaż nielegalnego pomnika UPA w Hruszowicach na Podkarpaciu. Zakaz zniesiono dopiero pod koniec listopada 2024 r., po rozmowach szefów dyplomacji Radosława Sikorskiego i Andrija Sybihy.
Od tego czasu prace trwają także w innych miejscach. W Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej na Wołyniu odnaleziono szczątki 55 osób, w tym 26 dzieci. Zgodę na ekshumacje wydano też m.in. w Hucie Pieniackiej. To jednak wciąż kropla w morzu potrzeb. Do dziś tysiące ofiar UPA spoczywają w bezimiennych dołach, a ich rodziny od ponad 80 lat czekają na godny pochówek bliskich.




