Najazdy obcych

2 min. czytania

Zbigniew Żmigrodzki

24 czerwca 2017 r.

2 min. czytania

Zbigniew Żmigrodzki

24 czerwca 2017 r.

Komentarz Redakcji „Naszej Polski”

Zbigniew Żmigrodzki w felietonie „Najazdy obcych” z 24 czerwca 2017 r. analizuje zjawisko masowej migracji z Bliskiego Wschodu do Europy w kontekście historycznym i geopolitycznym. Publicysta przypomina: imigranci z Bliskiego Wschodu przybywali do Europy już dużo wcześniej – Turcy, Marokańczycy, mieszkańcy dawnych kolonii francuskich, belgijskich, holenderskich, sprowadzani do prac fizycznych. Nowa fala 2015-2017 różni się jednak jakościowo. Żmigrodzki wskazuje na ideologię „multi-kulti” – masońską koncepcję eliminowania państw narodowych na rzecz zunifikowanej Europy postnarodowej. Publicysta stawia pytanie o realne finansowanie masowej migracji: „Kogo bowiem z tych ludzi byłoby stać na opłaty za transport i przewóz?”. Autor wskazuje na zorganizowany charakter fali migracyjnej i na jej długoterminowe skutki dla polskiej i europejskiej tożsamości kulturowej – wpisując je w kontekst dyskusji o suwerenności państw narodowych wobec Unii Europejskiej.

Sprawdź także: Rumuńscy kibice: „Na polskich ulicach widać piękno Europy”. Transparent z Lublina obiegł świat

Imigranci z Bliskiego Wschodu przybywali do Europy już dużo wcześniej: sprowadzano ich do wykonywania cięższych prac we Francji, Belgii, Holandii, Niemczech i w Szwecji. Byli to głównie Turcy, ale nie tylko – często mieszkańcy dawnych kolonii, także z Afryki. Gdy zlewicowana Unia Europejska zaczęła propagować masońską ideologię „multi-kulti”- eliminowania państw narodowych na rzecz etniczno-kulturalnych mieszanin, uruchomiono proceder masowej imigracji.

Ma ona na celu zwalczanie chrześcijaństwa, a szczególnie katolicyzmu. Każdy środek do tego jest dobry, zwłaszcza islam, którego masowy import do krajów Europy nakazuje UE, pod groźbą dotkliwych kar. W obronie przed tą – niewątpliwie zamierzoną – inwazją, nie można się cofać: żadne „miłosierdzie chrześcijańskie”, obłudnie wmawiane, nie wchodzi tu w grę. Przybywają głównie młodzi mężczyźni, którzy zamiast pozostać przy rodzinach i bronić ich w obliczu wojny, w Europie nie tylko liczą na korzyści materialne, ale usiłują narzucić aktami terroru i zastraszaniem, jej mieszkańcom swój sposób bycia, obyczaje i religię. Na to nie może być zgody, pomijając już kwestię, że na utrzymanie takiej masy ludzi, nie mających zatrudnienia i unikających pracy, nikogo na dalszą metę nie stać. O schronienie dla ludności z terenów ogarniętych wojną powinny starać się państwa arabskie, najbliższe etnicznie, ale właśnie one od tego obowiązku się uchylają. I jeszcze jedno. Cała akcja nasyłania „uchodźców” finansowana jest z zewnątrz, i to obficie. Kogo bowiem z tych ludzi byłoby stać na opłaty za transport i przewóz? Pytań jest więcej i warto by choć na część z nich odpowiedzieć.

Przeczytaj również: 42 na 50 pracowało nielegalnie. Straż Graniczna prześwietliła agencję, która ściągała ludzi z drugiego końca świata

Zbigniew Żmigrodzki

Napisane przez

Cykl

Osoby

Tematy

Tagi

Udostępnij
Najnowsze

Żelazna Dama polskiej polityki

Rozwój Plus pod progiem. Ile mandatów prawica traci przez rozłam w PiS

Bolek bez długopisu. Jak prokuratura obroniła Wałęsę, robiąc z niego człowieka, który nie pisał

Amerykanie zostają na dłużej. Co Polska oddaje w zamian

Rażące błędy, podejrzenie o plagiat i „przypisy z przyszłości”. Ekspert miażdży doktorat Jakuba Wiecha

Pokój uśpił czujność. Polska płaci dziś cenę wieloletnich zaniedbań w obronności

Czy Europa popełnia samobójstwo po raz drugi? Felieton z 2015 roku, który sprawdził czas

Protest bez głowy

Inne kategorie

Czytaj także