Moje dawne wakacje

2 min. czytania

Zbigniew Żmigrodzki

27 sierpnia 2017 r.

2 min. czytania

Zbigniew Żmigrodzki

27 sierpnia 2017 r.

Komentarz Redakcji „Naszej Polski”

Zbigniew Żmigrodzki w nostalgicznym felietonie „Moje dawne wakacje” z 2017 r. wspomina swoje letnie miesiące spędzane w Świbnie – małej miejscowości na terenie byłego Wolnego Miasta Gdańska (Freie Stadt Danzig), u przekopu Wisły. Publicysta opisuje kolejkę wąskotorową z dworca na końcu ulicy Długie Ogrody, kilka wagoników ciągniętych przez Żuławy Gdańskie, ze stacjami i piękną zabudową z okresu międzywojennego. Na końcu podróży, na wagony czekał prom o dwóch kominach, aby przewieźć je na drugą stronę przekopu. Dzisiaj z tej idyllicznej scenerii nic już nie pozostało: na miejscu dworca – targowisko, kolejki i promu nie ma, tory rozebrano. „Tak przemija uroda świata…”. Felieton wpisuje się w polską konserwatywną tradycję nostalgii za utraconą Polską przedwojenną i za dziedzictwem materialnym Wolnego Miasta Gdańska.

Jeden z letnich miesięcy spędzałem wówczas w Świbnie, małej miejscowości na terenie byłego Wolnego Miasta Gdańska, u przekopu Wisły. Jechało się tam kolejką wąskotorową z jej dworca położonego na końcu ulicy Długie Ogrody.

Kilka wagoników, ciągniętych przez Żuławy Gdańskie, z ich stacyjkami i piękną zabudową. Na końcu podróży na wagony czekał prom o dwóch kominach, aby je przewieźć na drugi, prawy brzeg, gdzie przyczepiano kolejną lokomotywkę, mającą poprowadzić pociąg przez Stegnę do Nowego Dworu. Przez trzy lata jeździłem tak do Świbna – mieszkałem u mechanika zatrudnionego w miejscowej małej stoczni. Przez całą wojnę pływał w łodziach podwodnych, przenoszony z jednej na drugą. Wszystkie jego U-Booty zginęły, z ostatniego, ocalałego, zszedł, gdy wojna się skończyła. Jego domek stał blisko plaży i niedaleko od szosy, obok której znajdowała się prowizoryczna kaplica. Grałem w niej podczas Mszy św. na fisharmonii. Nad brzegiem morza było prawie pusto. Na pobyt w Świbnie trzeba było mieć (lata 50.) pozwolenie władz. Plaża była z dwóch stron ogrodzona, stały wieże strażnicze. Brzegi morskie co wieczór zaorywano. Dzisiaj już nic z tego nie pozostało. Na miejscu dworca – jest targowisko, kolejki i promu nie ma, tory rozebrano. Tak przemija uroda świata…

Zapraszamy do działu Felietony…

Zbigniew Żmigrodzki

Napisane przez

Cykl

Osoby

Tagi

Udostępnij
Najnowsze

Rozwój Plus pod progiem. Ile mandatów prawica traci przez rozłam w PiS

Bolek bez długopisu. Jak prokuratura obroniła Wałęsę, robiąc z niego człowieka, który nie pisał

Amerykanie zostają na dłużej. Co Polska oddaje w zamian

Rażące błędy, podejrzenie o plagiat i „przypisy z przyszłości”. Ekspert miażdży doktorat Jakuba Wiecha

Pokój uśpił czujność. Polska płaci dziś cenę wieloletnich zaniedbań w obronności

Czy Europa popełnia samobójstwo po raz drugi? Felieton z 2015 roku, który sprawdził czas

Protest bez głowy

Czy nasze serwery wyborcze są nadal w Rosji? Felieton z 2014 roku, który sprawdził czas

Inne kategorie

Czytaj także