W Łodzi zarzyna się kurę znoszącą złote jajka. Marek Żydowicz i festiwal Camerimage

5 min. czytania

Redakcja

04 lutego 2014 r.

Złote Żaby, główna nagroda festiwalu Camerimage Marka Żydowicza

5 min. czytania

Redakcja

04 lutego 2014 r.

Marek Żydowicz, twórca i dyrektor Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Autorów Zdjęć Filmowych Camerimage, kilkanaście lat temu przeniósł swoją imprezę z Torunia do Łodzi. Za prezydentury Jerzego Kropiwnickiego miasto stało się na kilka dni w roku stolicą światowego kina, a do Łodzi przyjeżdżali najwybitniejsi operatorzy, reżyserzy i aktorzy. Camerimage to jedyny na świecie konkurs poświęcony sztuce operatorskiej, a jego główną nagrodą są Złote Żaby. Z festiwalem wiązał się projekt Camerimage Łódź Center przy EC1 zaprojektowany przez Franka Gehry’ego. Władze miasta pod rządami Hanny Zdanowskiej z Platformy Obywatelskiej zerwały jednak współpracę z Żydowiczem, ryzykując zwrot unijnych pieniędzy. Władysław Trzaska-Korowajczyk, łódzki publicysta, opisuje, jak polityczne ambicje i układy w magistracie niszczą szansę miasta, i pyta, komu zależy na tym, by w Łodzi nie było miejsca dla Żydowicza.

Kilkanaście lat temu Marek Żydowicz przeniósł wspaniały Festiwal Cameraimage z Torunia do Łodzi. W tamtych latach, w czasie prezydentury Jerzego Kropiwnickiego, znalazł tu wspaniałe warunki i znakomitą atmosferę. Łódź przecież od pierwszych lat po zakończeniu wojny stała się stolicą polskiego kina. W tamtych latach prawie wszystkie polskie filmy były tworzone w Łodzi. Kilkanaście lat temu, głównie za sprawą Andrzeja Wajdy, Wytwórnia Filmów Fabularnych została zlikwidowana. Również wspaniała łódzka „Filmówka” – znana na całym świecie – zaczęła tracić swój prestiż. I tu jakąś rolę odegrał Andrzej Wajda, tworząc pod Warszawą konkurencyjną szkołę.

Festiwal Camerimage i Złote Żaby

Pomysłodawcą Festiwalu Cameraimage, jego organizatorem i dyrektorem jest Marek Żydowicz – „człowiek orkiestra”. Chyba nikt inny w Polsce nie ma tylu – i to o najwyższej randze – kontaktów w świecie filmowym, szczególnie amerykańskim, co ten człowiek-instytucja. Festiwal Cameraimage to jedyny na świecie konkurs przeznaczony dla operatorów filmowych. Zwycięzcy, wyłonieni przez Międzynarodowe Jury, otrzymywali Złote, Srebrne i Brązowe Żaby, a najmłodsi twórcy – Kijanki w tych samych kategoriach.

Przez prawie 10 lat w Łodzi pojawiali się najwybitniejsi operatorzy światowego kina. Przyjeżdżali również wybitni reżyserzy, aktorzy i inne osoby związane z produkcją filmową. Festiwal nie tylko był przeglądem twórczości operatorów, ale towarzyszyły mu różne konferencje, warsztaty, nie mówiąc o prywatnych kontaktach między filmowcami.

Przez te lata na kilka dni w roku Łódź stawała się stolicą światowego kina. Oprócz ogromnego prestiżu, nagłośnianego przez większość mediów, samo miasto miało niezłe dochody z tej imprezy, festiwal bowiem samofinansował się. Ale korzyści finansowe były wymierne dla miasta: zarabiali wynajmujący sale, hotelarze, restauratorzy, taksówkarze.

Camerimage Center i projekt Franka Gehry’ego

Marek Żydowicz snuł dalekosiężne plany. W okolicach dworca Łódź Fabryczna planował zorganizowanie Centrum Konferencyjnego przeznaczonego nie tylko dla filmowców. Znakomity architekt Frank Gary stworzył projekt Nowego Centrum Łodzi: wraz z istniejącą na tym terenie zabytkową elektrociepłownią EC1, stanąłby piękny, bardzo nowoczesny zespół, z którego Łódź mogła zasłynąć nie tylko w Polsce. Została powołana Fundacja Sztuka Świata Davida Lyncha, z finansowym wkładem unijnym i zagranicznym kapitałem. Jest rzeczą oczywistą, że Łódź musiałaby włożyć też swoje pieniądze, ale gdyby cały projekt został zrealizowany i fundacja działała, pieniądze zainwestowane w ten projekt zwróciłyby się w ciągu kilku lat.

Zagrały ambicje! Pomysł zrodził się w okresie prezydentury Jerzego Kropiwnickiego, więc trzeba go było utrącić i wyrzucić Marka Żydowicza z Łodzi. Protestowało niezależne środowisko ludzi kultury, filmowcy, światli mieszkańcy miasta. Bez rezultatu – co świadczy, że zwykły mieszkaniec Łodzi nic nie ma do gadania. Władze miasta okopały się na swoich pozycjach, zgodnie z zasadą: „na złość mamie odmrożę sobie uszy”.

Przeczytaj również: Wolność tworzenia i Rada Programowa TVP

Hanna Zdanowska kontra Marek Żydowicz

Gdyby prezydent Hanna Zdanowska (PO) poszła na ugodę z Markiem Żydowiczem, kosztowałoby to Łódź ok. 5 mln zł. Jeśli do takiej ugody nie dojdzie, można się będzie spodziewać nałożenia kary ze strony Unii Europejskiej za niedotrzymania umowy i zobowiązań w wysokości 80 milionów! Plotka miejska głosi, że pani prezydent Łodzi chodzi o to, by w owym ośrodku, pod kierownictwem swego człowieka, można było zatrudnić 160 ludzi z Platformy Obywatelskiej. Taka „armia” byłaby ogromnym wsparciem w zbliżających się wyborach samorządowych. I tu chyba leży pies pogrzebany.

Co oznaczają w Łodzi te przepychanki, jakieś układy i układziki, polityczne gierki między radnymi i ich klubami oraz na styku: Rada Miejska – prezydent? Nasuwa się jeden zasadniczy wniosek z tej patologicznej sytuacji: włodarzom Łodzi z Platformy nie chodzi ani o dobro mieszkańców, ani o interes miasta, lecz o dorwanie się do koryta. Bo jak inaczej można wytłumaczyć te wszystkie rozgrywki w magistracie, które są zupełnie niezrozumiałe nawet dla nieźle zorientowanego obserwatora. Czy dorzyna się kurę, która znosi złote jajka?

Autorytarne metody władzy PO pod batutą Tuska prezydent Hanna Zdanowska próbowała przenieść na grunt łódzki. Na jej nieszczęście, bo część radnych z PO przejrzała na oczy, zrozumiała źródła miejskiego bezhołowia, pokazała pani prezydent figę i przeszła do opozycji. Na szczęście dla tego miasta…

Mimo zmiany układów w radzie miejskiej, w stanowisku Hanny Zdanowskiej nic się nie zmieniło. Werbalnie może coś tam drgnęło, ale w stosunku do Marka Żydowicza pani prezydent nie zmieniła zdania. W Łodzi nie ma miejsca dla Marka Żydowicza i jego Festiwalu Cameraimage, nawet gdyby koszty tej „operacji” okazały się dla miasta gigantyczne.

Władysław Trzaska-Korowajczyk

 


ⓘ Informacja o publikacji
Artykuł Władysława Trzaski-Korowajczyka pt. „W Łodzi zarzyna się kurę znoszącą złote jajka” ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika „Nasza Polska” nr 6 (953) z dnia 4 lutego 2014 roku, s. 16. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone – Władysław Trzaska-Korowajczyk / „Nasza Polska”. Zdjęcia: archiwum „Nasza Polska”, skan wydania nr 6 (953)/2014, s. 16.

Napisane przez

Cykl

Tagi

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

Sławomir Zapała z miłości do Warszawy nagrał „Syrenkę” z Powstańcami. Szczery wywiad udzielony Naszej Polsce o Kajrze, synu Kordianie, ojcostwie i rodzinie

Nie żyje Arleta Żynel. „Matka białostockiej kuchni” miała 72 lata

Nie żyje Mariusz Komenda. Półfinalista MasterChefa miał 44 lata

Syn Andrzeja Seweryna nie mówi po polsku. „To moja wina”

Marta Nawrocka i Omenaa Mensah „uśmiercone” – Rafał Brzoska apeluje do prezydenta

Nie żyje Przemysław Branny. Aktor Teatru Bagatela miał 55 lat

Nie żyje Anatolij Kaszpirowski. Leczył przez telewizor, chwalił Putina

Parastoo Ahmadi dostanie 74 baty za koncert w internecie. Tyle w Iranie kosztuje śpiewanie bez hidżabu

Inne kategorie

Czytaj także