Soczi jak twierdza. Co Putin zrobił, by igrzyska 2014 się udały

6 min. czytania

Redakcja

28 stycznia 2014 r.

Soczi przed igrzyskami 2014, panorama miasta widziana od strony Morza Czarnego

6 min. czytania

Redakcja

28 stycznia 2014 r.

Soczi 2014 miało być pokazem rosyjskiej potęgi, tymczasem na kilka tygodni przed otwarciem igrzysk mówi się głównie o zamachach. Po grudniowych atakach w Wołgogradzie islamscy terroryści z ugrupowania Ansar al-Sunna grożą, że zimowe igrzyska olimpijskie 2014 staną się celem kolejnych ataków. Michał Soska opisuje, jak Władimir Putin zamienia kurort nad Morzem Czarnym w twierdzę: blokada miasta na czas zawodów, nowe uprawnienia FSB, kontrola internetu i elektronicznych płatności. Przytacza głosy krytyków, którzy obawiają się wzmocnienia państwa policyjnego, i wyjaśnia, dlaczego igrzyska olimpijskie w Soczi mają dla Kremla znaczenie strategiczne, a nie tylko sportowe. Igrzyska potrwają od 7 do 23 lutego, paraolimpiada od 7 do 16 marca. Autor porównuje olimpijskie inwestycje do budowy Petersburga i Kolei Transsyberyjskiej i wyjaśnia, co dla Putina oznaczałby sukces, a co porażka igrzysk.

Islamiści grożą terrorem, Putin dokreca śrubę

Zamachy w Wołgogradzie i groźby wobec Soczi 2014

Podczas grudniowych zamachów terrorystycznych w Wołgogradzie zginęły 34 osoby, 100 kolejnych zostało rannych. Do zamachów w styczniu przyznali się islamscy terroryści z ugrupowania Ansar al-Sunna. Celem umieszczonego w Internecie filmu, pokazującego przygotowania do zamachu, jest zasianie paniki i strachu w Europie przez zimowymi igrzyskami w Soczi. Choć Piatigorsk i Wołgograd, gdzie miały miejsce grudniowe zamachy, oddalone są od Soczi o prawie 300 i 700 km, to islamscy terroryści od dawna zapowiadają, że ich celem staną się zimowe igrzyska olimpijskie, które odbędą się w położonym niedaleko Północnego Kaukazu – najbardziej zapalnego regionu w Rosji – Soczi.

W nagraniu islamscy terroryści grożą prezydentowi Putinowi, że jeśli nie odwoła olimpiady, „zrobią mu prezent za niewinną krew muzułmanów przelewaną na całym świecie – w Afganistanie, Somalii, Syrii”. Terroryści grożą także europejskim turystom, dla których też mają mieć „prezent”. Takie zapowiedzi łatwo mogą nakręcić spiralę strachu wśród zachodnich społeczeństw i rządów. Także informacje rosyjskiej „Komsomolskiej Prawdy” nie łagodzą obaw przed dalszymi zamachami: według tej gazety, podczas grudniowych zamachów zginęło dwóch zamachowców-samobójców, był jednak jeszcze trzeci, który udać miał się do Moskwy.

Radykalne arabsko-kurdyjskie sunnickie ugrupowanie Ansar al-Sunna przyznało się w przeszłości do wielu zamachów terrorystycznych w Iraku, w których zginęło kilkadziesiąt osób, a setki zostały ranne. Działa głównie w Iraku – uznając konflikt w tym kraju za świętą wojnę – i składa się z różnych grup, obok sunnickich ekstremistów także z radykalnych Kurdów i arabskich internacjonalistów. Jak widać, teraz przeniosło swe działania także w rejon Północnego Kaukazu i tzw. miękkiego podbrzusza Rosji, wykorzystując jako doskonałą okazję do medialnego nagłośnienia i zasiania paniki igrzyska w Soczi.

Ale także miejscowi islamscy fanatycy już od wielu miesięcy zapowiadają, że zamachami terrorystycznymi będą starali się uniemożliwić przeprowadzenie olimpiady w Rosji.

Nowe uprawnienia FSB przed igrzyskami

Tymczasem Rosja stara się uczynić wszystko, by nie dopuścić do żadnej wpadki. Władimir Putin przekształca Soczi w twierdzę. Od 7 stycznia obowiązują nadzwyczajne środki bezpieczeństwa, zarządzone przez prezydenta. Na czas igrzysk olimpijskich (7-23 lutego) i paraolimpijskich (7-16 marca) obowiązywać będzie blokada miasta. Duma zwiększa uprawnienia służb wywiadowczych FSB: łatwiejsze staną się kontrole i przeszukania, zwiększona zostanie możliwość obserwacji, gromadzenia danych i kontroli elektronicznych transakcji płatniczych.

Mówiąc ogólnie, zwiększy się kontrola obywateli w Internecie – Rosja podąża najwyraźniej śladami USA, których olbrzymie operacje inwigilacji własnych obywateli ujawnił całkiem niedawno Edward Snowden – przebywający na podstawie azylu tymczasowego w Rosji. Kontrolowane i archiwizowane mają być aktywności na portalach społecznościowych i aukcyjnych, maile i inne formy kontaktów społecznych w przestrzeni wirtualnej. Oczywiście nie brakuje też oburzonych takim kierunkiem działań „obrońców praw człowieka”, którzy są przekonani, że i bez tych zmian istniały wystarczające środki prawne do obrony przed terroryzmem, a wprowadzone teraz regulacje nie będą bynajmniej służyły walce z terrorem, będą za to wzmacniać rosyjskie państwo policyjne i umożliwiać inwigilację zwykłych obywateli i kontrolę ich „prawomyślności”.

Nikołaj Swanidze – dziennikarz i profesor, kierownik katedry mediów masowych Rosyjskiego Państwowego Uniwersytetu Humanistycznego i członek prezydenckiej Izby Społecznej – ostrzega, iż rozszerzenie kompetencji FSB spowoduje naruszanie praw obywatelskich oraz zwiększy korupcję przy okazji kontroli czy rewizji. Natomiast eksperci biznesowi uważają, że zwiększenie kontroli internetowych transakcji płatniczych uderzy przede wszystkim w drobnych przedsiębiorców. Oczywiście takie ryzyko istnieje. W sytuacji faktycznego zagrożenia terroryzmem należałoby jednak zwrócić większą uwagę na zapewnienie bezpieczeństwa publicznego, zarówno samym obywatelom, jak i licznym gościom zagranicznym, niż na potencjalną możliwość naruszenia swobód obywatelskich.

Przeczytaj również: Pełzający Anschluss. Po co Rosji potrzebny jest Krym?

Zwłaszcza, że sami Rosjanie będą zasadniczo skłonni zgodzić się na zwiększenie ingerencji władzy państwowej w życie codzienne, aby tylko zapewnić większe bezpieczeństwo. Nowe uprawnienia umożliwią np. Federalnym Służbom Bezpieczeństwa przeprowadzenie kontroli pojazdów i obywateli, łącznie z bagażem – do tej pory uczynić mogła to tylko policja. Ewentualna możliwość powiększenia się sfery korupcji jest jednak bardzo małym skutkiem ubocznym, w porównaniu do zwiększenia bezpieczeństwa na ulicach i budynkach użyteczności publicznej. Podwyższone zostają także sankcje w paragrafach kodeksu karnego, dotyczących terroryzmu, i rozszerzone zostaje samo pojęcie terroryzmu.

Władimir Putin, który przed igrzyskami w Soczi 2014 zaostrzył środki bezpieczeństwa
Władimir Putin. Fot. archiwum „Nasza Polska”

Putin robi wszystko, by przygotowania do igrzysk przebiegały bez zakłóceń

Olimpiada w Soczi ma dla Rosji znaczenie strategiczne. Jest okazją do pokazania się światu jako państwo nowoczesne, bogate, silne i bezpieczne. To wielkie wydarzenie, nie tyle sportowe, co propagandowe. Dokonane inwestycje, budowy nowych obiektów sportowych, komunikacyjnych i turystycznych, odbywały się nie tylko na wielką skalę – one odbywały się na skalę niewyobrażalną dla przeciętnego Środkowo-Europejczyka, z rozmachem tak charakterystycznym dla państwa o aspiracjach do bycia przynajmniej jednym z kilku globalnych supermocarstw.

Zimowe igrzyska w Soczi są najdroższymi igrzyskami w historii. Inwestycje były olbrzymie, wybudowano nowe dworce, stadiony i obiekty sportowe, drogi, lotnisko, hotele, skocznie, wyciągi i trasy narciarskie, a nawet (w dotychczasowej górskiej wiosce Krasnaja Poljana) wierną kopię dawnego austriackiego kurortu Karlsbad (Karlowe Wary). Soczi to zarówno zademonstrowanie siły i bogactwa na zewnątrz, jak i gotowości i zdecydowania Rosji, by zapewnić swoje panowanie na niestabilnych krańcach imperium. Pod tym względem olimpiada w Soczi porównywana być może do takich gigantycznych i kontrowersyjnych w przeszłości inwestycji, jak budowa od podstaw Sanki Petersburga czy stworzenie Kolei Transsyberyjskiej, łączącej położony na południowo-wschodnim krańcu Rosji Władywostok ze stolicą.

Nowoczesna hala sportowa zbudowana w Soczi na zimowe igrzyska olimpijskie 2014
Jeden z obiektów olimpijskich w Soczi. Fot. archiwum „Nasza Polska”

Zimowe igrzyska olimpijskie 2014 jako cel strategiczny Kremla

I z tego względu Putin uczyni wszystko, co w rosyjskiej mocy, by igrzyska się udały. Mimo niezadowolenia Zachodu z ustaw antygejowskich i (nieudolnych) prób bojkotu olimpiady w imieniu obrony „praw człowieka” i „tolerancji”; mimo zagrożenia terroryzmem i zamachami – celem strategicznym Kremla jest pokazanie światu wspaniałych, ogromnych, niezakłóconych i bezpiecznych igrzysk. Jeśli to się uda, będzie to kolejne, wielkie zwycięstwo Putina. Jeśli nie – wielka prestiżowa klęska Rosji.

Michał Soska

W tym samym numerze: Edward Snowden – szpieg rosyjski? Czego Amerykanie nie potrafili udowodnić

 


ⓘ Informacja o publikacji
Artykuł Michała Soski pt. „Soczi jak twierdza” ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika „Nasza Polska” nr 5 (952) z dnia 28 stycznia 2014 roku, s. 1 i 12. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone – Michał Soska / „Nasza Polska”. Zdjęcie: KAPiF, pl.wikipedia.org, archiwum „Nasza Polska”, skan wydania nr 5 (952)/2014, s. 1 i 12.

Napisane przez

Cykl

Tagi

Udostępnij
Najnowsze

Trump gotów sprzedać Ukrainę? Biały Dom naciska na Kijów, a w Europie przybywa sojuszników Moskwy

Lwów czci ludobójców Polaków. 2027 ma być rokiem UPA i Szuchewycza, w Polsce burza

Więzienie i przymusowe „leczenie”. Tak Turkmenistan traktuje osoby homoseksualne

Dron uratował rannego żołnierza. Ukraińcy przeprowadzili pierwszą w historii tego typu ewakuację z frontu

Zełenski odsunięty od negocjacji? Trump: czas, by ktoś inny negocjował za Ukrainę

Ukraiński dron eksplodował nad Litwą. Wilno wskazało na Polskę, Kijów przeprasza i obwinia Rosję

Francja w ogniu. Spłonął zabytkowy ratusz w Limoges, 1200 zatrzymanych i 150 rannych policjantów

Największy atak dronów na Petersburg. Płonie terminal naftowy, trafione centrum danych VK

Inne kategorie

Czytaj także