Sok z Buraka, profil na Facebooku obserwowany przez 1,1 mln kont, przedstawia się jako witryna społeczno-kulturalna, a jego twórcę Mariusza Kozaka-Zagozdę w latach 2019-2020 wynagradzały równolegle Platforma Obywatelska i warszawski ratusz. Sprawozdania partii złożone Państwowej Komisji Wyborczej, zapisy jego rozmów z mecenasem Romanem Giertychem opublikowane przez TVP Info oraz relacja byłej redaktorki profilu opisują, jak satyryczna strona stała się kanałem politycznego przekazu bez partyjnego logo. W maju 2026 r. profil zniechęcał krakowian do udziału w referendum, w którym odwołano prezydenta Krakowa z Koalicji Obywatelskiej, a z zarządu państwowego Totalizatora Sportowego odwołano menedżera, którego Wirtualna Polska wcześniej opisywała jako udziałowca spółki powiązanej z profilem.

Sok z Buraka w 2026 roku: referendum w Krakowie i pomnik smoleński
Najmocniej profil zaznaczył się w tym roku w Krakowie. 24 maja 2026 r. mieszkańcy odwołali w referendum prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego z Koalicji Obywatelskiej. Frekwencja wyniosła 29,99 proc. przy progu ważności 26,98 proc., za odwołaniem głosowało 171 581 osób, a przeciw 3631. Miszalski zachęcał swoich zwolenników, żeby nie szli do urn. Sąd Okręgowy w Krakowie oddalił protest przeciwko ważności referendum, więc wynik pozostał wiążący.
Jeszcze przed głosowaniem krakowski polityk Łukasz Gibała, jedna z twarzy inicjatywy referendalnej, pytał publicznie, dlaczego warszawski profil tak mocno miesza się w lokalne referendum, i przypominał, że twórca strony pracował wcześniej dla Rafała Trzaskowskiego:
Dzień po referendum kolektyw analityczny Res Futura opublikował analizę „Jak Sok z Buraka odwołał prezydenta Krakowa”. Według jego monitoringu od 26 kwietnia do 24 maja 2026 r. profil opublikował 1619 postów, z czego 145 dotyczyło Krakowa. Między 15 a 22 maja co najmniej osiem razy powtórzył przekaz w rodzaju „zostań w domu”, a najmocniejszy wpis demobilizacyjny z 17 maja zebrał 3659 interakcji. Wśród haseł tej kampanii autorzy odnotowali zdanie najważniejszy głos to ten, którego nie oddasz.
Teza autorów jest przewrotna: wezwania do pozostania w domu miały według nich nie osłabić, lecz zmobilizować zwolenników odwołania, a krakowskie wpisy profilu zbierały średnio o połowę mniej reakcji niż ogólnopolskie. To ocena wydawcy, który sam prowadzi monitoring i sam definiuje wskaźniki. Jego dane nie zostały niezależnie zweryfikowane.
W sierpniu profil znów wywołał oburzenie. Jak opisał 11 sierpnia 2026 r. portal wPolsce24, Sok z Buraka opublikował przeróbkę zdjęcia pomnika upamiętniającego 96 ofiar katastrofy smoleńskiej, na której monument przedstawiono jako sklep sieci Żabka. Z publikacji nie wynika, czy wpis został później usunięty.
Kim jest Mariusz Kozak-Zagozda, twórca Soku z Buraka
Mariusz Kozak-Zagozda to specjalista od marketingu i public relations, którego tygodnik „Sieci” we wrześniu 2019 r. wskazał jako założyciela profilu Sok z Buraka i właściciela domeny wykupionej w 2014 r. Według tej samej publikacji od lutego 2018 r. pracował dla Platformy Obywatelskiej, a od kwietnia 2019 r. także w Urzędzie m.st. Warszawy. Według „Sieci” sam w przesłuchaniach policyjnych twierdził, że od dawna nie ma z profilem nic wspólnego.
Zatrudnienie w ratuszu potwierdził prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. 10 października 2019 r. zapowiedział, że twórca profilu nadal będzie pracował w urzędzie, nazwał go osobą wyjątkowo wykwalifikowaną i zaznaczył, że nie został zatrudniony z powodu prowadzenia strony. Szczegóły umów z miastem i pytania o pieniądze ratusza dla Soku z Buraka opisaliśmy w sierpniu 2026 r.
Kwotę z partyjnej kasy ustaliła w 2021 r. Interia na podstawie dokumentów finansowych Platformy Obywatelskiej przekazanych PKW. W 2020 r. Kozak-Zagozda otrzymał od partii łącznie 104 605 zł, część z Funduszu Eksperckiego i z rachunku subwencji, a w lipcu, miesiącu drugiej tury wyborów prezydenckich, ponad 10,5 tys. zł. Informacje finansowe partii o wydatkach z subwencji w 2020 r. Państwowa Komisja Wyborcza ogłosiła w Monitorze Polskim 14 czerwca 2021 r. Z dokumentów nie wynika, za jakie konkretnie usługi partia płaciła swojemu współpracownikowi.
Zapisy rozmów z Romanem Giertychem opublikowane przez TVP Info
27 marca 2021 r. portal TVP Info opublikował zapisy korespondencji Kozaka-Zagozdy z Romanem Giertychem z lat 2017-2018, a następnego dnia ich drugą część. Według portalu administrator profilu pomagał Giertychowi w autopromocji przed wyborami parlamentarnymi w 2019 r., promował zaprzyjaźnionych z nim polityków i organizował akcje w sieci. Jedna z wymian dotyczyła wezwania Donalda Tuska do prokuratury w Warszawie.
Giertych: Może zainicjuje pan spacer? To wypromowałoby Sok.
Kozak-Zagozda: Taaaaak 🙂Zapis korespondencji Romana Giertycha i Mariusza Kozaka-Zagozdy, opublikowany przez TVP Info 27 marca 2021 r.
W innej wymianie Giertych prosił o opublikowanie listu do ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego pod hasłem, że naziści chcą zamordować rodzinę Tuska. Administrator odpowiedział jednym zdaniem, bez pytania o treść listu.
Giertych: mógłby Pan wrzucić list do Morawieckiego.
Kozak-Zagozda: się robi !!!!!Zapis korespondencji Romana Giertycha i Mariusza Kozaka-Zagozdy, opublikowany przez TVP Info 27 marca 2021 r.
Z tej samej korespondencji wynika metoda dystrybucji: administrator pisał, że codziennie publikuje po kilka materiałów z Giertychem, także z Radosławem Sikorskim, i rozsyła je zaprzyjaźnionym administratorom stron opozycyjnych, żeby umieszczali je u siebie. W drugiej części zapisów TVP Info podało, że Kozak-Zagozda regularnie prosił mecenasa o wsparcie finansowe, a ten go udzielał. W jednej z wiadomości twórca profilu napisał, że bez pomocy Giertycha pewnie już by nie było „Soku”. Sam Kozak-Zagozda przedstawiał wcześniej tę znajomość jako relację klienta z prawnikiem.
Roman Giertych zapowiedział pozew przeciwko portalowi i ocenił publikację jako dowód, że służby nielegalnie podsłuchiwały go w czasie, gdy był adwokatem. Według późniejszych ustaleń OKO.press rozmowy pochodziły z kontroli operacyjnej CBA prowadzonej z użyciem oprogramowania Pegasus, a w śledztwie dotyczącym tej inwigilacji Giertych ma status pokrzywdzonego. Od 2023 r. jest posłem Koalicji Obywatelskiej.
Była redaktorka profilu w TVP Info: posty bez logo Platformy miały większe zasięgi
W materiale TVP Info z 2021 r. wystąpiła kobieta przedstawiona jako była redaktorka Soku z Buraka, bez podania nazwiska. Opowiedziała, że to ona przekonała Kozaka-Zagozdę do postawienia na Platformę, bo partia była silna i miała pieniądze, a grafiki dla ugrupowania powstawały w dwóch wersjach:
Mariusz tworzył tę grafikę, on po prostu tworzył dla Platformy grafikę. Ona była raz brandowana, raz była niebrandowana. No właściwie te niebrandowane, czyli nieoznakowane jako Platforma posty, one były znacznie bardziej nośne.
Rozmówczyni TVP Info przedstawiona jako była redaktorka profilu Sok z Buraka, materiał TVP Info, 2021 r.
Zapytana, czy profil można nazwać zbrojnym ramieniem Platformy Obywatelskiej, odpowiedziała, że po jej rozmowach z twórcą zdecydowanie tak. Wymieniła z nazwiska kilku polityków PO, z którymi według niej kontaktował się administrator, zastrzegając zarazem, że umów, o których mówi, nie widziała. Według jej relacji po krytyce ówczesnego przewodniczącego PO Grzegorza Schetyny za brak programu usunięto ją z grona redaktorów, co sama uznała za dowód wpływu partii na stronę. Dodała, że Kozak-Zagozda był jedynym administratorem profilu, a pozostali mieli uprawnienia redaktorów albo niższe.
Najwięcej oburzenia wzbudziło u niej to, że po ujawnieniu sprawy politycy Platformy w wywiadach zaprzeczali znajomości z twórcą strony. Jako przykład podała pytanie dziennikarza Michała Rachonia do Marcina Kierwińskiego, czy zna Mariusza Zagozdę.
Fundacja Otwarty Dialog prowadziła Sok z Buraka przez osiem miesięcy
31 marca 2021 r., kilka dni po publikacji rozmów, odpowiedzialność za prowadzenie profilu przejęła Fundacja Otwarty Dialog. Zapowiedziała, że satyra pozostanie trzonem strony, ale będzie miała możliwe cywilizowane formy i zostanie zrównoważona treściami edukacyjnymi. Wiceprezes fundacji Marcin Mycielski mówił wtedy portalowi Wirtualnemedia.pl, że profil nigdy nie miał osobowości prawnej, a personaliów dotychczasowego zespołu fundacja nie poda.
19 listopada 2021 r. fundacja wycofała się z prowadzenia profilu. W oświadczeniu napisała, że założyciele strony wbrew kolejnym ustaleniom nadal publikowali na niej treści niezgodne z nową linią redakcyjną, w tym wpisy wprost promujące polityków opozycji. Prowadzenie profilu przez fundację zakończyło się po niespełna ośmiu miesiącach. Fundacja kierowana przez Ludmiłę Kozłowską i Bartosza Kramka dodała, że nie mogła odebrać uprawnień założycielom profilu, którzy odmówili przekazania jej praw do strony na Facebooku. Jako faktycznie kontrolujący profil podmiot wskazała portal Crowd Media należący do spółki Mediana SA. Sok z Buraka odpowiedział, że rozstaje się z fundacją bez urazy, przejmuje stronę i ma już dość podziałów.
Crowd Media, raport DFRLab i wiceprezes Totalizatora Sportowego
Mycielski powiedział później Wirtualnej Polsce, że zarówno przed przejęciem, jak i po wycofaniu się fundacji profil kontrolowały osoby związane z portalem Crowd Media, wydawanym przez spółkę Mediana. 20 listopada 2023 r. Digital Forensic Research Lab, zespół badający dezinformację przy amerykańskim think tanku Atlantic Council, opisał sieć 29 stron na Facebooku, które przed wyborami z 15 października 2023 r. wspierały PO i atakowały PiS. Według raportu strony publikowały te same teksty w tym samym czasie, część przejmowały wprost z Crowd Media, a żadna nie deklarowała swoich powiązań.
19 marca 2024 r. członkiem zarządu Totalizatora Sportowego, spółki Skarbu Państwa nadzorowanej przez Ministerstwo Aktywów Państwowych, został Szymon Gawryszczak. Wirtualna Polska opisała w marcu 2025 r., że w chwili nominacji kontrolował on spółkę Mediana, a Mycielski wskazał go jako osobę odpowiedzialną za powiązania profilu z Crowd Media. Gawryszczak odpowiadał, że funkcję redaktora naczelnego portalu pełnił nominalnie, zajmował się finansami i nie miał wpływu na treści profilu, a współpraca polegała na wymianie części materiałów.
17 kwietnia 2026 r. rada nadzorcza zawiesiła Gawryszczaka po zawiadomieniu Centralnego Biura Antykorupcyjnego dotyczącym jego oświadczenia majątkowego, a 28 maja 2026 r. odwołała go z zarządu. Sprawa, która doprowadziła do odwołania, dotyczy oświadczenia majątkowego, a nie Soku z Buraka. Gawryszczak nazwał ją formalną nieścisłością w liczbie posiadanych akcji jednej ze spółek.
Marcin Kierwiński, mowa nienawiści i zrzuty ekranu z 2020 roku
W październiku 2021 r. ówczesny poseł PO Marcin Kierwiński mówił w Radiu Zet, że walkę z mową nienawiści trzeba zacząć od tych, którzy ją do życia publicznego wprowadzają. Polskie Radio 24 relacjonowało wtedy, że internauci zarzucili mu hipokryzję, przypominając zrzuty ekranu z marca 2020 r., na których wśród osób redagujących profil Sok z Buraka figurowały nazwiska kilku posłów PO, w tym jego. Redakcja nie dotarła do dokumentu, który potwierdzałby autentyczność tych zrzutów. Wypowiedź posła komentował w serwisie X dziennikarz Maciej Stańczyk:
Marcin Kierwiński od 13 grudnia 2023 r. kieruje Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji, a w lipcu 2025 r. ponownie objął urząd ministra spraw wewnętrznych i administracji. 10 czerwca 2026 r. Sejm rozpatrywał złożony przez PiS wniosek o wotum nieufności wobec niego i minister pozostał na stanowisku. Publicznego odniesienia ministra do zrzutów ekranu z 2020 r. redakcja nie znalazła.
Zarzut z 2022 roku, umorzenie i przegrany proces z Samuelem Pereirą
W kwietniu 2022 r. rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie Aleksandra Skrzyniarz potwierdziła, że twórca profilu usłyszał zarzut i 23 lutego 2022 r. został przesłuchany. Zarzut dotyczył pomawiania od 29 kwietnia do 11 września 2018 r. kandydata na prezydenta Warszawy Patryka Jakiego, a prokuratura uznała te działania za zaplanowaną i skoordynowaną akcję w mediach społecznościowych. Podejrzany nie przyznał się do zarzutu i odmówił składania wyjaśnień.
W lutym 2024 r. Patryk Jaki poinformował, że prokuratura umorzyła to postępowanie w połowie stycznia 2024 r., nie dopatrując się znamion przestępstwa, krótko po zmianie kierownictwa Prokuratury Krajowej. Według tej informacji sprawa nie trafiła do sądu, a Mariusz Kozak-Zagozda nie został oskarżony.
Ślad sądowy dotyczy procesu cywilnego. 22 lutego 2024 r. Sąd Okręgowy w Warszawie w sprawie o sygnaturze III C 362/22 nakazał Kozakowi-Zagoździe przeproszenie dziennikarza Samuela Pereiry za grafikę opublikowaną na profilu 3 października 2016 r. z nieprawdziwymi twierdzeniami na jego temat oraz zapłatę 3 tys. zł zadośćuczynienia. Wyrok w dniu ogłoszenia nie był prawomocny.
Co dalej: Kraków, ratusz i pytania bez odpowiedzi
Po referendum w Krakowie i wpisie o pomniku smoleńskim wraca pytanie, kto dziś odpowiada za profil i z czyich pieniędzy jest prowadzony.
7 sierpnia 2026 r. Portal Warszawski złożył w Urzędzie m.st. Warszawy wniosek o informację publiczną o umowy i płatności związane z profilem od 2014 r. Odpowiedzi na najważniejsze pytania w tej sprawie nadal nie przedstawiono publicznie:
- kto administruje profilem dzisiaj, skoro strona nie ujawnia redakcji ani wydawcy i odsyła wyłącznie do serwisu sokzburaka.eu
- czy po 2020 r. Urząd m.st. Warszawy zawierał kolejne umowy z twórcą profilu albo z firmami z nim związanymi
- za jakie usługi Platforma Obywatelska wypłaciła w 2020 r. Mariuszowi Kozakowi-Zagoździe 104 605 zł
- czy minister Marcin Kierwiński miał dostęp do redagowania profilu, jak sugerowały zrzuty ekranu z 2020 r.
- jaką rolę spółka Mediana odgrywała przy profilu w czasie, gdy jej udziałowiec zasiadał w zarządzie Totalizatora Sportowego
Od września 2019 r., gdy padło nazwisko twórcy profilu, ani Platforma Obywatelska, ani warszawski ratusz nie ujawniły, za jakie konkretnie usługi mu płaciły. Strona, której twórca dostawał partyjne przelewy i korespondował z obecnym posłem rządzącej koalicji, a z którą media wiązały menedżera państwowej spółki, nadal publikuje dla ponad miliona odbiorców bez podpisu wydawcy.
Najczęstsze pytania
Kto stoi za profilem Sok z Buraka na Facebooku?
Jako założyciela profilu Sok z Buraka tygodnik „Sieci” wskazał w 2019 r. Mariusza Kozaka-Zagozdę, specjalistę od marketingu współpracującego z Platformą Obywatelską i warszawskim ratuszem. W 2021 r. przez osiem miesięcy profil prowadziła Fundacja Otwarty Dialog. Jej wiceprezes Marcin Mycielski mówił, że przed i po tym okresie stronę kontrolowały osoby związane z portalem Crowd Media.
Ile Platforma Obywatelska zapłaciła twórcy Soku z Buraka?
Mariusz Kozak-Zagozda otrzymał od Platformy Obywatelskiej w 2020 r. łącznie 104 605 zł, w tym ponad 10,5 tys. zł w lipcu, w miesiącu drugiej tury wyborów prezydenckich. Kwoty ustaliła Interia na podstawie dokumentów finansowych partii złożonych Państwowej Komisji Wyborczej. Dokumenty nie wskazują, za jakie usługi partia płaciła.
Czy twórca Soku z Buraka został skazany?
Twórca Soku z Buraka nie został skazany w sprawie karnej. Zarzut pomawiania Patryka Jakiego z 2022 r. prokuratura umorzyła w styczniu 2024 r., jak poinformował sam Jaki. W sprawie cywilnej Sąd Okręgowy w Warszawie 22 lutego 2024 r. nakazał mu przeproszenie Samuela Pereiry i zapłatę 3 tys. zł, wyrokiem nieprawomocnym w dniu ogłoszenia.
Co łączy Romana Giertycha z Sokiem z Buraka?
Roman Giertych prowadził w latach 2017-2018 korespondencję z twórcą Soku z Buraka, którą w marcu 2021 r. opublikowało TVP Info. Według portalu mecenas podsuwał tematy i akcje, a administrator prosił go o wsparcie finansowe. Giertych zapowiedział pozew i wskazał, że materiał pochodził z nielegalnego podsłuchu, później łączonego z Pegasusem.
Jaką rolę odegrał Sok z Buraka w referendum w Krakowie?
Przed referendum z 24 maja 2026 r., w którym odwołano prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego, Sok z Buraka zniechęcał do udziału w głosowaniu hasłami w rodzaju „zostań w domu”. Według analizy Res Futura w ostatnim miesiącu kampanii profil opublikował 145 wpisów o Krakowie. Autorzy uznali, że ta kampania zmobilizowała zwolenników odwołania, ale ich dane nie zostały niezależnie zweryfikowane.



