7 psalmów, które warto znać na pamięć – lista, znaczenie i kiedy je odmawiać

16 min. czytania

Brat Paweł

03 sierpnia 2026 r.

Król Dawid grający na harfie przy pulpicie z otwartym psałterzem – iluminacja w stylu gotyckiego rękopisu, ilustracja do artykułu o 7 psalmach, które warto znać na pamięć (grafika wygenerowana cyfrowo)

16 min. czytania

Brat Paweł

03 sierpnia 2026 r.

Psalmy to najstarszy modlitewnik Kościoła – zbiór 150 utworów, którymi modlił się Izrael, modlił się Jezus i modli się dziś każdy kapłan odmawiający Liturgię godzin. Nie trzeba znać wszystkich. Wystarczy siedem, żeby mieć gotową modlitwę na lęk, na żal za grzechy, na drogę, na żałobę i na dziękczynienie.

Ten wybór nie jest przypadkowy. Zebraliśmy psalmy, po które ludzie sięgają najczęściej i które najłatwiej zapamiętać – krótkie, o wyrazistym obrazie, powtarzane w liturgii przez kilkanaście stuleci. Przy każdym znajdziesz początek tekstu, kontekst biblijny, sytuację, w której się przydaje, oraz podwójną numerację, bo Psalm 23 w jednym wydaniu Pisma Świętego bywa Psalmem 22 w innym. Na końcu – pięć kroków, które naprawdę pozwalają nauczyć się psalmu na pamięć, i krótki przewodnik po Księdze Psalmów.

Dlaczego warto znać psalmy na pamięć

Modlitwa wyuczona na pamięć ma jedną przewagę nad każdą inną: jest dostępna wtedy, gdy człowiek nie potrafi sklecić własnego zdania. W szpitalnym korytarzu, po telefonie ze złą wiadomością, w bezsenną noc. Psalm daje wtedy gotowe słowa, a przy tym słowa sprawdzone – nie sentymentalne, lecz twarde, bo psalmiści nie ukrywali ani strachu, ani gniewu, ani poczucia opuszczenia.

Jest też powód wspólnotowy. Psalmy są szkieletem liturgii: śpiewamy psalm responsoryjny na każdej mszy, kapłani i osoby konsekrowane odmawiają je w brewiarzu, klasztory przerabiają cały psałterz w cyklu tygodniowym lub miesięcznym. Kto zna te siedem, przestaje być w kościele biernym słuchaczem.

Psalm 23 – „Pan jest moim pasterzem”

Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego.
Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoje imię.
Chociażbym chodził ciemną doliną,
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.

Psalm 23, 1–4 (Biblia Tysiąclecia)

Najbardziej znany psalm świata i najlepszy punkt startu. Sześć wersetów, jeden obraz: Bóg jako pasterz, który prowadzi na zielone pastwiska i idzie obok nawet w ciemnej dolinie. W drugiej części obraz się zmienia – pasterz staje się gospodarzem, który zastawia stół.

W wydaniach opartych na Septuagincie i Wulgacie ten sam tekst nosi numer 22, a jego łaciński incipit brzmi Dominus pascit me. Odmawia się go przy chorych, przy umierających i na pogrzebach, ale to nie jest psalm żałobny – to psalm zaufania. Zapamiętać go najłatwiej ze wszystkich siedmiu, bo trzyma się jednej metafory od początku do końca.

Kiedy sięgnąć: lęk o przyszłość, choroba, poczucie zagubienia.

Psalm 91 – „Kto się w opiekę odda Panu swemu”

Kto się w opiekę poda Panu swemu
A całym sercem szczyrze ufa Jemu,
Śmiele rzec może: mam obrońcę Boga,
Nie będzie u mnie straszna żadna trwoga.

Jan Kochanowski, „Psałterz Dawidów”, Psalm 91 (1579)

W polskiej kulturze ten psalm żyje własnym życiem dzięki Janowi Kochanowskiemu, którego parafraza z Psałterza Dawidowego z 1579 roku śpiewana jest do dziś jako pieśń kościelna. Oryginał to psalm o Bożej ochronie – mówi o tarczy, o cieniu skrzydeł, o aniołach, którym Bóg nakazuje strzec człowieka.

To najczęściej wyszukiwany psalm w polskim internecie i łatwo zgadnąć dlaczego: ludzie szukają go w strachu. Liturgia umieszcza go w komplecie, czyli modlitwie na zakończenie dnia w niedziele, oraz w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu – to właśnie z niego szatan cytuje Jezusowi obietnicę o aniołach podczas kuszenia na pustyni. W Wulgacie ma numer 90, incipit Qui habitat.

Kiedy sięgnąć: strach, zagrożenie, noc, sytuacja po ludzku bez wyjścia.

Psalm 51 – Miserere, psalm skruchy

Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej,
w ogromie swej litości zgładź nieprawość moją.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy
i oczyść mnie z grzechu mojego.

Psalm 51, 3–4 (Biblia Tysiąclecia)

Największy psalm pokutny Kościoła. Nadpis wiąże go z królem Dawidem po tym, jak prorok Natan wytknął mu grzech z Batszebą – to modlitwa człowieka, który nie tłumaczy się ani nie umniejsza winy, tylko prosi o czyste serce i nowego ducha.

Kościół odmawia Miserere w jutrzni każdego piątku, w Wielkim Poście i przy obrzędach pokutnych. Renesansowe opracowanie Gregoria Allegriego, wykonywane w Kaplicy Sykstyńskiej, przez lata było chronione zakazem kopiowania nut. Sama Matka Boża prosiła o ten psalm w objawieniach w Montichiari, dlatego trzykrotne Miserere należy do Godziny łaski. Numer w Wulgacie: 50.

Kiedy sięgnąć: rachunek sumienia, przygotowanie do spowiedzi, poczucie winy.

Psalm 121 – „Wznoszę swe oczy ku górom”

Wznoszę swe oczy ku górom:
Skądże nadejdzie mi pomoc?
Pomoc mi przyjdzie od Pana,
co stworzył niebo i ziemię.

Psalm 121, 1–2 (Biblia Tysiąclecia)

Krótki, ośmiowersetowy psalm pielgrzymi. Należy do zbioru pieśni wstępowań (Psalmy 120–134), które śpiewano, wchodząc do Jerozolimy na święta – droga pod górę, dosłownie i duchowo. Powtarza się w nim jedno słowo: strzec. Bóg strzeże, nie drzemie, nie śpi.

To psalm na wyjazd, na przeprowadzkę, na wyjście z domu w niepewność. Krótkość jest tu zaletą – da się go opanować w jeden wieczór. W Wulgacie figuruje jako 120, incipit Levavi oculos.

Kiedy sięgnąć: podróż, nowy etap życia, modlitwa za kogoś, kto jest daleko.

Psalm 130 – De profundis, „Z głębokości wołam”

Z głębokości wołam do Ciebie, Panie,
o Panie, słuchaj głosu mego!
Nakłoń swoich uszu
ku głośnemu błaganiu mojemu!

Psalm 130, 1–2 (Biblia Tysiąclecia)

Osiem wersetów wołania z dna. Psalmista nie udaje, że jest dobrze – zaczyna od głębokości, od otchłani, i dopiero stamtąd buduje nadzieję: u Boga jest przebaczenie i obfite odkupienie. Czekanie na Pana porównuje do straży czekającej na świt.

De profundis to jednocześnie psalm pokutny i najważniejszy psalm żałobny Kościoła zachodniego. Odmawia się go w Oficjum za zmarłych, na cmentarzach i w wypominkach – należy do podstawowego repertuaru modlitwy za zmarłych. Numer w Wulgacie: 129.

Kiedy sięgnąć: żałoba, modlitwa za zmarłych, kryzys, z którego nie widać wyjścia.

Psalm 139 – „Przenikasz i znasz mnie, Panie”

Panie, przenikasz i znasz mnie,
Ty wiesz, kiedy siadam i wstaję.
Z daleka przenikasz moje zamysły,
widzisz moje działanie i mój spoczynek.

Psalm 139, 1–3 (Biblia Tysiąclecia)

Najbardziej osobisty z całego psałterza. Mówi o Bogu, przed którym nie da się schować – ani w niebie, ani w otchłani, ani za ciemnością. To mogłoby brzmieć groźnie, a brzmi jak ulga, bo psalmista odkrywa, że jest znany na wylot i mimo to kochany.

Środkowa część mówi o człowieku ukształtowanym w łonie matki, oglądanym przez Boga, zanim jeszcze powstał. Z tego powodu Psalm 139 jest najczęściej przywoływanym tekstem biblijnym w nauczaniu Kościoła o godności życia poczętego. W Wulgacie: 138, Domine probasti me.

Kiedy sięgnąć: poczucie samotności, kryzys tożsamości, dziękczynienie za życie.

Psalm 103 – „Błogosław, duszo moja, Pana”

Błogosław, duszo moja, Pana,
i całe moje wnętrze – święte imię Jego!
Błogosław, duszo moja, Pana
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach!

Psalm 103, 1–2 (Biblia Tysiąclecia)

Psalm dziękczynny i zarazem najczulszy obraz Boga w Starym Testamencie: ojciec, który lituje się nad dziećmi, pamiętający, że jesteśmy prochem, oddalający od nas winy tak daleko, jak wschód od zachodu. Litania Bożych dobrodziejstw – odpuszcza, uzdrawia, wyzwala, wieńczy łaską.

W liturgii wraca stale: w Roku Miłosierdzia, w dziękczynieniu po komunii, w jutrzni. Jeśli szukasz psalmu, który wypowiada wdzięczność, a nie prośbę, to jest ten. W Wulgacie: 102, Benedic anima mea.

Kiedy sięgnąć: dziękczynienie, po dobrej wiadomości, po powrocie do zdrowia, urodziny, rocznice.

Psalmy na trudne chwile – którą stronę psałterza otworzyć

Psalmy nie są zbiorem pogodnych wierszy. Blisko jedna trzecia całej księgi to lamentacje – teksty pisane z pozycji człowieka przegranego, chorego, oskarżonego albo opuszczonego. Właśnie dlatego działają w kryzysie: nie każą udawać, że jest dobrze.

– lęk i zagrożenie – Psalm 91, a obok niego Psalm 46 z wersem o Bogu, który jest ucieczką i mocą
– kryzys bez wyjścia – Psalm 130, wołanie z głębokości, gdzie nadzieja rodzi się dopiero w drugiej połowie tekstu
– wina i wstyd – Psalm 51, prośba o czyste serce i przebaczenie
– choroba i niepewność jutra – Psalm 23, obecność Boga w ciemnej dolinie
– samotność – Psalm 139, świadomość, że nie ma miejsca poza Bożym wzrokiem
– wdzięczność po przejściu trudu – Psalm 103, litania Bożego miłosierdzia

Praktyczna wskazówka od kierowników duchowych: w kryzysie nie czytaj psalmu w całości raz, tylko wybierz z niego jeden wers i powtarzaj go przez kilka minut. Ta forma medytacji biblijnej nie wymaga skupienia, na które w takim stanie zwykle nie ma siły. Psalmy zachęcają do takiej właśnie powolności – nie do lektury, lecz do przebywania w słowach psalmów.

Poza siódemką – psalmy, które warto poznać później

Gdy siedem podstawowych wejdzie w pamięć, psałterz otwiera się dalej. Pięć kolejnych, po które sięga się najczęściej:

– Psalm 1 – otwiera całą księgę obrazem drzewa zasadzonego nad płynącą wodą; klucz do zrozumienia reszty zbioru
– Psalm 34 – „Skosztujcie i zobaczcie, jak dobry jest Pan”, psalm dziękczynny czytany podczas Eucharystii
– Psalm 46 – o Bogu, który jest ucieczką i mocą, gdy „ziemia drży”; z niego wyrósł luterański hymn Ein feste Burg
– Psalm 47 – krótki psalm królewski, wezwanie wszystkich narodów do klaskania i wysławiania Boga, który wstępuje na tron; liturgia czyta go w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego
– Psalm 150 – zamyka psałterz jednym wielkim wezwaniem do chwalenia Boga na wszystkich instrumentach

Otwarty średniowieczny psałterz na dębowym stole, obok świeca i drewniany różaniec – Księga Psalmów liczy 150 utworów (ilustracja wygenerowana cyfrowo)
Psałterz był przez wieki podstawową książką do nauki czytania i pierwszym modlitewnikiem chrześcijan. Ilustracja wygenerowana cyfrowo.

Jak nauczyć się psalmu na pamięć – pięć kroków

Wkuwanie wersetu po wersecie zwykle kończy się porzuceniem po trzech dniach. Skuteczniejsza jest metoda, którą od wieków stosują wspólnoty monastyczne – powtarzanie w stałym rytmie, nie zrywami.

– wybierz jeden przekład i trzymaj się go; mieszanie Biblii Tysiąclecia z tłumaczeniem Wujka gwarantuje, że nie zapamiętasz ani jednego
– podziel psalm na obrazy, nie na wersety; Psalm 23 ma ich trzy – pastwisko, dolina, stół
– mów na głos, najlepiej półgłosem; pamięć słuchowa działa tu lepiej niż wzrokowa
– przypnij psalm do stałej pory dnia – droga do pracy, wieczór, mycie naczyń
– wracaj do niego przez czterdzieści dni, nawet gdy wydaje się już opanowany; dopiero wtedy przechodzi z pamięci krótkotrwałej do trwałej

Klasztory nazywają tę praktykę ruminatio – przeżuwaniem słowa. Nie chodzi o sprawność recytacji, lecz o to, żeby tekst był pod ręką w chwili, gdy zabraknie własnych słów.

Psalmy w liturgii – gdzie spotykasz je na co dzień

Psalm nie jest tekstem, po który sięga się wyłącznie prywatnie. Kościół wplótł psałterz w każdą godzinę swojego dnia, więc obecność Boga w naszym życiu wyrażana jest przede wszystkim słowami psalmów.

– psalm responsoryjny – śpiewany po pierwszym czytaniu na każdej mszy świętej, zawsze dobrany do treści czytań
– Liturgia godzin – brewiarz rozkłada cały psałterz na cztery tygodnie; kapłani i osoby konsekrowane odmawiają go codziennie
– kompleta – modlitwa przed snem, w której wracają Psalmy 4, 91 i 134
– Wielki Post i obrzędy pokutne – tu królują psalmy pokutne, przede wszystkim Miserere
– pogrzeb i wypominki – Psalm 130 i Psalm 23, dwa filary modlitwy za zmarłych
– Godzinki i nabożeństwa ludowe – oparte na psalmowych schematach uwielbienia

Kto zna te siedem tekstów, przestaje w kościele czekać, aż lektor skończy. Zaczyna rozpoznawać, co się mówi, a to zmienia całe uczestnictwo we mszy. Warto sięgnąć po psalmy właśnie z tego powodu – nie dla erudycji, lecz dla udziału. W tradycjach religijnych psalmy pełnią zresztą tę samą funkcję od trzech tysięcy lat: są wspólnym językiem modlitwy.

Piękno psalmów – dlaczego ta poezja działa po trzech tysiącach lat

Psalmy są poezją, ale zbudowaną inaczej niż europejski wiersz. Nie mają rymu ani stałej liczby sylab. Ich zasadą jest paralelizm: druga część wersu powtarza myśl pierwszej innymi słowami albo ją odwraca. Dzięki temu psalm przetrwał każde tłumaczenie – rym ginie w przekładzie, powtórzona myśl nie.

Druga cecha to konkret. Psalmista nie mówi o abstrakcyjnym lęku, tylko o wodzie sięgającej gardła, o kościach, które schną, o łani pragnącej wody. Ten obraz zapada w pamięć szybciej niż jakikolwiek wywód i dlatego łatwiej jest zapamiętać psalm niż dowolny inny fragment Pisma Świętego. To także powód, dla którego psalmy od wieków są źródłem inspiracji dla poetów, kompozytorów i malarzy.

Trzecia rzecz to szczerość, która potrafi zaskoczyć. Wśród 150 tekstów są takie, które oskarżają Boga o milczenie i takie, które proszą o pomstę na wrogach. Kościół ich nie usunął. Psalmy nie są zbiorem pobożnych westchnień, lecz zapisem prawdziwej relacji ludu Bożego ze Stwórcą – z radością i wdzięcznością, ale też ze zwątpieniem. Do najbardziej poruszających należą właśnie te, w których psalmista niczego nie łagodzi.

Kilka liczb dla porządku: najdłuższy jest Psalm 119, liczący 176 wersetów zbudowanych jako akrostych na kolejnych literach alfabetu hebrajskiego. Najkrótszy – Psalm 117, dwa wersety. Ta rozpiętość pokazuje, jak różne mogą być psalmy: od jednego okrzyku po rozbudowaną medytację nad Bożym prawem.

Który przekład psalmów wybrać

Wybór tłumaczenia ma znaczenie praktyczne, bo od niego zależy, czy tekst wejdzie do pamięci. Polska tradycja jest tu wyjątkowo bogata i każdy z przekładów oferuje coś innego.

– Biblia Tysiąclecia – wersja liturgiczna, ta sama, którą słyszysz w kościele; najlepszy wybór, jeśli chcesz rozpoznawać psalm podczas mszy
– Psałterz Dawidów Jana Kochanowskiego (1579) – parafraza poetycka, arcydzieło polszczyzny; Mikołaj Gomółka opatrzył ją rok później melodiami, dzięki czemu psalmy weszły do domów szlacheckich
– Biblia ks. Jakuba Wujka (1599) – archaiczna, ale majestatyczna; przez ponad trzy stulecia była podstawowym polskim tekstem biblijnym
– Księga Psalmów w przekładzie Czesława Miłosza (1979) – poeta nauczył się hebrajskiego, żeby przełożyć psalmy z oryginału; wersja najbliższa surowości tekstu hebrajskiego
– Psałterz Romana Brandstaettera – tłumaczenie pisarza, który znał tradycję żydowską od środka, bardzo mocne rytmicznie

Do nauki na pamięć poleca się jeden przekład i konsekwencję. Do medytacji i refleksji nad własnym życiem warto natomiast porównywać dwa – różnice w interpretacji psalmów potrafią odsłonić w tekście warstwy, których w pojedynczej wersji nie widać.

Cytaty z psalmów, które warto zapamiętać

Jeśli cały psalm to na początek za dużo, zacznij od pojedynczych zdań. Te wersy niosą otuchę same z siebie i mogą przynieść pocieszenie w kilka sekund.

– „Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego” – Psalm 23, wers otwierający
– „Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę” – Psalm 23, serce psalmu
– „Bóg jest dla nas ucieczką i mocą” – Psalm 46, na czas, gdy wszystko się chwieje
– „Z głębokości wołam do Ciebie, Panie” – Psalm 130, początek De profundis
– „Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste” – Psalm 51, prośba po grzechu
– „Skosztujcie i zobaczcie, jak dobry jest Pan” – Psalm 34, zaproszenie do zaufania
– „Wszystko, co żyje, niech chwali Pana” – Psalm 150, ostatnie zdanie psałterza

Takie zdania działają jak zakotwiczenie. Gdy wrócą w pamięci w chwili zwątpienia, prowadzą do całego psalmu, a psalm – do modlitwy. Na tym polega opisana wyżej metoda monastyczna: nie na opanowaniu treści psalmów, lecz na tym, żeby móc się do nich odwołać wtedy, gdy własne słowa zawodzą.

Ikona proroka i króla Dawida w koronie, ze zwojem w dłoni – tradycja przypisuje mu 73 psalmy (grafika wygenerowana cyfrowo)
Król Dawid – tradycja wiąże z jego imieniem 73 ze 150 psalmów. Ilustracja wygenerowana cyfrowo w stylu ikony bizantyjskiej.

Księga Psalmów – ile jest psalmów i kto je napisał

Psałterz liczy 150 psalmów i dzieli się na pięć ksiąg (1–41, 42–72, 73–89, 90–106, 107–150), z których każda kończy się doksologią. Podział na pięć części jest celowy – odpowiada pięciu księgom Tory.

Autorstwo tradycja przypisuje królowi Dawidowi i 73 psalmy noszą w tekście hebrajskim nadpis wiążący je z jego imieniem. Nie jest jednak jedynym autorem: pojawiają się Asaf, synowie Koracha, Salomon, a Psalm 90 przypisano Mojżeszowi. Zbiór powstawał przez stulecia, a ostateczny kształt otrzymał po powrocie z niewoli babilońskiej.

Warto znać też podział tematyczny: psalmy pochwalne i dziękczynne, lamentacje, królewskie, mądrościowe, pielgrzymie i pokutne. Tych ostatnich Kościół wyróżnia siedem – 6, 32, 38, 51, 102, 130 i 143. Dwa z naszej listy, Psalm 51 i Psalm 130, należą właśnie do nich.

I jeszcze jedna praktyczna rzecz. Rozbieżność numeracji, o której wspominamy przy każdym psalmie, bierze się stąd, że grecka Septuaginta inaczej połączyła niektóre teksty niż Biblia hebrajska. Dlatego w starszych wydaniach i w dokumentach kościelnych numer bywa o jeden niższy. Współczesne przekłady katolickie podają zwykle obie liczby.

Od czego zacząć – plan na siedem tygodni

Najczęstszy błąd to próba opanowania wszystkiego naraz. Jeden psalm na tydzień wystarczy, żeby po niecałych dwóch miesiącach mieć całą siódemkę w głowie.

– tydzień 1 – Psalm 23, najkrótszy i najłatwiejszy; buduje pewność siebie na kolejne
– tydzień 2 – Psalm 121, osiem wersetów o prostej, powtarzalnej konstrukcji
– tydzień 3 – Psalm 130, równie krótki, a domyka temat zaufania z drugiej strony
– tydzień 4 – Psalm 91, dłuższy, ale znany z pieśni, więc melodia pomaga
– tydzień 5 – Psalm 103, dziękczynny; dobra odmiana po trzech psalmach prośby
– tydzień 6 – Psalm 51, wymaga skupienia, bo dotyka rzeczy niewygodnych
– tydzień 7 – Psalm 139, najbardziej wymagający, ale po sześciu tygodniach pamięć jest już wyćwiczona

Po siedmiu tygodniach warto wrócić do początku i powtórzyć całą listę w jeden dzień. To, czego nie pamiętasz, wskaże, które teksty wymagają jeszcze pracy. Niektóre psalmy zostają od razu, inne trzeba przerabiać dwa razy – i to jest zupełnie normalne.

Zapamiętywanie nie jest tu celem samym w sobie. Chodzi o to, żeby psalmy stały się ważnym elementem duchowości, a nie kolejną pozycją do odhaczenia. Treści psalmów odsłaniają się stopniowo: ten sam tekst brzmi inaczej po roku, gdy zderzy się z osobistym doświadczeniem. Dlatego ludzie mają ulubione psalmy i dlatego warto je znać – nie po to, żeby zaimponować, lecz żeby mieć do czego wrócić. To odkrycie, które umacnia naszą wiarę bardziej niż niejedna lektura.

Najczęstsze pytania

Jaki jest najpiękniejszy psalm?

Najczęściej wskazywany jest Psalm 23 „Pan jest moim pasterzem” – ze względu na prostotę obrazu i spokój, jaki niesie. Tuż za nim plasują się Psalm 139 o Bogu, który zna człowieka do dna, i Psalm 103 o Bożym miłosierdziu.

Jaki jest najbardziej znany psalm?

Na świecie Psalm 23, w Polsce Psalm 91 – dzięki parafrazie Jana Kochanowskiego „Kto się w opiekę odda Panu swemu”, śpiewanej w kościołach do dziś. Psalm 91 jest też najczęściej wyszukiwanym psalmem w polskim internecie.

Ile jest psalmów w Biblii?

Sto pięćdziesiąt, zebranych w pięciu księgach. Numeracja hebrajska i grecka różnią się o jeden dla większości zbioru, dlatego Psalm 23 bywa oznaczany jako 22.

Kto napisał psalmy?

Tradycja przypisuje je królowi Dawidowi i 73 psalmy noszą nadpis z jego imieniem. Wśród autorów wymienia się też Asafa, synów Koracha, Salomona i Mojżesza. Zbiór powstawał przez kilka stuleci.

Które psalmy są pokutne?

Siedem: 6, 32, 38, 51, 102, 130 i 143. Najważniejsze z nich to Miserere, czyli Psalm 51, oraz De profundis, czyli Psalm 130.

Jaki psalm na trudne chwile?

Na lęk i zagrożenie Psalm 91, na kryzys bez wyjścia Psalm 130, na chorobę i niepewność Psalm 23. Gdy trudność dotyczy winy, sięgnij po Psalm 51.

Jaki psalm na ślub?

Najczęściej wybierany jest Psalm 128 „Błogosławiony każdy, kto się boi Pana”, mówiący o domu, pracy i potomstwie. Z naszej listy na uroczystość rodzinną najlepiej pasuje dziękczynny Psalm 103.

Dlaczego warto uczyć się psalmów na pamięć?

Bo modlitwa wyuczona jest dostępna wtedy, gdy człowiek nie potrafi ułożyć własnego zdania – w chorobie, w strachu, w żałobie. Recytowanie psalmów porządkuje też myśli i jest najstarszą formą medytacji biblijnej w chrześcijaństwie.

O czym jest Psalm 47?

To krótki psalm królewski wzywający wszystkie narody do radosnego wysławiania Boga, który zasiada na tronie. Kościół czyta go w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego.

Jak modlić się psalmami na co dzień?

Najprostszy sposób to Liturgia godzin w wersji skróconej – jutrznia rano i kompleta wieczorem. Można też wybrać jeden psalm na tydzień i wracać do niego codziennie, aż wejdzie w pamięć.


Udostępnij

Cykl

Tagi

Nie masz jeszcze konta na naszym Portalu? ZAREJESTRUJ SIĘ

Udostępnij
Najnowsze

Watykan zdefiniował grzech ekologiczny. Trzeba się z niego spowiadać

Episkopat Polski upomina się o lekcje religii i krytykuje edukację zdrowotną

Ksiądz Rafał Cieszyński utonął w Darłówku. Pogrzeb 21 sierpnia

Modlitwa do Matki Boskiej Częstochowskiej – pełne teksty i akt zawierzenia

Nie żyje o. Janusz Dyrek CSsR. Redemptorysta z Radia Maryja miał 54 lata

Poświęcono pomnik Matki Boskiej w Konotopiu. Najwyższy w Europie

Intencja za zmarłych – jak napisać, gdzie zgłosić i ile wynosi ofiara

Modlitwa za córkę – za dorosłą córkę, w ciąży, o zdrowie i za zmarłą

Inne kategorie

Czytaj także