„Matka wszystkich bomb” spadnie na Iran? USA mają gotowe plany użycia MOAB

4 min. czytania

Filip Dzięciołowski

16 października 2026 r.

matka wszystkich bomb

4 min. czytania

Filip Dzięciołowski

16 października 2026 r.

Donald Trump nie zamierza spuszczać z tonu w kwestii negocjacji z Iranem i nadal chce pokazać, że to USA dominują w konflikcie na Bliskim Wschodzie. Pentagon przygotował plany uderzeń na Iran z użyciem GBU-43/B MOAB, czyli największej niejądrowej bomby w arsenale USA, nazywanej „matką wszystkich bomb”. Celem miałyby być m.in. irańska infrastruktura energetyczna i obiekty nuklearne, w tym ukryty w górach kompleks Pickaxe Mountain. Problem w tym, że nawet takie rozwiązanie nie przechyliłoby raczej szali zwycięstwa na stronę Waszyngtonu.

Trump sięgnie po ostateczne środki w wojnie z Iranem?

USA od ponad 7 miesięcy prowadzą wojnę z Iranem, w której Teheranowi wciąż udaje się stawiać opór. Amerykanom nie udało się przejąć kontroli nad Cieśniną Ormuz, nie udało się doprowadzić do zmiany władzy w Iranie i przede wszystkim nie doprowadzono do tego, żeby Iran zaprzestał prac nad bronią nuklearną. Trump wydaje się być coraz bardziej zdesperowany, zwłaszcza że za miesiąc w USA odbędą się wybory połówkowe do Kongresu, więc warto byłoby do tego czasu mieć na koncie jakiś sukces na arenie geopolitycznej. Z tym ostatnim jest jednak coraz większy problem, bo zamiast przełomu jest droga ropa, problemy z dieslem i coraz większe niezadowolenie opinii publicznej.

15 października stacja CNN, która powołuje się na kilku amerykańskich urzędników, przekazała, że wojsko USA opracowało nowe plany uderzeń na Iran. Przewidują one możliwość zrzucenia bomby MOAB na irańską infrastrukturę energetyczną oraz na obiekty związane z programem jądrowym. Do ataku miałoby dojść w sytuacji, w której Trump miałby zadecydować o wznowieniu działań bojowych.

Byłoby to pierwsze użycie tej bomby w obecnym konflikcie. Informatorzy CNN twierdzą, że niektórzy urzędnicy widzą w tym sposób, by Trump mógł uderzyć na tyle mocno bez wznawiania pełnoskalowych walk i wywołać realny strach w Teheranie. Jeden z urzędników przekazał, że w planach jest również mowa o uderzeniu „przed wycofaniem sił USA z obszaru odpowiedzialności CENTCOM”, czyli Dowództwa Centralnego, które odpowiada za Bliski Wschód. To sugeruje scenariusz, w którym Amerykanie najpierw mocno uderzają, potem ogłaszają zwycięstwo, a na końcu szybko wycofują się z regionu. Biały Dom nie odniósł się do szczegółów tego i przekazał jedynie, że prezydent „trzyma wszystkie opcje na stole”. Natomiast Pentagon ma analizować wiele różnych scenariuszy.

Czym jest „matka wszystkich bomb”?

GBU-43/B MOAB to największa konwencjonalna (czyli niejądrowa) bomba znajdująca się w arsenale Stanów Zjednoczonych. Waży ok. 9,8 tony, z czego ok. 8,5 tony stanowi sam materiał wybuchowy. Jej siła odpowiada wybuchowi ok. 11 ton trotylu. Co ciekawe, jest tak duża, że nie zrzuca się jej z powietrza za pośrednictwem bombowców, tylko wypycha ze specjalnej rampy samolotu transportowego MC-130. Weźmy pod uwagę, że taki samolot jest dość powolny i praktycznie bezbronny wobec zestrzelenia. Żeby zrzucić MOAB, trzeba przelecieć bezpośrednio nad celem, a to stwarza duże ryzyko dla załogi, jeśli przeciwnik jest uzbrojony w obronę przeciwlotniczą.

MOAB działa tak, że eksploduje tuż nad ziemią, a fala uderzeniowa niszczy wszystko dookoła na dużym obszarze. W boju została użyta dotychczas tylko raz. Miało to miejsce w kwietniu 2017 roku, również na rozkaz Trumpa. USA zrzuciły ją wtedy na system jaskiń Państwa Islamskiego w Afganistanie.

Dlaczego Trump miałby użyć MOAB?

Wojna USA i Izraela z Iranem trwa od końca lutego 2026 roku i utknęła w martwym punkcie, między innymi właśnie ze względu na blokadę Cieśniny Ormuz. Trump zdecydowanie przeliczył się w ocenie swoich możliwości, bowiem Amerykanie dość szybko zużyli znaczną część zapasów amunicji precyzyjnej, a Iran nadal się opiera. W tle mamy wciąż rosnące ceny paliw, a to szkodzi Republikanom przed wyborami do Kongresu. CNN wskazuje, że część urzędników szuka obecnie „symbolicznego” zwycięstwa, które Trump mógłby sprzedać wyborcom.

Sam prezydent w rozmowie z telewizją Newsmax uspokajał, że nie chodzi o broń atomową.

„To w ogóle nie jest broń jądrowa, to po prostu niezwykle duża bomba”

– Donald Trump, prezydent USA, w wywiadzie dla Newsmax

Zapytany wprost o broń jądrową, prezydent odpowiedział jednoznacznie.

„Nie, nie użyłbym broni jądrowej. Nie musimy”

– Donald Trump, prezydent USA, w wywiadzie dla Newsmax

Trump dodał, że nie widzi potrzeby wysyłania do Iranu wojsk lądowych. Jakiś czas wcześniej zapowiadał również, że przed wyborami 3 listopada nie podejmie nowych działań przeciwko Iranowi. CNN twierdzi, że część jego doradców nie jest jednak pewna, czy prezydent USA w ostateczności nie zmieni zdania. Eksperci ostrzegają też przed ryzykiem ofiar cywilnych, bowiem fala uderzeniowa MOAB obejmuje bardzo duży obszar. Na razie nie zapadła żadna decyzja o ataku.

Źródła: CNN, Newsmax. Opracowanie: Nasza Polska.

Cykl

Tagi

Udostępnij
Najnowsze

Ukraiński wywiad: Rosja rozważa scenariusze wojny z Polską i krajami bałtyckimi

Zmasowany atak Rosji na Ukrainę. 39 rakiet balistycznych, 600 tys. ludzi bez prądu

Merz zapewnia Izrael o wsparciu Niemiec. Dla Polski od lat ma jedną odpowiedź: „brak podstaw prawnych”

Strategia zwycięstwa NATO. Gen. Grynkewich w Warszawie: gotowi walczyć choćby dziś w nocy

Ukraina coraz bliżej wejścia do UE. Węgry ustąpiły, teraz najważniejszy będzie głos Polski

Nowy premier, stary kurs wobec Kijowa – Magyar spotka się z Zełenskim, ale broni nie wyśle

Ukraina na krawędzi płynności – Kijów tnie wydatki, Bruksela żąda reform

Strzelanina w szkole pod Marsylią – dwoje rannych, zatrzymano 14-latka

Inne kategorie

Czytaj także