Dla rządzących nie liczy się człowiek

4 min. czytania

Redakcja

18 maja 2013 r.

4 min. czytania

Redakcja

18 maja 2013 r.

Z Romanem Laskowskim, szefem Międzyregionalnej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ
„Solidarność” Ziemi Łódzkiej rozmawia Anna Skopińska

– Co Solidarność sądzi o polityce oświatowej realizowanej przez miasto Łódź, czy
związany niegdyś z PiS a ostatnio sympatyzujący z PO wiceprezydent Krzysztof
Piątkowski ma wg Pana jakąś wizję?

– Z przykrością muszę stwierdzić, że realizowana polityka oświatowa od momentu
kiedy kieruje tą ‘działką’ wiceprezydent Krzysztof Piątkowski jest co najmniej
bulwersująca. Decyzje podejmowane są bez konstruktywnego dialogu. Brak jest
uwzględnienia jakichkolwiek racji przedstawianych z różnych stron: rodziców,
nauczycieli czy też związków zawodowych. Tym bardziej że realizowana jest bez
widocznej poprawy prowadzącej do lepszych warunków i wyższej jakości łódzkiej
oświaty. Także wybrana kilka miesięcy temu kontrowersyjna fundacja prowadząca
zajęcia z edukacji seksualnej w łódzkich gimnazjach powoduje kolejną falę
niezadowolenia i krytycyzmu względem decyzji podejmowanych na Piotrkowskiej 104.

– Coś w tej sprawie jest robione, czy tylko ogłaszacie swoje niezadowolenie?

– Oświatowa Solidarność spowodowała już w ciągu tych dwóch lat zmianę na
stanowisku dyrektora Wydziału Edukacji. Stało się to po naszych protestach i
wielu rozmowach. Ostatnia na szczeblu prezydenta Łodzi. Mieliśmy nadzieję iż
prowadzona jedynie fiskalna polityka zostanie zmieniona. Jednak ostatnie kolejne
uchwały o zamiarze likwidacji szkół pokazują coś innego. Każda szkoła to
oczywiście indywidualna sytuacja, ale niestety po raz kolejny brak jest
szerokiej wizji przyszłości łódzkich placówek.

Zapraszamy do przeczytania podobnego artykułu: Referendum ws. odwołania Trzaskowskiego. Rusza zbiórka podpisów

– Nie ma wizji, ale może faktycznie w Łodzi jest tak trudna sytuacja
demograficzna, że trzeba podejmować decyzje o likwidacji tylu szkół?

– Sama demografia jest oczywiście problemem. Ale nie jedynym. Od zawsze, można
tak powiedzieć, prowadzenie przedszkoli i szkół było zadaniem dla samorządów
trudnym do realizacji w przypadku braku środków z budżetu państwa na ten cel.
Trudnym, ale można sobie z nim przecież radzić. W Łodzi samorząd nie potrafi
tego zadania prawidłowo zrealizować. Najprostszym sposobem jest likwidacja czy
łączenie placówek. Bez brania pod uwagę drugiej strony, która jak widać dla
Prezydent Miasta wydaje się nieistotna. A przecież powinna zostać dostrzeżona.
To młodzież, której brakuje stabilizacji i zapewnienia spokojnej nauki, bo może
moja szkoła za chwilę przestanie istnieć?; setki osób na bezrobociu czy budynki
pozostające po szkołach, które popadają w ruinę a obecne ich utrzymanie również
kosztuje wcale niemałe środki.

– Wspomniał Pan, że nikt z Wami tego nie konsultował, z przekazów włodarzy
miasta wiemy co innego. Były jakieś rozmowy, które zakończyłyby się
porozumieniem?

Przeczytaj również: Grzegorz Lorek wraca do PiS. Kim jest poseł z Piotrkowa?

– Jak wspomniałem wcześniej żadna decyzja nie została podjęta po konsultacjach.
Żadne rozmowy nie dawały podstaw do podejmowania takich działań. Solidarność
jest zdecydowanie przeciwna takim działaniom. Wyraźnie widać że dla Krzysztofa
Piątkowskiego nie liczy się człowiek. Ani ten mały ani ten duży. Jako
związkowcy, którym zależy na pracujących w szkołach nauczycielach, na
uczęszczającej do placówek młodzieży nie możemy liczyć od tej grupy rządzących
osób na jakąkolwiek pomoc. Wprowadzona niepotrzebna nowa podstawa programowa
spowoduje kolejne zwolnienia a nasz wniosek dotyczący pomocy dla szkół nie
przyniósł żadnej pozytywnej decyzji. Tym samym zamiast ograniczyć zwolnienia
będzie ich jeszcze więcej.

– Może trzeba pokazać mieszkańcom Łodzi, że nie powinni wybierać tych, którzy
działają przeciwko wyborcom?

– Ponieważ decyzje proponowane przez Władze Łodzi są następnie uchwalane przez
Radę Miejską zwracaliśmy się również do radnych, aby przeanalizowali bardzo
dokładnie podejmowane projekty uchwał. Rządząca Łodzią Platforma Obywatelska
wprowadza dyscyplinę klubową podczas głosowania i uchwały są podejmowane bez
uwzględnienia argumentów opozycji. Będziemy szeroko informować społeczeństwo
miasta o tym w jaki sposób głosowali poszczególni radni w temacie oświaty.

Sprawdź także: Od 206 tys. zł za spacery dendrologiczne po KPO dla kultury. Wokół minister Cienkowskiej znów gorąco

– Lokalne Prawo i Sprawiedliwość chciało odwołania Krzysztofa Piątkowskiego, co
Wy na to?

Nad takim wnioskiem Rada Sekcji już dyskutowała i jeśli najbliższe dni nie
przyniosą żadnych korzystnych decyzji w sprawie łódzkiej oświaty Solidarność
Oświatowa w Łodzi będzie proponowała Prezydent Zdanowskiej zmianę osoby
odpowiedzialnej za łódzką edukację.

– Nie będzie to jedynie bicie głową w mur?

– Tego się obawiamy i będziemy zdecydowani podjąć również radykalniejsze
działania. Jeszcze raz powtarzam iż jesteśmy przeciwni takim działaniom
Platformy Obywatelskiej w naszym mieście.

Wywiad ukazał się w najnowszym numerze tygodnika „Nasza Polska” Nr 11 (905) z
12 marca 2013 r.

Napisane przez

Cykl

Osoby

Tematy

Tagi

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

Ukrainki chcą wyjechać z Polski? Co naprawdę mówią badania

„Krwawy piątek” w szkołach: policja w 15 tys. placówek, są zatrzymania. Challenge nie istnieje?

Zdążyła pomachać dzieciom. Darię zabił 15-letni nożownik

Sejm przyjął ustawę o blokowaniu treści w sieci. Cenzura w internecie czy walka z hejtem?

Sejm uchwalił nocną prohibicję w całej Polsce. Największa rewolucja od czasów PRL

Emerytury dla artystów? Sejm przegłosował dopłaty do składek za 375 mln zł

Rosyjskie drony nad Polską. Prokuratura umorzyła śledztwo, w maszynach były polskie karty SIM

Zamknięte szkoły, policja w placówkach. Co wiadomo po atakach w Ostrołęce i pod Wyszkowem?

Inne kategorie

Czytaj także