Paweł Siergiejczyk: Polska Tuska i Pawlaka
Wybory samorządowe mają swoją specyfikę: mimo znacznego upartyjnienia liczą się w nich także kandydaci niereprezentujący ogólnopolskich ugrupowań. W tym roku najlepiej to widać w przypadku głosowania na prezydentów miast, burmistrzów...
-
Robert Wit Wyrostkiewicz: Kosztowni pasażerowie na gapę
Czy nielegalna imigracja w Europie przyczynia się do upadku polskich przedsiębiorców zajmujących się spedycją?Z Jackiem…
-
Wiesława Mazur: Kronika wyprzedaży Polski (345) - O niemieckim gościu i raporcie L. Kaczyńskiego
Korporacja Związku Przemysłowego Donbasu w maju 2005 r. dopięła swego: negocjuje ze skarbem państwa kupno…
-
Anna Wiejak: Nie chcą być ofiarami
Profesor Tomasz Nałęcz oświadczył, że “na ołtarzu spotkania z Putinem w Katyniu warto było złożyć…
-
Ireneusz Kaczmarek: Serce Polski będzie bić w nas
Tam było centrum polskości. W tym niepozornym dwupiętrowym bloku na obrzeżach Gdańska, przy małej bocznej…
Najnowsze informacje
Najpopularniejsze
- "Ta lista pasażerów krążyła po prostu ot tak, już od kilku dni, z maili na maile"
- Czytelniku, sprawdź sam gdzie Komorowski ma lokal Komitetu Wyborczego!
- APEL NASZEJ POLSKI: Czarne chmury nad Rzeczypospolitą
- Klich miał lecieć! - "NP" publikuje pierwotną listę pasażerów Tu-154M
- Śledztwo "Naszej Polski" - Smoleńskgate
Anna Wiejak: Nie chcą być ofiarami
Profesor Tomasz Nałęcz oświadczył, że “na ołtarzu spotkania z Putinem w Katyniu warto było złożyć każdą ofiarę”. Czyżby Eugeniusz Wróbel był kolejną z nich?Po tajemniczej śmierci Eugeniusza Wróbla część ekspertów odmówiła współpracy z komisją badającą przyczyny katastrofy rządowego samolotu pod Smoleńskiem – dowiedziała się “Nasza Polska”. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji nie chciało odpowiedzieć na pytanie, ilu specjalistów z różnych dziedzin zrezygnowało z przeprowadzania ekspertyz. Zapytana o to rzecznik prasowy MSWiA Małgorzata Woźniak oświadczyła, że “komisja pracuje w trybie niejawnym”. - Przed zakończeniem dochodzenia komisja nie udziela informacji, na jakim jest etapie wyjaśniania przyczyn katastrofy – dodała, nie chcąc komentować sprawy. Czy bestialski mord dokonany na wykładowcy Wydziału Automatyki, Elektroniki i Informatyki Politechniki Śląskiej w Gliwicach miał na celu zlikwidowanie człowieka, który byłby w stanie w sposób merytoryczny zweryfikować zapis raportu MAK i obalić rosyjskie matactwa przy śledztwie, czy może także zastraszenie pozostałych ekspertów? Kto w sposób pośredni i bezpośredni jest odpowiedzialny za to morderstwo? Czy w całe zdarzenie w jakikolwiek sposób wmieszane są rosyjskie lub polskie służby specjalne? Czy śledztwo w sprawie tej zbrodni jest prowadzone w ten sam sposób, co wyjaśnianie katastrofy smoleńskiej?
- Jeśli ich tak zastraszyli, to jakbym mógł podawać personalia? - oświadczyła dobrze poinformowana osoba związana z kręgami eksperckimi, do której dotarła “Nasza Polska”. Przyznała, iż eksperci obawiają się między innymi tego, że w przyszłości mogą stać się kozłami ofiarnymi w sytuacji, kiedy dojdzie do rozliczenia sposobu prowadzenia postępowania wyjaśniającego w sprawie przyczyn katastrofy pod Smoleńskiem. Nie wierzą w ewentualne pociągnięcie do odpowiedzialności za mataczenie przy śledztwie Donalda Tuska i jego współpracowników. Za zupełnie prawdopodobne uważają obarczenie ekspertów winą za niewłaściwe prowadzenie postępowania, dokładnie tak, jak odpowiedzialność za katastrofę usiłuje się obecnie scedować na pilotów. Nie sposób także nie odnieść wrażenia, że naukowcy obawiają się o życie swoje i swoich rodzin.
Znajomi Eugeniusza Wróbla, podobnie jak i znajomi jego syna, nie wierzą, iż to Grzegorz dokonał mordu na swoim ojcu. Wątpliwości nie ma jedynie prokuratura. - Do tej pory nie znaleziono żadnych dowodów, żadnych poszlak ani okoliczności świadczących o udziale osób trzecich w całym zdarzeniu – stwierdził w rozmowie z nami prokurator Jacek Sławik, szef Prokuratury Rejonowej w Rybniku. - Grzegorz Wróbel przyznał się do stawianych mu zarzutów przed prokuratorem i złożył bardzo obszerne, szczegółowe wyjaśnienia. W czasie posiedzenia sądu w sposób werbalny nie przyznał się do popełnienia czynu, to znaczy, na pytanie, czy pan się przyznaje, odpowiedział, że nie, natomiast odpowiedział na pytania sądu, które wskazują na jego udział w tym zdarzeniu – tłumaczył Sławik. - Z prowadzonego postępowania w żaden sposób nie wynika, aby z tym zdarzeniem miały związek jakiekolwiek służby, nazwijmy to specjalne, w szerokim słowa tego znaczeniu – stwierdził w odpowiedzi na nasze pytania w tej kwestii.
Śledztwo okrywa mgła dezinformacji
- Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie, w toku prowadzonego śledztwa, nie powołała dotychczas zespołu biegłych mających odtworzyć przebieg oraz wskazać przyczyny katastrofy samolotu TU-154M nr 101. Będzie to możliwe po uzyskaniu niezbędnych danych oraz dowodów, które znajdują się obecnie m.in. w dyspozycji strony rosyjskiej, w szczególności dostępu do oryginalnych nośników z czarnych skrzynek samolotu TU-154M nr 101 – poinformował “Naszą Polskę” płk Zbigniew Rzepa, rzecznik prasowy NPW, zapytany czy Prokuratura Wojskowa zwróciła się do wydziału MEL Politechniki Warszawskiej lub innego ośrodka badawczego z wnioskiem o zbadanie, czy TU-154, który rozbił się 10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem, uległ zgnieceniu czy rozerwaniu. Cały jednak problem w tym, iż nie wiadomo, czy pozostałości maszyny, w tym czarne skrzynki, wrócą do kraju i czy strona polska podejmuje jakiekolwiek działania w tej materii? Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow podczas swojej ostatniej wizyty w Polsce zapowiedział, że wrak maszyny wróci do naszego kraju, “gdy polska i rosyjska prokuratura zakończą śledztwo w sprawie katastrofy” (notabene nikt ze strony polskiej nie zaprzeczył stwierdzeniu rosyjskiego ministra, tym samym wyrażając zgodę na taki skandaliczny scenariusz). Jak można zakończyć postępowanie wyjaśniające bez dokonania analizy jednego z kluczowych dowodów w sprawie? Jak widać w ramach “poprawy” polsko-rosyjskich relacji niemożliwe staje się rzeczywistością, natomiast serwilistyczna postawa polskiego rządu coraz bardziej przypomina doświadczenia poprzedniego systemu.
Tymczasem liczba niejasności sukcesywnie rośnie. Wątpliwości budzi m.in. kwestia, czy Prokuratura Wojskowa rzeczywiście jest w posiadaniu zdjęć i filmów satelitarnych wykonanych przez CIA, armię USA oraz NATO oraz czy w ogóle starała się o te materiały? - rzecznik prasowy NPW w tej sprawie zachował milczenie. Natomiast na pytanie, czy PW bada ewentualność zamachu przy pomocy niekonwencjonalnych środków, na przykład bomby wolumetrycznej, płk. Rzepa odpowiedział: “Jak niejednokrotnie podkreślano, prokuratura dotychczas nie zweryfikowała (a tym samym nie wykluczyła) żadnej z założonej na początku postępowania wersji śledczej”. Należy w tym momencie wspomnieć, że 8 listopada 2010 roku prof. Mirosław Dakowski dołączył do swoich zeznań przed Prokuraturą Wojskową pismo, w którym przytoczył fakty świadczące, iż 10 kwietnia 2010 roku doszło do zamachu. Wynika z nich, że zamachowcy posłużyli się meaconingiem oraz bombą wolumetryczną, zwaną przez Rosjan termobaryczną. Potwierdzić teorię o eksplozji wolumetrycznej w kabinie, obok analizy wraku samolotu, mogłaby jedynie ekshumacja ciał ofiar, ale na to nie chcą się zgodzić polscy prokuratorzy [!!!]. Polscy śledczy nie przeprowadzili dotychczas analizy spektrometrycznej ani zwłok ofiar, ani szczątków maszyny, ograniczając się do przyjmowania kolejnych wersji wydarzeń przekazywanych nam przez stronę rosyjską.
W tej sytuacji oficjalnie podawana sekwencja zdarzeń prowadzących do tajemniczej i niespodziewanej śmierci wybitnego specjalisty, jakim niewątpliwie był Eugeniusz Wróbel (dokonana przez niego ekspertyza mogłaby zburzyć kruche fundamenty, na których Rosja buduje swoją “legendę” katastrofy), siłą rzeczy musi budzić wątpliwości.
Anna Wiejak
Artykuł ukazał się w tygodniku "Nasza Polska" nr 47 (786) z 23 listopada 2010r.
Reklama
Featured Links:
Joomla!
Joomla! The most popular and widely used Open Source CMS Project in the world.
Joomla! The most popular and widely used Open Source CMS Project in the world.
JoomlaCode
JoomlaCode, development and distribution made easy.
JoomlaCode, development and distribution made easy.
Joomla! Extensions
Joomla! Components, Modules, Plugins and Languages by the bucket load.
Joomla! Components, Modules, Plugins and Languages by the bucket load.
Joomla! Shop
For all your Joomla! merchandise.
For all your Joomla! merchandise.
Ads by Joomla!


