Rosja przeprowadziła jeden z najsilniejszych ataków na Ukrainę na przestrzeni ostatnich tygodni. W nocy z 13 na 14 października w ukraińską energetykę uderzyło 39 rakiet balistycznych i ponad 120 dronów. Bez prądu zostało co najmniej 600 tys. osób. Potwierdzono, że są również ofiary śmiertelne i ranni. Atak nastąpił mimo ogłoszonego przez Donalda Trumpa zawieszenia uderzeń w energetykę. Moskwa wyraźnie chce zniszczyć ukraińską infrastrukturę zanim rozpocznie się zima.
Jakie obiekty i gdzie zaatakowała Rosja?
Celem nocnego ataku Rosji była przede wszystkim infrastruktura energetyczna i krytyczna w Kijowie, obwodzie kijowskim i Charkowie. Rosjanie wystrzelili 39 pocisków balistycznych oraz ponad 120 dronów uderzeniowych. Ukraińska obrona powietrzna zdołała zestrzelić tylko cztery z rakiet balistycznych.
Ukraińskie władze poinformowały o poważnych uszkodzeniach 26 obiektów systemu elektroenergetycznego oraz czterech obiektów naftowo-gazowych. Ukraińska kolej zgłosiła uderzenia w jej infrastrukturę w kilku obwodach, m.in. charkowskim, kijowskim, winnickim, chmielnickim i tarnopolskim.
Prezydent Wołodymyr Zełenski przekazał, że w wyniku ataku są zabici i ranni, a bez prądu zostało co najmniej 600 tys. osób.
Dlaczego Rosja uderza w energetykę?
Obecna strategia Kremla ma wielopoziomowe podłoże. Przede wszystkim wojska Rosji od dłuższego czasu nie są w stanie przełamać ukraińskiego frontu, więc skupia się na atakowaniu tamtejszej energetyki. Chodzi przede wszystkim o to, aby doprowadzić jeszcze przed zimą do katastrofy humanitarnej, która ma złamać ukraiński opór. Już wcześniej Rosjanie uderzali m.in. w elektrociepłownie w Kijowie i Charkowie. Zełenski skarżył się, że Ukraina nie dostała ostrzeżenia od partnerów przed atakiem balistycznym na kijowską elektrociepłownię.
Rosyjskie ministerstwo obrony nie ukrywa natomiast swoich zamiarów. OKO.press przekazało, że Moskwa zapowiada, że jej ataki może zatrzymać tylko „zwycięstwo”, czyli zajęcie czterech ukraińskich obwodów i zmiana władz w Kijowie na prorosyjskie.
Jak zareagował Zełenski?
Ukraiński prezydent podkreśla, że atak nastąpił mimo ogłoszonego niedawno przez Donalda Trumpa zawieszenia uderzeń w infrastrukturę energetyczną. Jego zdaniem Kreml w ten sposób pokazuje swój lekceważący stosunek wobec amerykańskiego prezydenta.
„Rosja nie uważa oświadczeń prezydenta USA za wiążące”
– Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy
Zełenski wezwał Waszyngton do nałożenia kolejnych sankcji na Rosję i domaga się przekazania Ukrainie kolejnych pocisków do systemów Patriot. Na końcu swojego wpisu na X zacytował Ronalda Reagana: „Pokój może nadejść tylko poprzez siłę”.
Co to oznacza dla Polski?
Wojna za naszą wschodnią granicą coraz mocniej odbija się na polskim bezpieczeństwie. Szef MSZ Radosław Sikorski mówił niedawno, że Polska powinna rozważyć pomoc w zestrzeliwaniu rosyjskich dronów nad Ukrainą. Decyzja w tej sprawie zależy jednak od NATO. Z ujawnionych informacji wiemy, że sojusz przygotowuje plan wzmocnienia obrony wschodniej flanki z użyciem dronów i sztucznej inteligencji.
Warto wspomnieć, że Sikorski odniósł się w środę do tematu wojny we wpisie na X, który jest skierowany do Elona Muska, właściciela systemu Starlink, z którego korzysta ukraińska armia.
„Hej, wielkoludzie, czy znowu grasz politycznie swoimi produktami? Jako Twoi europejscy klienci, obserwujemy Cię”
– Radosław Sikorski, szef MSZ, na X




