Zamyślenia jesienne

3 min. czytania

Zbigniew Żmigrodzki

22 września 2017 r.

3 min. czytania

Zbigniew Żmigrodzki

22 września 2017 r.

Komentarz Redakcji „Naszej Polski”

Zbigniew Żmigrodzki w refleksyjnym felietonie „Zamyślenia jesienne” z 22 września 2017 r. – na progu polskiej jesieni – obserwuje kontrast między wiosennym budzeniem się przyrody i związanymi z nim „nadziejami na radosne zdarzenia” a jesiennym smutkiem. Publicysta wspomina jeden z polskich ogrodów botanicznych, w którym wydzielona część demonstrowała cykl życia roślin. Autor łączy jesienną refleksję z polską tradycją religijną – nadchodzącym Adwentem, Bożym Narodzeniem i śpiewaniem kolęd. Żmigrodzki komentuje z melancholią kulturową sekularyzację polskiej młodzieży – „zstępnych” – dla której tradycja świąteczna staje się coraz bardziej obca. Publicysta konkluduje krótkim, gorzko ironicznym: „inne czasy, inni ludzie”. Felieton wpisuje się w polską konserwatywną tradycję jesiennej refleksji nad przemijaniem i nad tęsknotą za dziedzictwem tradycji katolickiej w epoce postmodernistycznej sekularyzacji społecznej.

O ile wiosna oznacza obudzenie się przyrody i nadzieje na radosne zdarzenia, jesień kojarzy się ze smutkiem: skończyły się letnie podróże i przygody, wraca codzienna rzeczywistość. W jednym z ogrodów botanicznych, które kiedyś zwiedzałem, przed jego wydzieloną częścią widniał napis: „Jesienna zmiana barw liści” – do dziś wspominam wrażenia, jakie patrząc, wtedy odniosłem: wiele kolorów na różnych drzewach, koniec lata i jego radości w bogatym pożegnaniu.

Jesień to pora rozstań: młodzi ludzie, po ukończeniu szkół i uczelni, wyruszają w samodzielne życie, na jego rozstajne drogi. Różne miejsca studiów, odmienne zawody i zakłady pracy, może rozmaite kraje. Opuszczenie środowiska rodzinnego i otoczenia, niosące nowe wrażenia, ale i wiele złych doświadczeń i zagrożeń. Czy będzie można sprostać wyzwaniom, uniknąć niebezpieczeństw? Młodzieńcze sympatie i koleżeńskie związki narażone będą na zerwanie i odejście. Trzeba będzie walczyć o zachowanie swoich postaw, wiary, przekonań. Niestety, nie zawsze się to udaje – niekiedy rodzice nie poznają swoich córek i synów już po roku rozstania. Mogą zdarzyć się życiowe niepowodzenia, ale i klęski, rzutujące na wiele lat. W przestrzeni wirtualnej pojawiają się proroctwa i przepowiednie: koniec świata zapowiadają akurat na jesień – mają go poprzedzać huragany i katastrofy oraz zgony ważnych osobistości. Ale tak bywa zwykle co roku, może więc jeszcze przeżyjemy tę jesień i nie ma co porzucać pracy czy odchodzić od codziennych zajęć. Doczekamy Świąt Bożego Narodzenia, Świętego Mikołaja i pierwszej Gwiazdki. Zarzucą nas kartkami z drukowanym życzeniem „Wesołych Zimowych Świąt” i rysunkami, na których „Mikołaj” ma czerwone (bynajmniej nie od mrozu) nosisko, a renifery ciągną sanki ze „zdrową żywnością”. Będziemy z trudem poszukiwać kart z szopką, Matką Bożą i Dzieciątkiem, a w Święta bezowocnie zachęcać do modlitwy i śpiewania kolęd naszych zlaicyzowanych „zstępnych”. Cóż – inne czasy, inni ludzie…

Więcej tekstów w dziale Felietony…

Zbigniew Żmigrodzki

Napisane przez

Cykl

Osoby

Tematy

Tagi

Udostępnij
Najnowsze

Armia zawodowa czy poborowa? Polski dylemat obronny

Byłem pod Trybunałem Konstytucyjnym. Tego rządzący nie chcą zobaczyć

Żelazna Dama polskiej polityki

Rozwój Plus pod progiem. Ile mandatów prawica traci przez rozłam w PiS

Bolek bez długopisu. Jak prokuratura obroniła Wałęsę, robiąc z niego człowieka, który nie pisał

Amerykanie zostają na dłużej. Co Polska oddaje w zamian

Rażące błędy, podejrzenie o plagiat i „przypisy z przyszłości”. Ekspert miażdży doktorat Jakuba Wiecha

Pokój uśpił czujność. Polska płaci dziś cenę wieloletnich zaniedbań w obronności

Inne kategorie

Czytaj także