Korwin-Piotrowska: „Nie jestem uzurpatorką”. Co przemilczała w Trójce?

5 min. czytania

Filip Dzięciołowski

02 listopada 2026 r.

Anna Korwin-Piotrowska

5 min. czytania

Filip Dzięciołowski

02 listopada 2026 r.

Sędzia Anna Korwin-Piotrowska, która w piątek przy pomocy policji przejęła kierowanie Trybunałem Konstytucyjnym, broni się przed zarzutem uzurpacji i dokonania zamachu stanu. W Programie Trzecim Polskiego Radia przekonywała, że jest prawidłowo wybraną sędzią, a zawieszenie prezesa Bogdana Święczkowskiego tłumaczyła koniecznością uchwalenia budżetu TK. Zapomniała jednak, że prezydent Nawrocki nigdy nie odebrał jej ślubowania, a przepis, na który się powołuje, nie upoważnia jej do odsunięcia prezesa TK.

Korwin-Piotrowska: „Nie jestem uzurpatorką”

Korwin-Piotrowska była w poniedziałek 2 listopada 2026 r. gościem audycji „Bez Uników” w radiowej Trójce. Odpowiadała m.in. na słowa Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego Zbigniewa Kapińskiego, który w Radiu Zet stwierdził, że w Trybunale Konstytucyjnym „zainstalowano uzurpatorów”, a piątkowe działania „noszą cechy zamachu stanu”.

Jestem sędzią Trybunału Konstytucyjnego, prawidłowo wybraną przez Sejm, która złożyła ślubowanie wobec prezydenta. Akurat na mnie to przypadło, że jestem sędzią z najdłuższym stażem w rozumieniu przepisów ustawy o TK. Nie jestem uzurpatorką.

Anna Korwin-Piotrowska, Program Trzeci Polskiego Radia, 2 listopada 2026 r.

Ślubowanie „wobec prezydenta”, którego nie było

Przypomnijmy, że 13 marca 2026 r. Sejm wybrał Korwin-Piotrowską do Trybunału, natomiast prezydent Karol Nawrocki nigdy nie odebrał od niej ślubowania. W świetle konstytucji nie posiada więc prawa do pełnienia funkcji, na którą się tak często powołuje. Swoje zaprzysiężenie złożyła 9 kwietnia 2026 r. w Sejmie, wypowiadając przy tym formułę „wobec prezydenta”, choć głowy państwa nie było na sali. Podkreślmy, że ani prezydent, ani prezes TK Bogdan Święczkowski nie uznają takiej formy. W podobnie kuriozalny sposób swoje ślubowanie złożył niedawno także Maciej Berek, były minister w rządzie Tuska.

Ustawa o statusie sędziów TK wymaga bowiem, aby nowo wybrany sędzia złożył ślubowanie wobec prezydenta. Natomiast ślubowanie bez prezydenta to konstrukcja wymyślona przez obecną większość, czego jednak w polskim prawie nie przewiduje żaden przepis. Co więcej, jak pisaliśmy wcześniej, Korwin-Piotrowska do teraz nie zrzekła się urzędu sędziego Sądu Okręgowego w Opolu. Ministrowi sprawiedliwości przekazała zaś, że jej etat wygasł „milcząco”.

Budżet jako pretekst do odsunięcia prezesa

Korwin-Piotrowska tłumaczyła zawieszenie prezesa Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego sprawami budżetowymi.

To praktycznie ostatni moment, kiedy Zgromadzenie Ogólne sędziów Trybunału może uchwalić budżet na 2027 rok.

Anna Korwin-Piotrowska, Program Trzeci Polskiego Radia, 2 listopada 2026 r.

Według niej nieuchwalenie budżetu „podważa niezależność Trybunału jako sądu konstytucyjnego”. Ciężko jednak uznać spór o projekt budżetu za wiarygodny powód, by w piątkowy wieczór odsuwać prezesa powołanego przez prezydenta i wzywać pod Trybunał policję. To jednak nie koniec absurdów, jeżeli chodzi o jej wypowiedzi w tej sprawie. Do zawieszenia prezesa i wiceprezesa Korwin-Piotrowska powołała się na art. 130 ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych, a do przejęcia kierowania Trybunałem na art. 12 ust. 4 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym.

Ten drugi przepis pozwala sędziemu z najdłuższym stażem zastąpić prezesa tylko wtedy, gdy ten nie może nikogo upoważnić do kierowania Trybunałem. Tymczasem Święczkowski przez cały czas w ostatnich tygodniach urzędował i nie było też przeszkód, aby ewentualnie sam wskazał zastępcę. Konstytucja w art. 194 jasno mówi, że prezesa i wiceprezesa TK powołuje prezydent, a nie premier czy jego ludzie.

Nie wie nawet, jakie jest kworum

To nie koniec sytuacji, które przypominają sceny z filmów Barei. We wtorek 3 listopada w budynku Trybunału ma się odbyć Zgromadzenie Ogólne sędziów TK. Korwin-Piotrowska przyznała, że do podjęcia kolejnych uchwał wymagana jest co najmniej dwie trzecie ogólnej liczby sędziów. Z tym że ona sama nie wie, czy liczyć je od 15, czy od 12 sędziów. Rozstrzygnięcie zostawiła samemu Zgromadzeniu. Czy to jest profesjonalna odpowiedź kogoś na jej stanowisku?

Ja jako zastępująca prezesa tylko przewodniczę obradom.

Anna Korwin-Piotrowska, Program Trzeci Polskiego Radia, 2 listopada 2026 r.

Sędzia, która siłą przejmuje kierowanie konstytucyjnym organem państwa, nie wie więc nawet, ilu sędziów potrzeba, by jego Zgromadzenie Ogólne mogło podjąć ważną uchwałę. To chyba dość dobitny przykład chaosu, jaki w Trybunale wywołały piątkowe działania.

Czy przejęty Trybunał może odsunąć prezydenta?

W ostatnich dniach w mediach pojawiła się również teoria, że kolejnym krokiem po przejęciu Trybunału może być odsunięcie prezydenta Karola Nawrockiego od władzy. Scenariusz ten miałby polegać na tym, że Trybunał stwierdzi przeszkodę w sprawowaniu urzędu przez prezydenta, a jego obowiązki przejmie marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Konstytucja w art. 131 przewiduje, że o takiej przeszkodzie, gdy prezydent sam nie może o niej zawiadomić, rozstrzyga właśnie Trybunał Konstytucyjny na wniosek marszałka Sejmu.

Korwin-Piotrowska została o to zapytana w Trójce. Nie zaprzeczyła wprost, że taki plan istnieje, ale odpowiedziała dość wymijająco. Stwierdziła, że jeśli „istotnie krążą takie informacje wśród pewnej grupy sceny politycznej i jest to obawa”, to „właśnie to pokazuje, jak potrzebny jest niezależny Trybunał Konstytucyjny”.

Prezydent „uderzył we mnie całym ciałem”

Korwin-Piotrowska, podobnie jak większość polityków KO, przedstawia piątkowe wydarzenia w mocno odbiegającej od rzeczywistości wersji. Podczas swojej wizyty w Trójce stwierdziła, że Nawrocki „szedł tak zdecydowanym krokiem, że uderzył we mnie całym ciałem”, i zapowiedziała, że „być może” złoży zawiadomienie do prokuratury. Na krążących po sieci nagraniach widać, że sytuacja wyglądała zupełnie inaczej.

Prezydent wszedł do budynku po konsultacji z Pierwszym Prezesem SN. W opublikowanym później oświadczeniu napisał o „siłowym przejęciu konstytucyjnego organu państwa”. Z jego perspektywy osoby, które zablokowały mu drogę, nie są sędziami Trybunału.

Źródła: Polskie Radio Trójka, Interia. Opracowanie: Nasza Polska.

Cykl

Tagi

Udostępnij
Najnowsze

Mąż Danuty Holeckiej skuty kajdankami przy cmentarzu. Szli na grób syna

Le Pen o przejęciu TK. Sikorski: nie ingerujcie w naszą politykę

Żurek chce ścigać Nawrockiego za wejście do TK. Konstytucja mówi co innego

Nawrocki na Marszu Niepodległości 2026? Nieoficjalnie tak. Trasa i godziny

Zastępcy Żurka składają zawiadomienie do prokuratury w sprawie zamachu stanu w Trybunale Konstytucyjnym

Orbán: Tusk przeprowadził zamach stanu wymierzony we własny naród

Policjanci nie chcą brać udziału w zamachu stanu i piszą do Komendanta Głównego Policji

Orędzie Tuska: zero ustępstw ws. Trybunału Konstytucyjnego, a prezydentowi zarzucił zastraszanie sędziów

Inne kategorie

Czytaj także