Weterani brytyjskiego SAS i amerykańskich Navy SEALs mieli szkolić Rosjan w ośrodkach w Bułgarii i Serbii. Tak wynika z tajnej notatki wywiadowczej, którą opisał brytyjski dziennik „The Telegraph”. Kurs snajperski albo kurs walki w pomieszczeniach kosztował według gazety około 4 tys. euro od osoby.
Notatkę sporządzono dla australijskiego wywiadu
Dokument powstał dla Australijskiej Tajnej Służby Wywiadowczej ASIS i trafił do agencji sojuszu Five Eyes, który zrzesza służby Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Kanady, Australii i Nowej Zelandii. Analitycy stwierdzili z wysokim stopniem pewności, że byli wojskowi z Zachodu zostali zwerbowani do prowadzenia specjalistycznych szkoleń dla obywateli Rosji.
Ustalenia oparto na relacjach trzech osób. Dwaj byli żołnierze australijskich sił specjalnych oraz jeden czynny rezerwista mieli dostać propozycję pracy przy ćwiczeniach w Bułgarii i Serbii. W notatce padają nazwy konkretnych formacji: brytyjski Special Air Service, australijskie siły specjalne, amerykańscy Navy SEALs oraz funkcjonariusze amerykańskiej policji.
Obóz w Mejdeni, kurs snajperski i walka w pomieszczeniach
Ośrodek opisany w dokumencie leży w Mejdeni w północnej Bułgarii i należy do firmy szkoleniowej Alfa-Metal. Oferta obejmuje szkolenie sił specjalnych, zaawansowany kurs snajperski oraz zaawansowaną walkę w pomieszczeniach. Cena to około 4 tys. euro od uczestnika, a marketing kierowany jest do kontraktorów wojskowych, ochroniarzy i personelu bezpieczeństwa firm.
„The Telegraph” przypomniał, że pół roku przed publikacją notatki spółka zamieściła w serwisie LinkedIn ogłoszenie o pracę skierowane wprost do weteranów SAS.
Geografia ma tu znaczenie. Bułgaria należy do NATO od 29 marca 2004 roku. Serbia do Sojuszu nie należy i od 2007 roku deklaruje neutralność wojskową. Jeden z obozów opisanych w notatce miałby więc działać na terytorium państwa członkowskiego NATO.

Alfa-Metal odrzuca zarzuty i mówi o kontaktach z przeszłości
Rzecznik Alfa-Metal oświadczył, że firma nigdy nie zatrudniała byłych żołnierzy SAS i nie szkoliła obywateli Rosji od czasu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę.
Kategorycznie odrzucamy zarzut, że zatrudnialiśmy lub zatrudniamy byłych członków brytyjskiego SAS albo innych zachodnich sił specjalnych do szkolenia obywateli Rosji.
rzecznik firmy Alfa-Metal, cytowany przez „The Telegraph”
Spółka zaprzeczyła też związkom z Alfa Region, petersburską firmą ochroniarską. Po przedstawieniu przez dziennik materiałów przyznała, że łączą ją z tą firmą historyczne kontakty zawodowe.
Były operator SAS: to niewielkie środowisko
Rewelacje spotkały się ze sceptycyzmem w brytyjskim środowisku wojskowym. Cytowany przez dziennik były członek jednostki podważył sam mechanizm opisany w notatce.
SAS to niewielkie środowisko. Gdyby ktoś coś takiego robił, wiedzielibyśmy.
były członek SAS, cytowany przez „The Telegraph”
Rosjanie mieli szkolić się na front, na który Polska wysyła sprzęt
Rosjanie, o których mowa w notatce, mieli szkolić się do walki na froncie, na który Polska od 2022 roku wysyła sprzęt i amunicję. Dzień przed publikacją tekstu w „The Telegraph” wiceminister obrony Paweł Zalewski potwierdził, że Polska przekaże Ukrainie sprzęt o wartości 50 mln euro, w tym elementy obrony powietrznej.
Źródła: The Telegraph, Wirtualna Polska, IBTimes UK. Opracowanie: Nasza Polska.




