Prezydent Nawrocki do Tuska: „zbrodnia na Konstytucji”. Szczegóły z posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

5 min. czytania

Oliwia Sikora

03 listopada 2026 r.

Prezydent Karol Nawrocki przy stole Rady Bezpieczeństwa Narodowego, w rogu logo Biura Bezpieczeństwa Narodowego

5 min. czytania

Oliwia Sikora

03 listopada 2026 r.

Prezydent Karol Nawrocki otworzył wtorkowe posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego nie od amerykańskich wojsk, ale od rozliczenia premiera. W obecności Donalda Tuska nazwał piątkowe przejęcie Trybunału Konstytucyjnego zbrodnią na Konstytucji i błędem, za który odpowiada jeden człowiek. Postawił też warunek: przebaczenie jest możliwe, ale dopiero po wyznaniu winy, i to przed 11 listopada.

Nawrocki: odpowiedzialność ponosi jeden człowiek, obecny na tej sali

Prezydent wskazał premiera Donalda Tuska jako osobę, która odpowiada za każde działanie wokół Trybunału Konstytucyjnego z nocy 30 października 2026 r. Zrobił to w obecności samego zainteresowanego, bo szef rządu siedział przy stole Rady Bezpieczeństwa Narodowego w Pałacu Prezydenckim. Nawrocki wyliczył, za co obciąża premiera: policjantów pod Trybunałem, zawieszenie sędziów, zarządzenia, które uznał za nielegalne, oraz wejście do budynku TK od strony Kancelarii Premiera.

Pełną odpowiedzialność za każdego policjanta pod Trybunałem, za wszystkie nielegalne działania, takie jak zawieszenie sędziów, nielegalne zarządzenia, wejście do Trybunału od strony Kancelarii Premiera, ponosi jeden człowiek. Człowiek, który jest obecny na tej sali, do którego się uśmiecham, choć jego działań nie rozumiem, nie akceptuję i przeciwko nim występuję. A więc pan premier Donald Tusk.

Karol Nawrocki, prezydent RP, posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, 3 listopada 2026 r.

Chwilę później padły najostrzejsze słowa wystąpienia. Prezydent powiedział, że w jego ocenie działania rządu to „nie tylko zbrodnia na Konstytucji Rzeczypospolitej”, ale także błąd, z którego premier zdaje już sobie sprawę.

To w moim uznaniu nie tylko zbrodnia na Konstytucji Rzeczypospolitej, to coś więcej. To błąd. Pan premier już wie, że popełnił błąd. I obaj też wiemy, że dziś zabrakło obok pana wcześniejszych sojuszników i została już panu wyłącznie przemoc.

Karol Nawrocki, prezydent RP, posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, 3 listopada 2026 r.

Rada zebrała się na wniosek prezydenta, który zwołał posiedzenie RBN jeszcze przed piątkowymi wydarzeniami. W porządku obrad była przede wszystkim stała obecność wojsk Stanów Zjednoczonych w Polsce. Nawrocki powiedział na otwarcie, że takie były założenia, ale działania rządu z ostatniego piątku sprawiły, że posiedzenie odbywa się w warunkach poważnego kryzysu konstytucyjnego, obok którego nie da się przejść obojętnie.

Trybunał przejęty w noc przed Wszystkich Świętych

W piątek 30 października 2026 r. policja weszła na teren Trybunału Konstytucyjnego na wezwanie sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej, wybranej przez obecny Sejm. Korwin-Piotrowska ogłosiła zawieszenie na miesiąc prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Prezydent, który leciał wtedy do Senegalu, przerwał podróż i wrócił do Warszawy.

Na RBN Nawrocki nazwał tamte wydarzenia sytuacją bez precedensu po 1989 r. Mówił, że polityczną decyzją rządu postanowiono bezprawnie przejąć Trybunał Konstytucyjny, a termin wybrano celowo, wykorzystując jego nieobecność w kraju. Osoby wprowadzone do Trybunału uważają się według prezydenta za sędziów TK, choć zgodnie z prawem nimi nie są, i pod policyjną eskortą przypisują sobie prawo do zawieszania sędziów oraz przejmowania ich obowiązków.

Czytaj również: Zamach stanu na Trybunał Konstytucyjny. Prezydent zawraca samolot i wraca do Polski

Prezydent podkreślił, że jego ocenę podzielają pierwszy prezes Sądu Najwyższego, prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego i prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, a także wielu ekspertów prawa ustrojowego. Najgorsze w całej sprawie jest według niego to, że do politycznej operacji przedmiotowo użyto funkcjonariuszy Policji i Służby Ochrony Państwa. Nawrocki powiedział, że tuż przed posiedzeniem spotkał się z policyjnymi związkami zawodowymi i że policjanci wiedzą, do czego ich wykorzystano.

„Tak nie działają demokraci”. Prezydent wystawił rządowi rachunek

Nawrocki nie ograniczył się do Trybunału. Zarzucił premierowi, że dla urzeczywistnienia „swojej ideologicznej fikcji” niszczy wizerunek Polski za granicą, odstrasza inwestorów i podkopuje społeczne zaufanie. Przypomniał, że ludzie nie mogą dostać się do lekarza, a ceny paliw na stacjach pozostają nie do przyjęcia, choć jego podpis pod ustawą miał je obniżyć. Wskazał też na dług publiczny, który osiąga według niego rekordowe i groźne dla stabilności państwa poziomy.

Gdy dług osiąga rekordowe i zagrażające stabilności państwa poziomy, decyduje się pan premier w przeddzień święta siłowo przejąć niezawisłą instytucję państwa polskiego. Tak nie działają demokraci.

Karol Nawrocki, prezydent RP, posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, 3 listopada 2026 r.

Prezydent odniósł się też do argumentu, którym rząd uzasadnia swoje działania. Przypomniał, że kontrola konstytucyjności prawa, niezależne sądy, prezydenckie weto i parlamentarna odpowiedzialność rządu służą jednej zasadzie: żadna władza nie może być nieograniczona. Praworządności, jak mówił, nie można przywracać metodami, które same rażąco naruszają prawo. Premier w orędziu w sprawie Trybunału z 31 października zapowiadał, że rząd nie cofnie się ani o krok.

Przebaczenie dopiero po wyznaniu winy. Termin: Święto Niepodległości

Prezydent zapowiedział, że nie przejdzie nad sprawą do porządku dziennego i użyje wszystkich prerogatyw oraz mandatu od wyborców, by powstrzymać próbę wywrócenia porządku konstytucyjnego. Zostawił jednak premierowi drogę wyjścia, choć na swoich warunkach.

Miłosierdzie oczywiście każe przebaczać, jestem człowiekiem miłosierdzia, ale przed przebaczeniem, drodzy państwo, trzeba wyznać winy, trzeba też żałować i trzeba cofnąć się z tych obrazków, które za sprawą pana premiera zobaczył cały świat.

Karol Nawrocki, prezydent RP, posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, 3 listopada 2026 r.

Nawrocki wyznaczył też termin. Oczekuje od premiera „opamiętania, naprawy i oddania spraw Polski Polakom” jeszcze przed tygodniem, w którym Polacy będą świętować 11 listopada. Do tego czasu, jak powiedział, Tusk powinien ograniczyć zapędy swojej władzy i zakończyć działania swoich przedstawicieli w budynku Trybunału Konstytucyjnego.

Dopiero po tej części prezydent przeszedł do tematu, dla którego RBN zwołano, czyli bezpieczeństwa i stałej obecności wojsk USA w Polsce. Zaznaczył, że bez bezpieczeństwa wewnętrznego nie ma zewnętrznego, a wiarygodność państwa buduje się latami, choć osłabić ją można w jedną noc. Premier jeszcze przed posiedzeniem zapowiadał, że na Radzie będzie mówił o rosyjskiej aktywności wokół sporu o TK.

Źródła: Kancelaria Prezydenta RP. Opracowanie: Nasza Polska.

Cykl

Tagi

Udostępnij
Najnowsze

Nawrocki wg sondażu IBRiS wygrywa w sporze o Trybunał. Tusk ma duży problem, bo Polacy mu nie uwierzyli

„Trzeba ich pogonić”. Konfederacja chce skrócenia kadencji Sejmu

Sędzia Anna Korwin-Piotrowska, która wezwała policję i przejęła kierowanie Trybunałem. Co o niej wiemy?

Zamach stanu na Trybunał Konstytucyjny. Prezydent zawraca samolot i wraca do Polski

Natasza Geldon -kolejny niewiarygodny świadek w procesie Prezydenta Karola Nawrockiego.

„Nie liczy się pacjent, tylko dobrze rozpisana procedura”. Działaczka Koalicji Obywatelskiej z zarzutem za zakupy „poza procedurą” i ponad 800 tys. zł szkody

Wyciekły taśmy Hołowni. „Następnego dnia wszyscy nasi ludzie wylatują”

Pełczyńska-Nałęcz: Tusk zarządza przemocowo. „Poniżanie, lekceważenie”

Inne kategorie

Czytaj także