Stała baza wojsk amerykańskich w Polsce może stać się faktem szybciej, niż wielu zakładało. Prezydent Karol Nawrocki w wywiadzie dla Polsat News przyznał, że „bardzo liczy” na to, że decyzja w tej sprawie zapadnie jeszcze w tym roku. Jednocześnie nie ukrywał, że po jego pierwszym spotkaniu z Donaldem Trumpem sprawy nie poszły tak, jak należy. Podkreślił również, że w polskim zespole przygotowującym rozmowy z Amerykanami zabrakło przedstawiciela Pałacu Prezydenckiego, choć to właśnie jego relacje z Trumpem popchnęły temat do przodu.
Co Nawrocki powiedział o stałej bazie USA?
Prezydent Karol Nawrocki w czwartek 15 października odniósł się do sprawy budowy stałej bazy wojsk amerykańskich na terenie Polski. Pytany o termin decyzji w tej sprawie, odpowiedział, że „bardzo liczy”, iż zapadnie ona jeszcze w 2026 r. Przyznał przy tym, że po jego pierwszym spotkaniu z Donaldem Trumpem we wrześniu 2025 r. formalne prace „nie postępowały tak, jak powinny”.
Przyznał, że sytuacja zaczęła się nieco poprawiać dopiero po rozmowach z ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Nawrocki ujawnił też, że wspólnie z szefem MON uzgodnili, że stała obecność amerykańskich żołnierzy jest „wspólnym celem” prezydenta i rządu.
Prezydent wskazał jednak na pewien problem. Mówił o tym, że w polskim zespole, który przygotowuje rozmowy ze stroną amerykańską, nie ma dziś przedstawiciela jego kancelarii. Nawrocki ocenił to jako „niedobre rozwiązanie”, chociaż prace już trwają i „radzimy sobie z tą materią”.
Co obiecał Donald Trump?
Temat stałej bazy nabrał tempa we wrześniu br. 16 września Nawrocki ogłosił, że Polska jest „w przededniu realizacji decyzji Donalda Trumpa o stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce”. Dzień później Trump opublikował wpis na platformie Truth Social, w którym wprost przypisał zasługi polskiemu prezydentowi.
„Dzięki odważnemu przywództwu mojego przyjaciela, Karola Nawrockiego, Prezydenta Polski, czynione są znaczne postępy w kierunku utworzenia bazy US Army w Polsce. Jeśli tak się stanie, lokalizacja zostanie wkrótce ogłoszona”
– Donald Trump, prezydent USA, wpis na Truth Social, 17 września 2026 r.
Szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz przekonywał na początku października, że Biały Dom dał w tej sprawie „zielone światło”. Jak jednak zaznaczył, potrzebne są jeszcze działania Pentagonu, polskiego MON i armii. Z kolei 13 października Trump, pytany przez dziennikarzy przed Białym Domem, odpowiedział krótko: „Oni chcą zbudować bazę. Zobaczymy. Oni za nią zapłacą”.
Kiedy może zapaść decyzja?
Formalnie decyzja należy do Amerykanów. W USA trwa obecnie sześciomiesięczny przegląd obecności wojskowej w Europie, który ma się zakończyć pod koniec roku. Wiceminister obrony narodowej Magdalena Sobkowiak-Czarnecka zapowiada, że decyzji w sprawie bazy można się spodziewać dopiero po zakończeniu tego przeglądu, czyli w listopadzie lub grudniu.
Według informacji MON przekazanych wcześniej w Polsce na stałe miałoby stacjonować ok. 5 tys. amerykańskich żołnierzy. Resort szacował koszt budowy infrastruktury po polskiej stronie na 15-17 mld zł, a jej ukończenie wstępnie zaplanowano na 2030 r. Oficjalnie lokalizacji nie podano. W mediach najczęściej wymienia się Dolny Śląsk, w tym okolice Wrocławia i Oleśnicy, a także Wielkopolskę i Pomorze. Sobkowiak-Czarnecka potwierdziła, że Amerykanie oglądali już potencjalne miejsca pod bazę. Dziś amerykańscy żołnierze stacjonują w Polsce głównie rotacyjnie. W Poznaniu działa wysunięte dowództwo V Korpusu. Stała baza zmieniłaby przede wszystkim charakter obecności wojsk USA w naszym kraju.




