Polaków w Rumunii jest według spisu z 2021 roku 2137, choć Związek Polaków w Rumunii szacuje, że realnie jest nas nawet trzy razy więcej – około sześciu tysięcy. Większość to nie emigranci zarobkowi, lecz zasiedziała od dwóch wieków mniejszość narodowa z Bukowiny. W okręgu Suczawa, w zielonych dolinach u stóp Karpat, leżą wsie, w których do dziś mówi się po polsku, śpiewa polskie pieśni i modli się w ojczystym języku. To jedna z najbardziej wzruszających polskich społeczności na świecie – mała, ale niezłomnie wierna korzeniom.
Ile Polaków mieszka w Rumunii?
Oficjalnie niewielu, nieoficjalnie znacznie więcej. Spis powszechny z 2021 roku wykazał 2137 osób deklarujących narodowość polską, co czyni nas oficjalnie uznaną mniejszością z własnym przedstawicielem w rumuńskim parlamencie. Prezes Związku Polaków w Rumunii Gerwazy Longher ocenia jednak, że rodaków jest realnie około sześciu tysięcy – wielu nie deklaruje polskości w spisie, choć pielęgnuje ją w domu. Zdecydowana większość mieszka na Bukowinie, w okręgu Suczawa. Dla porównania w 1939 roku Polaków w Rumunii było kilkadziesiąt tysięcy – resztę rozproszyły wojna, powojenne granice i repatriacja do Polski.
| Wskaźnik | Dane | Źródło |
|---|---|---|
| Deklaracja narodowości polskiej | 2137 | spis powszechny, 2021 |
| Szacunek nieoficjalny | do 6000 | Związek Polaków w Rumunii |
| Główne skupisko | Bukowina (okręg Suczawa) | spis powszechny, 2021 |
| Reprezentacja | 1 mandat mniejszości | parlament Rumunii |
Skąd wzięli się Polacy w Rumunii?
Najstarszą polską wsią na Bukowinie jest Kaczyka. Gdy pod koniec XVIII wieku odkryto tam złoża soli kamiennej, do kopalni sprowadzono polskich górników z Bochni, Wieliczki i Kałusza; wydobycie ruszyło około 1791 roku. Kilka dekad później, w latach trzydziestych XIX wieku, na południową Bukowinę przybyli górale czadeccy – Polacy z przeludnionych wsi na pograniczu śląsko-słowackim, którzy założyli Nowy Sołoniec, Pleszę i Pojanę Mikuli.
Te wsie przetrwały wszystko: zabór austriacki, obie wojny i dekady komunizmu, nie tracąc języka ani wiary. Choć po 1945 roku wielu bukowińskich Polaków repatriowano na Dolny Śląsk i Ziemię Lubuską, ci, którzy zostali, ocalili polskość w niemal nienaruszonej formie.
Osobny, dramatyczny rozdział dopisał wrzesień 1939 roku. Gdy Polska padała pod ciosami dwóch najeźdźców, przez Rumunię wiódł „rumuński most” – tędy ewakuowały się władze RP, tędy przewieziono złoto Banku Polskiego, tu internowano około 25–30 tysięcy polskich żołnierzy, z których wielu przerzucono dalej do Francji.
Bukowina – polskie wsie, które nie zapomniały mowy przodków
Sercem polskiej Rumunii jest kilka wsi na Bukowinie, gdzie polskość nie jest pamiątką, lecz codziennością. W Nowym Sołońcu, Pleszy i Pojanie Mikuli działają polskie szkoły, kościoły z liturgią po polsku i Domy Polskie, a mieszkańcy mówią gwarą, którą ich pradziadowie przynieśli z Galicji i znad granicy śląsko-słowackiej. Największym świętem są coroczne dożynki w Nowym Sołońcu, które ściągają Polaków z całej okolicy.
Duchową stolicą tej społeczności jest Kaczyka. Zbudowana w 1904 roku przez bukowińskich Polaków bazylika Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny mieści kopię obrazu Matki Bożej Częstochowskiej i pozostaje najważniejszym rzymskokatolickim sanktuarium maryjnym w Rumunii. W kopalni soli, kilkadziesiąt metrów pod ziemią, wykuto kaplicę świętej Barbary, patronki górników. W 2000 roku Jan Paweł II podniósł kaczycki kościół do godności bazyliki mniejszej.
To fenomen na skalę światową: nie emigracja, lecz trwanie. Bukowińscy Polacy pokazują, że można przez dwa stulecia żyć poza granicami kraju i nie przestać być Polakiem – w mowie, w pieśni i w modlitwie.
Bukowińscy Polacy nie wyemigrowali z Polski – to Polska została daleko, a oni po prostu nie przestali nią być.
„Tu, na Bukowinie, Polska się nie skończyła” – tak swoją tożsamość opisują mieszkańcy Nowego Sołońca.
Życie polonijne dziś
Polska mniejszość w Rumunii jest mała, ale wyjątkowo dobrze zorganizowana i chroniona prawem. Jej trzon tworzą:
– Związek Polaków w Rumunii z siedzibą w Domu Polskim w Suczawie, reprezentujący całą społeczność
– Gerwazy Longher, poseł mniejszości polskiej w rumuńskim parlamencie, wybrany ponownie w grudniu 2024 roku
– polskie szkoły i Domy Polskie na Bukowinie: w Suczawie, Nowym Sołońcu, Kaczyce, Pleszy i Pojanie Mikuli
– parafie z liturgią po polsku oraz sanktuarium maryjne w Kaczyce
– Ambasada RP w Bukareszcie oraz wsparcie ze Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”
Polacy w Rumunii – najczęstsze pytania
Czy Rumuni lubią Polaków?
W Rumunii jesteśmy lubiani wyjątkowo mocno – rumuńscy publicyści mówią wręcz, że Polacy są tam kochani, i to niemal na wyrost. Sprzyja temu wspólna historia, pamięć o „rumuńskim moście” z 1939 roku oraz obecność zasiedziałej, szanowanej polskiej mniejszości. Na co dzień relacje polsko-rumuńskie należą do najcieplejszych w regionie.
Jakie polskie wsie znajdują się na Bukowinie?
Najważniejsze to Nowy Sołoniec, Plesza i Pojana Mikuli, założone w XIX wieku przez górali czadeckich, oraz Kaczyka – najstarsza, górnicza wieś z sanktuarium maryjnym. To w nich do dziś działają polskie szkoły, kościoły z polską mszą i Domy Polskie, a mieszkańcy mówią rodzimą gwarą.
Jak Polacy trafili na Bukowinę?
Dwiema falami. Pod koniec XVIII wieku sprowadzono do Kaczyki polskich górników z Bochni, Wieliczki i Kałusza do pracy w kopalni soli. W latach trzydziestych XIX wieku dołączyli górale czadeccy z przeludnionego pogranicza śląsko-słowackiego, którzy założyli kolejne polskie wsie na południu Bukowiny.



