Atak na policjantkę pod TK. Tusk nie czekał na fakty: „odpowiedzialność spada na Nawrockiego”

5 min. czytania

Filip Dzięciołowski

16 października 2026 r.

atak na policjantkę pod TK

5 min. czytania

Filip Dzięciołowski

16 października 2026 r.

Mężczyzna z nożem ukrytym pod kurtką zaatakował w piątek policjantkę w pobliżu siedziby Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. Funkcjonariuszka trafiła do szpitala z urazem głowy, a napastnik został zatrzymany. Zanim śledczy zdążyli ustalić, kim jest i co nim kierowało, premier Donald Tusk wiedział już, na kogo należy zrzucić winę za ten atak. W jego ocenie polityczną odpowiedzialność za „wzrost agresji” ponoszą prezydent Karol Nawrocki i prezes PiS Jarosław Kaczyński. To kolejny raz w ciągu kilku dni, gdy szef rządu łączy akt przemocy z głową państwa. Również przy atakach nożowników w szkołach wskazywał na prezydenckie weto wobec ustawy o blokowaniu treści w internecie.

Co wydarzyło się pod Trybunałem Konstytucyjnym?

Do groźnego zdarzenia doszło w piątek 16 października. Według Komendy Stołecznej Policji funkcjonariusze, którzy zabezpieczali zgromadzenie przed siedzibą TK w al. Szucha, zwrócili uwagę na mężczyznę zachowującego się nerwowo i nienaturalnie. Gdy chcieli go wylegitymować, uciekł do budynku przy ul. Marszałkowskiej. Tam, jak podaje policja, zaatakował policjantkę i naruszył jej nietykalność cielesną. Kobieta doznała urazu głowy i została przewieziona do szpitala.

Mężczyznę obezwładniono i zatrzymano. Podczas kontroli policjanci znaleźli przy nim ukryty pod kurtką nóż. Do szpitala trafił również sam zatrzymany. Jego tożsamości ani motywów policja na razie nie podała.

Dlaczego pojawiły się dwie wersje zdarzenia?

Niemal od razu w obiegu pojawiła się zupełnie inna relacja. Telewizja Republika podawała, że doszło do ataku na biuro Adama Borowskiego, opozycjonisty z czasów PRL i szefa warszawskiego Klubu Gazety Polskiej, który od tygodni protestuje pod Trybunałem. W tej wersji agresorką miała być kobieta, a poszkodowanym mężczyzna związany z protestem. Niektóre prawicowe media pisały też o stłuczonej szybie. Jarosław Kaczyński napisał na X o „siłowym ataku” na biuro Borowskiego.
https://x.com/OficjalnyJK/status/2111059228672577998

Policja stanowczo odrzuciła tę relację. W oświadczeniu KSP podkreślono, że wiele rozpowszechnianych przekazów to dezinformacja.

„Nie wolno przedstawiać napastnika jako ofiary”

– Komenda Stołeczna Policji, oświadczenie na X

Szef MSWiA Marcin Kierwiński zapewnił, że interwencja została nagrana na kamerę, a nagranie trafi do prokuratury. Zapowiedział też zawiadomienie wobec dziennikarzy Telewizji Republika i Tomasza Sakiewicza, m.in. w sprawie znieważenia funkcjonariuszy i nawoływania do ujawniania ich wizerunków. Warto poczekać na nagranie z kamery nasobnej, bo to ono powinno rozstrzygnąć, która wersja jest prawdziwa.

Co napisał Donald Tusk?

Nie trzeba było długo czekać na reakcję premiera Donalda Tuska, który dość szybko opublikował na X wpis, w którym wskazał winnych całej sytuacji. Jego zdaniem winni tej sytuacji są prezydent Karol Nawrocki i prezes PiS Jarosław Kaczyński.

„Polityczna odpowiedzialność za wzrost agresji spada na Nawrockiego i Kaczyńskiego”

– Donald Tusk, premier, wpis na X

Warto zauważyć, że w chwili publikacji wpisu nie było nawet wiadomo, kim jest napastnik, czy miał jakikolwiek związek z protestującymi ani dlaczego nosił przy sobie nóż. Mimo to szef rządu przypisał zdarzenie swoim politycznym przeciwnikom.

Otoczenie prezydenta odpowiedziało ostro. Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta, napisał o premierze, że „facet od 20 lat jedyne, co potrafi w polityce, to zwalać winę na innych i szczuć”.

O co toczy się spór wokół Trybunału?

W polskiej polityce od wiosny trwa ostry konflikt między rządem a Pałacem Prezydenckim o skład Trybunału Konstytucyjnego. W marcu Sejm wybrał sześcioro nowych sędziów, natomiast prezydent przyjął ślubowanie jedynie od dwojga z nich. Pozostała czwórka ślubowała w kwietniu w Sejmie, „wobec prezydenta”, choć Nawrocki nie brał w tym udziału. Ponadto sam prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuścił ich do orzekania.

W środę, 14 października, w ten sam sposób ślubował Maciej Berek, były minister w Kancelarii Premiera Donalda Tuska. Rząd powołał się przy tym na opinię Komisji Weneckiej, która nie jest jednak prawnie wiążąca. Prezydent Nawrocki ślubowania nie uznaje i podkreśla, że Berek nie wykazał wymaganych 10 lat faktycznej praktyki w roli radcy prawnego.

Tego samego dnia pod Trybunałem doszło do przepychanek z policją. Protestujący próbowali zablokować wjazd Berkowi, a funkcjonariusze siłą usunęli blokadę. Znany opozycjonista Adam Borowski, który choruje na serce, zasłabł w trakcie protestu i trafił do szpitala. Od tego czasu pod TK trwają protesty, a na sobotę PiS zapowiedziało kolejną demonstrację przed budynkiem Trybunału. Kaczyński przekonuje, że „demonstracja musi się odbyć, musi być sprzeciw”.

Jak Tusk wiązał wcześniejsze ataki z wetem prezydenta?

Piątkowy wpis premiera wpisuje się w narrację, którą rząd buduje od kilku dni. Po atakach nożowników w szkołach w Ostrołęce i Leszczydole-Nowinach Tusk publicznie powiązał problem przemocy w szkołach z prezydenckim wetem wobec ustawy wdrażającej unijny Akt o usługach cyfrowych (DSA). Ustawa miała dać urzędom możliwość szybkiego blokowania w internecie treści, które przedstawiają lub promują przemoc, zawierają groźby czy nawołują do samobójstwa. Nawrocki zawetował ją w styczniu, argumentując m.in., że oddanie urzędnikom, a nie sądom, prawa do podejmowania decyzji o blokowaniu treści stanowi zagrożenie dla wolności słowa.

„Ja do dzisiaj nie wiem, dlaczego prezydent zawetował także tę ustawę”

– Donald Tusk, premier, po atakach w szkołach

Premier przekonywał też, że „zło wydaje się w sieci bezkarne, dlatego tak często triumfuje”, a w sprawach dotyczących dzieci „państwo powinno się wtrącać”. Rząd niedawno wrócił do szykowanej zmiany przepisów, a Sejm ponownie przyjął ustawę o blokowaniu treści. Krytycy od początku ostrzegali, że jest to furtka do cenzury.

Tym razem Tusk nie wspomniał wprost o wecie, ale schemat budowania przez niego narracji jest ten sam: gdy pojawia się tragiczne lub groźne zdarzenie, momentalnie wskazuje się na prezydenta jako współodpowiedzialnego za klimat przemocy.

Źródła: Polsat News, Interia. Opracowanie: Nasza Polska.

Cykl

Tagi

Udostępnij
Najnowsze

Barbara Mróz-Gorgoń wraca na salony. Autorka raportu o „chlebowości” opowie, jak promować Markę Polska

Siemoniak ogłosił koniec rosyjskich botów po atakach na centra Yandeksu. NASK: trolle działają dalej

Piekło zamarzło! Demagog: Tusk zmanipulował słowa Nawrockiego o Rosji i Braunie

Poseł KO Robert Wardzała zatrzymany na rowerze za jazdę pod wpływem? Zasłonił się immunitetem i nie dał się przebadać.

Policja rozbiła blokadę pod TK, by wpuścić Berka. Adam Borowski stracił przytomność

Berek ślubował „wobec prezydenta”, ale bez Nawrockiego. Rząd powołuje się na Komisję Wenecką

Giertych straszy Kaczyńskiego w sprawie Zondacrypto. Sam broni prezesa upadłej giełdy

Rząd ma plan ewakuacji na wypadek wojny. Jakubiak ujawnia plany garnizonu warszawskiego

Inne kategorie

Czytaj także