Turcja nie dostanie F-35, dopóki nie rozwiąże sprawy rosyjskich systemów S-400 – oświadczył sekretarz stanu USA Marco Rubio. Dwa myśliwce Ankara już opłaciła, ale ich przekazanie jest prawnie niemożliwe i, jak mówił Rubio, odległe o wiele lat.
Rubio: Turcja zapłaciła, ale samolotów nie dostanie
Sekretarz stanu skomentował sprawę podczas wizyty w Atenach na początku października. Przypomniał, że Turcja jest członkiem NATO, a prezydent Donald Trump chciałby – jeśli to możliwe – dostarczyć jej opłacone maszyny. Rubio powiedział: „Oczywiście, te samoloty są odległe o wiele, wiele lat, ale dwa z nich zostały już opłacone”. Najpierw mówił o „kilku” samolotach, po czym sprecyzował, że chodzi o dwa. Nie wiadomo, czy Turcja wpłaciła zaliczki także na większe zamówienie.
Ankara od lat podkreśla, że w ramach programu Joint Strike Fighter wpłaciła około 1,4 mld dolarów. Planowała zakup ponad 100 myśliwców F-35A, a tureckie firmy produkowały części do tych maszyn.
Dlaczego USA blokują F-35 dla Turcji? Chodzi o S-400
Turcja kupiła od Rosji systemy przeciwlotnicze S-400 w 2017 roku (kontrakt opiewał na ok. 2,5 mld dolarów), a dostawy ruszyły w lipcu 2019 roku. Waszyngton uznał, że rosyjski system działający obok F-35 grozi wyciekiem wrażliwych danych o tym myśliwcu. Ankarze proponowano amerykański system Patriot. W lipcu 2019 roku USA ogłosiły wykluczenie Turcji z programu F-35, a w grudniu 2020 roku nałożyły na turecką agencję zakupów obronnych sankcje na mocy ustawy CAATSA.
To nie jedyna przeszkoda. Ustawa o autoryzacji obrony narodowej na rok 2020 zakazuje przekazania Turcji F-35, dopóki Ankara posiada S-400 i nie zapewni, że nie nabędzie ich ponownie. Rubio podkreślił: „Chodzi o system S-400. Tak więc, jak dotąd, ta kwestia nie została rozwiązana i prawnie nie możemy dokonać tego transferu, dopóki to nie zostanie rozwiązane”. To samo mówił w czerwcu przed komisją spraw zagranicznych Izby Reprezentantów.
Sygnały z Białego Domu były w tym czasie inne. Podczas lipcowego szczytu NATO w Ankarze Trump zapowiadał, że rozważa sprzedaż F-35 Turcji. Dwa tygodnie później Departament Stanu poinformował w liście do Kongresu, że Turcja nie spełniła warunków wymaganych przez prawo.
Turcja szuka wyjścia: S-400 na sprzedaż i Eurofightery
W lipcu 2026 roku turecki dziennik „Hürriyet” podał, że Ankara sprzedała S-400 państwu z Zatoki Perskiej. Wymieniano Zjednoczone Emiraty Arabskie i Katar. Oficjalnego potwierdzenia nie ma. Tureckie ministerstwo obrony poinformowało tylko, że prace nad sprawą S-400 trwają, a rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow zaznaczył, że przekazanie systemów państwu trzeciemu wymaga zgody Rosji.
W międzyczasie Turcja uzupełnia flotę myśliwców Eurofighter Typhoon: 20 maszyn kupuje od Wielkiej Brytanii, a o używane egzemplarze negocjowała z Katarem i Omanem. Docelowo chce polegać na własnym myśliwcu piątej generacji KAAN.
Netanjahu przeciw sprzedaży F-35 Turcji
Sprzeciw wobec powrotu Ankary do programu zgłasza Izrael. W lipcowym wywiadzie dla CNN premier Benjamin Netanjahu mówił, że prezydent Recep Tayyip Erdogan „nie jest wzorowym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych”, a Turcję nazwał „reżimem zarażonym Bractwem Muzułmańskim, które nienawidzi Stanów Zjednoczonych”. Według niego sprzedaż F-35 zburzyłaby równowagę sił na Bliskim Wschodzie. Netanjahu dodał, że przekazał to Trumpowi bezpośrednio.
Przeciwna jest też Grecja, która sama zamówiła F-35. Izrael eksploatuje własną, zmodyfikowaną wersję tych myśliwców. Decyzja należy jednak do USA: o sprzedaży decydują administracja i Kongres, a nie sojusznicy.
Ile F-35 ma Polska
Polska zamówiła 32 myśliwce F-35A, w wojsku nazywane Husarz. Umowę wartą 4,6 mld dolarów podpisano 31 stycznia 2020 roku. Pierwsze trzy maszyny wylądowały w bazie w Łasku 22 maja 2026 roku, kolejne dołączają w partiach. Według planów do końca 2026 roku w kraju ma być 14 F-35, a dostawy wszystkich 32 mają potrwać do lat 2029-2030. Część egzemplarzy służy do szkolenia pilotów w USA. O wejściu Husarzy do służby pisaliśmy przy okazji defilady 15 sierpnia. Mówi się o dokupieniu kolejnych maszyn, ale zakres takich zakupów nie jest potwierdzony.
Zakupy amerykańskiego sprzętu, w tym F-35, wiążą polską obronność z decyzjami Waszyngtonu – wskazywał na to Jacek Misztal w felietonie o stałej bazie USA.
Czy F-35 jest lepsze od F-16
F-35 ma nad F-16 przewagę technologiczną, zwłaszcza w środowisku silnej obrony powietrznej. To myśliwiec piątej generacji: ma stealth, zintegrowane czujniki i współpracuje z innymi samolotami oraz systemami obrony powietrznej NATO. F-16 to konstrukcja czwartej generacji – starsza, ale tańsza i sprawdzona. Nie jest to więc wybór „albo-albo”: Polska ma 47 F-16, które mają przejść modernizację, i będzie nimi latać obok F-35.
Ile kosztuje samolot F-35
Według biura programu F-35 (JPO), którego dane ujawnił „Air & Space Forces Magazine”, średni koszt F-35A w seriach produkcyjnych 18-19 to 92 mln dolarów, wobec 82,5 mln w seriach 15-17. Wersja F-35B z pionowym startem i lądowaniem kosztuje 121,4 mln dolarów. Ceny obejmują samolot z silnikiem i radarem, ale nie uzbrojenie, szkolenia ani infrastrukturę naziemną.
Dwa takie samoloty to przy obecnej cenie F-35A ok. 184 mln dolarów. To jednak wyliczenie, a nie kwota potwierdzona przez Ankarę czy Waszyngton – Turcja mówi o łącznych wpłatach rzędu 1,4 mld dolarów w ramach programu. Polska za 32 F-35A zapłaci 4,6 mld dolarów, ale w tej sumie są też szkolenia i uzbrojenie, co daje średnio ok. 144 mln dolarów na samolot w całym pakiecie.



