Wyzwolenie – Zbigniew Żmigrodzki

3 min. czytania

Zbigniew Żmigrodzki

16 marca 2016 r.

3 min. czytania

Zbigniew Żmigrodzki

16 marca 2016 r.

Komentarz Redakcji „Naszej Polski”

Zbigniew Żmigrodzki w felietonie z marca 2016 r. rozprawia się z komunistycznym terminem „wyzwolenie” na oznaczenie wkroczenia Armii Czerwonej na ziemie polskie w latach 1944–1945. Autor przypomina, że „jednego okupanta zastąpił drugi” – sowiecki, znany z lat 1939–1941 z „jeszcze bardziej zbrodniczego” zachowania na Kresach Wschodnich niż Hitlera. Sowieci umożliwili hitlerowcom hekatombę Powstania Warszawskiego, eliminowali Armię Krajową we Lwowie i Wilnie, mordowali „niebezpieczny, patriotyczny element”, więzili i wywozili do łagrów. Żmigrodzki przypomina metody UBP, katownie we Wronkach, Rawiczu i Fordonie „przewyższające udręki Gestapo” oraz emerytury oprawców pod ochroną „liberalnych demokratów” po 1989 r.

Temat kontynuujemy w artykule: „Chłopcy silni jak stal”

Używanie tego słowa na oznaczenie wydarzeń w 1944 i 1945 roku, kiedy armia sowiecka wkroczyła na terytorium Polski, ma miejsce jeszcze dzisiaj, choć budzi zasadnicze zastrzeżenia.

Zachęcamy do lektury: Zygmunt Szendzielarz „Łupaszko” – legendarny dowódca 5 Brygady Wileńskiej AK

Jednego okupanta zastąpił drugi, znany aż za dobrze z lat 1939 – 1941, gdy zachowywał się na polskich kresach wschodnich jeszcze bardziej zbrodniczo od Hitlera. Przygotował sobie drogę umożliwiając hitlerowcom dokonanie hekatomby Powstania Warszawskiego i eliminując walczące z Niemcami oddziały Armii Krajowej – zwłaszcza we Lwowie i w Wilnie. Po wkroczeniu, korzystając ze spisów sporządzonych przez rozsianą po kraju komunistyczną agenturę, mordował, więził i wywoził do Rosji „niebezpieczny”, patriotyczny element, aby „oczyścić grunt” pod instalację rządu złożonego z przywiezionych i krajowych komunistów. W polskim społeczeństwie obawiano się ustanowienia siedemnastej sowieckiej republiki, jednak Stalin nie zaakceptował tego życzenia czerwonych „Polaków”: atrapę samodzielności uznał za bezpieczniejszą, w obliczu walczących jeszcze przeciw nowej władzy licznych grup „żołnierzy niezłomnych”. Ze względów taktycznych utrzymywano jeszcze do 1950 roku fikcję normalności: w oficjalnych uroczystościach uczestniczyli księża, święcono nowe budynki i inne obiekty. W szkołach odmawiano przed lekcjami modlitwy, odbywała się nauka religii. Prowadzili ją wchodzący w skład grona nauczycielskiego księża prefekci, z reguły świetnie do tej roli przygotowani i nie zaabsorbowani pracą w parafiach. Począwszy od lat 50. wszystko się zmieniło: komunizm pokazał swoje prawdziwe oblicze. Trzeba było uważać nie tylko na to, co się mówi, ale i na zachowanie podczas rozlicznych parad, akademii i szkoleń. Rozwinął działalność Urząd Bezpieczeństwa Publicznego, wypełniły się więzienia, w tym katownie we Wronkach, Rawiczu i Fordonie. Metody, stosowane w śledztwie, wzorowane na sowieckich, przewyższały nawet udręki Gestapo. Opuszczając siedziby UBP, jeżeli to się w ogóle udało, pozostawało się kaleką do końca życia. Oprawcy odchodzili na wysoko płatne emerytury; po zwycięstwie „Solidarności” przejęli władzę w Polsce „liberalni demokraci”, starający się, aby zbrodniarzom z tamtych lat włos z głowy nie spadł. Teraz, po przegranych wyborach, ci obrońcy i utrwalacze dawnego „porządku”, założywszy „Komitet Obrony Demokracji”, wyprowadzają ludzi na ulice przy wsparciu mediów, obsadzonych szczelnie potomkami minionego czasu i wyhodowanymi przez nich reprezentantami anarchicznego libertyństwa. Donoszą na Polskę do Unii Europejskiej, kłamiąc na potęgę. Szerzą oszczerstwa w zagranicznych środkach przekazu . Grożą rebelią, obaleniem Prezydenta i rządu. Aby tylko w tradycjach „Polski Ludowej”, PRL i Trzeciej RP wiecznie trwać.

Polecamy także: Stanisław Sojczyński „Warszyc” – twórca KWP, Żołnierz Wyklęty

Zbigniew Żmigrodzki

Udostępnij

Cykl

Osoby

Tematy

Tagi

Nie masz jeszcze konta na naszym Portalu? ZAREJESTRUJ SIĘ

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

Czy Europa popełnia samobójstwo po raz drugi? Felieton z 2015 roku, który sprawdził czas

Protest bez głowy

Czy nasze serwery wyborcze są nadal w Rosji? Felieton z 2014 roku, który sprawdził czas

Mordobicie „ruskich onuc”

Czy jesteśmy kondominium niemiecko-rosyjskim? Felieton z 2013 roku, który sprawdził czas

Naród zdecydował

Dlaczego Tusk został szefem Rady Europejskiej? Felieton z 2014 roku, który sprawdził czas

Endeckie rozważania

Inne kategorie

Czytaj także