NaszaPolska.pl » Nohad Al-Chami
Nohad Al-Chami to niepiśmienna, głęboko wierząca Libanka, bohaterka jednego z najsłynniejszych współczesnych cudów św. Charbela. Mieszkała z mężem Samaanem w wiosce w górach niedaleko Byblos; w wieku szesnastu lat wyszła za mąż, urodziła dwanaścioro dzieci i prowadziła dom. Sam Samaan w młodości również doświadczył cudownego uzdrowienia – jako piętnastolatek, śmiertelnie chory, wyzdrowiał po modlitwie przed figurą Matki Bożej z Afra, a wdzięczni współmieszkańcy, chrześcijanie i muzułmanie, wybrali go na burmistrza wioski, którym był przez dziesięć lat. 9 stycznia 1993 roku, w wieku 55 lat, Nohad doznała udaru mózgu spowodowanego niedrożnością tętnic szyjnych (przewężenie w 75 procentach po lewej i 65 po prawej stronie), który sparaliżował lewą połowę jej ciała i odebrał mowę. Przez dziewięć dni leżała na intensywnej terapii bez reakcji na leczenie, karmiona przez sondę; zabieg uznano za zbyt ryzykowny i zalecono jedynie fizjoterapię. Jej najstarszy syn pojechał prosić św. Charbela o uzdrowienie matki, a córka natarła jej szyję ziemią z grobu świętego zmieszaną z olejem. W nocy 22 stycznia, po gorącej modlitwie do św. Charbela i Najświętszej Maryi Panny, Nohad zasnęła. Około jedenastej przyśnili jej się dwaj mnisi w oślepiającym świetle. Jeden rzekł: „Jestem św. Charbel i przyszedłem cię zoperować”. Święty rozpoczął zabieg bez znieczulenia – Nohad czuła jego palce przecinające gardło. Drugi mnich, który okazał się św. Maronem, pomógł jej usiąść i podał szklankę, prosząc, by wypiła bez sondy: „Zoperowaliśmy cię. Możesz teraz wstać, pić i chodzić”. Gdy się obudziła, mogła poruszać lewą ręką i nogą, odzyskała mowę, a na szyi miała dwa kilkunastocentymetrowe nacięcia zamknięte chirurgicznymi szwami (trzema po prawej i czterema po lewej), których nie wykonał żaden lekarz. Specjaliści ze zdumieniem potwierdzili obustronny zabieg; lekarz rodzinny zdjął część szwów i przekazał je biskupowi Dżubajl. Badanie USG z 2002 roku wykazało, że tętnice są w dobrym stanie, a udar nie uszkodził mózgu – całkowity powrót do zdrowia w kilka dni po wypisie wymyka się literaturze medycznej. Św. Charbel ukazał się Nohad ponownie, prosząc, by zostawione blizny były znakiem dla tych, którzy oddalili się od Boga i Kościoła, by powrócili do wiary, i by każdego 22. dnia miesiąca przychodziła na Mszę do eremu w Annaya: „Tam jestem zawsze obecny”. Od tego czasu Nohad co miesiąc pielgrzymuje do Annaya, gdzie wraz z mężem zasiada przy ołtarzu jako cisi świadkowie Bożej miłości, gromadząc tysiące wiernych różnych wyznań. Kościół traktuje to świadectwo z szacunkiem i ostrożnością – jako wyraz żywej wiary, prowadzący do nawrócenia, a nie dowód „automatycznej” skuteczności modlitwy.
Codzienna modlitwa do św. Szarbela o uzdrowienie to prośba zanoszona każdego dnia do libańskiego pustelnika – świętego, którego Kościół czci jako wielkiego orędownika chorych i cudotwórcę. Można...