Zamiast Marszu – Korek Niepodległości

3 min. czytania

Redakcja

09 listopada 2020 r.

3 min. czytania

Redakcja

09 listopada 2020 r.

Komentarz Redakcji „Naszej Polski”

Paweł Skutecki w komentarzu z 9 listopada 2020 r. – dwa dni przed 102. rocznicą odzyskania niepodległości – analizuje decyzję Roberta Bąkiewicza, prezesa Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, o przekształceniu tradycyjnego marszu z 11 listopada w „Korek Niepodległości”, czyli manifestację zmotoryzowaną. Powód formalny: troska o bezpieczeństwo uczestników w drugiej fali pandemii COVID-19 oraz decyzja prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego o zakazie tradycyjnego marszu, utrzymana przez sądy pierwszej i drugiej instancji. Autor – z półkpiną, pół powagą – czyta ten gest jako głęboki symbol: „stoimy w wiecznym korku na rondzie Dmowskiego, wciąż nam ktoś czegoś zabrania – oczywiście dla naszego dobra – a jedyne, na co nas stać, to siedzieć w ogrzewanym aucie i wygrażać pięścią za zamkniętą szybą nieznanemu wrogowi”.

W tym roku Marsz Niepodległości będzie zmotoryzowany – ogłosił szef Stowarzyszenia, Robert Bąkiewicz. Podniosły się głosy dezaprobaty wobec takiego przegranego kompromisu, ale ewidentnie ludzie nie potrafią jeszcze dostrzec symboliki tej decyzji. Głębokiej, polskiej, narodowej głębi przekazu. 

Zakreślmy kontekst. Zalewa nas kosmopolityczna, globalizacyjna papka. Świat jest jednym, wielkim serkiem homogenizowanym. Niewiele jest w Polsce takich tradycyjnie naszych, narodowych symboli jak wieczny korek w sercu Warszawy. Wraże stolice porobiły sobie jakieś objazdy, wielopoziomowe ronda i inne cuda na kiju, a my stoimy na straży tradycji: korek na rondzie Romana Dmowskiego od zawsze był, jest i – nie mam wątpliwości – będzie! 

Władze Stowarzyszenia Marsz Niepodległości argumentują swoją decyzję troską o bezpieczeństwo uczestników marszu, na których już czeka koronawirus, żeby ich dopaść w marszu i ze śpiewem na ustach. Na zmianę formuły z tradycyjnego marszu na zakorkowanie stolicy może jednak mieć też wpływ decyzja prezydenta Warszawy podjęta po konsultacji z sanepidem. Decyzja oczywiście odmowna. Sąd pierwszej instancji utrzymał w mocy decyzję o zakazie marszu. Sąd drugiej instancji utrzymał zakaz w mocy. Organizatorzy złożyli apelację, ale nie czekali na jej łatwy do przewidzenia wynik. 

Zachęcamy do lektury: Powstanie warszawskie: Godzina W. Marsz w rocznicę wybuchu

Postanowili uczcić rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości w oryginalny sposób: gigantycznym korkiem. Nie podzielam zdania tych, którzy krytykują organizatorów. Moim zdaniem ta forma manifestacji patriotycznej dumy ma głęboki sens symboliczny. Mimo mniej czy bardziej dyskusyjnego odzyskania i utrzymywania niepodległości my wciąż stoimy w korku, wciąż nam ktoś czegoś zabrania – oczywiście dla naszego dobra, a jedyne na co nas stać, to siedzieć w ogrzewanym aucie, z zapiętymi pasami, trąbić cichutko i wygrażać pięścią zza zamkniętej szyby nieznanemu wrogowi. 

I jeśli rzeczywiście taki ma być przekaz tegorocznego Korka Niepodległości, to czapki z pawim piórem z głów przed organizatorami. 

Paweł Skutecki

Felietony i komentarze nie zawsze odzwierciedlają poglądy i opinie Redakcji. 

Udostępnij

Cykl

Tagi

Nie masz jeszcze konta na naszym Portalu? ZAREJESTRUJ SIĘ

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

Czy Europa popełnia samobójstwo po raz drugi? Felieton z 2015 roku, który sprawdził czas

Protest bez głowy

Czy nasze serwery wyborcze są nadal w Rosji? Felieton z 2014 roku, który sprawdził czas

Mordobicie „ruskich onuc”

Czy jesteśmy kondominium niemiecko-rosyjskim? Felieton z 2013 roku, który sprawdził czas

Naród zdecydował

Dlaczego Tusk został szefem Rady Europejskiej? Felieton z 2014 roku, który sprawdził czas

Endeckie rozważania

Inne kategorie

Czytaj także