Prezydent Karol Nawrocki przerwał w piątek swój lot do Senegalu, aby wrócić do Warszawy i jeszcze tej samej nocy pojawił się pod Trybunałem Konstytucyjnym. Sieć obiegło nagranie, jak przeciska się przez grupę sędziów stojących w drzwiach budynku. Nad ranem Kancelaria Prezydenta opublikowała oświadczenie, w którym głowa państwa mówi o „siłowym przejęciu konstytucyjnego organu państwa”. Zwołano pilne konsultacje z siłami parlamentarnymi. Natomiast premier Donald Tusk już w piątek wieczorem przekonywał, że „nie ma innej drogi”, aby przywrócić „praworządność”.
Nawrocki wraca do Trybunału Konstytucyjnego
Prezydent Karol Nawrocki w piątek 30 października 2026 r. leciał do Senegalu z wizytą związaną z IV Letnimi Igrzyskami Olimpijskimi Młodzieży w Dakarze. Gdy tylko dowiedział się, że w Warszawie rozpoczął się zamach stanu poprzez przejmowanie Trybunału Konstytucyjnego przez rząd Tuska, samolot z prezydentem zawrócił. Według relacji mediów zmiana trasy lotu prezydenta miała miejsce nad Hiszpanią, krótko po godz. 18.
W takim momencie Prezydent musi być w Polsce. Przerywam lot do Senegalu. Wracam.
Karol Nawrocki, prezydent RP, wpis na X, 30 października 2026 r.
Kilka godzin później, już po północy, Nawrocki pojawił się pod siedzibą TK przy al. Szucha. Wcześniej rozmawiał z Pierwszym Prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim i prezesem TK Bogdanem Święczkowskim. Wejścia do budynku pilnowali sędziowie, którzy w piątek przejęli kierownictwo Trybunału, m.in. Anna Korwin-Piotrowska i Krystian Markiewicz. Do TK wybrał ich obecny Sejm, ale prezydent nie odebrał od nich ślubowania i nie uznaje ich za sędziów.
Na krążących w mediach nagraniach widać, jak prezydent w otoczeniu swoich współpracowników przeciska się przez sędziów stojących w drzwiach. W pewnym momencie doszło do przepychanki, a także do ostrej wymiany zdań. Korwin-Piotrowska powtarzała: „Jesteśmy sędziami Trybunału Konstytucyjnego”. Nawrocki odpowiedział jej natomiast: „Państwo nie jesteście sędziami TK”. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki zwrócił się do Korwin-Piotrowskiej słowami: „Pani dokonuje zamachu stanu”.
Obie strony inaczej opisują to, co się stało w drzwiach. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz twierdzi, że „uzurpatorzy próbowali uniemożliwić wejście” prezydentowi i naruszyli jego nietykalność. Zupełnie inaczej przedstawia to sędzia Maciej Berek, który opublikował nagrania z miejsca.
Prezydent nie wszedł do budynku Trybunału. Prezydent zaatakował fizycznie STK A. Korwin-Piotrowską i pozostałych STK.
Maciej Berek, wpis na X, noc z 30 na 31 października 2026 r.
Relacja Berka kłóci się jednak z faktami i doniesieniami mediów. Prezydent finalnie zdołał wejść do budynku, a opuścił go dopiero około godz. 5 nad ranem razem z Boguckim i wiceprezesem TK Bartłomiejem Sochańskim. Sam Nawrocki przekazał w opublikowanym oświadczeniu, że umożliwił Sochańskiemu wejście do Trybunału. Przez całą noc przed Trybunałem trwały protesty, a na miejscu znajdowały się oddziały policji.
Oświadczenie prezydenta Nawrockiego
Około godz. 5 przed budynkiem TK minister w Kancelarii Prezydenta Paweł Szefernaker odczytał oświadczenie prezydenta. Krótko potem ten sam tekst opublikowała Kancelaria Prezydenta.
Tej nocy doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa. Odbyłem konsultacje z Pierwszym Prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim, który również nie uznaje za legalne działań podejmowanych przez osoby uzurpujące sobie władzę w TK. Wzywam do przywrócenia porządku prawnego i opuszczenia terenu Trybunału przez siły przymusu skierowane na miejsce przez rząd. Do Trybunału Konstytucyjnego umożliwiłem wejście legalnie urzędującego wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego sędziego Bartłomieja Sochańskiego. W związku z zagrożeniem bezpieczeństwa wewnętrznego Rzeczypospolitej Polskiej na dziś zwołuję pilne konsultacje z udziałem przedstawicieli sił parlamentarnych w celu doprowadzenia do stabilizacji sytuacji politycznej i przywrócenia porządku konstytucyjnego. Dziękuję wszystkim, którzy są pod Trybunałem Konstytucyjnym, stając w obronie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
Karol Nawrocki, prezydent RP, oświadczenie z 31 października 2026 r.
Tusk: „Innej drogi nie ma”
Premier Donald Tusk w międzyczasie próbuje przekonać wszystkich, że zorganizowana przez jego rząd akcja, to wcale nie jest zamach stanu, tylko „przywracanie praworządności”, o czym pisał jeszcze na kilka godzin przed nocnymi wydarzeniami.
Przywracanie rządów prawa jest naszym obowiązkiem. Po latach pisowskiego bezprawia to proces trudny, czasem bolesny i wymaga zdecydowanego działania. Innej drogi nie ma.
Donald Tusk, premier, wpis na X, 30 października 2026 r.
Co się wydarzyło w Trybunale Konstytucyjnym
W piątek wieczorem policja weszła na teren Trybunału. Anna Korwin-Piotrowska, jako sędzia z najdłuższym stażem w gronie sędziów wybranych przez obecny Sejm, zarządziła miesięczną przerwę w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Powołała się przy tym na art. 130 ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych. Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek skierował już wnioski o uchylenie immunitetów sędziom TK, w tym Święczkowskiemu i Sochańskiemu.
Natomiast prezes Święczkowski oraz sędziowie, którzy go popierają, w odpowiedzi nazywali te działania „zamachem stanu” i przekazali, że nie uznają Korwin-Piotrowskiej za sędzię TK. Podobnie oceniają je Prawo i Sprawiedliwość oraz Jarosław Kaczyński. Spór o Trybunał trwa od miesięcy. Prezydent odebrał ślubowanie tylko od trzech sędziów wybranych przez obecny Sejm, a Święczkowski nie dopuszczał pozostałych do orzekania. Mimo to szef rządu i jego ludzie uważają, że wszystko działa jak należy, nie trzeba przestrzegać do końca pewnych procedur dotyczących ślubowania sędziów, a siłowe zajęcie budynku TK wcale nie zahacza o poważne naruszenie prawa konstytucyjnego.



