Śmierć „Buldożera”. Ariel Szaron, bohater dla jednych, „Rzeźnik Libanu” dla drugich

7 min. czytania

Redakcja

21 stycznia 2014 r.

Ariel Szaron, były premier Izraela zwany Buldożerem

7 min. czytania

Redakcja

21 stycznia 2014 r.

Ariel Szaron zmarł 11 stycznia 2014 r., po ośmiu latach spędzonych w śpiączce. Dla zwolenników był bohaterem narodowym Izraela, dla przeciwników i przede wszystkim dla Palestyńczyków symbolem bezwzględnej polityki. Michał Soska kreśli sylwetkę byłego premiera, syna żydowskich emigrantów z Brześcia Litewskiego: członka Hagany, dowódcy osławionej „Jednostki 101”, generała, który w wojnie Jom Kippur przekroczył Kanał Sueski wbrew rozkazom, a potem ministra i polityka nazywanego ojcem izraelskiego osadnictwa. Przypomina masakrę w obozach Sabra i Szatila w 1982 r., za którą izraelska komisja przypisała mu pośrednią odpowiedzialność, rozbudowę osiedli na Zachodnim Brzegu, budowę murów i wycofanie się ze Strefy Gazy. Pisze również o tragediach w życiu prywatnym Szarona oraz o tym, dlaczego ocena „Buldożera” wciąż dzieli świat na dwa obozy. Tekst ukazał się kilka dni po pogrzebie byłego premiera Izraela.

Ariel Szaron, czyli „Buldożer”

11 stycznia, po ośmiu latach w śpiączce, zmarł Ariel Szaron – syn żydowskich emigrantów z Brześcia Litewskiego, były premier Izraela, generał, polityk i wojskowy. Przez zwolenników uwielbiany i wychwalany niczym bohater narodowy Izraela, przez przeciwników i (przede wszystkim) Palestyńczyków znienawidzony. Budził skrajne emocje. Przez jednych – ze względu zarówno na swój masywny wygląd, jak i na polityczne zdecydowanie oraz sposób sprawowania władzy – zwany „Buldożerem”; przez drugich – „Rzeźnikiem Libanu”. Urodził się w 1928 r. na terytorium ówczesnej brytyjskiej Palestyny.

Jako nastolatek wstąpił do podziemnej żydowskiej organizacji wojskowej „Hagana”, walczącej o niepodległość Izraela. Podczas wojny izraelsko-arabskiej 1948-1949 służył w izraelskiej piechocie Brygady Aleksandrowi, później natomiast, w latach 1949-1950, w Brygadzie Golani. Został oficerem wywiadu, zorganizował słynną „Jednostkę 101” i został jej dowódcą – ta formacja specjalna specjalizowała się w akcjach odwetowych, skierowanych przeciwko palestyńskiej ludności cywilnej. Po szczeblach kariery wojskowej piął się coraz wyżej.

W roku 1956, podczas kampanii sueskiej, Szaron dowodził brygadą spadochroniarzy. Skończył wojskową wyższą uczelnię sztabową w Wielkiej Brytanii i został komendantem szkoły piechoty w Izraelu. Następnie został mianowany szefem sztabu izraelskiego Dowództwa Północnego oraz – po awansie na stopień generalski – szefem wydziału szkoleniowego w Sztabie Generalnym.

Od wojny sześciodniowej do Knesetu

Jako dowódca brygady pancernej podczas „wojny sześciodniowej” w 1967 r. zyskał sławę wybitnego dowódcy wojskowego. Przydomek „Buldożer” wyrażał nie tylko jego zdecydowanie, ale i brak pokory, zdolności do kompromisu czy chociażby przestrzegania pewnych zasad i poleceń przełożonych. Podczas wojny Jom Kippur w 1973 r., kiedy dowodził dywizją pancerną, odniósł wprawdzie błyskotliwe i znaczące zwycięstwo, przekraczając Kanał Sueski i zmuszając Egipt do zawieszenia broni, ale uczynił to na własną rękę, wbrew rozkazom dowództwa.

Równocześnie z zakończeniem kariery wojskowej Szarona rozwijała się jego kariera polityczna. Wybierany był do Knesetu, obejmował różne teki ministerialne, zostawał doradcą ministrów. Był zdecydowanym zwolennikiem żydowskiej kolonizacji terenów arabskich i przez Żydów nazywany bywa ojcem izraelskiego osadnictwa. Jako minister budownictwa, na początku lat 90., zdecydowanie popierał izraelską kolonizację ziem arabskich, rozpoczynając program budowy prawie 150 tysięcy nowych żydowskich mieszkań.

Sabra i Szatila oraz polityka osadnictwa

Dla Arabów jest „Rzeźnikiem Libanu” czy też „Rzeźnikiem Bejrutu”: w 1982 r. Izrael dopuścił do masakry Palestyńczyków w obozach Sabra i Szatila, otoczonych wówczas przez siły zbrojne Izraela. Rzezi dokonała libańska milicja, wspierana i dozbrajana przez Izrael. Według różnych źródeł, zginęło od kilkuset do nawet 4000 cywilnych uchodźców. Według izraelskiej komisji badawczej, Szaron ponosił za to „pośrednią odpowiedzialność” (w 1983 r. musiał opuścić urząd ministra obrony); według Palestyńczyków celowo doprowadził do masakry ludności cywilnej.

Ponadto program żydowskiego osadnictwa w latach 90. oznaczał zbrodnicze niszczenie domów arabskich, wraz z całą infrastrukturą, instalacjami wodnymi i elektrycznymi, uszczelnianiem granic i budową murów „ochronnych”. W końcu, po roku 2001, Szaron dwukrotnie został premierem Izraela. I choć po 2004 r. przyjął bardziej ugodowy kurs, rozpoczynając nawet likwidację żydowskich osiedli w Strefie Gazy, to w pamięci większości pozostanie zdecydowanym zwolennikiem żydowskiej kolonizacji i budowy, a nie likwidacji, nowych mieszkań i osiedli.

Jeszcze w 1998 r., jako minister spraw zagranicznych, zachęcał osadników żydowskich do obywatelskiego nieposłuszeństwa wobec rządu, którego był przecież ministrem: „Każdy powinien biec, biec i zajmować kolejne wzgórza i rozszerzać terytorium. Wszystko, co teraz zajmiemy, pozostanie w naszych rękach. Wszystko, czego nie zajmiemy, będzie w rękach Palestyńczyków”. Jako premier w 2001 r. Szaron rozkazał ponowną brutalną okupację Zachodniego Brzegu Jordanu przez armię izraelską, uzasadniając ją propagandowymi sloganami o walce Izraela z terroryzmem.

Przeczytaj również: Kto zagraża pokojowi na świecie? Sondaż WIN/Gallup z 2014 roku

Rozpoczął plan budowy kolejnych 3,5 tys. nowych domów żydowskich na Zachodnim Brzegu, którego celem było uniemożliwienie przyszłego podziału Jerozolimy jako podwójnej stolicy – żydowskiej i palestyńskiej. Przez wiele lat Szaron zdecydowanie, w nieprzejednany sposób, sprzeciwiał się jakimkolwiek negocjacjom z Palestyńczykami, którzy za jedyny niezbędny warunek dla pokoju uznawali opuszczenie przez Izrael okupowanych od 1967 r. terytoriów Zachodniego Brzegu i Strefy Gazy. Nawet gdy po 2004 r. zaczął likwidować niektóre izraelskie osiedla na terenach okupowanych, jednocześnie budował mury między istniejącymi i uniemożliwiał de facto powstanie samodzielnego państwa palestyńskiego.

Mahmud Abbas, George W. Bush i Ariel Szaron w 2004 roku
Mahmud Abbas, George W. Bush i Ariel Szaron, 2004 r. Fot. pl.wikipedia.org / archiwum „Nasza Polska”

Ostatnie lata i podzielona pamięć

Wewnętrznie Szaron cieszył się w Izraelu przeważającym poparciem społecznym, natomiast zewnętrznie – niemalże we wszystkich swych poczynaniach, bezkrytycznie i bezwarunkowo – finansową, gospodarczą, militarną i polityczną pomocą USA. Był też uczestnikiem afery korupcyjnej w 2004 r. (ostatecznie sprawę zamknięto z powodu braku dowodów) oraz autorem budzącego ogromne kontrowersje apelu do francuskich Żydów, wzywającego ich do powrotu do Izraela z powodu (rzekomego) francuskiego antysemityzmu. Także życie prywatne Szarona nie pozostało wolne od tragedii i kontrowersji.

Jego pierwsza żona zginęła w wypadku samochodowym, a jego 10-letni syn umarł na rękach ojca po nieumyślnym postrzeleniu w głowę przez swojego kolegę. Rok po śmierci swej żony Szaron poślubił jej siostrę. Po drugim udarze mózgu w 2006 r. Szaron trafił do szpitala i pozostał w stanie śpiączki aż do śmierci. Prezydent Izraela Szymon Peres pożegnał zmarłego jako „dzielnego żołnierza i zdolnego wodza, który kochał swój naród i który był kochany przez swój naród”. Dzień po śmierci Szarona Unia Europejska ponownie skrytykowała politykę budowy żydowskich osiedli na Zachodnim Brzegu i dookoła Jerozolimy.

Jeszcze w piątek, w dzień przed śmiercią Szarona, Izrael zdecydował o budowie kolejnych 1,4 tys. mieszkań na okupowanych terytoriach arabskich. Izraelskie osadnictwo i budowa nowych mieszkań i osiedli zmierza do uniemożliwienia powstania samodzielnego państwa palestyńskiego. Swoje zaniepokojenie izraelskimi planami dalszej kolonizacji Strefy Gazy i Zachodniego Brzegu po 2005 r. kilkakrotnie wyrażała także Rosja. Ariel Szaron – jak za życia, tak i po śmierci – dla sporej części światowej opinii publicznej pozostanie ojcem i symbolem tej agresywnej, bezkompromisowej polityki poszerzania granic Izraela, kolonizacji ziem arabskich i posunięć, uniemożliwiających ewentualne powstanie suwerennego państwa palestyńskiego i zawarcia trwałego pokoju pomiędzy Arabami i Żydami.

Natomiast dla wielu Żydów pozostanie w dalszym ciągu narodowym bohaterem, wzorem patrioty i dzielnego żołnierza. Podział w ocenie tego polityka bez wątpienia pokrywał się będzie nadal z podziałem pomiędzy tymi, którzy w postępowaniu niepodległego państwa Izrael widzą podbój, ekspansję i okupację, a tymi, dla których każde, nawet najbardziej krzywdzące, brutalne i niesprawiedliwe posunięcie tego kraju, będzie tylko słuszną i sprawiedliwą odpowiedzią na „arabski terror”, i dla których wspieranie Izraela posiadało będzie wymiar wręcz religijny, nie cierpiący żadnej krytyki i żadnych warunków.

Michał Soska

Przeczytaj również: Soczi jak twierdza – Michał Soska o igrzyskach w cieniu terroru

 


ⓘ Informacja o publikacji
Artykuł Michała Soski pt. „Śmierć „Buldożera”” ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika „Nasza Polska” nr 4 (951) z dnia 21 stycznia 2014 roku, s. 1 i 12. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone – Michał Soska / „Nasza Polska”. Zdjęcie: pl.wikipedia.org, archiwum „Nasza Polska”, skan wydania nr 4 (951)/2014, s. 1 i 12.

Napisane przez

Cykl

Tagi

Udostępnij
Najnowsze

Zełenski wzywa Ukraińców do powrotu. „Potrzebujemy 9,5 miliona ludzi”

Trump gotów sprzedać Ukrainę? Biały Dom naciska na Kijów, a w Europie przybywa sojuszników Moskwy

Lwów czci ludobójców Polaków. 2027 ma być rokiem UPA i Szuchewycza, w Polsce burza

Więzienie i przymusowe „leczenie”. Tak Turkmenistan traktuje osoby homoseksualne

Dron uratował rannego żołnierza. Ukraińcy przeprowadzili pierwszą w historii tego typu ewakuację z frontu

Zełenski odsunięty od negocjacji? Trump: czas, by ktoś inny negocjował za Ukrainę

Ukraiński dron eksplodował nad Litwą. Wilno wskazało na Polskę, Kijów przeprasza i obwinia Rosję

Francja w ogniu. Spłonął zabytkowy ratusz w Limoges, 1200 zatrzymanych i 150 rannych policjantów

Inne kategorie

Czytaj także