Setna rocznica Bitwy Warszawskiej – zwycięstwa, które w sierpniu 1920 roku zatrzymało nawałę bolszewicką pod murami stolicy i zadecydowało o losach całej środkowej Europy – miała być w 2020 roku okazją do wielkiej, ogólnonarodowej manifestacji dumy. Środowiska narodowe i Młodzież Wszechpolska zapraszały Polaków na uroczysty Marsz Zwycięstwa zaplanowany na 15 sierpnia. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski wydał jednak decyzję, której nikt z organizatorów się nie spodziewał: marsz został zakazany.
15 sierpnia Polacy obchodzą rocznicę jednego z najważniejszych zwycięstw militarnych w swojej historii. Pod Warszawą armia dowodzona przez marszałka Józefa Piłsudskiego rozbiła nacierające siły Armii Czerwonej Michaiła Tuchaczewskiego, ratując nie tylko odrodzoną dwa lata wcześniej Rzeczpospolitą, ale także resztę kontynentu przed sowietyzacją. Lord Edgar D’Abernon nazwał tę bitwę „osiemnastą decydującą bitwą w dziejach świata”. Rok 2020 – w stulecie tych wydarzeń – miał być szczególny.
Organizatorzy Marszu Zwycięstwa – Młodzież Wszechpolska wraz ze środowiskami narodowymi – zaprosili wszystkich polskich patriotów na uroczyste obchody pod stołeczne pomniki. Cel deklarowany jasno: godne uczczenie okrągłej rocznicy, pokazanie Polsce i Europie, że mamy z czego być dumni, i przypomnienie, czym jest „cud nad Wisłą” w polskiej pamięci zbiorowej.
Decyzja prezydenta Warszawy: zakaz „w trosce o bezpieczeństwo”
Prezydent stolicy Rafał Trzaskowski Marsz Zwycięstwa zakazał, powołując się na kwestie bezpieczeństwa w związku z epidemią koronawirusa. Argumentacja byłaby zrozumiała, gdyby stosowana była konsekwentnie. Tym samym tygodniem w Warszawie odbyły się jednak manifestacje środowisk LGBT – i tu ratusz miejski nie miał żadnych zastrzeżeń. Skala uczestników była podobna, ryzyko epidemiczne identyczne, ale decyzje rajcowskie różne. Nasuwa się oczywiste pytanie: czy o bezpieczeństwo tu rzeczywiście chodzi.
Zachęcamy do lektury: Powstanie warszawskie: Godzina W. Marsz w rocznicę wybuchu
Niespełna dwa miesiące wcześniej, w trakcie kampanii prezydenckiej, sam Trzaskowski deklarował publicznie udział w Marszu Niepodległości – corocznej manifestacji organizowanej przez to samo środowisko narodowe. Gdy walczył o głosy umiarkowanej prawicy, marsz był dla niego godny obecności. Po przegranej drugiej turze, gdy wrócił do roli prezydenta lewicowej Warszawy, ten sam ruch okazał się dla niego zagrożeniem.
„Cud nad Wisłą” – co świętujemy 15 sierpnia
Bitwa Warszawska rozegrała się między 12 a 25 sierpnia 1920 roku. Decydujące starcia przypadły właśnie na 15 sierpnia – święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny – co dla wielu polskich uczestników, w tym tysięcy ochotników z całego kraju, miało wymiar nie tylko militarny, ale też duchowy. Stąd nazwa „cud nad Wisłą”, popularyzowana po wojnie przez gen. Lucjana Żeligowskiego i pamiętnikarzy.
Przeczytaj również: Techno przy Pałacu w Wilanowie. Ratusz: nie badamy wpływu na środowisko
Przeczytaj artykuł o tym, Referendum ws. odwołania Trzaskowskiego. Rusza zbiórka podpisów
Klęska bolszewickiej armii oznaczała coś znacznie więcej niż zachowanie polskiej niepodległości. Zatrzymała marsz rewolucji komunistycznej na Zachód, ocaliła Niemcy weimarskie przed sowietyzacją, kupiła Europie dwie dekady niepewnego pokoju. W historiografii brytyjskiej i amerykańskiej Bitwa Warszawska figuruje wśród najważniejszych starć XX wieku – choć w samej Polsce przez dziesięciolecia komunistycznych rządów była celowo bagatelizowana.
Co dalej z Marszem Zwycięstwa
Młodzież Wszechpolska zapowiedziała odwołanie się od decyzji prezydenta stolicy. Sprawa trafiła do sądu administracyjnego, który będzie musiał ocenić, czy przesłanki bezpieczeństwa epidemicznego są wystarczające, by uniemożliwić obywatelom oddanie hołdu zwycięzcom sprzed stu lat. Doświadczenie ostatnich miesięcy sugeruje, że w Warszawie zakazy stosowane są wybiórczo: niektóre marsze potrzebują tylko zezwolenia, inne – sądu administracyjnego.
Niezależnie od rozstrzygnięcia formalnego, jedno wydaje się pewne: pamięć o sierpniu 1920 roku przetrwa zarówno tę decyzję prezydenta Trzaskowskiego, jak i wszystkie inne próby ograniczenia jej wyrazu. Sto lat temu Polacy obronili stolicę bez urzędowych zgód. Dzisiaj – by ją uczcić – najwyraźniej tych zgód również się nie doczekają.
Najczęstsze pytania o Marsz Zwycięstwa i 100-lecie Bitwy Warszawskiej
Dlaczego Rafał Trzaskowski zakazał Marszu Zwycięstwa?
Oficjalna argumentacja prezydenta Warszawy to kwestie bezpieczeństwa w związku z epidemią koronawirusa. Krytycy zwracają uwagę, że tego samego tygodnia ratusz nie miał zastrzeżeń wobec manifestacji środowisk LGBT – czyli ten sam argument epidemiczny zastosowano wybiórczo.
Kto organizował Marsz Zwycięstwa?
Organizatorem była Młodzież Wszechpolska wraz ze środowiskami narodowymi. To te same kręgi, które co roku organizują warszawski Marsz Niepodległości 11 listopada.
Czym była Bitwa Warszawska 1920 roku?
To zwycięska bitwa wojska polskiego pod dowództwem marszałka Józefa Piłsudskiego nad armią bolszewicką Tuchaczewskiego, stoczona w sierpniu 1920 roku. Zatrzymała marsz rewolucji komunistycznej na Zachód i ocaliła nie tylko niepodległość Polski, ale także resztę środkowej Europy. Brytyjski lord Edgar D’Abernon zaliczył ją do osiemnastu decydujących bitw w dziejach świata.
Czy Trzaskowski wcześniej deklarował udział w marszu narodowym?
Tak. W trakcie kampanii prezydenckiej 2020 roku, walcząc o głosy umiarkowanej prawicy, zadeklarował publicznie udział w Marszu Niepodległości – corocznej manifestacji tego samego środowiska narodowego, którego marsz właśnie zakazał. Po przegranej drugiej turze deklaracja przestała obowiązywać.
Czy Młodzież Wszechpolska odwoła się od zakazu?
Tak. Organizatorzy zapowiedzieli skierowanie sprawy do sądu administracyjnego. To powtórka schematu z poprzednich lat, gdy decyzje warszawskiego ratusza wobec marszów narodowych były wielokrotnie kwestionowane sądowo.



