Wołodymyr Zełenski twierdzi, że dwa rosyjskie drony uderzyły w turecki statek z kukurydzą na Morzu Czarnym. Według władz Rumunii zginęły dwie osoby, a 11 marynarzy uratowano. Rosja nie odniosła się do tych oskarżeń.
Atak na statek Royad Mammadov
Do incydentu doszło w poniedziałek 5 października 2026 roku. Zaatakowany został drobnicowiec Royad Mammadov, należący do tureckiej spółki MG Shipping 5, pływający pod banderą Saint Kitts i Nevis. Statek wypłynął z ukraińskiego portu Izmaił i zmierzał do włoskiej Rawenny. 13-osobowa załoga statku składała się z 10 Azerów oraz 3 Hindusów.
To właśnie załoga wezwała po pomoc, twierdząc, że najprawdopodobniej statek został zaatakowany przez kilka (2-3) dronów. Jednostka stanęła w ogniu i zatonęła w wyłącznej strefie ekonomicznej Rumunii, około 30 mil morskich (55 km) na południe od Sfântu Gheorghe. Rumuńskie służby poinformowały, że zginęły dwie osoby – w tym kapitan – a 11 członków załogi uratowano.
Prezydent Ukrainy wskazuje na Rosję
Prezydent Ukrainy opisał zdarzenie we wpisie na platformie X jako uderzenie dwóch rosyjskich dronów w cywilną jednostkę na wodach neutralnych. Napisał, że na pokładzie byli obywatele Azerbejdżanu i Indii, a kapitan nie żyje. Dodał, że Rosja zamiast normalnej żeglugi wybiera „terror” i zatapianie statków cywilnych, i wezwał do nacisku na Moskwę w obronie światowego bezpieczeństwa żywnościowego.
Rosja nie skomentowała tego konkretnego zdarzenia. Tego samego dnia rosyjskie ministerstwo obrony informowało o uderzeniach dronów w ukraińską infrastrukturę portową i statki, które według Moskwy dostarczają ładunki wojskowe. Turcja od miesięcy wyraża zaniepokojenie atakami na statki z tureckim armatorem i domaga się bezpiecznej żeglugi na Morzu Czarnym.
Zełenski rozmawiał z Tuskiem
Tego samego dnia Wołodymyr Zełenski przekazał, że rozmawiał telefonicznie z premierem Donaldem Tuskiem i podziękował mu za solidarność i wsparcie Polski. Według prezydenta Ukrainy rozmowa dotyczyła m.in. przygotowania ukraińskiej sieci energetycznej do zimy oraz możliwych technicznych rozmów Ukrainy, USA i Rosji. Obaj politycy mają się spotkać osobiście „w najbliższym czasie”. Terminu i miejsca nie podano.
Kadencja i notowania Zełenskiego
Pięcioletnia kadencja Wołodymyra Zełenskiego, który objął urząd w maju 2019 roku, formalnie wygasła w 2024 roku. Prezydent nadal sprawuje władzę, bo na Ukrainie obowiązuje stan wojenny. Wybory mogą się odbyć najwcześniej 90 dni po jego zakończeniu.
Opinie Ukraińców są podzielone. Z badania KIIS z czerwca 2026 roku wynika, że 67 proc. respondentów uważa, że po wojnie potrzebna będzie zmiana na stanowisku prezydenta. Ta sama pracownia notowała w maju i czerwcu zaufanie do Zełenskiego na poziomie 61 proc. W sondażu Socis z lipca i sierpnia Zełenski przegrałby hipotetyczną drugą turę z Kyryłą Budanowem 39,7 do 60,3 proc. Zobacz też: wcześniejszy tekst o sondażach dotyczących prezydenta Ukrainy.
Wołodymyr Zełenski: najczęściej zadawane pytania
Kim był dziadek Zełenskiego?
Dziadek, Semen Iwanowicz Zełenski, walczył w Armii Czerwonej w czasie II wojny światowej. Podczas spotkania z Binjaminem Netanjahu w 2020 roku Zełenski opowiadał, że dziadek miał trzech braci, którzy wraz z rodzicami i rodzinami zginęli w Holokauście. Semen jako jedyny przeżył i wrócił z frontu.
Jakie pochodzenie ma Wołodymyr Zełenski?
Wołodymyr Zełenski urodził się 25 stycznia 1978 roku w Krzywym Rogu w rodzinie ukraińskich Żydów. Jego rodzice to Ołeksandr i Rymma Zełenscy.
Ile dzieci ma Wołodymyr Zełenski?
Prezydent Ukrainy ma dwoje dzieci z żoną Ołeną, z którą wziął ślub we wrześniu 2003 roku: córkę Ołeksandrę (ur. 2004) i syna Kyryło (ur. 2013).
Zobacz także: spotkanie Zełenskiego z Trumpem || Wizyta kanclerza Niemiec w Kijowie || Rosja grozi NATO w sprawie Królewca



