Walczył z pedofilią, sam usłyszał zarzuty gwałtów. Wśród ofiar Polka – i to jej grozi deportacja

3 min. czytania

Redakcja

19 lipca 2026 r.

Radiowozy szwajcarskiej policji i flaga Szwajcarii — ilustracja do sprawy Patricka Frei

3 min. czytania

Redakcja

19 lipca 2026 r.

Patrick Frei, były polityk prawicowej Szwajcarskiej Partii Ludowej (SVP), który publicznie występował przeciwko pedofilii, usłyszał zarzuty wielokrotnych gwałtów, odurzania nieletniej i usiłowania zabójstwa. Grozi mu dożywocie. Najbardziej gorzki jest jednak inny wątek tej sprawy: wśród pokrzywdzonych jest Polka i jej małoletnia córka – i to właśnie im szwajcarskie urzędy grożą dziś deportacją.

Najważniejsze fakty:
– Patricka Frei, byłego deputowanego parlamentu kantonu Argowia, oskarżono o wielokrotne gwałty, napaści seksualne, czynności seksualne z udziałem dzieci i usiłowanie zabójstwa
– prokuratura domaga się dla niego kary dożywotniego pozbawienia wolności; sprawą zajmie się sąd w Baden
– śledczy przeanalizowali 254 pliki wideo; ofiara w większości przypadków miała być nieprzytomna, co wskazuje na odurzanie
– wśród pokrzywdzonych jest partnerka polityka, Polka Iwona L., oraz jej nieletnia córka
– choć to ofiary, szwajcarskie władze zakwestionowały legalność ich pobytu, a kobiecie i dziewczynce grozi deportacja
– Frei do niedawna sam publicznie walczył z pedofilią; zaprzecza „znacznej części zarzutów”

Kim jest Patrick Frei?

Patrick Frei w latach 2021–2023 zasiadał w Wielkiej Radzie, czyli parlamencie szwajcarskiego kantonu Argowia, z ramienia prawicowej Szwajcarskiej Partii Ludowej. Na forum publicznym budował wizerunek obrońcy dzieci – angażował się w działania wymierzone w pedofilię. To właśnie ten rys jego biografii sprawia, że sprawa wstrząsnęła szwajcarską opinią publiczną. Cytowany przez tamtejsze media sąsiad i partyjny kolega mówił wprost, że Frei „odgrywał moralistę”, a on sam jest „wstrząśnięty i zniesmaczony”.

Kariera polityka załamała się we wrześniu 2023 roku. Jak podają szwajcarskie dzienniki, do zatrzymania doszło po tym, jak jego partnerka przyłapała go z kamerą w pokoju swojej małoletniej córki. Frei zrezygnował wtedy z mandatu i członkostwa w partii.

Jakie zarzuty postawiła prokuratura?

Zdaniem śledczych skala sprawy jest porażająca. Prokuratura zarzuca Freiowi seksualne wykorzystywanie partnerki, jej nieletniej córki oraz trzeciej kobiety. W toku postępowania przeanalizowano 254 nagrania wideo, z których – jak twierdzą prokuratorzy – wynika, że ofiara podczas większości ataków była nieprzytomna.

To właśnie ten szczegół doprowadził do najcięższego zarzutu. Podwyższone stężenie silnie działających środków wykryto w próbce włosów nastolatki, a analiza jednego z nagrań miała wykazać, że drogi oddechowe dziewczynki były w pewnym momencie niemal całkowicie zablokowane – stąd zarzut usiłowania zabójstwa.

Polityk zaprzecza „znacznej części zarzutów”
– stanowisko obrony wg szwajcarskich mediów (Tages-Anzeiger, Blick, Aargauer Zeitung)

Dopóki nie zapadnie prawomocny wyrok, Patricka Frei obowiązuje domniemanie niewinności. Ostateczny wyrok wyda sąd.

Szwajcarski sąd, sprawę Patricka Frei rozstrzygnie sąd w Baden
Sprawą zajmie się szwajcarski sąd. Zdjęcie ilustracyjne (oprac. redakcyjne).

Ofiary z Polski, a to im grozi wygnanie

Najbardziej bulwersujący jest finał, który dotyka nie sprawcy, lecz pokrzywdzonych. Iwona L. i jej córka, które według prokuratury same padły ofiarą przestępstw, zamiast ochrony dostały od państwa procedury. Szwajcarskie urzędy wszczęły wobec nich postępowania dotyczące legalności pobytu, co w praktyce oznacza realną groźbę deportacji.

Trudno o wymowniejszy obraz bezduszności urzędniczej machiny. Państwo, które nie ochroniło matki i dziecka przed przemocą, teraz zamiast wsparcia szykuje im wyjazd z kraju. Dla polskiej rodziny, która w Szwajcarii szukała normalnego życia, to drugi cios – tym razem wymierzony nie przez oprawcę, lecz przez instytucje, które powinny stać po stronie ofiar.

Proces przed sądem w Baden dopiero się rozpocznie. Rozstrzygnie o losie oskarżonego, ale prawdziwym testem będzie coś innego: czy szwajcarskie państwo potraktuje polską matkę i jej córkę jak ofiary, którymi są w świetle aktu oskarżenia, czy jak problem do odesłania za granicę.

Udostępnij

Cykl

Osoby

Tematy

Tagi

Nie masz jeszcze konta na naszym Portalu? ZAREJESTRUJ SIĘ

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

Granaty, haracze, nastoletni zabójcy. Turecka mafia Gen Z w Niemczech

Żydowski Minister Ben-Gvir ogłosił plan wyjazdu 1,86 mln Palestyńczyków ze Strefy Gazy

Kanclerz Austrii: większość uczniów w wiedeńskich szkołach to muzułmanie

Detonacja ładunku wybuchowego przy elektrowni pod polską granicą

Chersoń: „Wyjedźcie!”. Dramatyczny apel przed zimą, Rosja zniszczyła elektrociepłownię

Trump zmienił nazwę jeziora Ontario na Lake America. Kanada ostro odpowiada

Zmarł król Norwegii Harald V, miał 89 lat

35-lecie niepodległości Ukrainy

Inne kategorie

Czytaj także