Emigracja dla rozwoju polskiej kultury

8 min. czytania

Redakcja

13 maja 2015 r.

Barbara Dobrzyńska

8 min. czytania

Redakcja

13 maja 2015 r.

Polska emigracja od dwustu lat tworzy kulturę narodową. Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki, Cyprian Kamil Norwid, Zygmunt Krasiński, Fryderyk Chopin – Wielka Emigracja po powstaniu listopadowym w Paryżu, „armaty ukryte w kwiatach” Chopina i etiuda rewolucyjna zakazana przez Hitlera. Potem emigracja „za chlebem” do USA, andersowska w Londynie, twórcza nawet w obozach. Barbara Dobrzyńska o Duchu Narodu Polskiego, który ocaliła obczyzna.

Wielka Emigracja: Mickiewicz, Słowacki, Chopin

Różne były polskie emigracje na przestrzeni wieków. Pierwsza – to wielka emigracja polityczna, na której znaleźli się Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki, Cyprian Kamil Norwid, Zygmunt Krasiński i Fryderyk Chopin. Przyjęła ich Francja. Żyli i tworzyli w Paryżu. Ogromna tęsknota za Ojczyzną stała się wyrazem ich poezji i muzyki. W swoich genialnych utworach przypominali obyczaje i tradycje opuszczonego kraju. Wyrażali swój bunt wobec zaborców – Prus, Austrii i Rosji – za rozszarpywanie Polski na części, aby przestała istnieć na mapie Europy.

Chopin: „armaty ukryte w kwiatach”

Chopin, będąc w Wiedniu, gdy dowiedział się o upadku powstania listopadowego, napisał słynną etiudę rewolucyjną, o której niemiecki kompozytor Robert Schumann wyraził się, iż są to „armaty ukryte w kwiatach” (muzyki Chopina zakazał grać w czasie okupacji Hitler, gdyż budziła ducha narodu polskiego i dodawała sił Polakom do walki z okupantem).

Z kolei na wieść o klęsce powstania listopadowego Juliusz Słowacki napisze: „Kiedy prawdziwie Polacy powstaną, to składek zbierać nie będą narody…”. On także na emigracji napisze profetyczny wiersz, zapowiadający słowiańskiego papieża, św. Jana Pawła II. Na poezji Słowackiego ukształtowała ducha i osobowość Józefa Piłsudskiego jego matka, czytając wiersze poety małemu Ziukowi, przyszłemu Marszałkowi Polski.

Norwid – tęsknota za polskim chlebem

Kolejny emigrant to Cyprian Kamil Norwid, który w „Mojej piosnce” wyrazi tęsknotę za wspaniałymi obyczajami polskimi:

Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
Dla darów Nieba… – tęskno mi, Panie.

Do kraju tego, gdzie winą jest dużą
Popsować gniazdo na gruszy bocianie,
Bo wszystkim służą… – tęskno mi, Panie.

Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony
Są jak odwieczne Chrystusa wyznanie… – tęskno mi, Panie.

Zygmunt Krasiński w hymnie „Do Królowej Polski, Królowej Aniołów” napisze:

Ten świat się rozpadł i rozdziera siebie –
Lecz żadna z jego rozerwanych połów
Już się nie modli o Mario do Ciebie.
My jedni tylko, paląc się na stosie,
Wciąż ślemy modły w Twój bezmiar daleki –
Poznasz, Królowo, poddanych po głosie.
Bądź nam aniołem teraz i na wieki!

Temat kontynuujemy w artykule: Polacy we Francji: jest nas ponad milion. Najstarsza Polonia Europy wyrosła z klęski powstania

I wreszcie Adam Mickiewicz, który przychodząc do domu Chopina, prosił go, aby ten grał mu swoje mazurki, polonezy, nokturny, aby choć w muzyce Chopina mógł wyobraźnią przenieść się do kraju, do swojej ukochanej ojczyzny. Na emigracji napisze swoje wiekopomne dzieło „Pana Tadeusza”. A z kolei w „Księgach narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego” opisze proroczo dzieje i przyszłość Polski oraz obecnej Europy. Warto sięgnąć do tej lektury, żeby przekonać się, dlaczego Mickiewicz nazwany był wieszczem. Otwarcie wyznawał wiarę w Pana Boga, Jezusa Chrystusa i Matkę Bożą: „Gdy od płaczącej matki pod Twoją opiekę ofiarowany, martwą podniosłem powiekę / i zaraz mogłem do Twych świątyń progu / iść za wrócone życie podziękować Bogu…”.

Zapraszamy do przeczytania podobnego artykułu: Polacy w USA: jest nas nawet 10 milionów. Największa Polonia świata i jej cichy zmierzch

Czy za to pozbawia się młodzieży polskiej lektury „Pana Tadeusza”? A zamiast genialnego poematu serwuje się Polakom wódkę „Pan Tadeusz”? Współczuję młodym obecnie Polakom, że mają takich ministrów edukacji czy ministrów kultury i dziedzictwa narodowego, którzy nie reagowali i nie reagują także na wódkę „Chopin”. To wstyd i hańba dla Polaków, gdyż jesteśmy postrzegani przez narody, które cenią i szanują swoich genialnych twórców, jako naród barbarzyńców i pijaczków, którym nie przeszkadza nazwisko Chopina na flaszkach wódki. Nie widziałam wódek „Czajkowski”, „Rachmaninow”, „Bach”, „Wagner”, „Beethoven”, „Liszt”, „Verdi”… Od 1989 roku, kiedy ten skandaliczny fakt zaistniał, nikt nie protestuje, nawet środowisko kompozytorów polskich, dyrygentów, pianistów, dyrektorów filharmonii.

Emigracja „za chlebem” do Ameryki – Paderewski

Kolejna emigracja – to emigracja „za chlebem”. Kiedy dzięki Romanowi Dmowskiemu i Ignacemu Janowi Paderewskiemu w Wersalu Polska odzyskała państwowość i wróciła na mapy Europy, w Polsce panował głód. Polacy wyjeżdżali do Ameryki „za chlebem”. Słynny zaśpiew z tego okresu to „Góralu, czy ci nie żal, góralu, wracaj do hal…”. Paderewski, wybitny pianista, kompozytor, polityk, przemawiał na forum świata tymi słowami: „Żaden z narodów świata…”. I po tym wielkim Polaku, który honoraria przeznaczał na odbudowę polskiej państwowości, szkolnictwo, armię Hallera, nie ocalono jako muzeum domu w Szwajcarii, gdzie zmarł, gdyż obecne ministerstwo kultury o to nie zadbało. Z braku pieniędzy? Ale na filmy szkalujące Polaków są miliony.

Emigracja andersowska w Londynie – Ognisko Polskie

Następna emigracja to emigracja powojenna. Kiedy Churchill i Roosevelt sprzedali nas w Jałcie Stalinowi i Polska znalazła się pod komunistyczną okupacją, na emigracji w Londynie gen. Anders wraz z żołnierzami, głównie z Kresów – a więc ze Lwowa czy Wilna, walczącymi pod Monte Cassino, w Afryce, Norwegii, Holandii – utworzyli „Ognisko Polskie” i Polski Ośrodek Społeczno-Kulturalny (tzw. POSK), Instytut Sikorskiego, Klub Lotników – wszystko z własnych składek, spadków, majątków tamtejszej Polonii. I znów obecne władze chciały się pozbyć „Ogniska Polskiego”, gdzie znajduje się teatr Mariana Hemara, który swoją twórczością podtrzymywał ducha w narodzie polskim na obczyźnie, a razem z Władą Majewską, Ireną Anders, Ireną Delmar w Radiu Wolna Europa przekazywali Polakom w Ojczyźnie polskość i patriotyzm oraz prawdziwe wiadomości, jak to obecnie czyni Radio Maryja.

Na szczęście dzięki prężnie działającej grupie Polaków-patriotów, na czele z wybitną malarką-portrecistką Barbarą Kaczmarowską-Hamilton, panią Ireną Perkins czy młodym Jerzym Byczewskim, który zorganizował wielki protest Polaków w Londynie, „Ognisko Polskie” ocalało. Ta powojenna emigracja, aby ocalić polskość i przekazać ją młodym Polakom urodzonym na obczyźnie, tworzyła koła harcerskie, trwając do dziś dzięki takim osobom, jak pani Barbara Bieniasz. Polacy tworzyli zespoły teatralne dla dzieci i młodzieży, zespoły taneczne, i tak ocalili polskość do dzisiejszego dnia.

Przeczytaj również: Polacy we Włoszech: jest nas ponad 70 tysięcy, a tu powstał nasz hymn

Pisał o tym w swoich pamiętnikach śp. Filip Adwent, urodzony w Strasburgu, gdy na wakacje jeździł do Londynu, do babci, i tam wśród żołnierzy Andersa uczył się polskości. Kiedy z rodziną przeniósł się w latach 90. do Polski, został wybrany do europarlamentu i tam reprezentował Polskę. Jego hasłem było „Dobro Polski ponad wszystko”. Napisał książki „Wyprzedaż polskiej ziemi” oraz „Unia Europejska jest zgubą dla Polski”. 26 czerwca 2015 r. minie 10. rocznica jego śmierci oraz śmierci jego córki Marysi i rodziców. Wjechał w nich tir prowadzony przez zawodowego, wojskowego kierowcę. Zginęli wszyscy…

Misja Pileckiego: odbudowa Ducha Narodu Polskiego

Niewiele osób wie, że rotmistrz Witold Pilecki został wysłany z Londynu przez gen. Andersa w 1946 roku do Polski z misją odbudowy Ducha Narodu Polskiego. Duch Narodu Polskiego to Duch wiary chrześcijańskiej. Ten Duch znajduje się także w polskiej poezji – od Kochanowskiego po Mickiewicza, Norwida, Słowackiego, Krasińskiego, Wyspiańskiego. W muzyce Chopina, Paderewskiego, Moniuszki czy Kilara i Góreckiego. Dlatego tego Ducha Narodu Polskiego mamy obowiązek bronić, gdziekolwiek się znajdziemy – na obczyźnie czy w Polsce – i rozwijać go w sobie i młodym pokoleniu Polaków. A widzimy walkę z Duchem Narodu Polskiego, zwłaszcza w Polsce, gdzie obecnie rządzący realizują dyrektywy Hitlera, który mówił: „Odebrać narodowi jego kulturę, historię, język i tożsamość – nie ma narodu”.

Słowa Prymasa Tysiąclecia do młodzieży polonijnej

Niech słowa Prymasa Tysiąclecia, kardynała Stefana Wyszyńskiego, które skierował do młodzieży polonijnej, staną się dla nas wszystkich celem i sensem życia: „Pamiętajcie, były już takie czasy – teraz tylko one się powtarzają – gdy za granicą żyło wielu Polaków. Żył Mickiewicz, Słowacki, Norwid, Krasiński, Chopin, i w wielu okresach swego życia – Sienkiewicz. Ale będąc na obczyźnie, nie tracili czasu, dobrze Polsce służyli. Do dziś dnia żyjemy potęgą polską, przez nich wypracowaną. A wy? Czy macie takie ambicje? Czy też może zagubiacie się w drobiazgach i w małości? Czy budzi się w was poczucie odpowiedzialności za dziedzictwo Narodu Chrześcijańskiego, który tutaj żyje, pracuje, walczy, może niekiedy przegrywa, ale i zwycięża?”.

Barbara Dobrzyńska

Referat wygłoszony na XVIII Forum Polonijnym zorganizowanym przez Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu oraz przez Polskie Stowarzyszenie Morskie-Gospodarcze im. Eugeniusza Kwiatkowskiego.

 


ⓘ Informacja o publikacji
Artykuł Barbary Dobrzyńskiej pt. „Emigracja dla rozwoju polskiej kultury” ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika „Nasza Polska” nr 19 (1017) z dnia 13 maja 2015 roku, s. 11. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone – Barbara Dobrzyńska / „Nasza Polska”. Zdjęcie: archiwum „Nasza Polska”, skan wydania nr 19 (1017)/2015, s. 11.

Udostępnij

Cykl

Tagi

Nie masz jeszcze konta na naszym Portalu? ZAREJESTRUJ SIĘ

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

Wizyty studyjne w Polsce dla Polonii. Nabór trwa do 25 sierpnia

Polonia z Mołdawii odwiedziła Kielce. Przyjechali z Raszkowa

Centrum Edukacyjne Bajka w Perth dostanie 1 071 967 zł na remont

Taste of Polonia 2026 rusza 4 września w Chicago

Polonia przysłała 1100 prac na konkurs Być Polakiem. Gala w Warszawie

Polacy na Malcie: jest nas kilka tysięcy, a nasze okręty nazywano Strasznymi Bliźniakami

Polacy w Danii: jest nas 56 tysięcy, a wszystko zaczęło się od czterystu dziewcząt w burakach

Polacy w Szwajcarii: jest nas 50 tysięcy, a w Alpach do dziś idzie się drogami Polaków

Inne kategorie

Czytaj także