<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Tadeusz Mazowiecki - Nasza Polska</title>
	<atom:link href="https://naszapolska.pl/tadeusz-mazowiecki/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link></link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 18 Mar 2014 06:55:00 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://naszapolska.pl/wp-content/uploads/2026/02/cropped-naszapolska-favicon-32x32.png</url>
	<title>Tadeusz Mazowiecki - Nasza Polska</title>
	<link></link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Gdzie okrągły stół ma kanty? Trzy komunistyczne przekręty w historii PRL</title>
		<link>https://naszapolska.pl/obrady-okraglego-stolu-rocznica-kanciastego-stolu-wladyslaw-korowajczyk/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 18 Mar 2014 06:55:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszapolska.pl/obrady-okraglego-stolu-rocznica-kanciastego-stolu-wladyslaw-korowajczyk/</guid>

					<description><![CDATA[<p>Obrady Okrągłego Stołu rozpoczęte 6 lutego 1989 r. ich beneficjenci nazywają wydarzeniem historycznym dla całej Europy, ale Władysław Korowajczyk w&#160;25. rocznicę pyta, gdzie ten okrągły mebel ma kanty. Przypomina poprzedzające obrady tajemnicze spotkania w&#160;Magdalence i&#160;własne…</p>
<p>Artykuł <a href="https://naszapolska.pl/obrady-okraglego-stolu-rocznica-kanciastego-stolu-wladyslaw-korowajczyk/">Gdzie okrągły stół ma kanty? Trzy komunistyczne przekręty w historii PRL</a> pochodzi z serwisu <a href="https://naszapolska.pl">Nasza Polska</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Obrady Okrągłego Stołu rozpoczęte 6 lutego 1989 r. ich beneficjenci nazywają wydarzeniem historycznym dla całej Europy, ale Władysław Korowajczyk w&nbsp;25. rocznicę pyta, gdzie ten okrągły mebel ma kanty. Przypomina poprzedzające obrady tajemnicze spotkania w&nbsp;Magdalence i&nbsp;własne wspomnienie z&nbsp;września 1989 r., gdy w&nbsp;Wilnie był świadkiem manifestacji Sajudisu, której sowieckie służby nie próbowały rozbić. Stawia tezę, że przemiany zaplanowano w&nbsp;Moskwie. Następnie prowadzi czytelnika przez dzieje PRL: od sowieckiej okupacji lat 1944 i&nbsp;1945 przez ucieczkę Józefa Światły i&nbsp;Październik 1956, który nazywa pierwszym komunistycznym przekrętem, po Grudzień 1970 i&nbsp;przejęcie władzy przez ekipę Gierka, czyli przekręt drugi. Pisze o&nbsp;agentach SB w&nbsp;ruchach wolnościowych lat 70., o&nbsp;doradcach w&nbsp;Stoczni Gdańskiej i&nbsp;o&nbsp;stanie wojennym. „Gruba kreska”, uwłaszczenie nomenklatury i&nbsp;odrzucenie lustracji uznaje za trzeci przekręt.</strong></p>

<p><em>Historia</em></p>
<p>Mija 25 lat od obrad „okrągłego stołu”. Część opinii publicznej, a&nbsp;przede wszystkim beneficjenci „okrągłostołowi” określają tamte wydarzenia jako historyczne nie tylko dla Polski, ale i&nbsp;dla całej Europy. Mój osobisty stosunek do tamtych obrad był zawsze sceptyczny, toteż od początku zadawałem sobie pytanie: gdzie ten okrągły mebel ma kanty?</p>
<p>Obrady mające początek 6 lutego 1989 r. poprzedzone były tajemniczymi spotkaniami w&nbsp;Magdalence. Co tam ustalono między uczestnikami, do dziś pozostaje w&nbsp;sferze domysłów. Efektem umów „okrągłego stołu” były wybory 4 czerwca 1989 r., które &#8211; jak określiła aktorka Joanna Szczepkowska &#8211; „zakończyły w&nbsp;Polsce komunizm”. Ale czy rzeczywiście? Pozostaje pytanie kto z&nbsp;kim zawierał umowę przy stole, który był okrągły i&nbsp;nie miał ani boków, ani stron?</p>
<h2>Wilno 1989 i efekt domina</h2>
<p>Wydarzenia w&nbsp;Polsce w&nbsp;1989 r. spowodowały efekt domina. Reżimy komunistyczne w&nbsp;„demoludach” padały jeden po drugim i&nbsp;to, pomijając Rumunię, w&nbsp;sposób bezkrwawy.</p>
<p>W początkach września 1989 r. byłem w&nbsp;Wilnie świadkiem manifestacji Sajudisu. W&nbsp;pobliżu Katedry tłum wykrzykiwał i&nbsp;skandował jakieś hasła, a&nbsp;mówca pojawiał się jeden po drugim. Nie rozumiałem tam ani jednego słowa, ale atmosfera zgromadzeń świadczyła wyraźnie o&nbsp;buncie przeciwko sowieckiej władzy. Wilno leżało w&nbsp;Litewskiej Socjalistycznej Republice Radzieckiej i&nbsp;&#8211; rzecz zastanawiająca &#8211; nie było żadnej próby siłowego rozbicia zgromadzeń przez sowieckie siły bezpieczeństwa. Jeżeli władza bolszewicka nie reagowała na przejawy buntu, to pozostaje jedyne logiczne wytłumaczenie, że sprawa została ukartowana i&nbsp;zaplanowana w&nbsp;Moskwie, a&nbsp;ściślej &#8211; na Łubiance. Niektóre źródła donoszą, że pierwszym autorem późniejszej pierestrojki był zbrodniarz nad zbrodniarzami, Ławrientij Beria, który z&nbsp;projektami reform wystąpił zaraz po śmierci Stalina w&nbsp;1953 r. Towarzysze nie darowali mu „rewolucji socjalizmu” i&nbsp;zamordowali Berię&#8230;</p>
<h2>Od 1944 r. do Października 1956</h2>
<p>Dramatyczną cezurą dla Polski były lata 1944-1945, kiedy to okupanta niemieckiego zastąpił sowiecki. Armia Czerwona wraz z&nbsp;NKWD i&nbsp;Smiersz, przy wsparciu agentów sowieckich Bieruta i&nbsp;Bermana, siłami zaprzańców z&nbsp;Korpusu bezpieczeństwa Wewnętrznego, Informacji Wojskowej i&nbsp;Urzędów Bezpieczeństwa Publicznego, rozprawiały się z&nbsp;każdym przejawem polskich aspiracji wolnościowych. Dziesiątki tysięcy polskich patriotów zostało zamordowanych, setki tysięcy katowano w&nbsp;więzieniach, maltretowano latami w&nbsp;kazamatach, zsyłano do łagrów.</p>
<p>Kierowniczą rolę w&nbsp;PRL odgrywała, z&nbsp;nadania sowieckich komunistów, partia komunistyczna &#8211; najpierw PPR, a&nbsp;od 1948 r. PZPR. Od samego początku na szczytach partyjnych władz toczyły się walki frakcyjne. W&nbsp;tamtych czasach nie bardzo umieliśmy zdefiniować te konflikty, chociaż docierały do nas wiadomości o&nbsp;ofiarach z&nbsp;gremiów kierowniczych, takich jak Gomułka i&nbsp;towarzysze. Wyłomu informacyjnego dokonał Światło, wysoki urzędnik MBP. Uciekł w&nbsp;1953 r. na zachód i&nbsp;przekazał informacje o&nbsp;sytuacji PRL i&nbsp;w&nbsp;samej partii. Stawiam hipotezę, że była to ucieczka kontrolowana.</p>
<p>Podziały i&nbsp;walki frakcyjne nasilały się w&nbsp;partii, aż doszło do Października 1956 r. (ten okres poprzedziło Powstanie Poznańskie w&nbsp;czerwcu, z&nbsp;wieloma ofiarami śmiertelnymi). Doszło do „radykalnych zmian” w&nbsp;PZPR, rzutujących na całą sytuację w&nbsp;PRL. Ekipę Ochaba odsunięto od władzy, Bierut zmarł wcześniej zaraz po zakończeniu XX Zjazdu KPZR, a&nbsp;miejsce I&nbsp;sekretarza zajął Gomułka.</p>
<p>Tamte dni wprowadziły nas w&nbsp;stan euforii. To był olbrzymi entuzjazm wszystkich Polaków, a&nbsp;Gomułka cieszył się ogromnym autorytetem. Nie na długo. Po VIII Plenum KC PZPR 20 października 1956 r. odbył się kilkusettysięczny wiec w&nbsp;Warszawie i&nbsp;wtedy w&nbsp;wystąpieniu Gomułki padło ostrzeżenie, trochę niezauważone: „Koniec wiecowania, do roboty!”.</p>
<p style="background: #eef1f5; border-left: 5px solid #3a5a8a; padding: 12px 18px; margin: 18px 0; border-radius: 6px;"><strong>Przeczytaj również:</strong> <a href="https://naszapolska.pl/okragly-stol-skutki-klamstwo-okraglostolowe/">Kłamstwo „okrągłostołowe”. Skutki okrągłego stołu, o których nie chciano pamiętać</a></p>
<h2>Pierwszy i drugi przekręt</h2>
<p>Z każdym miesiącem partia wracała na stare drogi. Reżim komunistyczny rzeczywiście zelżał i&nbsp;nie było takich okrutnych represji jak przed Październikiem, ale PRL nie zeszło z&nbsp;drogi rozpoczętej w&nbsp;1944 r. W&nbsp;Październiku my, Polacy, daliśmy się nabrać na „rewolucję narodową”. To był pierwszy przekręt komunistyczny w&nbsp;PRL.</p>
<p>Rozczarowanie pogłębiało się z&nbsp;miesiąca na miesiąc. Dojrzewaliśmy politycznie i&nbsp;coraz krytyczniej obserwowaliśmy to wszystko, co działo się w&nbsp;PZPR. Zaostrzyły się walki frakcyjne, które zawsze istniały w&nbsp;partiach komunistycznych. W&nbsp;PZPR frakcje różnie były określane: raz jako nacjonaliści, innym razem jako rewizjoniści i&nbsp;dogmatycy, to znowu jako „żydy” i&nbsp;„chamy”. Moczar, były szef UB w&nbsp;Łodzi, tworzył frakcję „partyzantów”. Pojawili się „komandosi”, tworzyła się „demokratyczna opozycja” &#8211; oni walczyli o&nbsp;„socjalizm z&nbsp;ludzką twarzą”.</p>
<p>Przyszedł rok 1970. W&nbsp;obronie socjalizmu padły strzały i&nbsp;dziesiątki zabitych na Wybrzeżu. W&nbsp;walkach komunistycznych frakcji padli Polacy. Gomułka przegrał, a&nbsp;na ofiarach Trójmiasta frakcja Gierka sięgnęła po władzę. W&nbsp;tamtych miesiącach byliśmy bardziej wstrzemięźliwi w&nbsp;entuzjazmie do Gierka i&nbsp;jego: „Pomożecie?”. Mieliśmy rację. To był drugi przekręt komunistyczny!</p>
<p>W każdej takiej „odnowie” oprócz nomenklatury partyjnej ogromną rolę odgrywała Służba Bezpieczeństwa. Agenci różnych kategorii robili swoją robotę. Często na czele jakiegoś strajku wyskakiwał na beczkę agent i&nbsp;„porywał” tłum, a&nbsp;masa wynosiła go na lidera robotników.</p>
<p>W dekadzie Gierka walki frakcyjne toczyły się dalej. Lata 70. charakteryzowały się różnymi ruchami wolnościowymi. Nie mam wątpliwości, że wszystkie zgromadzenia i&nbsp;spotkania były nafaszerowane agentami SB, a&nbsp;wielu agentów zostawało liderami tych ruchów.</p>
<h2>Od Sierpnia 1980 do Magdalenki</h2>
<p>Lato 1980 r. to strajki rozlewające się po całej Polsce i&nbsp;ten najdonioślejszy &#8211; w&nbsp;Stoczni Gdańskiej. Czy ktoś jeszcze pamięta, jak w&nbsp;pierwszym czy drugim dniu strajku przed bramą Stoczni pojawili się Mazowiecki i&nbsp;Geremek? Zaoferowali swoje usługi jako doradcy i&nbsp;zostali przyjęci z&nbsp;entuzjazmem. Na wiosnę 1981 r. Jacek Kuroń zaproponował, że oni jako „demokratyczna opozycja”, ponad głowami Kani i&nbsp;PZPR zwrócą się do władców na Kremlu o&nbsp;rozmowy w&nbsp;sprawie rozwiązania napiętej sytuacji w&nbsp;PRL.</p>
<p>Nastał stan wojenny, były internaty &#8211; jedne dla wybranych, inne dla „plebsu”, a&nbsp;i&nbsp;agenci, dla swego uwiarygodnienia, też zaliczali odsiadkę. Wybrani interlokutorzy gawędzili i&nbsp;gawędzili, aż dogadali się przy „okrągłym stole”.</p>
<p>„Okrągły stół”, wybory 4 czerwca, Mazowiecki premierem. „Gruba kreska”. Uwłaszczenie nomenklatury. Precz od służb specjalnych, zwłaszcza wojskowych! Precz z&nbsp;lustracją i&nbsp;dekomunizacją! Polacy znowu wykiwani. Trzeci przekręt&#8230;</p>
<p style="text-align:right"><strong>Władysław Korowajczyk</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<hr />
<p style="font-size: 0.85em;color: #666;font-style: italic;text-align: center"><strong>ⓘ Informacja o publikacji</strong><br />Artykuł <strong>Władysława Korowajczyka</strong> pt. <strong>„Rocznica kanciastego stołu”</strong> ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika <strong>„Nasza Polska” nr 12 (959) z dnia 18 marca 2014 roku, s. 15</strong>. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone &#8211; Władysław Korowajczyk / „Nasza Polska”. Zdjęcia: archiwum „Nasza Polska”, skan wydania nr 12 (959)/2014, s. 15.</p>
<p>Artykuł <a href="https://naszapolska.pl/obrady-okraglego-stolu-rocznica-kanciastego-stolu-wladyslaw-korowajczyk/">Gdzie okrągły stół ma kanty? Trzy komunistyczne przekręty w historii PRL</a> pochodzi z serwisu <a href="https://naszapolska.pl">Nasza Polska</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
