Czarnek: Nie będę dawał pieniędzy naukowcom, którzy obrażają Polaków

5 min. czytania

Redakcja

25 kwietnia 2023 r.

5 min. czytania

Redakcja

25 kwietnia 2023 r.

Spór wokół wypowiedzi prof. Barbary Engelking o postawie Polaków wobec Żydów w czasie II wojny światowej przeniósł się na poziom decyzji dotyczących finansowania nauki. Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek zapowiedział, że nie zamierza wspierać dodatkowymi środkami instytucji, które – jak twierdzi – utrzymują naukowców obrażających Polaków. W tle sprawy pojawia się także szerszy problem sytuacji finansowej Polskiej Akademii Nauk oraz zapowiadanych zmian w sposobie jej zarządzania.

Czarnek: nie będę finansował naukowców obrażających Polaków

Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek odniósł się w Porannej rozmowie w RMF FM do sprawy prof. Barbary Engelking, kierowniczki Centrum Badań nad Zagładą Żydów Instytutu Filozofii i Socjologii PAN. Wypowiedź badaczki wywołała ostrą reakcję szefa resortu, który zapowiedział, że będzie brał pod uwagę podobne sytuacje przy podejmowaniu decyzji finansowych.

„Kierowane są do ministra edukacji i nauki wnioski z różnych ośrodków naukowych o sfinansowanie takich albo innych badań. Minister jest od tego, żeby podejmować decyzję. Nie będę podejmował decyzji pozytywnych w stosunku do naukowców, którzy obrażają Polaków permanentnie. Nie pozwalam na obrażanie Polaków. Polscy dzwonią do mnie, że sobie nie życzą, żeby profesorowie PAN obrażali Polaków” – mówił w Porannej rozmowie w RMF FM Przemysław Czarnek.

W ten sposób minister jasno zasugerował, że jego resort może weryfikować wsparcie finansowe dla określonych instytucji naukowych. Nie chodzi – jak przekonywał – o ingerowanie w politykę kadrową Polskiej Akademii Nauk, ale o decyzje dotyczące publicznych pieniędzy.

Słowa prof. Engelking i reakcja ministra

Punktem zapalnym były słowa prof. Barbary Engelking wypowiedziane w TVN24. Badaczka mówiła tam o rozczarowaniu Żydów postawą Polaków w czasie wojny.

Engelking w wywiadzie dla TVN24 mówiła o tym, że „Żydzi się nieprawdopodobnie rozczarowali co do Polaków w czasie wojny”. Polacy mieli potencjał, by stać się sojusznikami Żydów i można było mieć nadzieję, że będą się inaczej zachowywać, że będą neutralni, że będą życzliwi, że nie będą do tego stopnia wykorzystywać sytuacji i nie będzie tak rozpowszechnionego szmalcownictwa – podkreślała. ” Wydaje mi się, że to rozczarowanie odgrywa pewną rolę, że Polacy po prostu zawiedli” – dodała.

Te słowa spotkały się z gwałtownym sprzeciwem Czarnka. Minister w mediach publicznych zapowiadał, że nie zamierza decydować o tym, kto ma pracować w danym instytucie, ale będzie analizował skalę publicznego wsparcia dla placówek zatrudniających osoby wypowiadające się w ten sposób o Polakach.

Reagując na te słowa, Czarnek w mediach publicznych mówił: „nie zamierzam wpływać na politykę kadrową Instytutu Socjologii PAN. Natomiast będę rewidował decyzje finansowe, bo nie będę finansował na większą skalę instytutu, który utrzymuje ludzi, którzy obrażają Polaków”.

Spór o granice debaty historycznej

Minister podkreślał, że polscy naukowcy finansowani ze środków publicznych nie powinni – jego zdaniem – wypowiadać się w sposób uderzający w Polaków jako naród. W jego ocenie szczególnie rażące jest to w kontekście II wojny światowej, podczas której Polacy ponieśli ogromne straty i byli jednymi z głównych ofiar niemieckiej okupacji.

Obrażanie Polaków i narodu polskiego – największe ofiary II wojny światowej – nie jest rolą polskich naukowców utrzymywanych z pieniędzy państwowych. Ja na to pieniędzy nie będę dawał – mówił gość Roberta Mazurka.

Wypowiedź ta pokazuje, że spór nie dotyczy już wyłącznie samej prof. Engelking, ale szerszego pytania o to, gdzie przebiegają granice wolności badań naukowych, odpowiedzialności za słowo i finansowania instytucji ze środków państwowych. Czarnek stawia sprawę jednoznacznie: państwo nie powinno wspierać tych, którzy – w jego ocenie – uderzają w dobre imię Polaków.

37 milionów złotych dla Polskiej Akademii Nauk

Jednocześnie minister zapowiedział przekazanie kolejnych środków dla Polskiej Akademii Nauk. Jak mówił, resort ma uruchomić pierwszą transzę pieniędzy w wysokości 37 milionów złotych.

Przeczytaj również: Od 206 tys. zł za spacery dendrologiczne po KPO dla kultury. Wokół minister Cienkowskiej znów gorąco

Czarnek zadeklarował także, że dziś jego resort ma przekazać 37 mln zł dla Polskiej Akademii Nauk. Dziś podejmujemy decyzję o przekazaniu pierwszych 37 mln zł dla PAN. Tak jest każdego roku. Są instytuty, które działają świetnie i radzą sobie finansowo świetnie. To są instytuty głównie z nauk ścisłych i są takie, które każdego roku działają tak jak działają i trzeba dosypywać tych pieniędzy – powiedział.

Minister zaznaczał więc, że sytuacja poszczególnych instytutów PAN jest różna. Część z nich – zwłaszcza z obszaru nauk ścisłych – ma funkcjonować dobrze i radzić sobie finansowo. Inne natomiast co roku wymagają dodatkowego wsparcia, co w ocenie Czarnka pokazuje problem systemowy.

PAN mówi o biedzie, minister zapowiada zmiany

Prowadzący rozmowę Robert Mazurek przywołał słowa prezesa Polskiej Akademii Nauk prof. Marka Konarzewskiego, który zwracał uwagę na trudną sytuację instytutów.

Prowadzący rozmowę Robert Mazurek przytoczył słowa prezesa Polskiej Akademii Nauk prof. Marka Konarzewskiego, który mówił: „Instytuty żyją w permanentnej biedzie (…) Na razie to, co uzyskujemy, to jest tylko kroplówka”.

Czarnek odpowiedział, że prezes PAN przygotował już projekt ustawy dotyczący zmian w sposobie zarządzania Akademią. Według ministra problem nie sprowadza się wyłącznie do wysokości finansowania, ale także do organizacji całej instytucji.

Dlatego pan prezes Konarzewski zobowiązał się, że przygotuje projekt ustawy, który będzie zmieniał sposób zarządzania Polską Akademią Nauk. Taki projekt ustawy przygotował, 2 tyg. temu przedłożył go w ministerstwie i będziemy go procedować. Trzeba zmienić sposób zarządzana Polską Akademią Nauk – odpowiadał Czarnek.

Minister dodał również, że każda próba zmian w PAN budzi opór, ponieważ – jak sugerował – środowisko niechętnie przyjmuje jakiekolwiek reformy.

Jakiekolwiek zmiany w PAN zawsze były oprotestowywane, bo nikt nie chce, żeby ruszać coś w Polskiej Akademii Nauk – dodawał.

Zarobki w PAN i problem młodych naukowców

W rozmowie pojawił się także temat wynagrodzeń w Polskiej Akademii Nauk. Czarnek zwrócił uwagę, że w Akademii są profesorowie otrzymujący wysokie pensje, ale są też młodzi pracownicy naukowi, którzy zaczynają karierę od bardzo niskich zarobków.

Gość Roberta Mazurka odniósł się także do zarobków w Polskiej Akademii Nauk. Profesorowie w PAN zarabiają duże pieniądze. Są też tacy pracownicy, młodzi pracownicy, którzy dopiero wchodzą do nauki, którzy zaczynają od tego rodzaju zarobków (wokół pensji minimalnej – przyp. red.) – stwierdził.

Sprawa prof. Engelking stała się więc częścią większej dyskusji o Polskiej Akademii Nauk: jej finansowaniu, zarządzaniu, wynagrodzeniach i odpowiedzialności instytucji utrzymywanych z pieniędzy publicznych. Minister Czarnek zapowiada, że będzie przyglądał się zarówno decyzjom finansowym, jak i systemowym rozwiązaniom dotyczącym PAN. W tle pozostaje jednak najostrzejszy spór: czy wypowiedzi naukowców o historii Polski powinny mieć wpływ na sposób finansowania instytucji, w których pracują.

Napisane przez

Cykl

Osoby

Tematy

Tagi

Udostępnij
Najnowsze

Uratował 17 osób z płonącego bloku, sam stracił zdrowie. Rząd zareagował dopiero po reportażu

Ukraińscy żołnierze będą szkolić Polaków w prywatnej akademii dronowej. Drony lecą na Kreml w spocie promocyjnym

Pomysłodawca roku UPA z zakazem wjazdu do Polski. Szeremeta przez 5 lat nie wjedzie do strefy Schengen

8 lat więzienia za śmierć trzech osób. Sebastian Majtczak skazany, ale wyrok budzi oburzenie

Publikujemy nagranie z firmy od surogacji. Płeć dziecka w VIP, dopłata za bliźnięta, Black Friday. Europoseł Śmiszek: „Europa idzie do przodu”.

800 plus bez corocznych wniosków? Tusk ogłasza koniec biurokracji, ale jest haczyk

Żołnierz z ukraińskim obywatelstwem zatrzymany za szpiegostwo. Miał przy sobie telefony, pieczątki i złoto

Ukraińcy wyjeżdżają z Polski? Największy spadek w UE. Ekspert ostrzega przed skutkami dla gospodarki

Inne kategorie

Czytaj także