W oczekiwaniu na „Kamienie na szaniec”. Film Roberta Glińskiego i spór o „Zośkę” i „Rudego”

3 min. czytania

Redakcja

11 lutego 2014 r.

Robert Gliński, reżyser filmu Kamienie na szaniec

3 min. czytania

Redakcja

11 lutego 2014 r.

„Kamienie na szaniec” Roberta Glińskiego to pierwsza fabularna ekranizacja książki Aleksandra Kamińskiego o Janie Bytnarze „Rudym”, Tadeuszu Zawadzkim „Zośce” i Aleksym Dawidowskim „Alku”, harcerzach Szarych Szeregów. Premiera filmu zaplanowana jest na 7 marca 2014 r., a zdjęcia powstawały w ciszy. Zainteresowanie filmem wzmocnił spór sprzed roku, gdy Elżbieta Janicka z Instytutu Slawistyki PAN, na podstawie interpretacji jednej wypowiedzi „Zośki”, zasugerowała, że bohaterów łączyła relacja homoseksualna, czemu zawtórowali publicyści związani z „Krytyką Polityczną”. W tym tekście głos zabiera sam reżyser: mówi, że jego film jest przede wszystkim opowieścią o przyjaźni i kontrpropozycją wobec genderowego odczytywania „Kamieni”, a ludzki wymiar postaci poznał dzięki rozmowom z Wacławem Zawadowskim, bratem „Grubego”, i wspomnieniom swojej matki, łączniczki z Batalionu „Zośka”. Tekst pokazuje, z jakimi nadziejami czekano na film na miesiąc przed premierą.

Premiera dramatu wojennego „Kamienie na szaniec” w reżyserii Roberta Glińskiego odbędzie się 7 marca br. Ekranizacja historii legendarnych postaci z książki Aleksandra Kamińskiego „Kamienie na szaniec”, czyli „Rudego”, „Zośki” i „Alka”, przygotowywana była w atmosferze ciszy.

„Rudy”, „Zośka” i „Alek” na ekranie

Film Glińskiego będzie opowiadał o chłopcach, młodych żołnierzach, którzy walczyli z hitlerowskim okupantem do końca swoich dni. „Rudy” zginął potwornie torturowany przez Niemców. „Alek” został postrzelony podczas akcji ratowania „Rudego” i na skutek odniesionej rany zmarł. „Zośka” mścił śmierć przyjaciół, aż w końcu podczas akcji zbrojnej zginął od niemieckiej kuli.

Przyjaźń tych młodych chłopców przeszła do historii. Niestety, w zeszłym roku historię tę zgwałcono. Elżbieta Janicka z Instytutu Slawistyki Polskiej Akademii Nauk stwierdziła, na podstawie przedziwnej interpretacji jednej wypowiedzi „Zośki”, że „Zośka” i „Rudy” byli homoseksualistami. Janickiej wtórowali tacy publicyści, jak Krzysztof Tomasik związany z „Krytyką Polityczną”. Już tylko dlatego film Glińskiego potrzebny jest obecnie bardziej niż kiedykolwiek. Zwłaszcza, że można przypuszczać, iż reżyser pochylił się nad historią i poznał ją rzetelnie.

Przeczytaj również: Działać w imieniu polskiej racji stanu! Dlaczego brakuje filmów o polskiej historii

Robert Gliński o filmie i Szarych Szeregach

– Film jest także kontrpropozycją wobec współczesnych trendów „odczytywania” bohaterów „Kamieni” i ich losów w ujęciu genderowym (np. tropienie wątków homoseksualnych), co jest moim zdaniem kompletnym nieporozumieniem. Film będzie opowiadał przede wszystkim o przyjaźni – jej bezwzględnej wartości, której nie da się oszacować statystyką, obliczaniem zysków i strat – mówi Robert Gliński.

– Wiele, zwłaszcza jeśli chodzi o ludzki wymiar postaci „Zośki”, „Rudego” dały mi rozmowy z Wacławem Zawadowskim (brat „Grubego”), w domu którego na Żoliborzu często bywali bohaterowie „Kamieni na szaniec”. A także chwile wspomnień mojej mamy, która była w Szarych Szeregach, znała „Zośkę”, a potem walczyła w Batalionie „Zośka”, w Powstaniu Warszawskim pod dowództwem Andrzeja Moro. O obyczaju epoki dużo opowiadał nam profesor Wojciech Wolski, przewodniczący Stowarzyszenia Szarych Szeregów – dodaje reżyser, który prywatnie jest bratem prof. Piotra Glińskiego, socjologa, byłego kandydata na premiera z ramienia PiS.

Redakcja

 


ⓘ Informacja o publikacji
Artykuł Redakcji „Naszej Polski” pt. „W oczekiwaniu na „Kamienie na szaniec”” ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika „Nasza Polska” nr 7 (954) z dnia 11 lutego 2014 roku, s. 18. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone – Redakcja / „Nasza Polska”. Zdjęcia: archiwum „Nasza Polska”, skan wydania nr 7 (954)/2014, s. 18.

Napisane przez

Cykl

Tagi

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

Sławomir Zapała z miłości do Warszawy nagrał „Syrenkę” z Powstańcami. Szczery wywiad udzielony Naszej Polsce o Kajrze, synu Kordianie, ojcostwie i rodzinie

Nie żyje Arleta Żynel. „Matka białostockiej kuchni” miała 72 lata

Nie żyje Mariusz Komenda. Półfinalista MasterChefa miał 44 lata

Syn Andrzeja Seweryna nie mówi po polsku. „To moja wina”

Marta Nawrocka i Omenaa Mensah „uśmiercone” – Rafał Brzoska apeluje do prezydenta

Nie żyje Przemysław Branny. Aktor Teatru Bagatela miał 55 lat

Nie żyje Anatolij Kaszpirowski. Leczył przez telewizor, chwalił Putina

Parastoo Ahmadi dostanie 74 baty za koncert w internecie. Tyle w Iranie kosztuje śpiewanie bez hidżabu

Inne kategorie

Czytaj także