Pawilon – małe Westerplatte pana Kazimierza. Jak wygląda „państwo prawa”

4 min. czytania

Redakcja

21 stycznia 2014 r.

Pan Kazimierz Czajkowski przed swoim pawilonem w Warszawie

4 min. czytania

Redakcja

21 stycznia 2014 r.

Pawilon pana Kazimierza na warszawskiej Ochocie stał się na łamach „Naszej Polski” symbolem tego, jak w praktyce działa „państwo prawa”. Kazimierz Czajkowski, emeryt, zbudował go z żoną za własne pieniądze w 1973 r., a od 1975 r. spółdzielnia mieszkaniowa domaga się oddania kluczy i próbuje przez komornika wysiedlić z budynku jego syna, który prowadzi tam sklep z farbami. Ewa Tylus opisuje stan sprawy na początku 2014 r., gdy pełnomocnik rodziny czekał na rozprawę apelacyjną w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Wyjaśnia, dlaczego przy przejęciu prawa użytkowania wieczystego działki do aktu notarialnego nie wpisano pawilonu, przywołuje art. 235 Kodeksu cywilnego i decyzję warszawskiego urzędu z 1977 r., która uznawała pana Kazimierza za bezspornego posiadacza budynku. W tej samej sprawie zapadło już siedem wyroków, korzystnych i niekorzystnych. Tekst jest kolejnym odcinkiem historii, którą redakcja śledziła przez lata.

Jak w Polsce działa „Państwo prawa”

Spór o pawilon pana Kazimierza

Trwa spór o pawilon pana Kazimierza, emeryta z Warszawy. Budynek chce zburzyć spółdzielnia mieszkaniowa, ponieważ stoi on na placu, którym zarządza. Pan Kazimierz nie poddaje się, broniąc swej własności. Pan Kazimierz Czajkowski, który od lat 70. walczy o prawa do swojego pawilonu, czeka na wyznaczenie terminu rozprawy apelacyjnej w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Jego pełnomocnik zaskarżył ostatni wyrok Sądu Rejonowego w Warszawie, ponieważ sędzia oddalił powództwo państwa Czajkowskich przeciwko Miastu Stołecznemu Warszawa.

Sprawa pana Kazimierza była opisywana wielokrotnie na łamach „Naszej Polski”. Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa „Ochota” chce zburzyć pawilon stojący na terenie, którym zarządza, wybudowany za pieniądze pana Kazimierza i jego żony, oraz próbuje (poprzez komornika) wysiedlić z budynku ich syna. Syn, Robert, który prowadzi działalność sprzedając farby w pawilonie, także walczy w sądzie o cofnięcie sądowej decyzji o jego wysiedleniu.

Działka miasta, budynek pana Kazimierza

Miasto Stołeczne Warszawa jest właścicielem całej dużej działki, na której znajduje się pawilon, ale nie ma praw do budynku. Działkę miasto oddało w użytkowanie wieczyste poprzednio działającej spółdzielni (przy ul. Krasińskiego 16). Z akt sprawy wynika, iż wówczas, gdy WSM „Ochota” przejęła od Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej przy ul. Krasińskiego 16 prawo użytkowania wieczystego działki, na którym stały blok mieszkalny oraz pawilon, do aktu notarialnego nie wpisano pawilonu. Dokumenty potwierdzają także, że budynek został wybudowany legalnie w 1973 r.

Siedem wyroków w jednej sprawie

Sprawa o pawilon ma długą i bogatą historię przed wymiarem sprawiedliwości. Pozwy były wnoszone nie tylko ze strony pana Kazimierza, ale także jego syna, spółdzielnię oraz WSO Zakład Detalu (1975 r.). Zapadały odmienne wyroki. Dawid Zarębski, pełnomocnik państwa Czajkowskich, tłumaczy, że ustanowienie użytkowania wieczystego gruntu zabudowanego następuje wraz z zawarciem umowy sprzedaży budynków i wszystkich urządzeń położonych na tym gruncie. Natomiast w tym wypadku obecność pawilonu na działce została pominięta. Art.

235. par. 1. kodeksu cywilnego stanowi, że budynki nabyte przez użytkownika wieczystego stanowią jego własność, o ile nabył je zgodnie z właściwymi przepisami przy zawarciu umowy o oddanie gruntu w użytkowanie wieczyste. Tymczasem w przypadku spółdzielni i budynku pana Kazimierza przejęcie wygląda na samowolne. Od 1975 r. WSM Ochota domaga się od pana Kazimierza oddania kluczy do budynku, a on płaci czynsz spółdzielni od 1974 r., ponieważ tak zadecydował sąd. 10 stycznia 1974 r. WSM Ochota podpisała z WSO Zakład Detalu umowę najmu lokalu użytkowego (stanowiącego własność pana Kazimierza).

Natomiast w tejże umowie wpisano mylnie, że budynek stanowi własność WSM Ochota. Pan Czajkowski oświadczył, że składa skargę na działanie wymiaru sprawiedliwości do prokuratora generalnego. Wyroki, które zapadały w sądach i które dotyczyły budynku wybudowanego przez pana Kazimierza, były różne – korzystne i niekorzystne dla niego. W jednym z nich sąd w uzasadnieniu wskazał, iż bezspornym posiadaczem budynku jest Kazimierz Czajkowski, który pawilon wybudował z własnych środków. To samo wskazał Urząd Miasta Stołecznego Warszawy (w decyzji ostatecznej z dnia 26 marca 1977 r.), podając fragment uzasadnienia sądu za dowód. Łącznie w sądach w tej samej sprawie zapadło 7 wyroków.

Ewa Tylus

Ciąg dalszy sprawy: Skandal! Wyznaczono termin eksmisji z pawilonu dla pana Kazimierza

 


ⓘ Informacja o publikacji
Artykuł Ewy Tylus pt. „Pawilon – małe Westerplatte pana Kazimierza” ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika „Nasza Polska” nr 4 (951) z dnia 21 stycznia 2014 roku, s. 18. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone – Ewa Tylus / „Nasza Polska”. Zdjęcie: archiwum autorki, archiwum „Nasza Polska”, skan wydania nr 4 (951)/2014, s. 18.

Napisane przez

Cykl

Tagi

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

Milionowe straty i przepłacone remonty – porażający audyt w Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej

Pożegnanie pani Darii z Leszczydołu-Nowin. Ksiądz wspomniał o modlitwie za nożownika

Były żołnierz WOT Mateusz Ritter zatrzymany na oczach widzów. Żandarmeria wyważyła drzwi podczas transmisji na TikToku

Burmistrz Sanoka Tomasz Matuszewski zatrzymany przez CBA

Międzynarodowa grupa przestępcza rozbita – Polacy, Rosjanie i Ukrainiec aresztowani

Student z Ukrainy chciał zabić w „krwawy piątek”. Został aresztowany na 3 miesiące.

Balcerowicz: hejt na Ukrainę to podłość lub głupota. Nie można już pytać o UPA i rolnictwo?

Wojna z Rosją w ciągu 5 miesięcy? Wójt Gdowa Zbigniew Wojas, teść szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza, potwierdza to naszej redakcji

Inne kategorie

Czytaj także