Szkoła katolicka w państwie, które katolickie nie jest: jak ją prowadzić i czemu ma służyć? 18 stycznia 2014 r. w podwarszawskim Józefowie odbyła się piąta Konferencja Edukacji Klasycznej i Katolickiej, zorganizowana przez Gimnazjum i Liceum im. św. Tomasza z Akwinu. Jej motywem przewodnim było „Ratio studiorum”, czyli zasady szkół jezuickich spisane pod koniec XVI wieku. Paweł Siergiejczyk relacjonuje wystąpienia ks. Johna Jenkinsa i ks. Karola Stehlina z Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X oraz dyrektorów szkół z Wielkiej Brytanii i Niemiec. Opisuje też jezuickie jasełka kaliskie z XVI wieku w wykonaniu uczniów z Józefowa. Ramy działania szkół niepublicznych w Polsce wyznacza ustawa o systemie oświaty. Autor relacjonuje konferencję jako jej uczestnik, cytuje prelegentów i opisuje praktykę szkół, w których młodzież kształtuje się w tradycyjnym duchu katolickim. Dużo miejsca poświęca roli nauczyciela jako mistrza i wzoru dla uczniów.
Konferencja Edukacji Klasycznej i Katolickiej w Józefowie
Jak prowadzić katolicką szkołę w niekatolickim państwie? Czemu ma służyć katolicka edukacja w czasach powszechnej laicyzacji? Na te i wiele innych pytań starali się odpowiedzieć uczestnicy piątej już Konferencji Edukacji Klasycznej i Katolickiej, która odbyła się 18 stycznia w podwarszawskim Józefowie. Organizatorem spotkania było tamtejsze Gimnazjum i Liceum im. św. Tomasza z Akwinu, które od kilku lat swoją bogatą ofertę edukacyjno-wychowawczą uzupełnia poważną refleksją nad stanem współczesnej oświaty i środkami służącymi jej naprawie. W tym celu organizowane są coroczne konferencje z udziałem wielu zagranicznych gości, przede wszystkim duchownych zaangażowanych w działalność edukacyjną.
„Ratio studiorum” i cel szkoły katolickiej
Motywem przewodnim ostatniego spotkania było „Ratio studiorum” – zasady szkół prowadzonych przez zakon jezuitów, skodyfikowane pod koniec XVI wieku w ogniu walki Kościoła z reformacją. Konieczność stworzenia takiego dokumentu także w naszych czasach podkreślił ks. John Jenkins z Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X, zwracając uwagę, że w obecnym systemie zalecenia ministerstwa edukacji zmieniają się niemal co roku, co powoduje ciągłe obniżanie standardów nauczania i nie gwarantuje dobrej edukacji. Ponadto wiele z tych zaleceń kłóci się z zasadami moralności katolickiej.
Zasadnicza różnica pomiędzy szkołą katolicką i niekatolicką polega na określeniu celu, któremu podporządkowana jest edukacja. W szkole katolickiej tym celem jest osiągnięcie zbawienia. Dlatego na pytanie, czego musi nauczać katolicka szkoła, ks. Jenkins odpowiedział, że nie tylko katechezy, ale wszystkich przedmiotów, bo cała istota ludzka musi zostać prawidłowo ukształtowana. W tym celu konieczna jest odpowiednia hierarchia przedmiotów szkolnych i proporcje w ich nauczaniu. Każdy nauczyciel musi obiektywnie ocenić, jakie miejsce w tej hierarchii zajmuje jego przedmiot, bo nie może to zależeć od osobistych upodobań lub skali trudności. Rezultatem takich nieobiektywnych sądów jest np. współczesna tendencja do pomniejszania roli matematyki.
Nauczyciel jako mistrz
Do jezuickich metod edukacyjnych nawiązał także ks. Karol Stehlin, podkreślając, że do uporządkowania wiedzy uczeń koniecznie potrzebuje mistrza. Do takiej roli powinien aspirować każdy nauczyciel, nie może on być jednak tylko suchym dawcą wiedzy, lecz przede wszystkim wzorem do naśladowania dla uczniów. Zgodnie z zasadą św. Ignacego Loyoli, założyciela zakonu jezuitów, wszystko musi być czynione „ad maiorem” – coraz lepiej, coraz więcej, coraz skuteczniej. Każde potknięcie, pomyłka czy nieprawidłowość nie jest ostateczną porażką, ale okazją do naprawy, do refleksji, do powtórnego, skutecznego działania.
Szkoły Bractwa św. Piusa X w Anglii i Niemczech
Jak w praktyce może wyglądać realizacja tych zasad, pokazały wystąpienia dyrektorów dwóch z ponad setki szkół, jakie Bractwo św. Piusa X prowadzi na całym świecie. Ks. Patrick Summers przedstawił męską szkołę świętego Michała w Newburry w Wielkiej Brytanii, a siostra Michaela Metz – żeńskie gimnazjum św. Teresy w niemieckim Schönenbergu. Obie placówki, istniejące od 22 lat, łączy szczególna rola modlitwy oraz Mszy świętej w rycie trydenckim w wychowaniu uczniów, a także dbanie o to, by młodzież miała cały czas wypełniony pożytecznymi zajęciami, bo nuda jest znakomitym narzędziem diabła.
W placówce brytyjskiej są więc zajęcia sportowe, wojskowe, a także prowadzenie szkolnej hodowli zwierząt i ogrodu warzywnego, natomiast w szkole niemieckiej – wspólne zajęcia muzyczne, teatralne, plastyczne, literackie, jak również szkolna gastronomia i pracownia krawiecka. Obie szkoły, w których kształtuje się młodych ludzi w tradycyjnym duchu katolickim i w zgodzie z ich naturalnymi rolami płciowymi, ściśle współpracują z Gimnazjum i Liceum im. św. Tomasza z Akwinu.
Jasełka kaliskie w wykonaniu uczniów
Na zakończenie konferencji uczniowie z Józefowa przedstawili nowy spektakl szkolnego teatru „Yorick” – jezuickie jasełka kaliskie z XVI wieku pt. „Dialogus in Natali Domini”. W tej niełatwej, bo napisanej staropolskim językiem sztuce wzięli udział zarówno uczniowie pierwszej klasy gimnazjum, jak i doświadczeni aktorzy z klasy maturalnej. Sceniczny egzamin świetnie zdali zarówno jedni, jak i drudzy!
Paweł Siergiejczyk
W tym samym numerze: Gender – walka trwa. Felieton prof. Piotra Jaroszyńskiego
ⓘ Informacja o publikacji
Artykuł Pawła Siergiejczyka pt. „O dobrą, katolicką szkołę!” ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika „Nasza Polska” nr 5 (952) z dnia 28 stycznia 2014 roku, s. 16. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone – Paweł Siergiejczyk / „Nasza Polska”. Zdjęcie: z archiwum autora, skan wydania „Nasza Polska” nr 5 (952)/2014, s. 16.



