87-letni człowiek prowadzi w sądzie walkę o prawo do użytkowania swojej
własności – pawilonu, który wybudował w latach 70-tych za własne środki. Wiele
dokumentów potwierdza, że pan Kazimierz miał prawa do lokalu i prawa do jego
użytkowania. Tymczasem doszło do postanowienia o jego eksmisji z pawilonu.
Pan Kazimierz Czajkowski w 1973 roku za własne środki wybudował niewielki
pawilon, w którym sprzedawał kwiaty, a później farby. Budynek mieści się w
Warszawie (dzielnica Ochota). Niemalże od początku pan Kazimierz (87 l.) ma
kłopoty, ponieważ przez lata musiał bronić się przed pozbawieniem go pawilonu, a
nawet rozbiórką pawilonu. Do dnia dzisiejszego latami w sądzie walczył o
utrzymanie prawa do dysponowania tym majątkiem z Miastem Stołecznym Warszawa i
Warszawską Spółdzielnią Mieszkaniową „Ochota” . Na dziś (27 kwietnia) wyznaczona
eksmisji z lokalu. Na drodze jaką przeszedł pan Kazimierz wraz z małżonką w celu
obrony rodzinnej własności pojawiły się przeszkody administracyjne i w sądzie.
Urzędnicy wdawali nieprawidłowe decyzje, a sądy nie analizowały właściwie jego
sprawy. Jego budynek chce przejąć podmiot (WSM „Ochota”), który nigdy nie miał
wkładu w budynek i czerpał korzyści z najmu lokalu. Ze swoją sprawą pan
Kazimierz szukał pomocy w różnych instytucjach. Trafiła ona również do
prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro.
Przeglądaj pozostałe teksty z działu Polska…




