Polacy w Urugwaju: jest nas garstka, a w Montevideo mamy własny Dom Polski

7 min. czytania

Redakcja

12 lipca 2026 r.

Palacio Salvo w Montevideo, na pierwszym planie osoba z polską flagą – zdjęcie wygenerowane AI

7 min. czytania

Redakcja

12 lipca 2026 r.

Aktywnej Polonii w Urugwaju jest dziś zaledwie garstka, ale osób z polskim pochodzeniem może być nawet kilkadziesiąt tysięcy. Spis powszechny wykazał niespełna pięćset osób urodzonych w Polsce, a naszym głównym skupiskiem pozostaje stołeczne Montevideo, gdzie mamy własny Dom Polski.

Ciekawostka: polskie korzenie ma Lucía Topolansky – była wiceprezydent Urugwaju, senator i żona byłego prezydenta José Mujiki, z którym tworzyła najsłynniejszy duet urugwajskiej polityki. Jej dziadek przybył do Urugwaju w latach dwudziestych XX wieku i budował tam wiatraki, zostawiając ślad naszej obecności u samych szczytów władzy.

Ile Polaków mieszka w Urugwaju?

Odpowiedź zależy od tego, kogo liczymy. Jeśli bierzemy pod uwagę osoby urodzone w Polsce, spis powszechny wykazał niespełna pięćset takich mieszkańców. Jeśli jednak doliczymy wszystkich, w których żyłach płynie polska krew – potomków przedwojennych i powojennych emigrantów – szacunki idą w dziesiątki tysięcy. Dane bywają rozbieżne, dlatego traktujemy je ostrożnie, jako rzędy wielkości, a nie liczby pewne.

Ostrożne opracowania mówią, że nawet kilka procent Urugwajczyków ma polskie korzenie, choć trudno tu o pewność. Dlatego dane o osobach polskiego pochodzenia traktujemy jako rząd wielkości, a nie twardą statystykę.

Wskaźnik Dane Źródło
Osoby urodzone w Polsce niespełna pięćset urugwajski spis powszechny
Aktywna Polonia od kilkuset do kilku tysięcy (szacunek) szacunki polonijne
Osoby z polskimi korzeniami nawet kilkadziesiąt tysięcy (szacunek) szacunki polonijne
Główne skupisko Montevideo opracowania o Polonii

Skąd wzięli się Polacy w Urugwaju?

Nasza droga nad La Platę wiodła zwykle przez sąsiednią Argentynę i Brazylię. Pierwsi rodacy trafiali do Urugwaju jeszcze przed I wojną światową, jednak kolejne fale emigracji różniły się i czasem, i powodami wyjazdu. Warto prześledzić je po kolei.

Uchodźcy po powstaniu styczniowym

Najstarsza fala to uchodźcy polityczni, którzy po klęsce powstania styczniowego z 1863 roku musieli wyruszyć na obczyznę. Jednym z nich był Erazm Bogoria-Skotnicki – powstaniec skazany na zesłanie, który zbiegł przez Włochy i Francję, a ostatecznie osiadł w Urugwaju. Ten wykształcony Polak zapisał się w dziejach urugwajskiej oświaty: uczył języków, założył szkołę w mieście Rocha i pracował w ministerstwie edukacji, gdzie do dziś upamiętnia go tablica. Losy takich pojedynczych rodaków pokazują, że polski ślad w tym kraju sięga XIX wieku.

Międzywojenna emigracja zarobkowa

Najliczniejsza fala emigracji przypadła jednak na okres międzywojenny. W latach 1923–1929 z biedy i braku ziemi wyruszyło za ocean około ośmiu tysięcy osób – robotnicy i drobni rolnicy, ale też inteligencja, pochodzący między innymi z okolic Krakowa i Wadowic oraz z Galicji, Wołynia i Kresów. Ci imigranci osiedlali się przede wszystkim w Montevideo, szukając pracy w porcie, rzemiośle i drobnym handlu. To oni nadali polskiej społeczności nad La Platą trwały kształt.

Powojenni żołnierze i uchodźcy

Po II wojnie światowej dołączyła do nich fala niepodległościowa: żołnierze i uchodźcy, którzy nie chcieli wracać do Polski oddanej pod sowieckie wpływy. Tak, powoli i nie bez trudu, uformowała się wspólnota, którą dziś nazywamy Polonią.

Towarzystwo im. Marszałka Piłsudskiego i polski kościół – serce naszej wspólnoty

Sercem polskiego życia w Montevideo jest Dom Polski, czyli Casa Polaca przy Camino Castro 691, prowadzony przez Towarzystwo imienia Marszałka Józefa Piłsudskiego. Część źródeł wiąże jego powstanie z rokiem 1937, choć dokładna data bywa podawana rozbieżnie, dlatego zostawiamy ją bez rozstrzygania. Obok tej instytucji w dziejach naszej społeczności działały też inne organizacje: Polskie Towarzystwo Kulturalne imienia Adama Mickiewicza oraz Zjednoczenie Towarzystw Polskich, a muzyczną duszą wspólnoty był chór imienia Ignacego Paderewskiego. W tym polskim towarzystwie od pokoleń spotykają się rodacy – na obchodach rocznic narodowych, spotkaniach opłatkowych i próbach chóru.

Drugim filarem naszej obecności zawsze była wiara. Opiekę duszpasterską nad Polakami objęli księża pallotyni: pierwszy polski kościół powstał w Montevideo w 1932 roku, a kaplicę przy parafii świętego Antoniego rodacy przejęli 20 października 1935 roku. Przez dziesięciolecia posługę pełnił tu ksiądz Józef Chudziński, oddany polskiej wspólnocie aż do śmierci 4 lipca 1980 roku. Od 1987 roku wiernym służy kaplica Matki Boskiej Częstochowskiej imienia Jana Pawła II. W latach 1942–1951 działała także polska szkoła Colegio San Estanislao, kształcąca nasze dzieci w duchu ojczystej mowy i wiary.

Nie jesteśmy liczni, ale trwamy. Mała wspólnota, która przez blisko sto lat nie pozwoliła zgasnąć polskiej mszy, polskiej pieśni i polskiemu słowu na drugim krańcu świata, warta jest więcej niż niejedna wielka Polonia.

„W Montevideo zastałem trzy towarzystwa polskie, które toczą namiętną walkę między sobą” – notował w 1934 roku ksiądz biskup Teodor Kubina po wizycie u rodaków nad La Platą. Ten gorzko-serdeczny obraz pokazuje, jak żywa i jak swarliwa potrafiła być nasza mała społeczność.

Polskie tradycje nad La Platą

Choć na co dzień żyjemy po hiszpańsku, a poranek zaczynamy od naparu yerba mate tak samo jak nasi urugwajscy sąsiedzi, wciąż kultywujemy polskie tradycje. Na wigilijnym stole w Domu Polskim nie brakuje pierogów i opłatka, a podczas świąt narodowych rozbrzmiewają pieśni w języku ojczystym. Dla wielu urodzonych już nad La Platą potomków to właśnie kuchnia, wiara i muzyka pozostają najżywszym łącznikiem z Polską, nawet gdy znajomość języka polskiego słabnie z pokolenia na pokolenie.

Współcześni Polacy w Urugwaju

Dziś spotkać rodaka na ulicy Montevideo jest naprawdę trudno – podróżniczka Kinga Eysturland, Polka, która dzieli życie między Polskę, Wyspy Owcze i Amerykę Południową, mówiła wprost, że Polak w Urugwaju bywa jak święty graal. Nowa emigracja niemal tu nie dociera, bo kierunek jest egzotyczny, a sama geografia kraju, wciśniętego między dwóch wielkich sąsiadów, zniechęca do przypadkowych przyjazdów. Tym cenniejsza jest istniejąca polonia w Urugwaju, która mimo niewielkiej liczebności potrafi przyciągać kolejnych ciekawych naszej kultury Urugwajczyków.

Polski ślad w Ameryce Południowej bywa jeszcze głębszy: są kraje, gdzie nasi osadnicy założyli całe polskie wsie, po dziś dzień mówiące gwarą, a w jednym z brazylijskich stanów polszczyzna bywała wręcz drugim językiem urzędowym. Poznaj tę historię w artykule Polacy w Brazylii.

Życie polonijne dziś

Gdy w 1985 roku Urugwaj wracał do demokracji po okresie dyktatury, polonijne instytucje odzyskały pełną swobodę działania. Choć jest nas mało, polonia w Urugwaju wciąż ma swoje punkty oparcia. Oto, na czym opiera się dziś nasza wspólnota:

– Casa Polaca i Towarzystwo imienia Marszałka Józefa Piłsudskiego w Montevideo, będące głównym ośrodkiem spotkań i obchodów narodowych.

– duszpasterstwo polskie przy kaplicy Matki Boskiej Częstochowskiej imienia Jana Pawła II, gdzie pielęgnujemy wiarę i ojczyste tradycje.

– współpraca ze Stowarzyszeniem „Wspólnota Polska”, które wspiera rodaków, kulturę i nauczanie języka polskiego.

– opieka konsularna sprawowana przez Ambasadę RP w Buenos Aires, akredytowaną również na Urugwaj, ponieważ kraj ten nie ma odrębnej polskiej ambasady.

To skromna, lecz realna sieć wsparcia i wspólnych inicjatyw, dzięki której polonia w Urugwaju nie zniknęła z mapy naszej narodowej rodziny.

Polacy w Urugwaju – najczęstsze pytania

Gdzie w Urugwaju mieszkają Polacy?
Zdecydowana większość naszych rodaków skupia się w stołecznym Montevideo. To właśnie tam działają polskie organizacje, kaplica i Dom Polski, a pozostałe skupiska w kraju są znikome.

Czy w Urugwaju jest Dom Polski?
Tak, w Montevideo działa Dom Polski, czyli Casa Polaca przy Camino Castro 691, prowadzony przez Towarzystwo imienia Marszałka Józefa Piłsudskiego. Jest to główne miejsce spotkań i życia kulturalnego naszej wspólnoty.

Jak Polacy trafili do Urugwaju?
Przybywaliśmy głównie w okresie międzywojennym, uciekając od biedy i braku ziemi, często przez sąsiednią Argentynę. Kolejną falę stanowili żołnierze i uchodźcy, którzy po II wojnie światowej nie chcieli wracać do zniewolonej Polski.

Czy Urugwajczycy lubią Polaków?
Urugwaj to kraj zbudowany w dużej mierze przez europejskich imigrantów, dlatego darzy przybyszów ze Starego Kontynentu szacunkiem, a wielu jego obywateli samo ma polskie, włoskie czy hiszpańskie korzenie. Polacy uchodzą tam za ludzi pracowitych i uczciwych, choć na co dzień nasza obecność jest po prostu naturalną częścią wielokulturowego społeczeństwa.

Na koniec zagadka: czy wiesz, w którym kraju polscy osadnicy założyli w dżungli wieś nazwaną Wandą, na cześć legendarnej polskiej księżniczki? Sprawdź, w którym kraju →
Udostępnij

Osoby

Tagi

Nie masz jeszcze konta na naszym Portalu? ZAREJESTRUJ SIĘ

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

Wizyty studyjne w Polsce dla Polonii. Nabór trwa do 25 sierpnia

Polonia z Mołdawii odwiedziła Kielce. Przyjechali z Raszkowa

Centrum Edukacyjne Bajka w Perth dostanie 1 071 967 zł na remont

Taste of Polonia 2026 rusza 4 września w Chicago

Polonia przysłała 1100 prac na konkurs Być Polakiem. Gala w Warszawie

Polacy na Malcie: jest nas kilka tysięcy, a nasze okręty nazywano Strasznymi Bliźniakami

Polacy w Danii: jest nas 56 tysięcy, a wszystko zaczęło się od czterystu dziewcząt w burakach

Polacy w Szwajcarii: jest nas 50 tysięcy, a w Alpach do dziś idzie się drogami Polaków

Inne kategorie

Czytaj także