Iwona Cygan: sąd uniewinnił wszystkich 17 oskarżonych po 28 latach

11 min. czytania

Redakcja

31 lipca 2026 r.

Iwona Cygan na koloryzowanym portrecie z lat 90. i jej nagrobek w Szczucinie, zdjęcie przetworzone AI

11 min. czytania

Redakcja

31 lipca 2026 r.

Sąd Okręgowy w Rzeszowie ogłosił w piątek 31 lipca 2026 r. wyrok w sprawie zabójstwa 17-letniej Iwony Cygan ze Szczucina i uniewinnił wszystkich 17 oskarżonych, w tym 14 byłych i emerytowanych funkcjonariuszy policji, którym Prokuratura Krajowa zarzucała poplecznictwo i nadużycie uprawnień. Dziewczyna zginęła w nocy z 13 na 14 sierpnia 1998 r., a proces przed sądem pierwszej instancji trwał osiem lat. Wyrok nie jest prawomocny, a podczas jego ogłaszania ojciec zamordowanej, Mieczysław Cygan, zasłabł na sali rozpraw.

Sąd Okręgowy w Rzeszowie uniewinnił wszystkich 17 oskarżonych

Sprawa nosi sygnaturę II K 207/17, a od zbrodni do wyroku minęło niemal 28 lat. Orzekał pięcioosobowy skład II Wydziału Karnego, któremu przewodniczył sędzia Mariusz Sztorc. Proces ruszył 6 czerwca 2018 roku, a przez ten czas sąd przesłuchał 204 świadków jawnych i 32 świadków incognito w ponad 200 dniach rozpraw.

Akt oskarżenia Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie trafił do sądu 1 grudnia 2017 roku. Paweł K. odpowiadał pod zarzutem zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, jego ojciec Józef K. za współsprawstwo, koleżanka ofiary Renata G.-D. za czterokrotne składanie fałszywych zeznań, a 14 policjantów ze Szczucina i Dąbrowy Tarnowskiej za nadużycie uprawnień, niedopełnienie obowiązków i poplecznictwo, czyli utrudnianie ścigania sprawców.

W mowie końcowej w marcu 2026 r., po zamknięciu przewodu sądowego, prokurator żądał dla Pawła K. dożywocia, a wobec pozostałych oskarżonych wnioskował o kary terminowe. Różnica między tymi wnioskami a treścią wyroku jest pełna.

OskarżonyWniosek prokuratury, marzec 2026Wyrok z 31 lipca 2026
Paweł K.dożywotnie pozbawienie wolnościuniewinnienie
Józef K.25 lat pozbawienia wolnościuniewinnienie
Renata G.-D.4,5 roku pozbawienia wolnościuniewinnienie
14 byłych i emerytowanych policjantówod 2 do 6 lat pozbawienia wolności i grzywnyuniewinnienie
Zestawienie na podstawie mów końcowych prokuratury z marca 2026 roku i wyroku Sądu Okręgowego w Rzeszowie z 31 lipca 2026 roku

Wszyscy oskarżeni zostali uniewinnieni. Także 14 funkcjonariuszom policji sąd nie przypisał żadnego z zarzucanych czynów. Dla prokuratury oznacza to, że po dziewięciu latach od przełomu w śledztwie z 2016 roku żadna z jej tez nie obroniła się przed sądem pierwszej instancji. 14 lipca 2026 roku prokurator Piotr Krupiński wnosił jeszcze o wznowienie zamkniętego przewodu sądowego i uzupełniającą opinię biegłego medyka sądowego. Wyrok ogłoszono dwa tygodnie później.

Sędzia Mariusz Sztorc: wyniki przewodu sądowego nie wykazały winy ponad wszelką wątpliwość

Wyrok zapadł, bo zabrakło dowodów, a nie dlatego, że sąd ustalił, iż do zbrodni nie doszło. Sąd oparł rozstrzygnięcie na zasadzie z art. 5 § 2 Kodeksu postępowania karnego, w myśl której niedających się usunąć wątpliwości nie wolno rozstrzygać na niekorzyść oskarżonego.

„Wyniki przewodu sądowego nie wykazały ponad wszelką wątpliwość – i te słowa chcę podkreślić: ponad wszelką wątpliwość – że oskarżeni dopuścili się zarzucanych im aktem oskarżenia czynów. Podstawowe pytania w tej sprawie: kto i dlaczego zabił Iwonę Cygan, pozostają otwarte”

Mariusz Sztorc, sędzia przewodniczący składu orzekającego, Sąd Okręgowy w Rzeszowie

Sędzia odniósł się też do wagi sprawy: „Zginęła 17-letnia dziewczyna, właściwie jeszcze dziecko, a okrucieństwo czynu przeraża od tylu lat. Sąd o tym zapomnieć nie mógł”. Wskazał, że na miejscu zbrodni nie wyodrębniono ani śladów DNA, ani odcisków palców, ani przedmiotu, który dałoby się powiązać z konkretną osobą. Miejsce nie zostało właściwie zabezpieczone, ale – jak zastrzegł – był rok 1998.

Osią oskarżenia były zeznania byłego policjanta ze Szczucina, Leszka W., który pełnił służbę patrolową w noc zabójstwa. W 2010 roku zeznał, że nic nie zwróciło wtedy jego uwagi. W 2016 roku podał, że widział Iwonę Cygan wsiadającą do samochodu, a w kolejnych relacjach dodawał następne szczegóły. Na rozprawie wszystko odwołał. Sąd ocenił jego zeznania jako wewnętrznie niespójne.

„Każda kolejna relacja Leszka W. była bardziej precyzyjna, z każdą następną podawał coraz więcej szczegółów – zazwyczaj jest odwrotnie”

Mariusz Sztorc, sędzia przewodniczący składu orzekającego, Sąd Okręgowy w Rzeszowie

Opinie biegłych nie wskazały narzędzia zbrodni ani osoby, która się nim posłużyła, a zeznania 32 świadków incognito sąd uznał w większości za dowody ze słyszenia. Jak ujął to sędzia, świadek „nie powiedział, kto zabił, mówi tylko, co ludzie w Szczucinie mówią o tym zabójstwie”. Wątpliwości nie usunęła też weryfikacja alibi Pawła K., który w noc zabójstwa miał pracować na budowie w Wiedniu.

Sędzia Mariusz Sztorc w todze z łańcuchem podczas ogłaszania wyroku w Sądzie Okręgowym w Rzeszowie
Sędzia Mariusz Sztorc ogłosił wyrok w Sądzie Okręgowym w Rzeszowie 31 lipca 2026 roku. fot. archiwum redakcji

Iwona Cygan zaginęła 13 sierpnia 1998 roku, ciało znaleziono nad Wisłą

Iwona Cygan wyszła z domu w Szczucinie wieczorem 13 sierpnia 1998 r. i nie wróciła. Następnego dnia przy wale Wisły w Łęce Szczucińskiej, kilka kilometrów od miasteczka, znaleziono jej ciało. Według komunikatu Prokuratury Krajowej przyczyną zgonu było uduszenie, a sprawcy upozorowali napaść na tle seksualnym.

Przez pierwsze osiemnaście lat sprawa pozostawała nierozwiązana. Śledztwo prowadziła najpierw Prokuratura Rejonowa w Dąbrowie Tarnowskiej, potem Prokuratura Okręgowa w Tarnowie, i trzykrotnie je umarzano wobec niewykrycia sprawców. Zmiana przyszła w 2016 roku, gdy nowa opinia Katedry Medycyny Sądowej Uniwersytetu Jagiellońskiego pozwoliła na przekształcenie kwalifikacji sprawy z zabójstwa na zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Miało to znaczenie praktyczne: przesunęło termin przedawnienia i otworzyło drogę do prowadzenia sprawy przez Prokuraturę Krajową. W komunikacie Prokuratury Krajowej z 1 grudnia 2017 roku napisano, że do niewykrycia sprawców przez prawie 19 lat doprowadziły bezprawne działania oskarżonych funkcjonariuszy i zmowa milczenia w lokalnym społeczeństwie.

Rodzina Cyganów wymusiła wznowienie śledztwa po 18 latach

Kolejne wznowienia były efektem zażaleń rodziny na postanowienia o umorzeniu. Rodzice zamordowanej pisali skargi do instytucji w Tarnowie, Krakowie i Warszawie i zabiegali o zainteresowanie sprawą policyjnego zespołu do spraw przestępstw niewykrytych, znanego jako Archiwum X, działającego przy Komendzie Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Matka, Czesława Cygan, zmarła w marcu 2014 roku, kilka dni po jednej z decyzji sądu w tej sprawie. Rozgłos przyniosły kolejne materiały telewizyjne: „Magazyn Kryminalny 997″ w TVP, „Państwo w Państwie” w Polsacie, „Magazyn śledczy Anity Gargas” w TVP1 i „Superwizjer” TVN. Wątek podjęła też Monika Góra, której reportaż urósł w książkę „Miasteczko zbrodni. Dlaczego zginęła Iwona Cygan?”, wydaną przez W.A.B. w czerwcu 2019 roku.

W kwietniu 2016 roku śledztwo przejął Małopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie. 5 października 2016 roku śledczy przeprowadzili eksperyment procesowy na wałach w Łęce Szczucińskiej z użyciem drona i skanowania terenu w 3D. Pod koniec grudnia 2016 roku zapadły pierwsze zatrzymania, a Pawła K. sprowadzono z Austrii 11 maja 2017 roku w trybie europejskiego nakazu aresztowania.

W medialnych relacjach o sprawie wracał bar „U Trabanta” w Szczucinie i jego właściciel, Robert K. ps. „Trabant”. Zmarł przed rozpoczęciem procesu i nie znalazł się wśród 17 oskarżonych, więc żaden sąd nie badał jego roli.

Ojciec Iwony, Mieczysław Cygan, przez cały ten czas jeździł na kolejne rozprawy. W tle sprawy pozostają dwie śmierci osób, które mówiły, że wiedzą, kto zabił. Tadeusz D., jeden ze świadków wskazujących samochód, zaginął 15 stycznia 1999 roku, a jego ciało wyłowiono z Wisły. Drugi mężczyzna zginął w 2014 roku w okolicznościach uznanych przez prokuraturę za wypadek.

„Wszystkiego się spodziewałem, ale nie takiego wyroku. W ogóle po co było przechodzić przez osiem lat tę gehennę? Uważam, że to nie przegraliśmy my, czy Iwona, tylko przegrało Państwo”

Mieczysław Cygan, ojciec Iwony Cygan

Sprawa trafiła do Rzeszowa, bo sędziowie z Tarnowa wyłączyli się od jej rozpoznania

Proces nie toczył się w sądzie właściwym miejscowo dla Szczucina i nie stało się to przypadkiem. Akt oskarżenia trafił początkowo do Sądu Okręgowego w Tarnowie, ale wszyscy sędziowie tamtejszego wydziału karnego złożyli wnioski o wyłączenie ich od sprawy. Jeden z oskarżonych policjantów był powiązany rodzinnie z dwojgiem tarnowskich sędziów. Sąd Apelacyjny w Krakowie uwzględnił wnioski i przekazał sprawę do Rzeszowa.

Rzeszowski sąd nie przyjął zresztą aktu oskarżenia od razu. Pod koniec grudnia 2017 roku zwrócił go prokuraturze, wskazując, że część zarzutów wobec 14 policjantów sformułowano niejawnie, co miało utrudniać obronę. 1 lutego 2018 roku Sąd Apelacyjny w Rzeszowie uchylił to postanowienie i uznał, że niejawność części zarzutów „w żaden sposób nie ogranicza oskarżonym prawa do obrony, ani swobody ich wypowiedzi przed sądem”. Dopiero po tej decyzji sprawa mogła ruszyć merytorycznie, cztery miesiące później.

Sąd wskazał wątki, które śledczy porzucili po zeznaniach Leszka W.

Najmocniejszy fragment ustnych motywów wyroku dotyczył nie oskarżonych, lecz sposobu prowadzenia śledztwa. Sędzia Sztorc, cytowany przez Radio Kraków, powiedział, że po pojawieniu się relacji Leszka W. pozostałe kierunki dowodowe „straciły na znaczeniu, niejako zbladły”, a w procesie wróciły jako niewyjaśnione wątpliwości i wpłynęły na ocenę sądu.

Sąd wymienił konkretne tropy, które nie zostały domknięte:

  • – gwałt popełniony w okolicy w 1997 roku, w którym sprawca związał ofierze ręce w identyczny sposób, umorzony wobec braku wniosku o ściganie
  • – mężczyzna, który w 2013 roku zaatakował dwie kobiety i został wiosną 2016 roku zbadany wariografem z wysokim stopniem prawdopodobieństwa udziału
  • – włókna damskiego swetra zabezpieczone w sprawie, otwierające hipotezę udziału kobiety
  • – materiał genetyczny z gumy do żucia znalezionej w miejscu zdarzenia

Sprawa zabójstwa Iwony Cygan formalnie nadal nie ma sprawcy, a wskazane przez sąd wątki dotyczą osób, wobec których nigdy nie postawiono zarzutów w tym postępowaniu.

Co dalej: apelacja do Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie

Orzeczenie nie jest prawomocne i stronom przysługuje apelacja do Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie. Prokurator Piotr Krupiński z Prokuratury Krajowej zapowiedział, że apelacja zostanie wniesiona, i zwiąże jej złożenie z doręczeniem pisemnego uzasadnienia wyroku. Mecenas Ireneusz Wilk, pełnomocnik rodziny zamordowanej Iwony, zapowiedział, że rodzina będzie skarżyć ocenę dowodów dokonaną przez sąd.

Terminu sporządzenia pisemnego uzasadnienia sąd nie podał. Do czasu rozpoznania sprawy przez sąd odwoławczy wszystkich 17 oskarżonych obejmuje wyrok uniewinniający.

Najczęstsze pytania o Iwonę Cygan

Kto zabił Iwonę Cygan?

Sprawca nie został ustalony prawomocnym wyrokiem. Sąd Okręgowy w Rzeszowie 31 lipca 2026 r. uniewinnił wszystkie 17 oskarżonych osób, w tym Pawła K. i Józefa K., którym prokuratura zarzucała bezpośredni udział w zabójstwie. Sędzia Mariusz Sztorc powiedział, że pytanie o to, kto zamordował Iwonę Cygan, pozostaje otwarte.

Kto to jest Iwona Cygan?

Iwona Cygan to 17-letnia mieszkanka Szczucina w powiecie dąbrowskim, zamordowana w nocy z 13 na 14 sierpnia 1998 roku. Jej sprawa stała się jednym z najgłośniejszych niewyjaśnionych zabójstw w Polsce, bo obok samej zbrodni dotyczy zarzutów wobec 14 policjantów, którzy mieli utrudniać śledztwo.

Co się stało z Iwoną Cygan?

Wyszła z domu w Szczucinie wieczorem 13 sierpnia 1998 r. i nie wróciła. Według komunikatu Prokuratury Krajowej przyczyną zgonu było uduszenie, a sprawcy upozorowali napaść na tle seksualnym. W 2016 roku, po nowej opinii biegłych, kwalifikację czynu zmieniono na zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem.

Gdzie znaleziono Iwonę Cygan?

Ciało znaleziono 14 sierpnia 1998 roku przy wale Wisły w Łęce Szczucińskiej, kilka kilometrów od Szczucina. To miejsce sąd wskazał po latach jako niewłaściwie zabezpieczone: nie wyodrębniono tam ani śladów DNA, ani odcisków palców, ani przedmiotu, który dałoby się powiązać z konkretną osobą.

Dlaczego zginęła Iwona Cygan?

Motywu sąd nie ustalił. Media relacjonujące śledztwo, m.in. „Dziennik Polski”, wiązały zbrodnię z próbą uciszenia świadka lokalnego procederu, ale sąd uznał, że materiał dowodowy tej tezy nie potwierdza. W ustnych motywach wyroku sędzia Mariusz Sztorc powiedział, że pytanie o powód zabójstwa pozostaje bez odpowiedzi.

O co chodzi w sprawie Iwony Cygan?

Sprawa Iwony Cygan ma dwa piętra. Pierwsze to samo zabójstwo z 1998 roku, przez 18 lat nierozwiązane i trzykrotnie umarzane. Drugie to zarzut, że śledztwa nie wyjaśniono, bo utrudniali je miejscowi policjanci. Prokuratura Krajowa oskarżyła 17 osób, sąd uniewinnił wszystkie.

Jak zakończyła się sprawa Iwony Cygan?

Wyrokiem uniewinniającym wszystkich 17 oskarżonych, ogłoszonym 31 lipca 2026 r. po ośmiu latach procesu. Prokuratura żądała dożywocia dla Pawła K., 25 lat dla Józefa K., 4,5 roku dla Renaty G.-D. i od 2 do 6 lat dla policjantów. Sąd nie przypisał nikomu żadnego z zarzucanych czynów.

Czy wyrok w sprawie Iwony Cygan jest prawomocny?

Nie. To orzeczenie sądu pierwszej instancji, więc stronom przysługuje apelacja do Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie. Prokuratura Krajowa i pełnomocnik rodziny zapowiedzieli jej złożenie po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia. Do czasu rozstrzygnięcia sądu odwoławczego obowiązuje wyrok uniewinniający.

Co nowego w sprawie Iwony Cygan?

Najnowszy element to wyrok z 31 lipca 2026 r. i zapowiedzi apelacji ze strony prokuratury oraz rodziny. Sąd wskazał też cztery wątki dowodowe porzucone w śledztwie, m.in. gwałt z 1997 roku z identycznym sposobem wiązania rąk i materiał genetyczny z gumy do żucia. Terminu pisemnego uzasadnienia sąd nie podał.

Kim jest ojciec Iwony Cygan?

Mieczysław Cygan, który wraz z żoną Czesławą przez 18 lat składał zażalenia na kolejne umorzenia śledztwa i doprowadził do zainteresowania sprawą Archiwum X. Czesława Cygan zmarła w marcu 2014 roku. Podczas ogłaszania wyroku Mieczysław Cygan zasłabł na sali rozpraw i udzielono mu pomocy medycznej.

Kim był „Młody Klapa” w sprawie Iwony Cygan?

To przydomek Pawła K., głównego oskarżonego w tym procesie. Prokuratura zarzucała mu zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem i żądała dożywocia. „Stary Klapa” to jego ojciec, Józef K., oskarżony o współsprawstwo. Sąd uniewinnił obu; Paweł K. bronił się alibi z budowy w Wiedniu.

Kim była Renata w sprawie Iwony Cygan?

Renata G.-D. to koleżanka Iwony Cygan, z którą 17-latka miała się spotkać feralnego wieczoru. Prokuratura oskarżyła ją o czterokrotne składanie fałszywych zeznań i żądała 4,5 roku pozbawienia wolności. Sąd Okręgowy w Rzeszowie uniewinnił ją tak samo jak pozostałych szesnaścioro oskarżonych.

Ilu policjantów było oskarżonych w sprawie Iwony Cygan?

Czternastu byłych i emerytowanych funkcjonariuszy ze Szczucina i Dąbrowy Tarnowskiej. Prokuratura Krajowa zarzuciła im nadużycie uprawnień, niedopełnienie obowiązków i poplecznictwo, czyli utrudnianie ścigania sprawców. Domagała się kar od 2 do 6 lat pozbawienia wolności i grzywien. Sąd uniewinnił wszystkich, wskazując na brak bezpośrednich dowodów.

Jaka jest książka o zabójstwie Iwony Cygan?

„Miasteczko zbrodni. Dlaczego zginęła Iwona Cygan?” Moniki Góry, wydana przez W.A.B. w czerwcu 2019 roku, licząca 368 stron. Autorka wyszła od reportażu prasowego i opisała zarówno zbrodnię, jak i lokalne mechanizmy, które przez 18 lat blokowały śledztwo. Sprawie poświęcono też szereg materiałów telewizyjnych.

Napisane przez

Udostępnij

Cykl

Osoby

Tagi

Nie masz jeszcze konta na naszym Portalu? ZAREJESTRUJ SIĘ

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

Dron podleciał pod bazę USA w Redzikowie. Oficer dyżurna wezwała… policję

Jakub Wiech bez doktoratu. Rezultat głosowania komisji uznaje za „niezrozumiały”

Ukraiński Korpus Weteranów zapowiedział ośrodek w Warszawie. Za organizacją stoi twórca Azowa

Wpadka Einsteina Lewicy. Trela skompromitował się z prędkością światła

Sprawa „Skóry”: Janczewski żąda 22,7 mln zł. Prokuratura gra na zwłokę

Amerykańska baza coraz bliżej. Polacy zapłacą nawet 17 mld zł

ZUS w Polsce płaci parom jednopłciowym

Polska dołącza do koalicji antybalistycznej. Wcześniej miała nas blokować Ukraina

Inne kategorie

Czytaj także