Zbigniew Żmigrodzki w przedwyborczym felietonie „Przed wyborem” z 6 października 2019 r. – na tydzień przed wyborami parlamentarnymi 13.10.2019 – apeluje do polskich wyborców: „musimy wybrać prawdziwie wolną Polskę, z jej tradycją etyczną, normalnością, odrzucając uzależnienie od obcych duchowo i etnicznie naszemu narodowi środowisk niechętnych bądź historycznie wrogich”. Publicysta punktuje bolesną obserwację: „mamy wśród naszej wspólnoty ludzi nie poczuwających się do więzi z nią, negujących nas”. Żmigrodzki apeluje o kontynuację rządów Zjednoczonej Prawicy – przypominając: alternatywa oznacza powrót „ludzi, na których ciążą winy wielu straconych lat, dalej mogli robić swoje, szkodząc Polsce”. Felieton wpisuje się w polską konserwatywną tradycję przedwyborczego apelu i w bezpośrednią komunikację między publicystą prawicowej gazety a jego czytelnikami-wyborcami przed decyzją urnową.
Czytaj więcej w dziale Felietony…
Musimy wybrać prawdziwie wolną Polskę, z jej tradycjąetyczną normalnością,
odrzucając uzależnienie od obcych duchowo i etnicznie naszemu narodowi środowisk
niechętnych bądź historycznie wrogich. Niestety, mamy wśród naszej wspólnoty
ludzi nie poczuwających się do więzi z nią, negujących nasze obyczaje, a
chcących nam narzucić swoje, wykraczające poza ustalone prawa moralne i tryb
odwiecznie ustalonej egzystencji.
Aby osiągnąć ten cel, chcą za wszelką cenę zdobyć władzę, korzystając z cudzej
pomocy i posługując się niegodziwymi metodami. Nie cofają się przed niczym,
nawet przed postępowaniem noszącym cechę narodowej zdrady. Za wrogów uważają nie
tylko Polaków wiernych ojczystej tradycji, ale i religię katolicką oraz Kościół,
strażnika dobra i wiary. Nie możemy dopuścić, aby zrealizowali swoje
zamierzenia jako krzewiciele antyludzkiej ideologii.
Niech nas nie zwiodą pozory – obłuda i oszustwo, frazeologia „wolności ,
„demokracji”, „niezawisłych” sądów czy „niezależnej” nauki. To nowa wersja
komunizmu lub faszyzmu, podana w odmienionym kształcie. Kolejna „zaraza”,
zniewalająca kagańcem „politycznej poprawności”, owocująca cenzurą
i dotkliwym udręczeniem, rosnącym ograniczeniem i wykluczeniami.
Po przełomie 1989 roku przywracanie Polski rzeczywiście niepodległej
idzie z ogromnym trudem. Komuniści przyrządzili nam „nowy ład”,
instalując u steru władzy swoich agentów oraz ludzi słabych, niezdolnych
do właściwego nadania kierunku przemianom. Dała znać o sobie odmowa
zawarcia porozumienia, nieuczciwość, żądza dominacji. W rezultacie wiele
jeszcze brakuje do uzyskania pełnego ładu społecznego. Nie pozwólmy, by ci,
na których ciążą winy wielu straconych lat, dalej mogli robić swoje,
szkodząc Polsce.
Zbigniew Żmigrodzki




