Glapińki i Trybunał Stanu – spór o głosowanie w sprawie prezesa NBP

4 min. czytania

Maciej Chrościelewski

12 października 2026 r.

4 min. czytania

Maciej Chrościelewski

12 października 2026 r.

Adam Glapiński może w listopadzie stanąć w centrum głosowania w Sejmie nad uchwałą o postawieniu go przed Trybunałem Stanu. Sejmowa komisja poparła już wniosek, ale spór o to, jaka większość głosów jest potrzebna, może przesądzić o skutkach całej procedury.

Adam Glapiński przed Trybunałem Stanu – co zdecydowała komisja?

9 października 2026 r. Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej przyjęła sprawozdanie i zarekomendowała Sejmowi postawienie prezesa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Jak przekazał Zbigniew Konwiński, szef klubu KO i przedstawiciel wnioskodawców, komisja podtrzymała wszystkie osiem zarzutów.

Wstępny wniosek złożyła w Sejmie w marcu 2024 r. grupa posłów rządzącej koalicji. Zarzuca się w nim prezesowi NBP naruszenie konstytucji i ustaw, m.in. przez pośrednie finansowanie deficytu budżetowego. Według informacji PAP, na które powołuje się Salon24, Konwiński zapowiedział, że głosowanie odbędzie się najwcześniej w listopadzie 2026 r. Ustawa o Trybunale Stanu wymaga przy tym, by posłowie mieli wgląd w akta sprawy co najmniej 21 dni przed posiedzeniem, na którym zostanie rozpatrzona.

NBP uznaje zarzuty za całkowicie bezpodstawne. Adam Glapiński ostrzega, że postępowanie jest „szkodliwe z perspektywy interesów wewnętrznych Polski i niestety może mieć istotnie negatywny wpływ w relacjach z zagranicą”.

Jaka większość? Ustawa kontra wyrok TK

Zgodnie z ustawą o Trybunale Stanu Sejm podejmuje uchwałę o pociągnięciu prezesa NBP do odpowiedzialności bezwzględną większością głosów, w obecności co najmniej połowy (230) ustawowej liczby posłów. Uchwała taka powoduje zawieszenie osoby, której dotyczy, w czynnościach.

Problem polega na wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 11 stycznia 2024 r. (sygn. K 23/23). TK zakwestionował przepisy pozwalające zawiesić prezesa NBP po głosowaniu bezwzględną większością. W uzasadnieniu wskazał, że ze względu na niezależność banku centralnego potrzebna jest większość co najmniej 3/5 ustawowej liczby posłów, czyli 276 głosów. Według Polskiego Radia 24 oznaczałoby to konieczność pozyskania przez koalicję poparcia części opozycji. Wyrok został opublikowany w Dzienniku Ustaw, jednak jego skutki prawne pozostają przedmiotem sporu.

Stanowiska są rozbieżne. Według Salon24 koalicja rządząca nie respektuje tego orzeczenia i zamierza celować w większość bezwzględną. Osoba związana z obozem rządzącym przekonuje w rozmowie z money.pl, że TK nie może ustanowić nowego wymogu głosowania samym uzasadnieniem, a Sejm powinien po prostu zmienić ustawę. Z kolei posłowie PiS złożyli wniosek mniejszości, powołując się na orzeczenia TK. W komentarzu dla Interii konstytucjonalista dr Radajewski ocenił, że jeśli Sejm postawi prezesa NBP przed Trybunałem Stanu większością bezwzględną, jego zawieszenie będzie niekonstytucyjne. Dr Piotr Czarny z Uniwersytetu Jagiellońskiego w opinii dla „Przeglądu Sejmowego” (1/2026) zwrócił uwagę, że wyrok dotyczy właśnie większości wymaganej przy takiej uchwale.

Ile zarabia prezes NBP Adam Glapiński?

Według money.pl, które powołuje się na uchwałę zarządu NBP opublikowaną w Biuletynie Informacji Publicznej, od 1 października 2026 r. miesięczna premia prezesa wzrosła ze 130 do 150 proc. wynagrodzenia zasadniczego. Obecna pensja Adama Glapińskiego wynosi prawie 59 tys. zł brutto miesięcznie. Dochodzą do tego kwartalne nagrody w wysokości od trzech do 4,5 miesięcznych pensji oraz 3-proc. podwyżka od 1 stycznia 2027 r., wynikająca z przepisów budżetowych. Według dostępnych informacji w 2027 r. roczne wynagrodzenie prezesa NBP przekroczy 1,8 mln zł.

System wynagrodzeń w NBP jest też jednym z wątków wniosku o Trybunał Stanu – zarzut dotyczący pensji i nagród znalazł się wśród zarzutów analizowanych przez komisję. Wcześniej Najwyższa Izba Kontroli zwracała uwagę na mało przejrzyste zasady ustalania pensji prezesa banku centralnego.

Kiedy kończy się kadencja prezesa NBP?

Prezes NBP jest powoływany przez Sejm na wniosek prezydenta na sześć lat i może pełnić funkcję maksymalnie przez dwie kadencje. Adam Glapiński objął stanowisko w 2016 r., a w 2022 r. Sejm powołał go na drugą kadencję (za było 234 posłów, przeciw 223). Jego obecna kadencja kończy się w czerwcu 2028 r. i nie będzie mógł ubiegać się o kolejną.

Co dalej?

Zanim dojdzie do głosowania, Sejm musi ustalić jego termin z zachowaniem 21-dniowego okresu na zapoznanie się z aktami. Jeśli uchwała zostanie przyjęta, ustawa przewiduje zawieszenie prezesa w czynnościach – ale właśnie tę konsekwencję kwestionuje wyrok TK z 2024 r., na który powołuje się Glapiński. Czy zawieszenie byłoby skuteczne bez większości 276 głosów, nie rozstrzygnął dotąd żaden organ, a spór prawny prawdopodobnie zdominuje listopadową debatę w Sejmie.

Źródła: TVN24, Polskie Radio 24, money.pl, Salon24 (za PAP), Super Express. Opracowanie: Nasza Polska.

Cykl

Tagi

Udostępnij
Najnowsze

Michał Kołodziejczak już wcześniej był agresywny? Zajączkowska-Hernik: „Zaczął się na mnie drzeć”

Wojna z Rosją w ciągu 5 miesięcy? Wójt Gdowa Zbigniew Wojas, teść szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza, potwierdza to naszej redakcji

Łukasz Gibała prezydentem Krakowa. Czy prawica naprawdę ma powód do radości?

Tusk po rozmowie z Zełenskim: nikt i nic nie złamie Ukrainy

Możliwy zamach na premiera Tuska i ministra Kosiniaka-Kamysza. Policja zatrzymała mężczyznę

Czy rząd po atakach nożowników powinien pilnie wprowadzić zakaz korzystania z social mediów przez dzieci do 15 roku życia?

Taśmy, narkotyki i nagrania seksu. Porażające oskarżenia wobec Kołodziejczaka. Będzie reakcja mediów i koalicji?

Balcerowicz chce likwidacji 800 plus. „Czysto populistyczny ruch PiS-u”

Inne kategorie

Czytaj także