Plecaki ewakuacyjne do kupienia na Poczcie i w Lidlu. Co musisz mieć na wypadek wojny?

10 min. czytania

Oliwia Sikora

27 września 2026 r.

Mężczyzna w pomarańczowej kurtce z czarnym plecakiem ewakuacyjnym Defpak oddala się szybko ulicą osiedla, obok logo Poczty Polskiej

10 min. czytania

Oliwia Sikora

27 września 2026 r.

Plecak ewakuacyjny można od kilku dni kupić przy okienku Poczty Polskiej i nie jest to odosobniony przypadek. Plecaki i zestawy ewakuacyjne niemal równocześnie pojawiły się także w największych sieciach handlowych. Lidl i Biedronka oferują własne zestawy, państwo od miesięcy publikuje instrukcje dotyczące przygotowania się na sytuacje kryzysowe, a do polskich domów trafiły miliony egzemplarzy „Poradnika bezpieczeństwa”.

Gotowy zestaw ze sklepu to dopiero początek przygotowań, a listę tego, co naprawdę trzeba mieć, od miesięcy publikują Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.

Dlaczego właśnie teraz temat ewakuacji wszedł z rządowych poradników do zwykłych sklepów i placówek państwowego operatora?

Plecak ewakuacyjny na Poczcie Polskiej. Skąd ten pomysł?

Jeszcze niedawno plecak ewakuacyjny kojarzył się przede wszystkim ze sklepami militarnymi, survivalem albo przygotowaniami na wyprawę w teren. Dziś można natknąć się na niego przy okazji zwykłej wizyty na poczcie.

W wybranych placówkach Poczty Polskiej pojawił się czarny plecak ewakuacyjny w cenie 299 zł. W zestawie znajdują się m.in. gwizdek do wzywania pomocy, składana łopatka, latarka czołowa, linka paracord, miniapteczka i żel antybakteryjny.

Czarny plecak i rozłożona obok zawartość przykładowego zestawu ewakuacyjnego: apteczka, filtr do wody, latarka, multitool, paracord, kompas, kubek, sztućce, notes, radio, śpiwór termiczny, płaszcz przeciwdeszczowy, zapałki, mydło, maseczka, worki, łom i woreczek na dokumenty
Tak wygląda zawartość przykładowego gotowego plecaka ewakuacyjnego po rozłożeniu na stole: radio, apteczka, filtr do wody, latarka, multitool, paracord, kompas, kubek, sztućce, notes, śpiwór termiczny, płaszcz przeciwdeszczowy, zapałki, mydło, maseczka, worki na śmieci, miniłom i woreczek na dokumenty. Wody, jedzenia, dokumentów i gotówki żaden producent nie dokłada. fot. Nasza Polska

Sama obecność takiego produktu w państwowej placówce zwraca uwagę, ale jeszcze ciekawsze jest to, czego Poczta Polska nie powiedziała.

Spółka nie opublikowała osobnego komunikatu o wprowadzeniu plecaków do sprzedaży. Nie wiadomo, ile placówek ma je w ofercie, według jakiego klucza zostały wybrane ani czy produkt ma trafić do sprzedaży internetowej. Bez odpowiedzi pozostaje też najbardziej oczywiste pytanie: dlaczego państwowy operator pocztowy właśnie teraz zaczął sprzedawać sprzęt kojarzony z przygotowaniem do ewakuacji i sytuacji kryzysowych?

Można oczywiście uznać, że to tylko kolejny produkt w ofercie. Poczta Polska od lat sprzedaje przecież nie tylko znaczki i koperty.

To nie pierwszy raz, gdy Poczta Polska pojawia się w kontekście przygotowań na kryzys. Na podstawie umowy z MSWiA spółka rozprowadzała do domów blisko 17 mln egzemplarzy rządowego „Poradnika bezpieczeństwa”; pierwsze trafiły na Lubelszczyznę, Podlasie i Warmię i Mazury do połowy stycznia 2026 r., Mazowsze miało dostać swoje do 31 stycznia 2026 r. Sam dokument Polacy poznali masowo dopiero 31 lipca 2026 r., gdy Alert RCB odesłał wszystkich do poradnika, a strona rządowa padła pod naporem wejść.

Czy gotowy plecak ewakuacyjny z Poczty lub dyskontu wystarczy?

Gotowy plecak ewakuacyjny może być punktem wyjścia, ale nie zastąpi indywidualnego przygotowania. Zwraca na to uwagę Paweł Mateńczuk, były żołnierz jednostki GROM znany jako „Naval”. Mateńczuk ocenił, że podstawowe wyposażenie gotowych zestawów może być dobrane rozsądnie, ale sam zakup nie kończy przygotowań.

Plecak trzeba uzupełnić rzeczami potrzebnymi konkretnej osobie, a potem sprawdzić go w praktyce: założyć, wyregulować szelki i przekonać się, czy po pełnym zapakowaniu nie jest zbyt ciężki.

Ma to znaczenie, bo plecak ewakuacyjny nie jest przeznaczony wyłącznie na wypadek wojny. Może być potrzebny także podczas pożaru, powodzi, dużej awarii, długotrwałej przerwy w dostawie prądu albo każdej innej sytuacji, w której trzeba szybko opuścić dom.

Podobnie patrzą na sprawę prepperzy. Bartosz, prepper z Krakowa cytowany przez media opisujące sklepowe zestawy, zwracał uwagę, że najtańsze plecaki i część dołączonego wyposażenia mogą mieć niewystarczającą trwałość, a ich zawartość nie uwzględnia potrzeb konkretnego użytkownika.

Czarny plecak MobiPack, czerwona apteczka pierwszej pomocy, niebieski filtr do wody i czarna latarka LED na białym tle
Cztery elementy gotowego zestawu, które decydują o przetrwaniu pierwszej doby: plecak o pojemności 14,4 l, apteczka pierwszej pomocy z instrukcją po polsku, osobisty filtr do wody nakręcany na butelkę oraz latarka LED. fot. materiały producenta

Co musi zawierać plecak ewakuacyjny według MSWiA i RCB

Plecak ewakuacyjny to, według definicji Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Wojewódzkiego z 20 maja 2026 r., niewielki, spakowany wcześniej zestaw najpotrzebniejszych rzeczy, który pozwala szybko wyjść z domu i funkcjonować przez pierwsze godziny, a nawet dni po ewakuacji. Urząd w komunikacie o plecaku ewakuacyjnym dodaje trzy zasady, których nie ma na żadnej liście zakupów: plecak stoi przy wyjściu z mieszkania albo w jednym, ustalonym wcześniej miejscu, do którego każdy domownik ma szybki dostęp; zawartość trzeba regularnie sprawdzać i wymieniać wodę, baterie oraz przeterminowane leki; skład dopasowuje się do domowników, w tym dzieci, osób starszych i przewlekle chorych. Według rządowego „Poradnika bezpieczeństwa” Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji powinien go mieć każdy domownik, także dzieci. Dokument, udostępniony 28 sierpnia 2025 r., dzieli wyposażenie na kilka grup:

  • woda butelkowana oraz filtry lub tabletki do uzdatniania wody
  • dokumenty, ich kopie na pendrivie i gotówka w różnych nominałach
  • apteczka i leki osobiste, środki higieniczne i do dezynfekcji
  • latarka i radio na baterie lub na korbkę, naładowany telefon, powerbank, ładowarka, pasujące kable i zapasowe baterie
  • scyzoryk lub multitool, zapalniczka, worki na śmieci, mapy drukowane
  • żywność wysokoodżywcza gotowa do spożycia, np. batony energetyczne, suszone owoce, bakalie
  • ubranie dopasowane do pory roku, odzież przeciwdeszczowa, śpiwór, karimata, folia termiczna
  • alternatywna łączność, np. walkie-talkie
  • ważna rzecz osobista, np. zdjęcie lub pamiątka rodzinna

Ten sam poradnik podaje normę wody, której nie ma w żadnym gotowym zestawie: minimum 3 litry na osobę na dobę. W rozdziale o zapasach domowych ministerstwo wymienia też skład apteczki: leki przyjmowane na stałe, przeciwbólowe, przeciwzapalne, przeciwwymiotne, przeciwbiegunkowe, gazę, bandaże, opatrunki na oparzenia, rękawiczki jednorazowe, środki antyseptyczne, opaskę do tamowania krwotoków, termometr, nożyczki, maseczki FFP3 i folię termiczną.

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa publikuje osobną listę kontrolną w poradniku „Bądź gotowy!”. Jest dłuższa i bardziej „terenowa”: radio na baterie, latarka, gotówka, apteczka, gwizdek, zapalniczka lub zapałki, maski oddechowe, kombinerki i narzędzie wielofunkcyjne, otwieracz do puszek, lokalna mapa, posiłki na 2 dni, komplet sztućców, kurtka przeciwdeszczowa, dokumenty z kopią na pendrivie, śpiwór, ubranie na zmianę, butelka filtrująca wodę, mydło, żel do dezynfekcji, worki na śmieci, kompas, busola lub GPS, telefon, gumy, sznurki, taśma i opaska zaciskowa, łom, nóż, ołówek i notes.

Narzędzie wielofunkcyjne z brelokiem, zwój zielonego paracordu, elastyczna linka z haczykiem i kompas na sznurku
Narzędzia z listy RCB w wersji z zestawu: narzędzie wielofunkcyjne z kombinerkami i nożem, paracord 25 m do wiązania i budowy schronienia, elastyczna linka z haczykiem do mocowania bagażu oraz kompas na sznurku, który z papierową mapą zastępuje nawigację w telefonie. fot. materiały producenta

Na 3 czy 7 dni? Rządowe poradniki podają różne zalecenia

„Poradnik bezpieczeństwa” MSWiA każe przygotować domowe zapasy na minimum 3 dni. „Bądź gotowy!” RCB mówi o zapasach na minimum 7 dni bez dostępu do wody, prądu i jedzenia. Żaden z urzędów nie wyjaśnił, skąd bierze się różnica czterech dni między dwoma rządowymi poradnikami dostępnymi na tej samej stronie gov.pl.

Czego nie ma w gotowym plecaku, a co warto dołożyć

Zestawienie zawartości plecaków z Poczty Polskiej i z dyskontów z listą MSWiA pokazuje, że sklepy sprzedają narzędzia, a państwo każe pakować przede wszystkim rzeczy osobiste, których żaden producent nie włoży do plecaka za nikogo.

Element z listy MSWiA Poczta Polska (299 zł) Lidl (ok. 129 zł) Biedronka (129 zł)
Woda i filtr lub tabletki filtr osobisty, bez wody brak brak
Żywność gotowa do spożycia brak brak brak
Dokumenty, pendrive, gotówka tylko woreczek na dokumenty brak brak
Apteczka apteczka, sól fizjologiczna brak brak
Latarka LED z trybem SOS LED
Radio na baterie radio FM brak brak
Powerbank brak ładowarka sieciowa i kabel ładowarka
Nóż lub multitool nóż, narzędzie wielofunkcyjne, miniłom nóż, niezbędnik 5 w 1, kombinerki nóż
Ogień zapałki wiatroodporne zapałki sztormowe zapałki wiatroodporne
Odzież przeciwdeszczowa płaszcz płaszcz płaszcz
Folia lub namiot termiczny śpiwór termiczny namiot termiczny namiot termiczny
Śpiwór, karimata śpiwór termiczny, bez karimaty brak brak
Mapa drukowana kompas, bez mapy brak brak
Środki higieny mydło, maseczka, worki na śmieci brak brak

Tabela opiera się na zawartości podanej przez redakcje, które opisały produkty z dyskontów, oraz na liście producenta zestawu Wild Trek MobiPack. Lista z Lidla liczy piętnaście pozycji, zestaw za 299 zł dwadzieścia dwie, a producent może zmieniać skład.

Dłonie wkładające do czarnego plecaka butelkę wody, na stole dwie półtoralitrowe butelki, teczka z dokumentami i pendrive, woreczek z gotówką, leki, batony, bakalie, powerbank i papierowa mapa
Rzeczy z listy MSWiA, których nie ma w żadnym gotowym zestawie: woda, dokumenty z kopią na pendrivie, gotówka w drobnych nominałach, leki, żywność, powerbank i mapa drukowana. fot. Nasza Polska

Do każdego z tych plecaków trzeba zatem dołożyć własną wodę, jedzenie na co najmniej dwa dni, leki przyjmowane na stałe, kopie dokumentów, gotówkę w drobnych nominałach, powerbank i ubranie na zmianę, a do zestawów z dyskontów także radio na baterie, filtr do wody i apteczkę. Poradnik MSWiA dodaje jeszcze jedną kategorię, o której gotowe zestawy milczą: rzeczy dla osób wymagających szczególnej pomocy, czyli zapas leków, baterie do aparatu słuchowego lub sensora do pomiaru cukru, a dla dzieci i seniorów identyfikatory z imieniem, nazwiskiem i numerem telefonu kontaktowego.

Plany ewakuacji dla wszystkich 2477 gmin są gotowe, ale trwałe budowle ochronne w Polsce mieszczą niespełna 4 proc. ludności. Rząd, który każe pakować plecaki, sam pytany o gotowość odpowiada różnie: szef MSZ Radosław Sikorski na pytanie o własny plecak ewakuacyjny mówił o zapasach ryżu i ręcznej pompie.

Stalowy kubek ze składanym uchwytem, trzyczęściowy zestaw sztućców na kółku i zielony notes wodoodporny
Drobiazgi, o których zapomina się przy pakowaniu na własną rękę: stalowy kubek ze składanym uchwytem, w którym można zagotować wodę, zestaw sztućców z otwieraczem oraz notes wodoodporny z ołówkiem do zapisania numerów, adresów i wiadomości dla bliskich. fot. materiały producenta

Gdzie trzymać plecak ewakuacyjny?

Plecak powinien być gotowy do zabrania bez szukania wyposażenia po całym mieszkaniu. Warmińsko-Mazurski Urząd Wojewódzki zaleca przechowywanie go przy wyjściu albo w jednym wcześniej ustalonym miejscu.

To ważne także z praktycznego powodu. W sytuacji wymagającej szybkiej ewakuacji nie ma czasu na kompletowanie dokumentów, szukanie latarki, leków, ładowarki czy odzieży przeciwdeszczowej.

Zawartość nie jest też przygotowana raz na zawsze. Trzeba regularnie sprawdzać terminy ważności leków i żywności, wymieniać wodę oraz kontrolować baterie i urządzenia elektroniczne.

Plecak jest gotowy. Ale dokąd z nim iść?

Sam plecak ewakuacyjny nie jest niczym niezwykłym. Od lat kupują go prepperzy, turyści i osoby przygotowujące się na awarie czy klęski żywiołowe. Niezwykłe jest raczej to, jak szybko temat, który jeszcze niedawno był niszowy, wszedł do codziennego życia.

Państwo przygotowało poradniki. Poczta Polska rozniosła miliony ich egzemplarzy do domów. RCB przypomina Polakom, by byli przygotowani. Wszystkie 2477 gmin ma plany ewakuacji. MSWiA wskazuje, co spakować na kilka dni poza normalnym funkcjonowaniem. A teraz gotowy sprzęt do ewakuacji można kupić w dyskoncie albo przy okienku państwowego operatora.

Pozostaje jednak kwestia znacznie trudniejsza niż wybór latarki, noża czy plecaka.

Dokąd pójść, kiedy naprawdę trzeba będzie go założyć?

Plany ewakuacji dla wszystkich polskich gmin są gotowe, ale trwałe budowle ochronne mogą pomieścić niespełna 4 proc. ludności.

I dlatego widok plecaka ewakuacyjnego przy okienku Poczty Polskiej może niepokoić bardziej niż jego zawartość.

Nie dlatego, że sam w sobie jest dowodem nadchodzącego zagrożenia, ale dlatego, że jeszcze niedawno państwo tłumaczyło Polakom, co zrobić w razie kryzysu. Dziś sprzęt potrzebny do wykonania tych instrukcji stoi już na półkach miejsc, do których chodzimy po zakupy i listy.

Pytanie „co spakować?” doczekało się bardzo szczegółowych odpowiedzi.

Pytanie „dlaczego właśnie teraz?” nadal pozostaje otwarte.

Najczęstsze pytania

Ile kosztuje plecak ewakuacyjny z Poczty Polskiej?

Plecak ewakuacyjny sprzedawany w wybranych placówkach Poczty Polskiej kosztuje 299 zł. Ten sam zestaw, plecak survivalowy Wild Trek MobiPack o pojemności 14,4 litra, sprzedaje za 299 zł sklep Biedronka Home; producent podaje 22 elementy wyposażenia, w tym radio FM, filtr do wody, apteczkę, śpiwór termiczny i kompas. Poczta Polska nie podała, w ilu placówkach plecak jest dostępny.

Ile wody trzeba mieć w plecaku ewakuacyjnym?

„Poradnik bezpieczeństwa” MSWiA przyjmuje normę minimum 3 litrów wody na osobę na dobę i zaleca, by w plecaku była woda butelkowana oraz filtry lub tabletki do jej uzdatniania. Przy zapasie na trzy dni dla jednej osoby daje to co najmniej 9 litrów, czego żaden plecak nie pomieści, dlatego poradnik obok wody butelkowanej wymienia filtry i tabletki do uzdatniania.

Czy plecak ewakuacyjny z Lidla wystarczy na wypadek wojny?

Plecak z Lidla za około 129 zł zawiera piętnaście narzędzi, ale nie ma w nim wody, jedzenia, leków, dokumentów, gotówki ani radia na baterie, czyli rzeczy, które według MSWiA i RCB są w plecaku ewakuacyjnym obowiązkowe. Były komandos GROM Paweł Mateńczuk ocenił w rozmowie z „Faktem”, że taki zestaw jest dobrym punktem wyjścia, ale trzeba go uzupełnić o rzeczy dopasowane do konkretnej osoby.

Źródła: Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, Warmińsko-Mazurski Urząd Wojewódzki, Super Express, Superbiz.se.pl, Fakt, Forsal.pl, Biznes.wprost.pl, Farmer.pl, dlaHandlu.pl, Dobrzemieszkaj.pl, Boop.pl, Biedronka Home (karta produktu Wild Trek MobiPack). Opracowanie: Nasza Polska.

Cykl

Tagi

Nie masz jeszcze konta na naszym Portalu? ZAREJESTRUJ SIĘ

Udostępnij
Najnowsze

Renta wdowia wzrośnie od stycznia 2027. Nie każdy jednak dostanie pełną podwyżkę

Ranny ksiądz Adrian odprawił mszę w Jarosławiu. „Wybaczamy”

Deficyt Ukrainy to 28 mld dolarów. Zełenski: drony trzeba opłacić do listopada

Resort finansów zrównuje małżeństwa z homozwiązkami. Tusk bije brawo

Atak w Jarosławiu. Ihor M. nie usłyszy na razie zarzutów, prokuratura chce aresztu w szpitalu

OSW stwierdza plagiat w doktoracie Wiecha i zawiadamia Uniwersytet Warszawski

Śledztwo przeciwko Wałęsie umorzone. Jednym z argumentów analfabetyzm noblisty

Pożar stacji Starlink w Woli Krobowskiej. Minister nie wyklucza sabotażu

Inne kategorie

Czytaj także