<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>kolejki do lekarzy - Nasza Polska</title>
	<atom:link href="https://naszapolska.pl/kolejki-do-lekarzy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://naszapolska.pl/kolejki-do-lekarzy/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 13 Oct 2026 12:55:21 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://naszapolska.pl/wp-content/uploads/2026/02/cropped-naszapolska-favicon-32x32.png</url>
	<title>kolejki do lekarzy - Nasza Polska</title>
	<link>https://naszapolska.pl/kolejki-do-lekarzy/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Ortodonta dla dzieci na NFZ za&#8230; 5 lat. Kolejka do 2019 roku</title>
		<link>https://naszapolska.pl/ortodonta-dla-dzieci-nfz-kolejka/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 18 Feb 2014 05:25:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszapolska.pl/ortodonta-dla-dzieci-nfz-kolejka/</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ortodonta dla dzieci na NFZ to w&#160;2014 r. usługa, na którą trzeba czekać dłużej, niż trwa samo prawo do refundacji. Czytelniczka „Naszej Polski” chciała zapisać 8-letnią córkę z&#160;wadą zgryzu do Mazowieckiego Centrum Stomatologii i&#160;usłyszała, że…</p>
<p>Artykuł <a href="https://naszapolska.pl/ortodonta-dla-dzieci-nfz-kolejka/">Ortodonta dla dzieci na NFZ za&#8230; 5 lat. Kolejka do 2019 roku</a> pochodzi z serwisu <a href="https://naszapolska.pl">Nasza Polska</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Ortodonta dla dzieci na NFZ to w&nbsp;2014 r. usługa, na którą trzeba czekać dłużej, niż trwa samo prawo do refundacji. Czytelniczka „Naszej Polski” chciała zapisać 8-letnią córkę z&nbsp;wadą zgryzu do Mazowieckiego Centrum Stomatologii i&nbsp;usłyszała, że pierwszy wolny termin przypada na początek 2019 r. Ta sama konsultacja odpłatnie była możliwa po nieco ponad tygodniu. Tymczasem leczenie ortodontyczne dzieci jest refundowane przez <a href="https://www.nfz.gov.pl/" target="_blank">Narodowy Fundusz Zdrowia</a> w&nbsp;ramach gwarantowanych świadczeń stomatologicznych tylko do ukończenia 12. roku życia, a&nbsp;dziewczynka w&nbsp;2019 r. będzie miała już 13 lat. Ireneusz Fryszkowski opisuje tę historię, publikuje odpowiedź placówki, która wskazuje na limity kontraktu z&nbsp;NFZ i&nbsp;2180 osób w&nbsp;kolejce, oraz komentarz Dariusza Wasilewskiego, wiceprezesa NFZ w&nbsp;latach 2006-2007, według którego sytuacja świadczy o&nbsp;niewydolności państwa.</strong></p>

<p>Z naszą redakcją skontaktowała się zbulwersowana czytelniczka, która chciała umówić 8-letnię córkę do ortodonty na NFZ do Mazowieckiego Centrum Stomatologii. Okazało się, że pierwszy wolny termin przypada na początek 2019 r.!</p>
<h2>Pierwszy wolny termin w 2019 roku</h2>
<p>Pani Ania regularnie chodzi do stomatologa ze swoją 8-letnią córeczką. W&nbsp;czasie jednej z&nbsp;wizyt okazało się, że nowe stałe zęby źle układają się w&nbsp;dziąsłach i&nbsp;będzie konieczna wizyta u&nbsp;ortodonty. Zwykły stomatolog stwierdził, że sprawa jest na tyle poważna, iż konieczna będzie konsultacja u&nbsp;wysokiej klasy specjalistów, najlepiej w&nbsp;Mazowieckim Centrum Stomatologii.</p>
<p>&#8211; Gdy zadzwoniłam pod koniec stycznia, żeby umówić wizytę usłyszałem, że pierwszy wolny termin to początek 2019 r. Na początku pomyślałam, że się przesłyszałam albo coś źle zapisałam. Kazałam zadzwonić mężowi jeszcze raz, aby sprawdził. Potwierdziło się. Na jego pytanie, czy w&nbsp;takim razie można w&nbsp;WCS odbyć konsultacje płatnie, pani z&nbsp;rejestracji odparła, że owszem, a&nbsp;termin to już 5 lutego bieżącego roku &#8211; relacjonuje nam pani Ania, która nie kryła zdziwienia takim rozwiązaniem.</p>
<p>&#8211; Bardzo to dziwne, że na NFZ za pięć lat, a&nbsp;za pieniądze, to proszę bardzo: tylko ponad tydzień &#8211; mówi rozgoryczona. &#8211; Oczywiście poszliśmy na płatne konsultacje do WCS. Wizyta za 50 zł i&nbsp;sprawa załatwiona. Na szczęście miałam jeszcze pieniądze. Nie wiem jednak jak to będzie, bo na aparat będę musiała wydać ponad 600 zł.</p>
<p>Pani Ania musi interweniować w&nbsp;sprawie uzębienia swojej córki już teraz. Dziecko się rozwija i&nbsp;nie może czekać aż 5 lat, gdyż może to prowadzić do nieodwracalnych zmian w&nbsp;wyglądzie uzębienia.</p>
<h2>Refundacja leczenia ortodontycznego tylko do 12. roku życia</h2>
<p>Paradoksów jednak nie koniec, ponieważ czekanie przez ten okres nie ma sensu. Jak się okazuje, leczenie ortodontyczne wad zgryzu, występujących dosyć często w&nbsp;wieku rozwojowym u&nbsp;dzieci i&nbsp;młodzieży, zgodnie z&nbsp;obowiązującymi przepisami jest refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia w&nbsp;ramach gwarantowanych świadczeń stomatologicznych tylko do 12 roku życia. A&nbsp;córka pani Ani w&nbsp;2019 r. będzie miała już 13 lat.</p>
<p>Poprosiliśmy więc Mazowieckie Centrum Stomatologii o&nbsp;komentarz w&nbsp;tej sprawie. Odpowiedź jaką otrzymaliśmy brzmi standardowo: winne są limity z&nbsp;NFZ i&nbsp;mała liczba personelu.</p>
<p>„W&nbsp;Mazowieckim Centrum Stomatologii sp. z&nbsp;o.o. ilość przyjmowanych pacjentów w&nbsp;ramach gwarantowanych świadczeń zdrowotnych w&nbsp;zakresie &lt;świadczenia ortodoncji dla dzieci i&nbsp;młodzieży&gt; uzależniona jest bezpośrednio od wysokości kontraktu z&nbsp;NFZ, a&nbsp;pośrednio od ilości zatrudnionych lekarzy specjalistów w&nbsp;tej dziedzinie stomatologii. Wysokość kontraktu jest ograniczona, a&nbsp;popyt na świadczenia stomatologiczne w&nbsp;powyższym zakresie znacznie go przewyższa. Stąd też kolejka osób oczekujących na wizytę ortodontyczną. W&nbsp;chwili obecnej w&nbsp;kolejce na świadczenia ortodontyczne oczekuje 2180 osób (dane na dzień 31.01.2014 r.)” &#8211; wyjaśnia Agata Spirzewska z&nbsp;MCS.</p>
<p>Najgorsze jest to, że wysokie składki zdrowotne, jakie płacą Polacy co miesiąc, giną gdzieś po drodze i&nbsp;nie są należycie rozdysponowane na leczenie pacjentów. W&nbsp;dodatku tych najmłodszych &#8211; aby uniknąć powikłań i&nbsp;chorób w&nbsp;wieku dorosłym, co generuje jeszcze większe koszty i&nbsp;obciążenie budżetu.</p>
<p style="background: #eef1f5; border-left: 5px solid #3a5a8a; padding: 12px 18px; margin: 18px 0; border-radius: 6px;"><strong>Przeczytaj również:</strong> <a href="https://naszapolska.pl/wywiad-z-boleslaw-piecha/">Wywiad z Bolesławem Piechą: kolejki do lekarzy, dodatkowe ubezpieczenia i „Premier zakładnikiem Arłukowicza”</a></p>
<h2>Komentarz byłego wiceprezesa NFZ</h2>
<p>O komentarz do tej sytuacji poprosiliśmy Dariusza Wasilewskiego, wiceprezesa NFZ w&nbsp;latach 2006-2007:</p>
<p>&#8211; Sytuacja jest patologiczna i&nbsp;świadczy o&nbsp;niewydolności państwa. Lata zaniechań i&nbsp;błogiego odwlekania decyzji o&nbsp;radykalnej zmianie obecnej iluzji mamiącej nas, że system zapewnia nam bezpieczeństwo, przy takich sytuacjach pokazuje swoją słabość. Akurat stan zdrowia dzieci jak najbardziej powinien być priorytetem. Brak leczenia w&nbsp;tym wieku powoduje dodatkowe koszty w&nbsp;następnych latach.</p>
<p>Zastanawiające jest również to, że na zwykłą ustną konsultację ortodontyczną polegającą na obejrzeniu zębów i&nbsp;analizie na komputerze przyniesionego przez pacjenta pantomogramu szczęki wykonanego na własny jego koszt, a&nbsp;nie WCS, czeka się aż 5 lat, czyli tak samo, jak zwykle na skomplikowaną operację angażującą specjalistyczne zasoby szpitala, grono profesorskie i&nbsp;całe zastępy pielęgniarek.</p>
<p>Zanim w&nbsp;Polsce nie przeprowadzi się radykalnych działań w&nbsp;służbie zdrowia, takie zdarzenia dalej będą normą. Ludzie będą chorować lub umierać jeszcze przed terminem na który mieli umówioną wizytę lekarską. Nie wszystkich bowiem stać na prywatną służbę zdrowia, z&nbsp;której zapewne w&nbsp;większości korzystają politycy.</p>
<p style="text-align:right"><strong>Ireneusz Fryszkowski</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<hr />
<p style="font-size: 0.85em;color: #666;font-style: italic;text-align: center"><strong>ⓘ Informacja o publikacji</strong><br />Artykuł <strong>Ireneusza Fryszkowskiego</strong> pt. <strong>„Wizyta na NFZ do ortodonty za&#8230;5 lat”</strong> ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika <strong>„Nasza Polska” nr 8 (955) z dnia 18 lutego 2014 roku, s. 7</strong>. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone &#8211; Ireneusz Fryszkowski / „Nasza Polska”. Zdjęcia: archiwum „Nasza Polska”, skan wydania nr 8 (955)/2014, s. 7.</p>
<p>Artykuł <a href="https://naszapolska.pl/ortodonta-dla-dzieci-nfz-kolejka/">Ortodonta dla dzieci na NFZ za&#8230; 5 lat. Kolejka do 2019 roku</a> pochodzi z serwisu <a href="https://naszapolska.pl">Nasza Polska</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wywiad z Bolesławem Piechą: kolejki do lekarzy, dodatkowe ubezpieczenia i „Premier zakładnikiem Arłukowicza”</title>
		<link>https://naszapolska.pl/wywiad-z-boleslaw-piecha/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Feb 2014 05:05:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszapolska.pl/wywiad-z-boleslaw-piecha/</guid>

					<description><![CDATA[<p>Bolesław Piecha, lekarz ginekolog ze Śląska, senator PiS i&#160;wiceminister zdrowia w&#160;rządzie Jarosława Kaczyńskiego, to jeden z&#160;najostrzejszych krytyków polityki zdrowotnej Platformy Obywatelskiej. Na początku 2014 r. minister zdrowia Bartosz Arłukowicz zapowiada walkę z&#160;kolejkami do lekarzy przez…</p>
<p>Artykuł <a href="https://naszapolska.pl/wywiad-z-boleslaw-piecha/">Wywiad z Bolesławem Piechą: kolejki do lekarzy, dodatkowe ubezpieczenia i „Premier zakładnikiem Arłukowicza”</a> pochodzi z serwisu <a href="https://naszapolska.pl">Nasza Polska</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Bolesław Piecha, lekarz ginekolog ze Śląska, senator PiS i&nbsp;wiceminister zdrowia w&nbsp;rządzie Jarosława Kaczyńskiego, to jeden z&nbsp;najostrzejszych krytyków polityki zdrowotnej Platformy Obywatelskiej. Na początku 2014 r. minister zdrowia Bartosz Arłukowicz zapowiada walkę z&nbsp;kolejkami do lekarzy przez wzmocnienie lekarza rodzinnego i&nbsp;wprowadzenie dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych, a&nbsp;w&nbsp;mediach głośno jest o&nbsp;prywatyzacji szpitali w&nbsp;Mysłowicach i&nbsp;Tychach. W&nbsp;rozmowie z&nbsp;Anną Skopińską senator Piecha ocenia te pomysły bez znieczulenia: mówi o&nbsp;planie finansowym <a href="https://www.nfz.gov.pl/" target="_blank">Narodowego Funduszu Zdrowia</a>, w&nbsp;którym nie ma pieniędzy na podstawową opiekę zdrowotną, porównuje „prywatną kolejkę” do sklepów komercyjnych z&nbsp;czasów Gierka i&nbsp;przestrzega przed amerykańskim modelem komercjalizacji, w&nbsp;którym koszty rosną, a&nbsp;zwykły pacjent traci dostęp do leczenia. Ocenia też, czy minister Arłukowicz utrzyma się na stanowisku do wiosny.</strong></p>

<p><em>Z senatorem Bolesławem Piechą (PiS), wiceministrem zdrowia w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, rozmawia Anna Skopińska</em></p>
<h2>Lekarz rodzinny i kolejki do lekarzy</h2>
<p><strong>Ostatnie wystąpienia ministra Bartosza Arłukowicza nie mają chyba związku z&nbsp;opracowywaniem programu wyjścia z&nbsp;długich kolejek do lekarzy?</strong></p>
<p><strong>Bolesław Piecha:</strong> Sejmowe wystąpienie ministra i&nbsp;wszystkie jego medialne wypowiedzi mają charakter insynuacji i&nbsp;różnego rodzaju pomówień. Z&nbsp;jego wystąpienia sejmowego merytorycznie niczego się nie dowiedzieliśmy: jakie są zamiary ministerstwa i&nbsp;jego szefa, jak mają wyglądać jego pomysły czy propozycje na walkę z&nbsp;kolejkami? Natomiast usłyszeliśmy szereg odniesień personalnych i&nbsp;pomówień. Nie przystoi ministrowi zdrowia tak odpowiadać. Jest przecież urzędnikiem, a&nbsp;nie jakimś fircykiem, który w&nbsp;niewybredny sposób może krytykować inne osoby. Bartosz Arłukowicz niczego nam nie mówi, stąd strzępki informacji, które próbujemy poskładać. Te informacje są w&nbsp;rożny sposób zestawiane. Zazwyczaj są to ustne wypowiedzi, bo nie ma żadnych dokumentów, z&nbsp;których czarno na białym coś by wynikało. Tymczasem minister zdrowia powinien pracować głównie pokazując dokumenty &#8211; czy to założenia do ustawy, czy główne projekty aktów prawnych. Tego jednak nie widzimy.</p>
<figure id="attachment_131114" aria-describedby="caption-attachment-131114" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><picture fetchpriority="high" decoding="async" class="size-full wp-image-131114"><source type="image/avif" srcset="https://naszapolska.pl/wp-content/compressx-nextgen/uploads/2026/10/bartosz-arlukowicz-minister-zdrowia.jpg.avif 700w, https://naszapolska.pl/wp-content/compressx-nextgen/uploads/2026/10/bartosz-arlukowicz-minister-zdrowia-256x300.jpg.avif 256w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px"/><img fetchpriority="high" decoding="async" class="size-full wp-image-131114" src="https://naszapolska.pl/wp-content/uploads/2026/10/bartosz-arlukowicz-minister-zdrowia.jpg" alt="Bartosz Arłukowicz, minister zdrowia" width="700" height="820" srcset="https://naszapolska.pl/wp-content/uploads/2026/10/bartosz-arlukowicz-minister-zdrowia.jpg 700w, https://naszapolska.pl/wp-content/uploads/2026/10/bartosz-arlukowicz-minister-zdrowia-256x300.jpg 256w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px"/></picture><figcaption id="caption-attachment-131114" class="wp-caption-text">Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz. Fot. archiwum „Nasza Polska”</figcaption></figure>
<p><strong>Coś da się z&nbsp;tego wyłowić?</strong></p>
<p><strong>Bolesław Piecha:</strong> Wygląda na to, że Bartosz Arłukowicz zamierza odbudować to, co poprzednio systematycznie niszczył. Bo systematycznie obniżał rangę i&nbsp;rozmywał odpowiedzialność lekarza podstawowej opieki zdrowotnej, tzw. lekarza rodzinnego, i&nbsp;nagle okazuje się, że po dwóch latach właśnie na lekarzu rodzinnym ma zamiar budować podwaliny lepszego funkcjonowania polskiej opieki zdrowotnej. A&nbsp;głównie ma zamiar na tej podstawie walczyć z&nbsp;kolejkami. Mało wiarygodnie to brzmi, tym bardziej, że jak zwykle w&nbsp;szczegółach nic więcej nie wiadomo. A&nbsp;te szczegóły to chociażby sposób finansowania podstawowej opieki zdrowotnej. Jak na razie, w&nbsp;przyjętym planie finansowym NFZ &#8211; a&nbsp;jest to dokument obowiązujący również ministra &#8211; nie ma jakiś znaczących wzrostów finansowych na podstawową opiekę zdrowotną. W&nbsp;związku z&nbsp;tym zapowiedzi, że coś się zmieni, bo dofinansujemy, przesuniemy środki finansowe i&nbsp;na nowo wytworzymy tego lekarza rodzinnego &#8211; nakładając mu oczywiście i&nbsp;zadania, i&nbsp;pieniądze &#8211; wydają się jedynie obietnicami bez pokrycia. Tego w&nbsp;dokumentach po prostu nie widzę.</p>
<h2>Dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne, czyli prywatna kolejka</h2>
<p><strong>W tych zapowiedziach od jakiegoś czasu coraz głośniej mówi się o&nbsp;dodatkowych ubezpieczeniach zdrowotnych&#8230;</strong></p>
<p><strong>Bolesław Piecha:</strong> Kwestia związana z&nbsp;wprowadzeniem dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych to drugi, po POZ, pomysł Arłukowicza. Od samego początku rządów PO jest to pewien klucz &#8211; czy raczej wytrych &#8211; że w&nbsp;Polsce uda się uratować opiekę zdrowotną poprzez ściągnięcie z&nbsp;rynku, jak to się elegancko mówi, pieniędzy, które tam krążą. To są te pieniądze, które wydajemy w&nbsp;aptekach, bardzo często na leki nierefundowane, to są pieniądze, które zostawiamy w&nbsp;gabinetach prywatnych, korzystając z&nbsp;prywatnej opieki zdrowotnej, to środki, które są w&nbsp;mniej czy bardziej nieformalnych opłatach za świadczenie zdrowotne udzielane przez lekarza. Ubezpieczenia dodatkowe mają rzekomo te pieniądze „ucywilizować”. Ja w&nbsp;to nie wierzę. Poza tym mamy pewne zapisy w&nbsp;konstytucji i&nbsp;na ich podstawie bardzo trudno będzie podzielić pacjentów na lepszych i&nbsp;gorszych. Tym bardziej, że ubezpieczenia nie mają się odnosić do jakości leczenia, nie mają mieć nic wspólnego ze standardami (np. sale jednoosobowe), ale mają się odnosić do kolejek. Mają powstać kolejki publiczne i&nbsp;prywatne. Pomysł-kuriozum, że ma się pojawić prywatna kolejka! Trochę mi to przypomina mięsne sklepy komercyjne, które funkcjonowały za Gierka. Jestem Ślązakiem, więc dokładnie pamiętam to, co było na Śląsku. Kolejki były i&nbsp;tu, i&nbsp;tu. Tylko tyle, że tam się kupowało na tzw. kartki G, które wydawało górnictwo. Ten system zbankrutował po protestach społecznych. Ludzie nie są przecież zadowoleni z&nbsp;dzielenia ich na lepszych i&nbsp;gorszych. Więc taka machina raczej się nie sprawdzi. Innych pomysłów ministra zdrowia nie znam.</p>
<figure id="attachment_131113" aria-describedby="caption-attachment-131113" style="width: 800px" class="wp-caption aligncenter"><picture decoding="async" class="size-full wp-image-131113"><source type="image/avif" srcset="https://naszapolska.pl/wp-content/compressx-nextgen/uploads/2026/10/dodatkowe-ubezpieczenia-zdrowotne-leki.jpg.avif 1000w, https://naszapolska.pl/wp-content/compressx-nextgen/uploads/2026/10/dodatkowe-ubezpieczenia-zdrowotne-leki-300x206.jpg.avif 300w, https://naszapolska.pl/wp-content/compressx-nextgen/uploads/2026/10/dodatkowe-ubezpieczenia-zdrowotne-leki-768x528.jpg.avif 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px"/><img decoding="async" class="size-full wp-image-131113" src="https://naszapolska.pl/wp-content/uploads/2026/10/dodatkowe-ubezpieczenia-zdrowotne-leki.jpg" alt="Kapsułki leków na dłoni, dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne i wydatki pacjentów" width="800" height="550" srcset="https://naszapolska.pl/wp-content/uploads/2026/10/dodatkowe-ubezpieczenia-zdrowotne-leki.jpg 1000w, https://naszapolska.pl/wp-content/uploads/2026/10/dodatkowe-ubezpieczenia-zdrowotne-leki-300x206.jpg 300w, https://naszapolska.pl/wp-content/uploads/2026/10/dodatkowe-ubezpieczenia-zdrowotne-leki-768x528.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px"/></picture><figcaption id="caption-attachment-131113" class="wp-caption-text">Leki i wydatki pacjentów. Fot. © Nithya Ramanujam / archiwum „Nasza Polska”</figcaption></figure>
<h2>Premier zakładnikiem Arłukowicza</h2>
<p><strong>Skoro szef resortu zdrowia nie ma żadnych koncepcji, to przesądzona jest jego dymisja wiosną?</strong></p>
<p><strong>Bolesław Piecha:</strong> Trudno mi powiedzieć, jaka będzie kolejność zdarzeń. W&nbsp;zasadzie premier stał się zakładnikiem Arłukowicza. Miało być tak, że „złapał Kozak Tatarzyna”, a&nbsp;wygląda na to, że jest odwrotnie. I&nbsp;że właśnie Tusk jest zakładnikiem Arłukowicza. Bo tyle „obron Czestochowy”, ile wykonał w&nbsp;jego imieniu, nie zrobił nikt. To teraz ma się go pozbyć? Niby dlaczego? Sądzę, że rzeczywistość w&nbsp;polskiej opiece zdrowotnej absolutnie przerosła możliwości intelektualne tej koalicji rządowej, a&nbsp;już na pewno &#8211; i&nbsp;to od samego początku &#8211; przerosła ministra Arłukowicza.</p>
<figure id="attachment_131115" aria-describedby="caption-attachment-131115" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><picture decoding="async" class="size-full wp-image-131115"><source type="image/avif" srcset="https://naszapolska.pl/wp-content/compressx-nextgen/uploads/2026/10/donald-tusk-premier-2014.jpg.avif 700w, https://naszapolska.pl/wp-content/compressx-nextgen/uploads/2026/10/donald-tusk-premier-2014-253x300.jpg.avif 253w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px"/><img decoding="async" class="size-full wp-image-131115" src="https://naszapolska.pl/wp-content/uploads/2026/10/donald-tusk-premier-2014.jpg" alt="Premier Donald Tusk w 2014 roku" width="700" height="831" srcset="https://naszapolska.pl/wp-content/uploads/2026/10/donald-tusk-premier-2014.jpg 700w, https://naszapolska.pl/wp-content/uploads/2026/10/donald-tusk-premier-2014-253x300.jpg 253w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px"/></picture><figcaption id="caption-attachment-131115" class="wp-caption-text">Premier Donald Tusk Fot. Wikipedia / archiwum „Nasza Polska”</figcaption></figure>
<h2>Prywatyzacja szpitali i model amerykański</h2>
<p><strong>Od kilku tygodni mówi się o&nbsp;prywatyzacji szpitali, o&nbsp;nadużyciach z&nbsp;tym związanych. Padają przykłady placówek w&nbsp;Mysłowicach i&nbsp;Tychach&#8230;</strong></p>
<p><strong>Bolesław Piecha:</strong> To są przykłady działania niejasnych przepisów oraz wiary, że coś prywatnego uratuje szpital. Jeżeli chodzi o&nbsp;opiekę zdrowotną skomercjalizowaną, czyli opartą na zysku &#8211; bo ona podobno gwarantuje doskonałe zarządzanie i&nbsp;doskonałe efekty &#8211; to taki system od dziesięcioleci obserwujemy w&nbsp;Ameryce. Wiadomo stąd, że komercjalizacja i&nbsp;prywatyzacja ochrony zdrowia powodują jedno: gwałtowny wzrost kosztów opieki zdrowotnej. A&nbsp;co mamy w&nbsp;Polsce? Mamy atmosferę, wprowadzaną od kilku lat, że w&nbsp;zasadzie prywatne jest lepsze i&nbsp;że trzeba wszystko opierać na rachunku ekonomicznym. I&nbsp;co się stało? Nakłady na służbę zdrowia od 2007 r. wzrosły o&nbsp;30 mld zł, czyli o&nbsp;połowę. A&nbsp;czy coś się zmieniło?</p>
<p style="background: #eef1f5; border-left: 5px solid #3a5a8a; padding: 12px 18px; margin: 18px 0; border-radius: 6px;"><strong>Przeczytaj również:</strong> <a href="https://naszapolska.pl/prywatyzacja-szpitali-krecimy-lody/">Kręcimy lody, panowie! Prywatyzacja szpitali w Mysłowicach, Tychach i Łodzi</a></p>
<p><strong>Nic. Chyba tylko na gorsze.</strong></p>
<p><strong>Bolesław Piecha:</strong> Właśnie. Urosły kolejki. W&nbsp;Stanach Zjednoczonych, gdzie komercjalizacja, prywatyzacja i&nbsp;zysk jest duży, nakłady są najwyższe na świecie. Żadne kraje europejskie nie mogą się nawet zbliżyć do ich wysokości. Natomiast efekty zdrowotne są kiepskie. Można mieć oczywiście spektakularne sukcesy, wykonywać wspaniałe operacje czy zabiegi, i&nbsp;można mieć również szarego Smitha, u&nbsp;nas szarego Kowalskiego, który albo jest pozbawiony dostępu do opieki w&nbsp;ogóle, albo ten dostęp szwankuje. Dodatkowo są jeszcze tzw. zobiektywizowane czynniki zdrowia, czyli śmiertelność okołoporodowa noworodków i&nbsp;długość życia. I&nbsp;muszę powiedzieć z&nbsp;przykrością, że jeśli chodzi o&nbsp;śmiertelność okołoporodową noworodków, to dane z&nbsp;USA są zbliżone do tych w&nbsp;Albanii, a&nbsp;jeśli chodzi o&nbsp;długość życia, to jest ona porównywalna z&nbsp;nami.</p>
<p><strong>Przed pacjentami jednak roztacza się zupełnie inne wizje&#8230;</strong></p>
<p><strong>Bolesław Piecha:</strong> Komercjalizacja, wzrost kosztów i&nbsp;spektakularne sukcesy oraz ogromna rzesza tych, którym się w&nbsp;ogóle nie poprawiło &#8211; tak wygląda obraz służby zdrowia, do jakiej tęsknią rządzący. Ja jestem bardzo daleki od modelu komercjalizacji i&nbsp;prywatyzacji. Ani w&nbsp;Mysłowicach, ani w&nbsp;Sosnowcu, ani w&nbsp;Tychach taka rzecz nie wyszła. Tychy się przecież skomercjalizowały. I&nbsp;co? Teraz się sprzedają. A&nbsp;Mysłowice to jest jakiś błąd prezydenta miasta. Ten szpital jest maleńki i&nbsp;powinien być odpowiednio przekształcony. Nie mamy w&nbsp;dalszym ciągu opieki długoterminowej nad przewlekłym pacjentem. I&nbsp;być może w&nbsp;tym była szansa dla tego szpitala, a&nbsp;nie w&nbsp;prywatyzacji. Bo inaczej, przy istnieniu w&nbsp;mieście drugiego szpitala, powstanie tam wewnętrzna konkurencja. Jedna placówka będzie drugiej wyrywać pacjenta. Tyle, że do Mysłowic na leczenie nie będzie jeździło pół Polski. Czyli, niezależnie co się stanie, wszystko pójdzie na marne. A&nbsp;przy okazji sprywatyzuje się kontrakt i&nbsp;ktoś z&nbsp;tego spróbuje ukroić jakiś zysk. Myśmy to w&nbsp;Polsce już obserwowali. Duże zakłady pracy, supersamy &#8211; wszystko to poszło w&nbsp;ruinę. Jeśli taki będziemy mieli kierunek w&nbsp;służbie zdrowia, to będą wyrastać prywatne szpitale, które będą zajmowały się wydłubywaniem rodzynek z&nbsp;tego ciasta, jakim jest kasa NFZ. Część procedur pójdzie w&nbsp;górę, a&nbsp;te mniej rentowne będą chyliły się do upadku. Tyle, że te najmniej opłacalne są nam niestety najbardziej potrzebne.</p>
<p style="text-align:right"><strong>Anna Skopińska</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<hr />
<p style="font-size: 0.85em;color: #666;font-style: italic;text-align: center"><strong>ⓘ Informacja o publikacji</strong><br />Wywiad <strong>Anny Skopińskiej</strong> z <strong>Bolesławem Piechą</strong> pt. <strong>„Premier zakładnikiem Arłukowicza”</strong> ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika <strong>„Nasza Polska” nr 7 (954) z dnia 11 lutego 2014 roku, s. 4 (zapowiedź na s. 1)</strong>. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone &#8211; Anna Skopińska / „Nasza Polska”. Zdjęcia: archiwum „Nasza Polska”, skan wydania nr 7 (954)/2014, s. 4 (zapowiedź na s. 1).</p>
<p>Artykuł <a href="https://naszapolska.pl/wywiad-z-boleslaw-piecha/">Wywiad z Bolesławem Piechą: kolejki do lekarzy, dodatkowe ubezpieczenia i „Premier zakładnikiem Arłukowicza”</a> pochodzi z serwisu <a href="https://naszapolska.pl">Nasza Polska</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dramat chorych na raka. Limity NFZ i kolejki do onkologa w 2014 roku</title>
		<link>https://naszapolska.pl/kolejki-do-onkologa-dramat-chorych-na-raka/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 Jan 2014 07:40:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszapolska.pl/kolejki-do-onkologa-dramat-chorych-na-raka/</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kolejki do onkologa w&#160;styczniu 2014 r. stały się jednym z&#160;najpoważniejszych problemów polskiej służby zdrowia. Anna Skopińska opisuje, jak dramatyczny list Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, podpisany przez prof. Jacka Jassema, skłonił ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza do powołania…</p>
<p>Artykuł <a href="https://naszapolska.pl/kolejki-do-onkologa-dramat-chorych-na-raka/">Dramat chorych na raka. Limity NFZ i kolejki do onkologa w 2014 roku</a> pochodzi z serwisu <a href="https://naszapolska.pl">Nasza Polska</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Kolejki do onkologa w&nbsp;styczniu 2014 r. stały się jednym z&nbsp;najpoważniejszych problemów polskiej służby zdrowia. Anna Skopińska opisuje, jak dramatyczny list Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, podpisany przez prof. Jacka Jassema, skłonił ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza do powołania zespołu złożonego z&nbsp;onkologów i&nbsp;dyrektorów szpitali. Wcześniejsze apele lekarzy z&nbsp;OZZL i&nbsp;sygnały z&nbsp;Centrum Onkologii w&nbsp;Bydgoszczy pozostawały bez odpowiedzi. Autorka pokazuje skutki limitów nakładanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia: puste łóżka i&nbsp;gotowy sprzęt przy jednoczesnych wielomiesięcznych terminach na tomografię, ponad tysiąc pacjentów czekających na chemioterapię w&nbsp;Bydgoszczy i&nbsp;utracone kontrakty ośrodków w&nbsp;Gdańsku, Olsztynie i&nbsp;Grudziądzu. Przytacza opinie specjalistów, według których do zapewnienia leczenia w&nbsp;ciągu 14 dni od rozpoznania wystarczyłoby lepiej wydać pieniądze, które już są w&nbsp;systemie. Zasady finansowania świadczeń publikuje <a href="https://www.nfz.gov.pl/">Narodowy Fundusz Zdrowia</a>. Zespół powołany przez ministra miał przedstawić pierwsze propozycje w&nbsp;ciągu kilku tygodni.</strong></p>

<h2>Apel onkologów do ministra zdrowia</h2>
<p>Koniec ubiegłego i&nbsp;początek nowego roku dla ministra zdrowia były, delikatnie mówiąc, niełatwe. Nie dość, że premier postawił mu ultimatum dotyczące kolejek do specjalistów, to jeszcze trzeba było wreszcie zwrócić uwagę na dramatyczną sytuację w&nbsp;onkologii. Wreszcie &#8211; ponieważ już w&nbsp;listopadzie apel o&nbsp;zniesienie limitowania świadczeń zdrowotnych w&nbsp;zakresie diagnostyki i&nbsp;leczenia chorób nowotworowych wystosowali do Bartosza Arłukowicza, premiera Tuska i&nbsp;szefowej NFZ lekarze z&nbsp;OZZL. Niestety, bez odpowiedzi. Były także wcześniejsze sygnały choćby z&nbsp;Centrum Onkologii w&nbsp;Bydgoszczy czy od szefów placówek onkologicznych, którzy nawet proponowali debaty. Także zbagatelizowane. Dopiero dramatyczny list onkologów z&nbsp;Polskiego Towarzystwa Onkologicznego do wszystkich ważnych w&nbsp;państwie z&nbsp;prośbą o&nbsp;traktowanie procedur onkologicznych jako ratujących życie poruszył, choć nie od razu, kamienne serca urzędników.</p>
<p>Faktem jest, że minister Arłukowicz dostrzegł wreszcie apele o&nbsp;poprawę sytuacji w&nbsp;polskiej onkologii. Stąd powołany naprędce zespół składający się z&nbsp;onkologów i&nbsp;dyrektorów szpitali, który ma wypracować konkretne propozycje rozwiązań trudnej sytuacji. A&nbsp;że jest taka, świadczą ciągłe doniesienia o&nbsp;wydłużającym się czasie oczekiwania na diagnostykę, radioterapię, operacje, zabiegi i&nbsp;wizyty w&nbsp;poradniach. Czas ten liczy się już w&nbsp;miesiącach. Tymczasem wiadomo, że w&nbsp;przypadku nowotworu liczy się każdy dzień. Świadczą też nadwykonania, za które NFZ winny jest miliony, a&nbsp;które ma niemal każdy z&nbsp;szesnastu ośrodków onkologicznych w&nbsp;Polsce.</p>
<p>Zespół roboczy składający się onkologów z&nbsp;Polskiego Towarzystwa Onkologicznego i&nbsp;dyrektorów placówek leczących pacjentów chorych na nowotwory ma &#8211; według zapewnień ministra zdrowia &#8211; za kilka tygodni przedstawić pierwsze propozycje rozwiązań. „Onkologia wymaga zmian, ale nie tylko organizacyjnych, finansowych, ale także strukturalnych” &#8211; powiedział minister, dodając: „Pacjent jest dzisiaj zagubiony w&nbsp;systemie i&nbsp;z&nbsp;całą pewnością należy postawić na kompleksowość, na szpitale, które zajmują się pacjentem od a&nbsp;do z”.</p>
<h2>Limity NFZ a leczenie onkologiczne</h2>
<p>Zespół powstał w&nbsp;odpowiedzi na dramatyczny apel podpisany przez prezesa PTO, prof. Jacka Jassema, w&nbsp;którym zawarto prośbę o&nbsp;zniesienie limitów i&nbsp;traktowanie leczenia onkologicznego jako ratującego życie. W&nbsp;szpitalach, gdy kończą się kontrakty chorzy na raka czekają, gdyż nie można zacząć leczenia. To według lekarzy sytuacja niedopuszczalna, bo nie dość, że pacjentów z&nbsp;zaawansowanym nowotworem skazuje się na śmierć, to także biorą w&nbsp;łeb wszystkie programy wczesnego wykrywania raka. Tymczasem czas w&nbsp;onkologii odgrywa niezmiernie ważną rolę.</p>
<p>A&nbsp;każda zwłoka oznacza zagrożenie dla życia chorego. Dlatego podejrzenie choroby nowotworowej powinno otwierać natychmiast wszystkie drzwi do diagnostyki i&nbsp;leczenia. Bo choć nie umiera się natychmiast, ale po miesiącu czy dwóch, to chorzy powinni znaleźć się natychmiast pod fachową opieką.</p>
<h2>Kolejki do onkologa w liczbach</h2>
<p>Lekarze, podobnie jak eksperci podkreślają, że pieniędzy na leczenie onkologiczne nie brakuje, natomiast mamy do czynienia ze złym zarządzaniem całym systemem i&nbsp;fatalną alokacją środków. W&nbsp;Polsce świadczenia zdrowotne z&nbsp;zakresu diagnostyki i&nbsp;leczenia chorób nowotworowych są administracyjnie limitowane, co oznacza, że dostęp do nich jest sztucznie ograniczany. W&nbsp;szpitalach lub na oddziałach onkologicznych &#8211; mimo pustych łóżek, działającego sprzętu i&nbsp;gotowych do pracy lekarzy &#8211; nie przyjmuje się chorych, bo zostały wyczerpane limity nałożone przez NFZ.</p>
<p>A&nbsp;te są bezlitosne i&nbsp;doprowadzają do sytuacji, w&nbsp;których np. w&nbsp;Gdańsku na tomografię pacjentce z&nbsp;nowotworem tarczycy wyznaczono termin za osiem miesięcy. Z&nbsp;kolei w&nbsp;grudniu w&nbsp;Bydgoszczy na świadczenia w&nbsp;ambulatorium chemioterapii oczekiwało 1247 pacjentów. W&nbsp;kolejce do tomografii komputerowej wykazano tam 1606 oczekujących, na rezonans magnetyczny czekało 882 pacjentów. Także w&nbsp;poradniach Bydgoskiego Centrum Onkologii nie ma możliwości wizyty od ręki: w&nbsp;onkologicznej miesiąc temu zapisanych było 4840 osób, radioterapii &#8211; 3591, chorób piersi &#8211; 2249, ginekologicznej &#8211; 1989, urologicznej &#8211; 1969, do poradni chirurgii onkologicznej &#8211; 1808 osób.</p>
<h2>200 mln zł, które już są w systemie</h2>
<p>Bydgoszcz to największy ośrodek onkologiczny w&nbsp;Polsce, jednak w&nbsp;pozostałych sytuacja wcale nie jest lepsza. Wojewódzkie Centrum Onkologii w&nbsp;Gdańsku straciło w&nbsp;połowie ubiegłego roku kontrakt na badania TK, poradnię endokrynologiczną, genetyczną oraz poradnię leczenia bólu. Pacjenci zostali skazani na szukanie na własną rękę, tam, gdzie szybciej. W&nbsp;połowie roku wygasły też kontrakty w&nbsp;Olsztynie, a&nbsp;placówce w&nbsp;Grudziądzu drastycznie zmniejszono środki na chemioterapię. Każdego roku problem mają także szpitale z&nbsp;Łodzi, Warszawy, Opola czy Małopolski.</p>
<p>Jeśli nie byłoby limitów, to z&nbsp;doskonałym sprzętem, jakim dysponuje większość ośrodków, i&nbsp;z&nbsp;kadrą medyczną, można by gwarantować pacjentom rozpoczęcie leczenia w&nbsp;ciągu 2-3 tygodni. Państwo na narodowy program zwalczania chorób nowotworowych wydało już 2 mld zł. Ale cóż z&nbsp;tego, skoro nałożone przez Fundusz limity nie pozwalają takim pacjentom na szybką, gwarantującą stuprocentowe wyzdrowienie, terapię. Z&nbsp;kolei chorzy onkologiczni, którzy są operowani w&nbsp;innych ośrodkach niż specjalistyczne, powinni najdalej w&nbsp;ciągu 14 dni trafić na kontynuację leczenia do stosownych jednostek.</p>
<p>Jeżeli ta przerwa nie jest dłuższa niż 14 dni, nie ma to wpływu na przeżycia pięcioletnie. Jeżeli przerwa między zabiegiem a&nbsp;leczeniem systemowym jest dłuższa, chorzy umierają wcześniej. Według osób zajmujących się onkologią i&nbsp;leczeniem, wystarczy 200 mln zł na poziomie całego kraju, aby wprowadzić rozwiązania zmierzające do poprawy dostępności do leczenia onkologicznego i&nbsp;zapewnienia go pacjentom w&nbsp;ciągu 14 dni od rozpoznania. Nie trzeba dodatkowych milionów, ale tych, które już są w&nbsp;systemie. Czy także do takiego wniosku dojdzie minister, NFZ i&nbsp;osoby odpowiedzialne za ustalanie zasad w&nbsp;funkcjonowaniu opieki zdrowotnej?</p>
<p style="text-align:right"><strong>Anna Skopińska</strong></p>
<p style="background: #eef1f5; border-left: 5px solid #3a5a8a; padding: 12px 18px; margin: 18px 0; border-radius: 6px;"><strong>Przeczytaj również:</strong> <a href="https://naszapolska.pl/bartosz-arlukowicz-ustawa-refundacyjna/">„Sukcesy” ministra. Bartosz Arłukowicz i&nbsp;ustawa refundacyjna</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<hr />
<p style="font-size: 0.85em;color: #666;font-style: italic;text-align: center"><strong>ⓘ Informacja o publikacji</strong><br />Artykuł <strong>Anny Skopińskiej</strong> pt. <strong>„Dramat chorych na raka”</strong> ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika <strong>„Nasza Polska” nr 4 (951) z dnia 21 stycznia 2014 roku, s. 1 i 7</strong>. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone &#8211; Anna Skopińska / „Nasza Polska”. Zdjęcie: pl.wikipedia.org, archiwum „Nasza Polska”, skan wydania nr 4 (951)/2014, s. 1 i 7.</p>
<p>Artykuł <a href="https://naszapolska.pl/kolejki-do-onkologa-dramat-chorych-na-raka/">Dramat chorych na raka. Limity NFZ i kolejki do onkologa w 2014 roku</a> pochodzi z serwisu <a href="https://naszapolska.pl">Nasza Polska</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
