Według oświadczenia majątkowego, na które powołuje się „Fakt”, była prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz w ubiegłym roku otrzymała z ZUS łącznie 243 799,25 zł emerytury, co daje średnio ok. 20,3 tys. zł brutto miesięcznie. To około 4,5 raza więcej niż przeciętna emerytura, która wynosi ok. 4,5 tys. zł brutto. Europosłanka Koalicji Obywatelskiej pobiera również wynagrodzenie z Parlamentu Europejskiego.
Ile wynosi emerytura Hanny Gronkiewicz-Waltz
Hanna Gronkiewicz-Waltz otrzymała w ubiegłym roku z ZUS 243 799,25 zł. Tak wynika z jej oświadczenia majątkowego, które opisał „Fakt”. Po podzieleniu tej kwoty przez 12 miesięcy średnia miesięczna emerytura Gronkiewicz-Waltz wynosi ok. 20 316 zł brutto. Zapewne łączna kwota obejmuje również trzynastą emeryturę. Wynika z tego, że europosłanka KO znajduje się w gronie seniorów o najwyższych świadczeniach emerytalnych w kraju.
Biorąc pod uwagę, że przeciętna emerytura wypłacana przez ZUS wynosi ok. 4,5 tys. zł brutto (po marcowej waloryzacji 2026 r. – 4509,64 zł, a według GUS przeciętna emerytura i renta w sierpniu – 4517,15 zł), to w skali miesiąca Gronkiewicz-Waltz otrzymała około 4,5 raza więcej niż przeciętny emeryt.
Skąd tak wysoka emerytura byłej prezydent Warszawy
Hanna Gronkiewicz-Waltz pełniła funkcję prezydenta Warszawy przez trzy kadencje, w latach 2006-2018. Natomiast wcześniej, w okresie 1992-2000, była prezesem Narodowego Banku Polskiego, a następnie posłanką. Wysokość jej emerytury wynika z sumy lat pracy na wysokich stanowiskach publicznych oraz odprowadzanych w tym czasie składek.
Co robi teraz Hanna Gronkiewicz-Waltz?
Gronkiewicz-Waltz, mimo pobierania emerytury, nie wycofała się z życia publicznego i nie zakończyła kariery politycznej.
73-letnia była prezydent Warszawy jest obecnie europosłanką z ramienia Koalicji Obywatelskiej. W ubiegłym roku otrzymała z Parlamentu Europejskiego wypłatę opiewającą na kwotę 103 562,37 euro, czyli ponad 452 tys. zł. W swoim oświadczeniu wykazała również, że posiada m.in. oszczędności przekraczające 2,5 mln zł.
Żaden z opisujących sprawę mediów nie potwierdza, by pobierała drugą emeryturę z NBP. Wysokie świadczenie z ZUS to cały czas wyłącznie jedna emerytura. Unijne świadczenie, o którym pisze „Fakt”, przysługiwałoby jej dopiero po zakończeniu kadencji. Do emerytury z ZUS dochodzi więc wynagrodzenie europosłanki, a po zakończeniu kadencji może dojść świadczenie z Parlamentu Europejskiego.



