Artykuł opisuje kontrowersje wokół budowy nowoczesnego biurowca przy ul. Podwale w Warszawie, tuż przy Placu Zamkowym i wpisanej na listę UNESCO Starówce. Pozwolenie na realizację projektu, którego współautorem jest architekt Bartosz Naperty, wydała jego własna matka – naczelnik wydziału architektury w dzielnicy Śródmieście. Tekst przedstawia zarzuty prawne wobec tej decyzji, opinie ekspertów oraz wniosek stowarzyszenia o stwierdzenie jej nieważności.
Biurowiec przy Starówce bez konsultacji z UNESCO
Wiele wskazuje na to, że w stołecznym Ratuszu nie tylko postąpiono nieetycznie, ale wręcz złamano prawo.
„Nasza Polska” pisała już o rozbiórce – zdaniem ekspertów skandalicznej, a nazywanej przebudową – przy ul. Podwale w Warszawie, tuż przy Placu Zamkowym. Wzniesienia nowoczesnego biurowca w sąsiedztwie stołecznej Starówki nie skonsultowano z UNESCO, na którego liście zabytków figuruje całe warszawskie Stare Miasto. Organizacja ta może zdecydować o skreśleniu tego obszaru z listy miejsc uznanych za Światowe Dziedzictwo.
Pozwolenie od własnej matki
Teraz – jak podał „Wprost” – okazało się, że zgodę na realizację projektu współtworzonego przez architekta Bartosza Napertego wydała jego matka, Jolanta Zdziech-Naperty, zatrudniona w warszawskiej dzielnicy Śródmieście jako naczelnik wydziału architektury i budownictwa. Wszystko za wiedzą, a nawet z upoważnienia prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz.
Sprawdź także: Od 206 tys. zł za spacery dendrologiczne po KPO dla kultury. Wokół minister Cienkowskiej znów gorąco
Syn naczelniczki jeszcze niedawno informował o inwestycji na swojej stronie internetowej, nie widząc nic niestosownego w chwaleniu się pozwoleniem na prace przy Starówce wydanym przez własną matkę. Prezydent stolicy cofnęła już pani naczelnik wszelkie pełnomocnictwa, dodaje jednak, że samej budowy zapewne nie da się już powstrzymać. Gronkiewicz-Waltz mówi o nieetycznym zachowaniu w Ratuszu i zapowiada kontrolę całej inwestycji, której koszt ma sięgnąć 130 milionów złotych. Zleceniobiorcą jest niemiecka firma.
Sprawdź także: Techno przy Pałacu w Wilanowie. Ratusz: nie badamy wpływu na środowisko
Czy jednak postmodernistyczny oszklony kwadrat – jak internauci ochrzcili planowany obiekt – to wyłącznie kwestia decyzji nieetycznej, lecz zgodnej z prawem? „Pozwolenie na budowę zostało wydane przez osobę spokrewnioną ze współautorem projektu czyli osobę, która na podstawie art. 24 par. 1 pkt 1 i 2 k.p.a. powinna być wyłączna z tego postępowania. Stanowi to przesłankę do wznowienia postępowania (uchylenia decyzji), o której mowa w art. 145 par. 1 pkt” – powiedziała „Naszej Polsce” Hanna Pilcicka-Ciura, przewodnicząca Oddziału Warszawskiego Stowarzyszenia Naukowego Archeologów Polskich. „Przepisy te mają zabezpieczać od podejrzenia o wpływy lub naciski” – dodała.
Wniosek o unieważnienie decyzji
Odrębną kwestią pozostaje zgoda na wpisanie nowoczesnego obiektu w tak historyczne miejsce, którego koncepcja architektoniczna opiera się na rekonstrukcji dawnego wyglądu i stylu Warszawy. „Znamienne jest to, że w pobliskiej lokalizacji Placu Zamkowego architektowi miasta »nie pasował« pomnik Katyński. Niewielka rzeźba rzekomo zaburzała charakter zabytkowego wnętrza urbanistycznego!” – powiedziała „Naszej Polsce” architekt Anna Ziembla.
Przeczytaj również: Ustawa o najmie krótkoterminowym pisana przez właściciela mikrokawalerek? Wiceminister Ireneusz Raś tłumaczy się z inwestycji
Stowarzyszenie Interesu Społecznego „Wieczyste” zwróciło się do Wojewody Mazowieckiego z wnioskiem o stwierdzenie nieważności i wstrzymanie wykonania decyzji o pozwoleniu na budowę z 16.04.2012 nr 018412 dla inwestycji biurowo-usługowej przy ul. Podwale 1 i ul. Senatorskiej, działka nr 8 i 9/2, obręb 5-02-11. „(…) zachodzi wiele przesłanek określonych w art.145§1 kpa tj. pkt. 1 (możliwe fałszowanie okoliczności sprawy), pkt. 3(pracownik podlegał wyłączeniu z postępowania, a brał udział w wydaniu decyzji), pkt.4 (prawdopodobnie pominięto strony w postępowaniu), pkt 6 (nie uzyskano opinii UNESCO). Powyższe okoliczności świadczą iż postępowanie prowadzono z naruszeniem zasad ogólnych kpa art.6-9 (brak praworządności, działania na podstawie prawa, zaufania do organów). Naruszenie tych zasad oznacza, iż decyzję wydano z rażącym naruszeniem prawa o której mowa w art.156§1 pkt. 2 kpa.” – czytamy w piśmie stowarzyszenia.
Odpowiedzi wojewody jeszcze nie znamy. Wiadomo natomiast, że Hanna Gronkiewicz-Waltz miała wszelkie podstawy, by inwestycję wstrzymać. Pani prezydent jednak tego zrobić nie chciała.




