<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>prywatyzacja - Nasza Polska</title>
	<atom:link href="https://naszapolska.pl/prywatyzacja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://naszapolska.pl/prywatyzacja/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 13 Oct 2026 12:55:34 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://naszapolska.pl/wp-content/uploads/2026/02/cropped-naszapolska-favicon-32x32.png</url>
	<title>prywatyzacja - Nasza Polska</title>
	<link>https://naszapolska.pl/prywatyzacja/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Wywiad z Anną Pietraszek: „Kto rozkrada telewizję”</title>
		<link>https://naszapolska.pl/wywiad-z-anna-pietraszek/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Mar 2014 05:40:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszapolska.pl/wywiad-z-anna-pietraszek/</guid>

					<description><![CDATA[<p>Prywatyzacja TVP po kawałku, przez zlecanie programów zewnętrznym firmom producenckim, trwa według Anny Pietraszek od 1994 r., czyli od chwili przekształcenia telewizji publicznej w&#160;spółkę akcyjną. W&#160;rozmowie z&#160;redakcją „Naszej Polski” z&#160;marca 2014 r. filmowiec i&#160;była doradczyni…</p>
<p>Artykuł <a href="https://naszapolska.pl/wywiad-z-anna-pietraszek/">Wywiad z Anną Pietraszek: „Kto rozkrada telewizję”</a> pochodzi z serwisu <a href="https://naszapolska.pl">Nasza Polska</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Prywatyzacja TVP po kawałku, przez zlecanie programów zewnętrznym firmom producenckim, trwa według Anny Pietraszek od 1994 r., czyli od chwili przekształcenia telewizji publicznej w&nbsp;spółkę akcyjną. W&nbsp;rozmowie z&nbsp;redakcją „Naszej Polski” z&nbsp;marca 2014 r. filmowiec i&nbsp;była doradczyni prezesa TVP, która w&nbsp;ciągu dwóch i&nbsp;pół roku pracy przetrwała pięciu prezesów, komentuje pogłoski o&nbsp;odejściu Juliusza Brauna. Opisuje, jak z&nbsp;licznych „firemek” wyrośli potentaci tacy jak ATM, Akson czy Alvernia, w&nbsp;których inwestorami zostawali byli decydenci telewizji, i&nbsp;przywołuje kariery Macieja Grzywaczewskiego, Macieja Pawlickiego, Macieja Kosińskiego i&nbsp;Sławomira Rogowskiego. Mówi o&nbsp;abonamencie, z&nbsp;którego budowane są fortuny prywatnych producentów, o&nbsp;planowanych zwolnieniach ponad 500 pracowników twórczych i&nbsp;o&nbsp;powrocie dawnych oficerów politycznych. Przewiduje, że w&nbsp;TVP zostaną tylko decydenci zamawiający programy z&nbsp;zewnątrz, a&nbsp;widzom radzi trzymać się Telewizji Trwam.</strong></p>

<p><em>Z Anną Pietraszek, filmowcem, byłym doradcą prezesa TVP, rozmawia redakcja „Naszej Polski”</em></p>
<p><strong>„Słyszę, że to czas na zmianę dla telewizji publicznej. Trwają poszukiwania, by zastąpić jej prezesa nowym” &#8211; napisał Stefan Truszczyński, filmowiec związany z&nbsp;TVP. To plotka, czy faktycznie prezes Juliusz Braun siedzi już na walizkach?</strong></p>
<p><strong>Anna Pietraszek:</strong> TVP zawsze żywiła się plotkami, wszelkiego gatunku i&nbsp;poziomu, obrzydliwymi i&nbsp;dezintegrującymi ewentualne solidarne projekty, ale często bywało w&nbsp;tych plotkach źdźbło prawdy. Tak więc nie można wykluczyć, że ten nowy prezes jest już naznaczony. Kto? Na razie to tylko spekulacje. W&nbsp;ciągu dwóch i&nbsp;pół roku pracy w&nbsp;TVP przetrwałam pięciu prezesów. Nic z&nbsp;tego nie wynikło dla TVP i&nbsp;jej pracowników.</p>
<h2>Przejęcie TVP planowane od 1994 roku</h2>
<p><strong>Podobno wojna wewnątrz TVP idzie o&nbsp;kwestie programowe i&nbsp;wejście do telewizji publicznej nowych podmiotów zewnętrznych. Jednak do mediów docierają tylko enigmatyczne informacje. Czy więc planowane jest jakieś przejęcie TVP?</strong></p>
<p><strong>Anna Pietraszek:</strong> To tzw. przejęcie TVP planowane jest niemal od zaistnienia telewizji publicznej jako spółki akcyjnej, czyli od 1994 r. Już wtedy, jak grzyby po deszczu, zaczęły powstawać liczne firmy zewnętrzne, a&nbsp;w&nbsp;samej TVP popierano i&nbsp;akceptowano zlecenia producenckie dla tych firm, a&nbsp;zatem wiele programów można było wykonywać „na zewnątrz”. To było wtedy legalne: zlecano całe programy albo tylko część techniki produkcyjnej, jak montaże programów, opracowania dźwięku itp. Wiele tych firm, czy raczej firemek, szybko padało, nie wytrzymując konkurencji. Z&nbsp;kim? Z&nbsp;szefami firm powiązanych z&nbsp;prezesami, z&nbsp;wysoko ustawionymi decydentami w&nbsp;TVP. I&nbsp;te firmy dostawały coraz więcej zleceń z&nbsp;TVP, bogaciły się bardzo szybko, wypierały projekty zgłaszane przez samych pracowników TVP.</p>
<p><strong>Kto konkretnie się bogacił?</strong></p>
<p><strong>Anna Pietraszek:</strong> W końcu powstali potentaci zewnętrzni, firmy producenckie wielkich pieniędzy, jak ATM, Akson, Alvernia i&nbsp;inne. Jest ich niewiele. Ale inwestorów w&nbsp;nich jest sporo, przede wszystkim byłych decydentów z&nbsp;TVP. Np. z&nbsp;ATM związany jest Maciej Grzywaczewski, były dyrektor Programu 1, przyjaciel Jana Dworaka (w&nbsp;tamtym czasie prezesa TVP), czy Maciej Pawlicki, były dyrektor Programu 1 (za prezesa Wiesława Walendziaka), ale on ma swoją firmę producencką, po dziś dzień współpracującą z&nbsp;TVP. Albo taki Maciej Kosiński, wysoko notowany partyjny dyrektor w&nbsp;Telewizji Polskiej za czasów PRL, który odszedł na własne życzenie jeszcze w&nbsp;1990 r., przedtem zorganizowawszy firmę zewnętrzną i&nbsp;jako jeden z&nbsp;pierwszych pracował na rzecz telewizji publicznej, a&nbsp;za prezesury Roberta Kwiatkowskiego pełnił funkcję głównego specjalisty przy prezesie. A&nbsp;taki Sławomir Rogowski &#8211; to jest dopiero wzorcowa kariera! Przez stanowisko dyrektora Agencji Filmowej w&nbsp;TVP, potem dyrektorski fotel w&nbsp;firmie prywatnej Besta-Film, po obecne członkostwo w&nbsp;KRRiT. Stanowiska decyzyjne były same w&nbsp;sobie wysoko opłacane (szczególnie prezesi, zarząd, tłumy doradców czy głównych specjalistów), ale to nie tylko sprawy TVP podlegały ich decyzjom, także długofalowe umowy z&nbsp;firmami zewnętrznymi, np. na wiele lat produkcji seriali czy programów rozrywkowych i&nbsp;wiele innych kosztownych produkcji. Potem jakoś tak było, że ci decydenci zwykle lądowali jako inwestorzy, współwłaściciele firm zewnętrznych albo producenci zewnętrzni stałych programów w&nbsp;TVP.</p>
<p style="background: #eef1f5; border-left: 5px solid #3a5a8a; padding: 12px 18px; margin: 18px 0; border-radius: 6px;"><strong>Przeczytaj również:</strong> <a href="https://naszapolska.pl/klich-mial-leciec-np-publikuje-pierwotna-liste-pasazerow-tu-154m/">Klich miał lecieć! „NP” publikuje pierwotną listę pasażerów Tu-154M</a></p>
<h2>ATM, Akson i rynek produkcji telewizyjnej</h2>
<p><strong>Wspomniała Pani o&nbsp;ATM. Co to za firma?</strong></p>
<p><strong>Anna Pietraszek:</strong> ATM powstała w&nbsp;1991 r., dziś ma 22 proc. udziału w&nbsp;rynku produkcji medialnej. Realizuje dla TVP wiele znanych seriali, oczywiście produkuje również dla innych telewizji. Ale są też inne, np. Akson studio, związane z&nbsp;Andrzejem Wajdą. Rynek mediów w&nbsp;kapitalizmie jest twardy, pazerny, pieniądze są tu ogromne, a&nbsp;powiązania bardzo mocne. Może tak ma być, ale jednak nie powinno to się odbywać kosztem telewizji publicznej, która ma ustawowe zadania. Na TVP płacimy abonament i&nbsp;z&nbsp;tych pieniędzy tworzą się fortuny firm prywatnych, produkujących dla telewizji kasowe produkcje, trwające całe lata. Związany jest z&nbsp;tym rynek reklam. TVP ciągle jest wiodącym medium w&nbsp;kraju i&nbsp;tu reklamy zawładnęły wewnętrzną strategią. Nikt dobrowolnie nie odda strefy wpływów, emisji, anten itd. Moim zdaniem, celem od początku lat 90. było maksymalne sprywatyzowanie TVP. Planowano przejęcie „dwójki” jako kanału filmowo-rozrywkowego, tylko procesy polityczne nie pozwalały na raptowny skok na TVP. Trwało to 20 lat, kolejni decydenci się bogacili, inwestowali w&nbsp;firmy i&nbsp;produkcje poza TVP. Teraz w&nbsp;TVP już chodzi tylko o&nbsp;finisz: zwolnienie pracowników twórczych, dziennikarzy, montażystów, operatorów obrazu, co jest nieuchronne. Ci ludzie „kosztują”, trzeba im płacić pensje, ZUS-y, podatki, no i&nbsp;„przeszkadzają” &#8211; poprzez sprzeciwy, związki zawodowe i&nbsp;inne „ruchy oporu”. Usiłują też jakoś wyrażać swoje poglądy czy twórczy indywidualizm, rzetelność informacyjną. Ale to już niedługo. W&nbsp;TVP zostaną tylko decydenci zamawiający i&nbsp;zlecający zewnętrzną produkcję konkretnych programów. Program 2, nowo tworzone kanały TVP &#8211; to wszystko będzie miało jeden, komercyjny sznyt. Pewnie zostanie „jedynka” jako kanał publicystyki i&nbsp;informacji politycznej, bo przed nami przecież dwa lata wyborcze.</p>
<h2>Czystka dziennikarzy i Telewizja Trwam</h2>
<p><strong>Czyli TVP pozostanie telewizją prorządową, z&nbsp;plejadą znanych nazwisk jeszcze z&nbsp;PRL?</strong></p>
<p><strong>Anna Pietraszek:</strong> Gdy wraz z&nbsp;nastaniem III RP usiłowaliśmy stworzyć naszą, polską telewizję publiczną, to miało być na odwrót niż jest teraz: miała odejść cała dawna administracja i&nbsp;peerelowscy decydenci, w&nbsp;tym ustawieni przez służby, wykruszyliby się dawni dziennikarze zastępowani przez nowych, utalentowanych, pracujących dla widzów. Dzisiaj widać, jaka to była naiwność&#8230; Teraz dokonuje się finał &#8211; dokładnie odwrotny od naszych złudzeń i&nbsp;prób. Finał długofalowego planu tych, którzy po „okrągłym stole” uwłaszczali się i&nbsp;mieli z&nbsp;czego inwestować w&nbsp;media, a&nbsp;kto nie wkupił się w&nbsp;ten układ, za korzystne dla firm prywatnych decyzje finansowe, to już w&nbsp;mediach nie istnieje. Została jeszcze „trzoda wyeksploatowana”, tych ponad 500 pracowników do zwolnienia. Praktycznie już do cna została dokonana czystka dziennikarzy &#8211; nikt z&nbsp;tych z&nbsp;lat 90. nie został, a&nbsp;cała administracja i&nbsp;decydenci umocnili się, wrócili nawet ci, których udało się wypruć z&nbsp;TVP, w&nbsp;tym np. wojskowi, oficerowie polityczni z&nbsp;dawnego departamentu wychowania MON, i&nbsp;od gen. Kiszczaka też. Jakby mieli dopilnować wykonania tego „planu 20-letniego” prywatyzacji telewizji publicznej&#8230;</p>
<p>Nie ma już szans na odwrócenie tego procesu: ludzie zostaną zwolnieni, a&nbsp;programy będą realizować sługusy, ludzie Kwiatkowskiego, Dworaka i&nbsp;innych. Nie zostanie miejsca na swobodę wypowiedzi, na pole do pogłębiania i&nbsp;rozwijania świadomości narodowej widzów, do ich edukacji, bliskości z&nbsp;prawdziwą kulturą. Pozostanie nam na szczęście Telewizja Trwam &#8211; jej się trzymajmy!</p>
<p style="text-align:right"><strong>Redakcja</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<hr />
<p style="font-size: 0.85em;color: #666;font-style: italic;text-align: center"><strong>ⓘ Informacja o publikacji</strong><br />Wywiad <strong>Redakcji „Naszej Polski”</strong> z <strong>Anną Pietraszek</strong> pt. <strong>„Kto rozkrada telewizję”</strong> ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika <strong>„Nasza Polska” nr 11 (958) z dnia 11 marca 2014 roku, s. 1, 18</strong>. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone &#8211; Redakcja / „Nasza Polska”. Zdjęcia: archiwum „Nasza Polska”, skan wydania nr 11 (958)/2014, s. 1, 18.</p>
<p>Artykuł <a href="https://naszapolska.pl/wywiad-z-anna-pietraszek/">Wywiad z Anną Pietraszek: „Kto rozkrada telewizję”</a> pochodzi z serwisu <a href="https://naszapolska.pl">Nasza Polska</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wywiad z prof. Janem Szyszko: „Brońmy Lasów Państwowych”</title>
		<link>https://naszapolska.pl/wywiad-z-jan-szyszko/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Magdalena Kowalewska-Wojtak]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Feb 2014 05:20:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszapolska.pl/wywiad-z-jan-szyszko/</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jan Szyszko, profesor nauk leśnych i&#160;minister środowiska w&#160;rządach Jerzego Buzka i&#160;Jarosława Kaczyńskiego, w&#160;lutym 2014 r. stał na czele protestu przeciwko nowelizacji ustawy o&#160;lasach. Podpisana przez prezydenta zmiana zobowiązała Lasy Państwowe do przekazania do budżetu państwa…</p>
<p>Artykuł <a href="https://naszapolska.pl/wywiad-z-jan-szyszko/">Wywiad z prof. Janem Szyszko: „Brońmy Lasów Państwowych”</a> pochodzi z serwisu <a href="https://naszapolska.pl">Nasza Polska</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Jan Szyszko, profesor nauk leśnych i&nbsp;minister środowiska w&nbsp;rządach Jerzego Buzka i&nbsp;Jarosława Kaczyńskiego, w&nbsp;lutym 2014 r. stał na czele protestu przeciwko nowelizacji ustawy o&nbsp;lasach. Podpisana przez prezydenta zmiana zobowiązała <a href="https://www.lasy.gov.pl/" target="_blank">Lasy Państwowe</a> do przekazania do budżetu państwa po 800 mln zł w&nbsp;2014 i&nbsp;2015 r., a&nbsp;od 2016 r. do płacenia podatku od przychodu. W&nbsp;rozmowie z&nbsp;Magdaleną Kowalewską prof. Szyszko nazywa ustawę zamachem na unikatową w&nbsp;skali świata instytucję, która sama się finansuje i&nbsp;jeszcze płaci podatki, podczas gdy lasy w&nbsp;zachodniej Europie dostają średnio 100 euro dotacji na hektar. Ostrzega przed mechanizmem domina: odebranie funduszu leśnego uczyni deficytowymi nadleśnictwa z&nbsp;młodymi drzewostanami, a&nbsp;bankruta można potem sprzedać. Ocenia także zapowiedź premiera Tuska, by wpisać ochronę lasów do konstytucji „z&nbsp;wyjątkiem przypadków określonych w&nbsp;ustawie”, i&nbsp;wzywa do zbierania podpisów w&nbsp;obronie polskich lasów.</strong></p>

<p><em>Z prof. Janem Szyszko, byłym ministrem środowiska w rządzie PiS, rozmawia Magdalena Kowalewska</em></p>
<h2>Nowelizacja ustawy o Lasach Państwowych</h2>
<p><strong>Prezydent podpisał nowelizację ustawy o&nbsp;Lasach Państwowych, które, według nowego prawa, mają przekazać do budżetu państwa w&nbsp;tym i&nbsp;kolejnym roku w&nbsp;sumie 1,6 mln zł, a&nbsp;od 2016 r. mają płacić podatek od przychodu. Co to oznacza dla polskich lasów?</strong></p>
<p><strong>Jan Szyszko:</strong> Ta ustawa jest zamachem na polskie Lasy Państwowe i&nbsp;jawną próbą destabilizacji tej unikatowej w&nbsp;skali świata instytucji. Są one unikatowe, ponieważ samofinansują się i&nbsp;jeszcze świadczą usługi pieniężne dla społeczeństwa, doskonale łącząc cele gospodarcze z&nbsp;celami ekologicznymi i&nbsp;społecznymi. Tymczasem koalicja PO-PSL zrobiła wielki skok na kasę Lasów Państwowych nie posiadając żadnej analizy gospodarczej oraz łamiąc wszelkie zasady, bowiem w&nbsp;ciągu kilkudziesięciu godzin odbyły się trzy czytania projektu nowelizacji, a&nbsp;Senat przyjął poprawkę zanim projekt trafił do Sejmu! Mieliśmy do czynienia z&nbsp;łamaniem konstytucji i&nbsp;wszelkich procedur, jakich polski Sejm jeszcze nie widział!</p>
<p><strong>Jaki cel przyświeca tej nowelizacji?</strong></p>
<p><strong>Jan Szyszko:</strong> Nowelizacja ustawy daje możliwość uznania Lasów Państwowych za deficytowe, czyli &#8211; inaczej mówiąc &#8211; LP mogą stać się bankrutem. Jak ktoś jest bankrutem, to można mu pomóc, sprzedając go&#8230; Przyjęta ustawa jest przewrotna właśnie dlatego, że Lasom Państwowym zabiera się pieniądze, które stanowią dla nich zysk i&nbsp;samofinansowanie. Podczas debaty padał argument, iż w&nbsp;zachodniej Europie lasy państwowe płacą podatki w&nbsp;wysokości ok. 10-15 proc. Proponuje się, aby lasy w&nbsp;Polsce płaciły 2 proc. od obrotu, ale zapomina się dodać, że te 2 proc. podatku stanowi większą sumę niż zysk, zaś lasy w&nbsp;zachodniej Europie otrzymują dofinansowanie średnio 100 euro za hektar. A&nbsp;nasze polskie lasy same się finansują. Powiedziałem w&nbsp;Sejmie, że niech pan premier spowoduje, aby polskie lasy dostawały w&nbsp;ciągu roku średnio również 100 euro za hektar, ponieważ spełniają taką samą rolę dla społeczeństwa, jak te w&nbsp;zachodniej Europie, i&nbsp;wtedy będzie mógł zabrać nawet 90 proc. podatku! Polskie lasy to fenomen w&nbsp;skali światowej! Spełniają wszystkie funkcje, samofinansują się, a&nbsp;do tego płacą podatki!</p>
<h2>Dlaczego Lasom Państwowym zabiera się pieniądze</h2>
<p><strong>Jaki cel przyświeca władzy w&nbsp;odbieraniu Lasom Państwowych pieniędzy?</strong></p>
<p><strong>Jan Szyszko:</strong> Ma to służyć zdestabilizowaniu Lasów Państwowych, powiedzeniu, że są niewydolne finansowo i&nbsp;zgodnie z&nbsp;prawem rozpoczęciu sprzedaży po 2016 r. właśnie tego, co jest niewydolne finansowo. Zwróćmy uwagę na to, że z&nbsp;punktu widzenia budżetu pieniądze, które zabiera się Lasom Państwowym, nic nie znaczą. Te 800 mln zł to zaledwie ułamek procenta budżetu. Ale problem leży gdzie indziej. Zabranie w&nbsp;tym i&nbsp;kolejnym roku po 800 mln zł oznacza, że polskie lasy przestają się samofinansować i&nbsp;stają się deficytowe. W&nbsp;polskich lasach na pniu stoi 400 mld zł. I&nbsp;to jest główny powód, jak się dobrać do tych pieniędzy, ponieważ to one zasilą budżet państwa.</p>
<p><strong>Czyli mamy do czynienia ze stopniową grabieżą polskich lasów przez obecny rząd?</strong></p>
<p><strong>Jan Szyszko:</strong> Zgadza się. Ale równocześnie chodzi o&nbsp;uruchomienie mechanizmu domino: destabilizacji i&nbsp;deficytu lasów. Połowa nadleśnictw w&nbsp;Polsce jest deficytowa, ponieważ znajdują się tam zbyt młode drzewostany, aby móc pozyskać z&nbsp;nich drewno. One są finansowe przez fundusz leśny, który właśnie zabrano.</p>
<p style="background: #eef1f5; border-left: 5px solid #3a5a8a; padding: 12px 18px; margin: 18px 0; border-radius: 6px;"><strong>Przeczytaj również:</strong> <a href="https://naszapolska.pl/rzad-nie-chce-bronic-ziemi-i-lasow/">Rząd nie chce bronić ziemi i lasów</a></p>
<h2>Poprawka do konstytucji i obrona lasów</h2>
<p><strong>Jednak społeczeństwo mocno zareagowało na próbę grabieży polskich lasów. A&nbsp;rządząca koalicja jest gotowa nawet zmienić konstytucję, w&nbsp;której miałby znaleźć się zapis o&nbsp;ochronie polskich lasów i&nbsp;uniemożliwieniu ich prywatyzacji z&nbsp;wyjątkiem przypadków określonych w&nbsp;drodze ustawy&#8230;</strong></p>
<p><strong>Jan Szyszko:</strong> I na tym polega przewrotność premiera, który mówi, że zapisze w&nbsp;konstytucji, iż nie będzie można ich prywatyzować, ale w&nbsp;drodze ustawy będzie je można sprzedać. Należy zauważyć, że lasy są teraz bardzo dobrze chronione ustawą społeczną, która mówi, że Lasy Państwowe są strategicznym zasobem społeczeństwa i&nbsp;nie podlegają prywatyzacji. Pan premier to pomija.</p>
<p><strong>Co możemy zrobić, aby chronić Lasy Państwowe?</strong></p>
<p><strong>Jan Szyszko:</strong> Stanąć jak jeden mąż w&nbsp;ich obronie i&nbsp;zbierać podpisy, bowiem jest to zamach na polską ziemię. Jedyna nadzieja w&nbsp;społeczeństwie i&nbsp;proteście obywateli. W&nbsp;niedługim czasie chciałbym złożyć odpowiednią liczbę podpisów i&nbsp;pokazać panu premierowi, że społeczeństwo nie chce grabieży Lasów Państwowych! Koalicja PO-PSL przeraziła się reakcją społeczeństwa i&nbsp;dlatego wystąpiła z&nbsp;propozycją zmiany konstytucji, aby polskie Lasy Państwowe nie uległy prywatyzacji. To szczyt hipokryzji tego rządu, który najpierw proceduje ustawę zmierzającą do destabilizacji Lasów Państwowych, a&nbsp;teraz stara się ratować twarz i&nbsp;odwracać uwagę społeczeństwa, uznając się za dobrze rządzących, którzy w&nbsp;drodze ustawy i&nbsp;tak będą mogli sprywatyzować polskie lasy!</p>
<p style="text-align:right"><strong>Magdalena Kowalewska</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<hr />
<p style="font-size: 0.85em;color: #666;font-style: italic;text-align: center"><strong>ⓘ Informacja o publikacji</strong><br />Wywiad <strong>Magdaleny Kowalewskiej</strong> z <strong>prof. Janem Szyszko</strong> pt. <strong>„Brońmy Lasów Państwowych”</strong> ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika <strong>„Nasza Polska” nr 9 (956) z dnia 25 lutego 2014 roku, s. 9</strong>. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone &#8211; Magdalena Kowalewska / „Nasza Polska”. Zdjęcia: archiwum „Nasza Polska”, skan wydania nr 9 (956)/2014, s. 9.</p>
<p>Artykuł <a href="https://naszapolska.pl/wywiad-z-jan-szyszko/">Wywiad z prof. Janem Szyszko: „Brońmy Lasów Państwowych”</a> pochodzi z serwisu <a href="https://naszapolska.pl">Nasza Polska</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pociągi pod bankowym nadzorem. Ludzie Balcerowicza rządzą polskimi kolejami</title>
		<link>https://naszapolska.pl/jakub-karnowski-pkp-ludzie-balcerowicza/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł Siergiejczyk]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Feb 2014 05:25:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszapolska.pl/jakub-karnowski-pkp-ludzie-balcerowicza/</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jakub Karnowski, doktor ekonomii z&#160;SGH, były szef gabinetu politycznego Leszka Balcerowicza i&#160;menedżer w&#160;Grupie PKO BP, od kwietnia 2012 r. kieruje Polskimi Kolejami Państwowymi. Na początku lutego 2014 r. nowe zarządy otrzymały PKP Cargo, której prezesem…</p>
<p>Artykuł <a href="https://naszapolska.pl/jakub-karnowski-pkp-ludzie-balcerowicza/">Pociągi pod bankowym nadzorem. Ludzie Balcerowicza rządzą polskimi kolejami</a> pochodzi z serwisu <a href="https://naszapolska.pl">Nasza Polska</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Jakub Karnowski, doktor ekonomii z&nbsp;SGH, były szef gabinetu politycznego Leszka Balcerowicza i&nbsp;menedżer w&nbsp;Grupie PKO BP, od kwietnia 2012 r. kieruje Polskimi Kolejami Państwowymi. Na początku lutego 2014 r. nowe zarządy otrzymały PKP Cargo, której prezesem został bankowiec Adam Purwin, i&nbsp;Przewozy Regionalne, którymi pokierował Tomasz Pasikowski, były dyrektor generalny w&nbsp;Ministerstwie Finansów i&nbsp;członek zarządu NBP za czasów Balcerowicza. Wcześniej wicepremier Elżbieta Bieńkowska powołała na wiceministra odpowiedzialnego za kolejnictwo kolejnego finansistę, Zbigniewa Klepackiego. Paweł Siergiejczyk zestawia życiorysy członków władz kolejowych, w&nbsp;tym Marii Wasiak i&nbsp;Piotra Ciżkowicza, i&nbsp;pokazuje, że niemal wszystkich łączy jedno: związki z&nbsp;Unią Wolności, NBP i&nbsp;środowiskiem Leszka Balcerowicza, a&nbsp;nie praca na kolei. Pyta też, czy po rządach ludzi traktujących PKP jak spółkę giełdową z&nbsp;polskich kolei coś jeszcze zostanie.</strong></p>

<p><em>Ludzie Balcerowicza rządzą polskimi kolejami</em></p>
<p>O tym, jaki jest stan polskich kolei, przypominamy sobie zwykle przy okazji katastrof na torach albo&#8230; mroźnej zimy, która dla podróżnych także oznacza katastrofę. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę, że polskie koleje padły łupem grupy ludzi, którzy nigdy z&nbsp;transportem publicznym nie mieli do czynienia, za to całe ich życie zawodowe związane było z&nbsp;finansami, czyli najbardziej oderwaną od społecznej rzeczywistości dziedziną gospodarki. W&nbsp;dodatku są to ludzie, których wykreował „ojciec polskiej transformacji”, Leszek Balcerowicz.</p>
<h2>PKP Cargo i Przewozy Regionalne w rękach bankowców</h2>
<p>W ubiegłym tygodniu zapadły istotne decyzje personalne w&nbsp;branży kolejowej. W&nbsp;czwartek 6 lutego prezesem spółki PKP Cargo został Adam Purwin, który karierę rozpoczął w&nbsp;1999 r. w&nbsp;BRE Banku. W&nbsp;2003 r. przeszedł do banku Pekao SA, a&nbsp;6 lat później &#8211; do PKO BP, gdzie został dyrektorem Biura Fuzji i&nbsp;Przejęć oraz kierownikiem Zespołu Operacji Kapitałowych. W&nbsp;2011 r. objął stanowisko dyrektora Departamentu Finansowania Projektów Inwestycyjnych w&nbsp;Banku Gospodarstwa Krajowego, ale już po roku trafił do PKP, na fotel dyrektora zarządzającego ds. prywatyzacji i&nbsp;nadzoru właścicielskiego. Rok temu powołano go w&nbsp;skład zarządu PKP Cargo &#8211; spółki zajmującej się przewozami towarowymi, której akcje w&nbsp;październiku 2013 r. zadebiutowały na giełdzie. Był to pierwszy przypadek prywatyzacji w&nbsp;branży kolejowej &#8211; obecnie PKP posiadają już tylko 51,7 proc. udziałów w&nbsp;PKP Cargo, która jest najbardziej dochodową spółką na kolei.</p>
<p>Z kolei w&nbsp;środę 5 lutego nowy zarząd otrzymały Przewozy Regionalne &#8211; spółka zapewniająca transport pasażerski, która należy do samorządów wszystkich 16 województw. Prezesem został Tomasz Pasikowski, ekonomista, w&nbsp;latach 90. wiceprezydent i&nbsp;prezydent Grudziądza z&nbsp;ramienia Unii Wolności, za rządów koalicji AWS-UW dyrektor generalny w&nbsp;Ministerstwie Finansów, którym kierował Leszek Balcerowicz, później (do 2007 r.) członek zarządu Narodowego Banku Polskiego, gdzie prezesem również był Balcerowicz. Po odejściu z&nbsp;NBP Pasikowski został dyrektorem zarządzającym w&nbsp;BRE Banku, a&nbsp;także członkiem rady fundacji Forum Obywatelskiego Rozwoju, założonej przez Balcerowicza.</p>
<p>W nowym zarządzie PKP Cargo znalazł się także Wojciech Kroskowski, kolejny ekonomista, który dotąd pracował na wysokich stanowiskach menedżerskich w&nbsp;BPH i&nbsp;GE Money Bank.</p>
<p>W tej sytuacji nie dziwi decyzja wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej, która 13 stycznia powołała również bankowca na stanowisko wiceministra infrastruktury i&nbsp;rozwoju odpowiedzialnego za kolejnictwo. Został nim Zbigniew Klepacki, który przez kilkanaście lat pracował w&nbsp;polskich i&nbsp;międzynarodowych instytucjach finansowych (m.in. w&nbsp;NBP i&nbsp;BGK) oraz firmach giełdowych, m.in. przeprowadzając restrukturyzację i&nbsp;prywatyzację. W&nbsp;urzędowym życiorysie przedstawia się go jako „eksperta w&nbsp;zakresie zarządzania, a&nbsp;w&nbsp;szczególności zarządzania zmianą” i&nbsp;podkreśla jego „doświadczenie w&nbsp;zarządzaniu ryzykiem operacyjnym”.</p>
<h2>Jakub Karnowski i zarząd PKP</h2>
<p>Elżbieta Bieńkowska przejęła cały transport po Sławomirze Nowaku, ale jej podejście do kolei nie różni się od podejścia poprzednika. Bowiem to minister Nowak w&nbsp;kwietniu 2012 r. powołał zarząd PKP według klucza bankowo-balcerowiczowskiego. Prezesem kolei został wtedy Jakub Karnowski, doktor ekonomii i&nbsp;wykładowca SGH, a&nbsp;przede wszystkim uczeń Leszka Balcerowicza. Przed wyborami w&nbsp;1997 r. 23-letni Karnowski organizował kampanię ówczesnego lidera Unii Wolności, a&nbsp;gdy jego mistrz został wicepremierem i&nbsp;ministrem finansów w&nbsp;rządzie Buzka, mianował Karnowskiego szefem swojego gabinetu politycznego. Kiedy Balcerowicz objął fotel prezesa NBP, młody ekonomista został jego doradcą odpowiedzialnym za sprawy waluty euro, a&nbsp;następnie dyrektorem Departamentu Zagranicznego NBP. W&nbsp;2003 r. Karnowski przeniósł się do Waszyngtonu, na stanowisko zastępcy dyrektora wykonawczego w&nbsp;Grupie Banku Światowego. Powrócił 5 lat później, by zostać prezesem Grupy PKO BP, w&nbsp;skład której wchodził ostatni bank kontrolowany jeszcze przez państwo oraz związane z&nbsp;nim fundusze i&nbsp;spółki.</p>
<p>W powołanym przez Nowaka zarządzie PKP pozostała Maria Wasiak, która kierowała kolejami od grudnia 2010 r. Pani Wasiak to również dawna działaczka UW, w&nbsp;latach 90. kierująca regionalnymi strukturami tej partii w&nbsp;Radomiu. W&nbsp;1998 r. została wicewojewodą radomskim, a&nbsp;po likwidacji województwa przeszła na stanowisko szefa gabinetu politycznego ministra transportu Tadeusza Syryjczyka (który w&nbsp;partii był zastępcą Balcerowicza). Po wyjściu Unii z&nbsp;rządu Buzka, które zbiegło się w&nbsp;czasie z&nbsp;początkiem restrukturyzacji PKP, pani Wasiak objęła funkcję prezesa spółki Przewozy Regionalne, a&nbsp;następnie członka zarządu PKP, gdzie przetrwała 10 lat.</p>
<p style="background: #eef1f5; border-left: 5px solid #3a5a8a; padding: 12px 18px; margin: 18px 0; border-radius: 6px;"><strong>Przeczytaj również:</strong> <a href="https://naszapolska.pl/historia-kolei-w-polsce-dni-chwaly-i-kleski-pkp/">Dni chwały i klęski polskich kolei. Historia PKP od II RP do III RP</a></p>
<p>Trzecim członkiem zarządu kolei jest Piotr Ciżkowicz, kolejny wychowanek Balcerowicza i&nbsp;kolega Karnowskiego z&nbsp;SGH. Również i&nbsp;on pracował w&nbsp;NBP (jako szef Wydziału Międzynarodowych Studiów Porównawczych), był też wiceprezesem Towarzystwa Ekonomistów Polskich, które założyli zwolennicy Balcerowicza. Przed przejściem do PKP kierował zespołem doradztwa ekonomicznego w&nbsp;międzynarodowej firmie doradczej Ernst &amp; Young, zaś jako doktor ekonomii zajmuje się „problematyką determinant wzrostu gospodarczego, polityką pieniężną, finansami publicznymi i&nbsp;zastosowaniem narzędzi ekonometrycznych w&nbsp;badaniach ekonomicznych”.</p>
<h2>Kolej jak spółka giełdowa</h2>
<p>Chyba po raz pierwszy w&nbsp;dziejach polskimi kolejami zarządzają ludzie, którzy nigdy na kolei nie pracowali i&nbsp;nie mieli z&nbsp;nimi nic wspólnego. Ludzie, którzy na gospodarkę patrzą okiem bankowca lub spekulanta giełdowego i&nbsp;traktują PKP jak każdą inną spółkę, mającą za wszelką cenę przynosić zysk albo zbankrutować. Czy po ich rządach z&nbsp;polskich kolei jeszcze coś pozostanie?</p>
<p style="text-align:right"><strong>Paweł Siergiejczyk</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<hr />
<p style="font-size: 0.85em;color: #666;font-style: italic;text-align: center"><strong>ⓘ Informacja o publikacji</strong><br />Artykuł <strong>Pawła Siergiejczyka</strong> pt. <strong>„Pociągi pod bankowym nadzorem”</strong> ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika <strong>„Nasza Polska” nr 7 (954) z dnia 11 lutego 2014 roku, s. 9 (zapowiedź na s. 1)</strong>. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone &#8211; Paweł Siergiejczyk / „Nasza Polska”. Zdjęcia: archiwum „Nasza Polska”, skan wydania nr 7 (954)/2014, s. 9 (zapowiedź na s. 1).</p>
<p>Artykuł <a href="https://naszapolska.pl/jakub-karnowski-pkp-ludzie-balcerowicza/">Pociągi pod bankowym nadzorem. Ludzie Balcerowicza rządzą polskimi kolejami</a> pochodzi z serwisu <a href="https://naszapolska.pl">Nasza Polska</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
