<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>pomniki sowieckie - Nasza Polska</title>
	<atom:link href="https://naszapolska.pl/pomniki-sowieckie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://naszapolska.pl/pomniki-sowieckie/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 11 Mar 2014 05:25:00 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://naszapolska.pl/wp-content/uploads/2026/02/cropped-naszapolska-favicon-32x32.png</url>
	<title>pomniki sowieckie - Nasza Polska</title>
	<link>https://naszapolska.pl/pomniki-sowieckie/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Czy musimy, jak Rosjanie, czcić zbrodniarzy? Pomnik Czerniachowskiego i „Wieszatiel”</title>
		<link>https://naszapolska.pl/pomnik-czerniachowskiego-czy-musimy-czcic-zbrodniarzy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Mar 2014 05:25:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszapolska.pl/pomnik-czerniachowskiego-czy-musimy-czcic-zbrodniarzy/</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pomnik Czerniachowskiego w&#160;Pieniężnie, upamiętniający sowieckiego generała odpowiedzialnego za likwidację około 8 tys. żołnierzy Armii Krajowej na Wileńszczyźnie, stał się w&#160;2014 r. przedmiotem sporu z&#160;Rosją. Rada gminy postanowiła go usunąć lub przenieść, a&#160;Rosjanie, informując jedynie MSZ,…</p>
<p>Artykuł <a href="https://naszapolska.pl/pomnik-czerniachowskiego-czy-musimy-czcic-zbrodniarzy/">Czy musimy, jak Rosjanie, czcić zbrodniarzy? Pomnik Czerniachowskiego i „Wieszatiel”</a> pochodzi z serwisu <a href="https://naszapolska.pl">Nasza Polska</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Pomnik Czerniachowskiego w&nbsp;Pieniężnie, upamiętniający sowieckiego generała odpowiedzialnego za likwidację około 8 tys. żołnierzy Armii Krajowej na Wileńszczyźnie, stał się w&nbsp;2014 r. przedmiotem sporu z&nbsp;Rosją. Rada gminy postanowiła go usunąć lub przenieść, a&nbsp;Rosjanie, informując jedynie MSZ, odnowili monument i&nbsp;zorganizowali przy nim uroczystość w&nbsp;69. rocznicę śmierci generała z&nbsp;udziałem gubernatora obwodu kaliningradzkiego i&nbsp;uczniów z&nbsp;Kaliningradu. Jerzy Biernacki w&nbsp;rubryce „Mam pytanie” zgadza się, że Rosjanie mogą czcić kogo chcą, ale u&nbsp;siebie. Przypomina rosyjski pomnik gen. Michaiła Murawjowa, zwanego w&nbsp;Polsce „Wieszatielem”, który po Powstaniu Styczniowym przyczynił się do powieszenia około tysiąca Polaków, i&nbsp;przywołuje pojęcie ludobójstwa wypracowane przez Rafała Lemkina. Pisze o&nbsp;pomniku „Czterech Śpiących” stojącym w&nbsp;miejscu, gdzie w&nbsp;1945 r. działało 11 katowni NKWD i&nbsp;UB, oraz o&nbsp;warszawskiej ulicy Armii Ludowej, i&nbsp;wzywa, by brać przykład z&nbsp;Ukraińców obalających pomniki Lenina.</strong></p>

<p><em>Publicystyka. Mam pytanie</em></p>
<p>Rada gminy Pieniężno podjęła uchwałę o&nbsp;likwidacji lub przeniesieniu pomnika generała Armii Czerwonej Iwana Daniłowicza Czerniachowskiego, który w&nbsp;wieku 39 lat zginął w&nbsp;1945 r., w&nbsp;końcówce działań wojennych. Powodem uchwały jest fakt, że gen. Czerniachowski był odpowiedzialny za likwidację ok. 8 tys. żołnierzy Armii Krajowej na Wileńszczyźnie. Ambasada Federacji Rosyjskiej najpierw ostro zaprotestowała przeciwko zamiarom radnych Pieniężna, a&nbsp;później, w&nbsp;lutym br., Rosjanie, nie pytając ani samorządowych, ani centralnych władz o&nbsp;pozwolenie (ograniczyli się do poinformowania MSZ) zorganizowali specjalną uroczystość w&nbsp;69. rocznicę śmierci generała, w&nbsp;której wzięło udział ok. 100 (w&nbsp;informacji była mowa o&nbsp;30) osób, w&nbsp;tym gubernator obwodu kaliningradzkiego Nikołaj Cukanow, członkowie rządu tego obwodu, przedstawiciele ambasad Białorusi i&nbsp;Ukrainy oraz duża grupa uczniów szkół z&nbsp;Kaliningradu. Prowokacyjne obchody rocznicy (której przedtem nikt nie obchodził) poprzedziło wyremontowanie i&nbsp;pomalowanie pomnika, również bez wiedzy i&nbsp;zgody miejscowych władz.</p>
<h2>Rosyjscy „bohaterowie” i ich ofiary</h2>
<p>Rzecz jasna, wolno Rosjanom czcić kogo chcą, nawet zbrodniarzy, ale u&nbsp;siebie &#8211; gen. Czerniachowski miał walczyć z&nbsp;Niemcami, a&nbsp;nie z&nbsp;Polakami, których zamiast wyzwalać (jako przedstawiciel alianta naszych aliantów) likwidował czy eksterminował w&nbsp;różny sposób, przede wszystkim poprzez wywożenie ich, jak to się w&nbsp;Polsce mówi, „na białe niedźwiedzie”, skąd wrócili tylko nieliczni.</p>
<p>Jakiś czas temu Rosjanie postawili, nie pamiętam, w&nbsp;którym mieście, pomnik gen. Michaiłowi Murawjewowi, zwanemu w&nbsp;Polsce „Wieszatielem”. Działał na Litwie w&nbsp;okresie Powstania Styczniowego i&nbsp;po jego zakończeniu. Wedle jego własnego zestawienia, eksterminował on 9,5 tys. osób, w&nbsp;tym 177 powiesił, 972 zesłał na katorżnicze roboty, 345 wcielił do wojska (na 25 lat!), 864 skazał na służbę w&nbsp;rotach aresztanckich, 1427 zesłał na Sybir, 1529 &#8211; w&nbsp;głąb Rosji, 4096 osadził pod nadzorem w&nbsp;odległych guberniach. Inni historycy podają, że w&nbsp;sumie przyczynił się do powieszenia ok. 1000 Polaków. Dziś, mając termin ludobójstwo (chodzi o&nbsp;termin prawniczy), wypracowany przez polskiego prawnika Rafała Lemkina i&nbsp;wprowadzony do prawa międzynarodowego w&nbsp;okresie procesu norymberskiego, takiego eksterminatora nazwalibyśmy właśnie ludobójcą.</p>
<p style="background: #eef1f5; border-left: 5px solid #3a5a8a; padding: 12px 18px; margin: 18px 0; border-radius: 6px;"><strong>Przeczytaj również:</strong> <a href="https://naszapolska.pl/iwan-czerniachowski-pomnik-pieniezno-iwinski/">Zdrajca z SLD. Tadeusz Iwiński w obronie pomnika Iwana Czerniachowskiego</a></p>
<p>Powtarzam: Rosjanie u&nbsp;siebie mogą czcić nawet swoich zasłużonych dla Rosji (?) ludobójców, których inne cywilizowane narody wstydziłyby się &#8211; świadczy to jedynie o&nbsp;rosyjskim standardzie moralnym. Standard ten, podobny do leninowskiej „moralności rewolucyjnej”, polega na tym, że dobre jest to, co służy imperium. Bez względu na koszty, to znaczy na tysiące zamordowanych ludzi, którzy nie godzili się na imperialne zniewolenie. Ten, kto tych zbrodni dokonywał, decydował o&nbsp;nich i&nbsp;nadzorował je, miał zasługi dla rosyjskiej ojczyzny. Zaiste, krwawe, mordercze zasługi.</p>
<h2>„Czterech śpiących” i ulica Armii Ludowej</h2>
<p>Wokół pomnika „Czterech Śpiących”, jak warszawiacy ochrzcili tzw. pomnik braterstwa broni polskich i&nbsp;radzieckich żołnierzy, który po zbudowaniu drugiej linii metra ma wrócić na Plac Wileński, w&nbsp;1945 r. było 11 katowni NKWD i&nbsp;UB, gdzie torturowano i&nbsp;zabijano polskich patriotów z&nbsp;AK i&nbsp;innych formacji Polskiego Państwa Podziemnego. O&nbsp;jakim „braterstwie broni” możemy w&nbsp;tym kontekście mówić? Ostre protesty ambasady rosyjskiej przeciw likwidacji pomnika lub przeniesieniu go na Cmentarz Żołnierzy Radzieckich mają się do prawdy historycznej, która jest jedna, jak pięść do nosa, i&nbsp;powinny być po prostu ignorowane. Bierzmy przykład z&nbsp;Ukraińców, którzy w&nbsp;ostatnim czasie zrzucili dziesiątki pomników Lenina w&nbsp;różnych miejscowościach, z&nbsp;Kijowem na czele.</p>
<p>Akcja „Bolszewika goń z&nbsp;pomnika, goń, goń, goń” powinna wreszcie nabrać rumieńców. Nie tylko z&nbsp;pomnika &#8211; także z&nbsp;różnych nazw ulic, placów itp. W&nbsp;centrum Warszawy nadal jest ulica Armii Ludowej (przedwojenna 6 sierpnia, na pamiątkę wymarszu Pierwszej Kadrowej z&nbsp;krakowskich Oleandrów). To po prostu skandal!</p>
<p>Na koniec dodajmy, że Polacy nigdy nie stawiali pomników mordercom. Tym bardziej nie musimy znosić obecności pomników postawionych obcym zbrodniarzom.</p>
<p style="text-align:right"><strong>Jerzy Biernacki</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<hr />
<p style="font-size: 0.85em;color: #666;font-style: italic;text-align: center"><strong>ⓘ Informacja o publikacji</strong><br />Artykuł <strong>Jerzego Biernackiego</strong> pt. <strong>„Czy musimy, jak Rosjanie, czcić zbrodniarzy?”</strong> ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika <strong>„Nasza Polska” nr 11 (958) z dnia 11 marca 2014 roku, s. 14</strong>. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone &#8211; Jerzy Biernacki / „Nasza Polska”. Zdjęcia: archiwum „Nasza Polska”, skan wydania nr 11 (958)/2014, s. 14.</p>
<p>Artykuł <a href="https://naszapolska.pl/pomnik-czerniachowskiego-czy-musimy-czcic-zbrodniarzy/">Czy musimy, jak Rosjanie, czcić zbrodniarzy? Pomnik Czerniachowskiego i „Wieszatiel”</a> pochodzi z serwisu <a href="https://naszapolska.pl">Nasza Polska</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Bierzmy przykład z Ukrainy. Apel kombatantów o usunięcie pomników Armii Czerwonej</title>
		<link>https://naszapolska.pl/pomniki-armii-czerwonej-w-polsce-apel-pokin/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Mar 2014 05:40:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszapolska.pl/pomniki-armii-czerwonej-w-polsce-apel-pokin/</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pomniki Armii Czerwonej w&#160;Polsce, tablice ku czci Gwardii i&#160;Armii Ludowej oraz ulice i&#160;place nazwane imionami komunistycznych działaczy wciąż stoją w&#160;wielu gminach, choć od odzyskania niepodległości minęło prawie 25 lat. Na początku marca 2014 r. Porozumienie…</p>
<p>Artykuł <a href="https://naszapolska.pl/pomniki-armii-czerwonej-w-polsce-apel-pokin/">Bierzmy przykład z Ukrainy. Apel kombatantów o usunięcie pomników Armii Czerwonej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://naszapolska.pl">Nasza Polska</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Pomniki Armii Czerwonej w&nbsp;Polsce, tablice ku czci Gwardii i&nbsp;Armii Ludowej oraz ulice i&nbsp;place nazwane imionami komunistycznych działaczy wciąż stoją w&nbsp;wielu gminach, choć od odzyskania niepodległości minęło prawie 25 lat. Na początku marca 2014 r. Porozumienie Organizacji Kombatanckich i&nbsp;Niepodległościowych w&nbsp;Krakowie ponawia wezwanie do rad wszystkich samorządów gminnych, by natychmiast podjęły kroki w&nbsp;celu usunięcia tych reliktów sowieckiego panowania. Rzecznik Porozumienia dr Jerzy Bukowski wskazuje na wydarzenia na Ukrainie, gdzie naród w&nbsp;ciągu kilku dni spontanicznie obalił wiele pomników Włodzimierza Lenina, twórcy ludobójczego systemu. Przekonuje, że dalsze kultywowanie pamięci okupantów oraz rodzimych zdrajców jest nie tylko haniebne, ale także niezgodne z&nbsp;Konstytucją RP i&nbsp;przepisami kodeksu karnego. Wzywa rady gmin, by w&nbsp;najbliższych dniach przyjęły stosowne uchwały i&nbsp;wdrożyły je w&nbsp;życie, nie czekając na powtórkę ukraińskiego scenariusza.</strong></p>

<p>Porozumienie Organizacji Kombatanckich i&nbsp;Niepodległościowych w&nbsp;Krakowie zwraca się do rad wszystkich samorządów gminnych w&nbsp;Polsce, na terenie których znajdują się jeszcze relikty sowieckiego panowania nad naszym krajem w&nbsp;postaci pomników, tablic memoratywnych, patronów ulic, placów, mostów, instytucji publicznych upamiętniających Armię Czerwoną, Gwardię i&nbsp;Armię Ludową oraz inne organizacje i&nbsp;postaci symbolizujące komunistyczne zniewolenie o&nbsp;natychmiastowe podjęcie kroków w&nbsp;celu ich usunięcia.</p>
<h2>Wydarzenia na Ukrainie jako przykład</h2>
<p>Występujemy z&nbsp;tym postulatem nie po raz pierwszy, ale wydarzenia ostatnich dni na Ukrainie, gdzie naród &#8211; nie pytając nikogo o&nbsp;pozwolenie &#8211; spontanicznie obalił wiele pomników twórcy ludobójczego systemu politycznego Włodzimierza Lenina skłaniają nas do ponowienia żądania zdecydowanej rozprawy z&nbsp;symbolami zbrodni dokonywanych na Polakach przez Sowietów i&nbsp;ich polskich pomocników.</p>
<p>Takie decyzje powinny niezwłocznie podjąć te samorządy, które najwidoczniej zapomniały, że Polska jest już krajem niepodległym i&nbsp;dalsze kultywowanie pamięci okupantów oraz rodzimych zdrajców i&nbsp;zaprzańców jest nie tylko haniebne, ale także niezgodne z&nbsp;Konstytucją RP oraz przepisami kodeksu karnego.</p>
<p style="background: #eef1f5; border-left: 5px solid #3a5a8a; padding: 12px 18px; margin: 18px 0; border-radius: 6px;"><strong>Przeczytaj również:</strong> <a href="https://naszapolska.pl/iwan-czerniachowski-pomnik-pieniezno-iwinski/">Zdrajca z SLD. Tadeusz Iwiński w obronie pomnika Iwana Czerniachowskiego</a></p>
<h2>Wezwanie do rad gmin</h2>
<p>Wzywamy rady gmin, które nie uporały się przez 25 lat z&nbsp;dziedzictwem czasu zniewolenia, aby w&nbsp;najbliższych dniach podjęły stosowne uchwały w&nbsp;tej materii i&nbsp;wdrożyły je w&nbsp;życie, nie czekając na powtórkę ukraińskiego scenariusza.</p>
<p style="text-align:right"><strong>dr Jerzy Bukowski, rzecznik POKiN</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<hr />
<p style="font-size: 0.85em;color: #666;font-style: italic;text-align: center"><strong>ⓘ Informacja o publikacji</strong><br />Apel <strong>Jerzego Bukowskiego</strong> pt. <strong>„Bierzmy przykład z Ukrainy”</strong> ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika <strong>„Nasza Polska” nr 10 (957) z dnia 4 marca 2014 roku, s. 8</strong>. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone &#8211; Jerzy Bukowski / „Nasza Polska”. Ilustracja: grafika poglądowa, redakcja naszapolska.pl.</p>
<p>Artykuł <a href="https://naszapolska.pl/pomniki-armii-czerwonej-w-polsce-apel-pokin/">Bierzmy przykład z Ukrainy. Apel kombatantów o usunięcie pomników Armii Czerwonej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://naszapolska.pl">Nasza Polska</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Resortowe wykształciuchy. Od „czterech śpiących” do grubej kreski</title>
		<link>https://naszapolska.pl/pomnik-czterech-spiacych-resortowe-wyksztalciuchy-jerzy-pawlas/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Feb 2014 06:25:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszapolska.pl/pomnik-czterech-spiacych-resortowe-wyksztalciuchy-jerzy-pawlas/</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pomnik czterech śpiących, czyli Pomnik Braterstwa Broni na warszawskim placu Wileńskim, stał się w&#160;2014 r. przedmiotem procesu dwóch maturzystów, którzy 17 września 2011 r. wypisali na nim i&#160;na sąsiednim „pomniku wdzięczności” hasło „czerwona zaraza”. Sprawę…</p>
<p>Artykuł <a href="https://naszapolska.pl/pomnik-czterech-spiacych-resortowe-wyksztalciuchy-jerzy-pawlas/">Resortowe wykształciuchy. Od „czterech śpiących” do grubej kreski</a> pochodzi z serwisu <a href="https://naszapolska.pl">Nasza Polska</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Pomnik czterech śpiących, czyli Pomnik Braterstwa Broni na warszawskim placu Wileńskim, stał się w&nbsp;2014 r. przedmiotem procesu dwóch maturzystów, którzy 17 września 2011 r. wypisali na nim i&nbsp;na sąsiednim „pomniku wdzięczności” hasło „czerwona zaraza”. Sprawę umorzono w&nbsp;pierwszej instancji, ale prokuratura nie dała za wygraną i&nbsp;chciała skazania za zniszczenie mienia. Jerzy Pawlas zaczyna od tej sprawy przegląd paradoksów „państwa grubokreskowego”: stołecznych radnych, którzy nie wyobrażają sobie stolicy bez sowieckiego upamiętnienia, sędziego Igora Tulei uczącego aplikantów, beneficjentów okrągłego stołu, mediów broniących oficerów WSI, bezrobotnych absolwentów skazanych na pracę śmieciową, wojewody lubelskiej, która kazała usunąć słowo „ludobójstwo” z&nbsp;projektu pomnika ofiar rzezi wołyńskiej, i&nbsp;radnych blokujących ulicę płk. Kuklińskiego. Wylicza też wyrok na prof. Ryszarda Legutkę i&nbsp;rosyjskie nieruchomości w&nbsp;Warszawie, a&nbsp;całość zamyka ironią wobec „resortowych wykształciuchów”.</strong></p>

<p><em>Publicystyka</em></p>
<p>Spolegliwość stołecznych radnych wobec rosyjskich władz można porównać tylko ze spolegliwą nadgorliwością wymiaru sprawiedliwości. Ci pierwsi nie wyobrażają sobie stolicy bez sowieckiego upamiętnienia na placu Wileńskim. Chociaż zarówno „pomnik wdzięczności”, jak i&nbsp;„pomnik braterstwa broni” to obiekty niewypełniające definicji pomnika, a&nbsp;jako przedstawiające komunistyczne symbole &#8211; niekonstytucyjne, to warszawsko-praska prokuratura okręgowa upiera się przy zasądzeniu dwóch maturzystów, którzy 17 września 2011 r. wypisali na upamiętnieniach „czerwona zaraza”. Daniel Lubański i&nbsp;Wojciech Broniatowski chcieli w&nbsp;ten sposób „zaprotestować przeciwko publicznej gloryfikacji systemu totalitarnego”. Sprawę umorzono w&nbsp;I&nbsp;instancji, ale &#8211; jak widać &#8211; wymiar sprawiedliwości nie daje za wygraną. Zamiast za „znieważenie pomników” może skazać za „zniszczenie mienia”. W&nbsp;ten sposób przyjaźń polsko-rosyjska nie ucierpi, zaś do publicznej kasy przybędzie grosza, wydanego na pielęgnację „czterech śpiących”. Można podziwiać dalekowzroczną przebiegłość wymiaru sprawiedliwości, przed którym otwierają się nowe możliwości. Sędzia Igor Tuleya, rekomendujący się właściwym pochodzeniem, co to porównał działalność CBA do „metod stalinizmu”, będzie nauczał aplikantów adwokackich. Nie wiadomo, czy będzie też douczał sędziów, bo ich orzeczenia (tolerancja wobec bluźnierców, bezczeszczących Biblię) i&nbsp;ambicje (postawienie przed sądem kibiców, obwinionych o&nbsp;przerwanie wykładu tow. prof. Baumana) wskazują na właściwe rozumienia roli wymiaru sprawiedliwości w&nbsp;państwie grubokreskowym.</p>
<h2>Dzieci okrągłego stołu i gruba kreska</h2>
<p>Dzieci okrągłego stołu czyli beneficjenci okrągłostołowej transformacji opowiadają, jak przy tym historycznym meblu zasiadły „dwie wrogie elity”. Gdyby to byli wrogowie, to nie dotrzymaliby umowy, gdy zmieniły się uwarunkowania polityczne. Co do „elit”, to trudno nazwać takimi towarzyszy (moskiewskich nasłańców i&nbsp;namiestników), jak również wybranych przez bezpiekę tzw. demokratycznych opozycjonistów, nierzadko partyjnej proweniencji. Niemniej trzeba owym dzieciom przyznać rację, gdy konstatują, że okrągły stół odsunął w&nbsp;czasie spluralizowanie sceny politycznej i&nbsp;zaistnienie orientacji narodowo-chrześcijańskiej, której tak obawiały się w&nbsp;ruchu społecznym „Solidarność”. Pozostała też gruba kreska, jako zarzewie wieczystej kłótni i&nbsp;pretekst do oskarżeń lustratorów i&nbsp;dekomunizatorów o&nbsp;zoologiczną nienawiść.</p>
<p>Nie sposób przecenić udziału służb specjalnych w&nbsp;rzeczywistości grubokreskowej (FOZZ, gospodarka, media, zakładanie partii politycznych, inwigilacja prawicowej opozycji), niemniej ktokolwiek by wskazywał na te uwarunkowania, zostawał oszołomem, zwolennikiem spiskowej teorii dziejów. Jego racje ginęły pod stosem inwektyw i&nbsp;pomówień. Proces żołnierzy i&nbsp;tajnych współpracowników WSI przed stołecznym sądem rejonowym dowodzi, że zawsze mogą oni liczyć na wyrozumiałość u-PO-rządowionych i&nbsp;„zaprzyjaźnionych” mediów. W&nbsp;ich gościnnych studiach przedstawiciele służb do woli konfabulują (łapali Bin-Ladena, bronili polskich interesów), wskazując na wroga publicznego, jakim jest Antoni Macierewicz. I&nbsp;w&nbsp;tym względzie też znajdują zrozumienie i&nbsp;solidarność pracowników mediów. To działalność sprzeczna z&nbsp;dziennikarskim powołaniem (patrzenie władzy na ręce), ale jak najbardziej pro-PO-rządowa. Bo jest i&nbsp;temat zastępczy, i&nbsp;skłócenie społeczeństwa, nie mówiąc o&nbsp;konserwacji rosyjskich wpływów.</p>
<p style="background: #eef1f5; border-left: 5px solid #3a5a8a; padding: 12px 18px; margin: 18px 0; border-radius: 6px;"><strong>Przeczytaj również:</strong> <a href="https://naszapolska.pl/iwan-czerniachowski-pomnik-pieniezno-iwinski/">Zdrajca z SLD. Tadeusz Iwiński w obronie pomnika Iwana Czerniachowskiego</a></p>
<h2>Bezrobocie i praca śmieciowa</h2>
<p>Produkcja absolwentów wyższych uczelni była (podczas wyżu demograficznego) całkiem opłacalnym przedsięwzięciem, chociaż jakość kształcenia („inspiracje” internetowe) pozostawiała wiele do życzenia, nie mówiąc o&nbsp;możliwościach zatrudnienia. Pozostawała imigracja zarobkowa lub zdanie się na rynek bezrobocia, jaki utrzymuje PO-rząd. Marzeniem jest więc praca śmieciowa, niewolnicza. Szczęśliwy zatrudniony nie liczy sobie godzin pracy, nawet w&nbsp;niedziele pozostaje na elektronicznej smyczy, zawsze gotowy na wezwania pracodawcy. Jego prawa pracownicze są na poziomie wczesnego kapitalizmu (niemożność zrzeszania się). Taka sytuacja pozostaje jednak poza zainteresowaniem mediów. Oburzają się na paromilionową dotację do papieskiego muzeum, gdy PO-rząd „transferuje” miliardy z&nbsp;OFE. Nie dostrzegają 100 tys. bezrobotnych, jakich przybyło w&nbsp;styczniu, a&nbsp;reklamują kilkadziesiąt osób, protestujących przeciw wspomnianej dotacji.</p>
<p>Młodzi szczecinianie (reklamowani w&nbsp;mediach) organizują wsparcie dla majdanowych demonstrantów, nie dostrzegając (co jest też udziałem mediów), że ich województwo jest już w&nbsp;dużej części wyprzedane tzw. słupom, czyli zagranicznym inwestorom. Mogłoby się wydawać, że od resortu obrony można by wymagać większego kontaktu z&nbsp;rzeczywistością, gdy ten nie odżegnuje się od pochówków na reprezentacyjnym stołecznym Cmentarzu Wojskowym komunistycznych zbrodniarzy. Z&nbsp;kolei nieświadomość historycznych uwarunkowań wykazuje Jolanta Szołno-Koguc, wojewoda lubelska, dla której „zbrodnia” wołyńska nie jest ludobójstwem. Kazała usunąć to słowo z&nbsp;projektowanego pomnika. To równie małostkowe, jak blokada przez PO-radnych nadania jednej ze stołecznych ulic imienia płk. Ryszarda Kuklińskiego. Zastanawia wszakże konsekwencja w&nbsp;takim PO-stępowaniu przeciw wiarygodności PO-państa.</p>
<h2>Wymiar sprawiedliwości państwa grubokreskowego</h2>
<p>Grubokreskowy wymiar sprawiedliwości nie jest w&nbsp;stanie osadzić komunistycznych zbrodniarzy, ale skazuje prof. Ryszarda Legutkę, filozofa i&nbsp;europosła PiS, za nazwanie wrocławskich uczniów domagających się usunięcia krzyża „rozpieszczonymi smarkaczami”. PO-Rząd nie jest w&nbsp;stanie odzyskać stołecznych nieruchomości, zawłaszczonych przez rosyjskich dyplomatów, ale w&nbsp;błyskawicznym tempie ograbia polskie lasy. Lewacko-liberalny rejwach zagłusza te paradoksy, bo resortowe wykształciuchy czuwają na posterunku. Oni też sprawiają, że jakiekolwiek przedsięwzięcie artystyczne, finansowane przez państwo, musi być skażone „resortowym” (polonofobicznym) widzeniem. W&nbsp;filmie o&nbsp;Kuklińskim reklamuje się KOR-owskich internowanych. W&nbsp;filmowej adaptacji „Kamieni na szaniec” reżyser Robert Gliński reinterpretuje historię, czyniąc bohaterstwo niepotrzebnym szaleństwem, a&nbsp;powstanie &#8211; nieporozumieniem. W&nbsp;tej sytuacji nie trzeba nawet likwidować IPN, bo resortowe wykształciuchy łacno udowodnią, że „na prawicy jest więcej resortowych dzieci niż w&nbsp;centrum i&nbsp;na lewicy”.</p>
<p style="text-align:right"><strong>Jerzy Pawlas</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<hr />
<p style="font-size: 0.85em;color: #666;font-style: italic;text-align: center"><strong>ⓘ Informacja o publikacji</strong><br />Felieton <strong>Jerzego Pawlasa</strong> pt. <strong>„Resortowe wykształciuchy”</strong> ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika <strong>„Nasza Polska” nr 9 (956) z dnia 25 lutego 2014 roku, s. 18</strong>. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone &#8211; Jerzy Pawlas / „Nasza Polska”. Zdjęcia: archiwum „Nasza Polska”, skan wydania nr 9 (956)/2014, s. 18.</p>
<p>Artykuł <a href="https://naszapolska.pl/pomnik-czterech-spiacych-resortowe-wyksztalciuchy-jerzy-pawlas/">Resortowe wykształciuchy. Od „czterech śpiących” do grubej kreski</a> pochodzi z serwisu <a href="https://naszapolska.pl">Nasza Polska</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zdrajca z SLD. Tadeusz Iwiński w obronie pomnika Iwana Czerniachowskiego</title>
		<link>https://naszapolska.pl/iwan-czerniachowski-pomnik-pieniezno-iwinski/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Feb 2014 05:10:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszapolska.pl/iwan-czerniachowski-pomnik-pieniezno-iwinski/</guid>

					<description><![CDATA[<p>Iwan Czerniachowski, najmłodszy generał Armii Czerwonej, zginął w&#160;1945 r. pod Pieniężnem, a&#160;w&#160;Polsce zapamiętano go jako „kata Armii Krajowej”, który w&#160;lipcu 1944 r. uczestniczył w&#160;rozbrajaniu oddziałów AK na Wileńszczyźnie. W&#160;lutym 2014 r. Rada Miejska Pieniężna podjęła…</p>
<p>Artykuł <a href="https://naszapolska.pl/iwan-czerniachowski-pomnik-pieniezno-iwinski/">Zdrajca z SLD. Tadeusz Iwiński w obronie pomnika Iwana Czerniachowskiego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://naszapolska.pl">Nasza Polska</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Iwan Czerniachowski, najmłodszy generał Armii Czerwonej, zginął w&nbsp;1945 r. pod Pieniężnem, a&nbsp;w&nbsp;Polsce zapamiętano go jako „kata Armii Krajowej”, który w&nbsp;lipcu 1944 r. uczestniczył w&nbsp;rozbrajaniu oddziałów AK na Wileńszczyźnie. W&nbsp;lutym 2014 r. Rada Miejska Pieniężna podjęła uchwałę o&nbsp;rozebraniu jego pomnika, odrzucając propozycję władz obwodu kaliningradzkiego, które chciały przejąć opiekę nad monumentem. W&nbsp;obronie pomnika stanął poseł SLD prof. Tadeusz Iwiński, który w&nbsp;interpelacji do ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego pytał, co rząd robi, by decyzje samorządów nie psuły relacji z&nbsp;Rosją, i&nbsp;powoływał się na polsko-rosyjską umowę z&nbsp;1994 r. o&nbsp;grobach i&nbsp;miejscach pamięci. Jerzy Bukowski cytuje tę interpelację i&nbsp;odpowiedź Adama Słomki, przewodniczącego KPN-Niezłomni, zapowiadającego zawiadomienie do prokuratury z&nbsp;art. 256 Kodeksu karnego. Pyta też, jak można powoływać się na polską rację stanu w&nbsp;obronie reliktów sowieckiego panowania.</strong></p>

<p>Jeśli trzeba wystąpić w&nbsp;obronie rosyjskiej racji stanu i&nbsp;napluć w&nbsp;twarz Polakom, zawsze można liczyć na posła SLD, profesora Tadeusza Iwińskiego.</p>
<h2>Interpelacja w sprawie pomnika Czerniachowskiego</h2>
<p>Jego najnowszy wybryk w&nbsp;tej materii to interpelacja do ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego w&nbsp;sprawie usuwania pomników żołnierzy sowieckich w&nbsp;różnych miejscowościach naszego kraju, w&nbsp;tym w&nbsp;Pieniężnie. Tamtejsza Rada Miasta podjęła uchwałę wyrażającą wolę rozebrania pomnika generała Armii Czerwonej Iwana Czerniachowskiego, powszechnie zwanego „katem Armii Krajowej”. Ta decyzja wywołała ostrą reakcję władz sąsiadującego z&nbsp;województwem warmińsko-mazurskim obwodu kaliningradzkiego, którego przedstawiciele zjawili się w&nbsp;Pieniężnie i&nbsp;usiłowali przekonać jego władze, aby zostawiły monument, nad którym opiekę (także finansową) przejmą Rosjanie. Burmistrz i&nbsp;rada kategorycznie odrzuciły tę propozycję.</p>
<p>Towarzysze z&nbsp;Kaliningradu i&nbsp;z&nbsp;Moskwy dostali jednak wsparcie Iwińskiego, który napisał do Sikorskiego:</p>
<p>„Szanowny Panie Ministrze! Na początku lutego br. Rada Miejska Pieniężna, w&nbsp;województwie warmińsko-mazurskim, po kilku latach wcześniejszych dyskusji na ten temat, podjęła &#8211; minimalną większością głosów &#8211; decyzję o&nbsp;demontażu pomnika radzieckiego generała Iwana Czerniachowskiego. Ten najmłodszy generał Armii Czerwonej zginął w&nbsp;1945 r. w&nbsp;wieku 39 lat właśnie pod Pieniężnem, a&nbsp;jego imię nosi m.in. jedno z&nbsp;miast w&nbsp;obwodzie kaliningradzkim. Argumentowano zwłaszcza, iż Czerniachowski brał udział w&nbsp;rozbrajaniu oddziałów Armii Krajowej na Wileńszczyźnie. Ta decyzja wywołała oburzenie i&nbsp;spore reperkusje w&nbsp;Rosji, w&nbsp;tym w&nbsp;Dumie Państwowej, nie mówiąc o&nbsp;mediach.</p>
<p>To tylko najnowszy przykład nader kontrowersyjnych poczynań szeregu samorządów w&nbsp;naszym kraju, inspirowanych zwłaszcza przez działaczy Prawa i&nbsp;Sprawiedliwości. W&nbsp;wielu miejscowościach dyskusje w&nbsp;tej materii trwają, by wspomnieć jedynie o&nbsp;losach pomnika Braterstwa Broni na warszawskiej Pradze, obok Dworca Wileńskiego. Czasem przybierają one postać kuriozalną, jak choćby w&nbsp;Szczecinie, gdzie prezydent miasta (w&nbsp;związku z&nbsp;inicjatywą radnych PiS dążących do usunięcia dwóch pomników żołnierzy radzieckich) zobowiązał się, że do 30 marca 2014 r. przygotuje &lt;ścieżkę legislacyjną&gt; umożliwiającą tego typu operację. (&#8230;)</p>
<p style="background: #eef1f5; border-left: 5px solid #3a5a8a; padding: 12px 18px; margin: 18px 0; border-radius: 6px;"><strong>Przeczytaj również:</strong> <a href="https://naszapolska.pl/zygmunt-szendzielarz-lupaszko/">Zygmunt Szendzielarz „Łupaszko”, biografia legendarnego dowódcy 5. Brygady Wileńskiej AK</a></p>
<p>Biorąc to wszystko pod uwagę pytam Pana Ministra &#8211; co rząd zrobił i&nbsp;robi, aby często nieodpowiedzialne zachowania i&nbsp;decyzje władz samorządowych nie wpływały negatywnie na nasze relacje z&nbsp;sąsiadami, zwłaszcza z&nbsp;Federacją Rosyjską? Jak w&nbsp;tym kontekście przedstawia się realizacja umowy polsko-rosyjskiej z&nbsp;1994 r. &lt;o grobach i&nbsp;miejscach pamięci ofiar wojen i&nbsp;represji&gt;, na mocy której obie strony zobowiązały się do sprawowania ochrony i&nbsp;opieki nad takimi miejscami? Przecież tego typu działania powinny być uzgadniane ze stroną rosyjską, a&nbsp;określoną w&nbsp;tym rolę powinna odgrywać Rada Ochrony Pamięci Walk i&nbsp;Męczeństwa”.</p>
<h2>Zawiadomienie Adama Słomki</h2>
<p>A oto, co napisał na ten temat przewodniczący Konfederacji Polski Niepodległej &#8211; Niezłomni, poseł na Sejm RP w&nbsp;latach 1991-2001 Adam Słomka: „To, że towarzysz Iwiński hańbi siebie jako osobę prywatną&#8230; to mu wolno. Ale zaangażowanie godności poselskiej w&nbsp;obronie obcych monumentów razi. Chyba, że wzorem Rokossowskiego czy Popławskiego zamierza zmienić obywatelstwo na rosyjskie i&nbsp;kandydować w&nbsp;wyborach do Dumy. Jak Gérard Depardieu mógłby skorzystać na niskich podatkach mając przy tym dozgonną wdzięczność Rosjan za polityczne hucpy w&nbsp;obronie ich tożsamości narodowej.</p>
<p>Zamierzam złożyć zawiadomienie o&nbsp;przestępstwie posła Iwińskiego z&nbsp;art. 256 Kodeksu karnego, cyt. &lt;Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa (&#8230;)&gt;. Jeśli prokuratura odmówi prowadzenia sprawy skieruję do sądu subsydiarny akt oskarżenia poparty publikacjami polityka SLD z&nbsp;lat PRL oraz licznymi jego publicznymi wypowiedziami pochwalającymi komunistyczny totalitaryzm już w&nbsp;czasach III RP”.</p>
<p>W pełni solidaryzuję się z&nbsp;postawą Adama Słomki. Ileż trzeba mieć w&nbsp;sobie podłości i&nbsp;nienawiści do własnej ojczyzny, aby powoływać się na polską rację stanu w&nbsp;obronie reliktów sowieckiego panowania nad naszym krajem w&nbsp;powojennym półwieczu? Prof. Tadeusz Iwiński nie po raz pierwszy i&nbsp;zapewne nie po raz ostatni dał dowód, że jest jednym z&nbsp;najcenniejszych ludzi Moskwy w&nbsp;Polsce.</p>
<p style="text-align:right"><strong>Jerzy Bukowski</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<hr />
<p style="font-size: 0.85em;color: #666;font-style: italic;text-align: center"><strong>ⓘ Informacja o publikacji</strong><br />Artykuł <strong>Jerzego Bukowskiego</strong> pt. <strong>„Zdrajca z SLD”</strong> ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika <strong>„Nasza Polska” nr 9 (956) z dnia 25 lutego 2014 roku, s. 2</strong>. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone &#8211; Jerzy Bukowski / „Nasza Polska”. Zdjęcia: archiwum „Nasza Polska”, skan wydania nr 9 (956)/2014, s. 2.</p>
<p>Artykuł <a href="https://naszapolska.pl/iwan-czerniachowski-pomnik-pieniezno-iwinski/">Zdrajca z SLD. Tadeusz Iwiński w obronie pomnika Iwana Czerniachowskiego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://naszapolska.pl">Nasza Polska</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
