<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Kamienie na szaniec - Nasza Polska</title>
	<atom:link href="https://naszapolska.pl/kamienie-na-szaniec/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://naszapolska.pl/kamienie-na-szaniec/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 13 Oct 2026 19:13:27 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://naszapolska.pl/wp-content/uploads/2026/02/cropped-naszapolska-favicon-32x32.png</url>
	<title>Kamienie na szaniec - Nasza Polska</title>
	<link>https://naszapolska.pl/kamienie-na-szaniec/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>„Tylko świnie siedzą w kinie”. Dlaczego wezwano do bojkotu „Kamieni na szaniec”?</title>
		<link>https://naszapolska.pl/bojkot-filmu-kamienie-na-szaniec-tylko-swinie-siedza-w-kinie/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Mar 2014 07:20:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszapolska.pl/tylko-swinie-siedza-w-kinie-dlaczego-wezwano-do-bojkotu-kamieni-na-szaniec/</guid>

					<description><![CDATA[<p>Bojkot filmu „Kamienie na szaniec” Roberta Glińskiego, który wszedł do kin 7 marca 2014 r., zorganizował Dominik Cwikła pod hasłem „Tylko świnie siedzą w&#160;kinie”, nawiązującym do akcji opisanych w&#160;książce Aleksandra Kamińskiego. Autor tłumaczy, że film…</p>
<p>Artykuł <a href="https://naszapolska.pl/bojkot-filmu-kamienie-na-szaniec-tylko-swinie-siedza-w-kinie/">„Tylko świnie siedzą w kinie”. Dlaczego wezwano do bojkotu „Kamieni na szaniec”?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://naszapolska.pl">Nasza Polska</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Bojkot filmu „Kamienie na szaniec” Roberta Glińskiego, który wszedł do kin 7 marca 2014 r., zorganizował Dominik Cwikła pod hasłem „Tylko świnie siedzą w&nbsp;kinie”, nawiązującym do akcji opisanych w&nbsp;książce Aleksandra Kamińskiego. Autor tłumaczy, że film budził kontrowersje jeszcze przed premierą, bo według osób związanych z&nbsp;harcerstwem odbiegał od książki i&nbsp;relacji świadków, a&nbsp;uwagi historyków konsultantów zostały odrzucone. Informacja o&nbsp;akcji dotarła przez Facebooka do ponad 17 tys. osób, a&nbsp;twórcy zaprosili go na pokaz przedpremierowy. To, co zobaczył, przekonało go, że samo niepójście do kina to za mało. Pisze, jak w&nbsp;filmie przedstawiono „Rudego”, „Zośkę” i&nbsp;pominiętego niemal „Alka”, i&nbsp;ostrzega przed szkolnymi wycieczkami do kin. Apeluje do rodziców o&nbsp;listy do szkół z&nbsp;żądaniem, by nie posyłały dzieci na film.</strong></p>

<p><em>Kultura, media</em></p>
<p>7 marca miała miejsce premiera filmu „Kamienie na szaniec” Roberta Glińskiego. Po obejrzeniu go jeszcze na pokazie przedpremierowym z&nbsp;czystym sumieniem oraz przerażeniem stwierdzam, że jest to film uderzający w&nbsp;Polską historię.</p>
<p>Film wywołał wiele kontrowersji już przed premierą. Według wypowiedzi wielu osób związanych z&nbsp;harcerstwem, filmowy obraz dalece odbiegał od przedstawionego w&nbsp;książce oraz znanego z&nbsp;relacji i&nbsp;dokumentów. Mało tego &#8211; krytyczne uwagi historyków zatrudnionych do konsultacji przy filmie zostały odrzucone. Po zapoznaniu się z&nbsp;pewnymi scenami z&nbsp;relacji harcerzy oraz opiniami historyków postanowiłem zareagować. I&nbsp;tak powstała akcja bojkotu filmu „Kamienie na szaniec” pod hasłem: „Tylko świnie siedzą w&nbsp;kinie”, która w&nbsp;nazwie odwołuje się do działań opisanych w&nbsp;książce Aleksandra Kamińskiego.</p>
<h2>Pokaz przedpremierowy i czynny bojkot</h2>
<p>Początkowo miała być to akcja informująca jak najliczniejszą grupę odbiorców o&nbsp;przekłamaniach tego filmu. Poprzez wydarzenie na Facebooku informacja dotarła już do ponad 17 tys. osób. Jednak na wydarzeniu oficjalnie zwróciła się do mnie ekipa filmu „Kamienie na szaniec”. Zaproponowano, bym przybył na przedpremierowy pokaz filmu. Zgodziłem się. I&nbsp;to, co zobaczyłem 3 marca, utwierdziło mnie w&nbsp;przekonaniu, że samo nie pójście i&nbsp;nie płacenie za oglądanie tego „dzieła” to za mało.</p>
<p>W dniu premiery filmu ruszyła akcja czynnego bojkotu filmu. Jak wiadomo, tego typu filmy zbijają krocie na wycieczkach szkolnych do kin. W&nbsp;końcu wystarczy rzucić hasło „ekranizacja lektury” i&nbsp;już dzieci i&nbsp;młodzież są posyłane na oglądanie tego, co reżyser wymyślił. A&nbsp;wiadomo, że jeśli dziecko obejrzy film, to książki nie przeczyta już na pewno. W&nbsp;ten sposób całemu pokoleniu grozi wszczepienie przekonania, że aby być bohaterem, nie trzeba nad sobą pracować, że wystarczy być miernotą XXI wieku i&nbsp;mieć szczęście. Całe pokolenie będzie przekonane, że „Rudy” był z&nbsp;dziewczyną, która nie rozumiała powagi działań ruchu oporu, że „Zośka” był niezdyscyplinowanym chłopakiem, który próbował kwestionować decyzje przełożonych, że zginął nie w&nbsp;walce, lecz pozwolił się zastrzelić Niemcowi, przedtem samemu próbując popełnić samobójstwo. Nie będą także wiedzieć nic o&nbsp;„Alku”, który w&nbsp;filmie został prawie całkowicie pominięty. Nie ma nawet słowa o&nbsp;tym, by został postrzelony.</p>
<p style="background: #eef1f5; border-left: 5px solid #3a5a8a; padding: 12px 18px; margin: 18px 0; border-radius: 6px;"><strong>Przeczytaj również:</strong> <a href="https://naszapolska.pl/polskie-filmy-historyczne-zniszczyli-polski-etos-jerzy-biernacki/">Dlaczego polskie kino nie umie pokazać bohaterów? Jerzy Biernacki o zniszczonym etosie</a></p>
<h2>Apel do rodziców</h2>
<p>Dlatego zwracam się z&nbsp;apelem do rodziców. Wysyłajcie maile do szkół, do których uczęszczają Wasze dzieci, z&nbsp;żądaniem nie posyłania ich na ten film. Pójście do kina to oglądanie antypolskiej propagandy na własne życzenie. Zachęcam do bojokotu filmu i&nbsp;czynnego w&nbsp;nim udziału. Nie dajmy zarobić antypolskiej produkcji, która próbuje posiłkować się marką wspaniałej lektury opowiadającej o&nbsp;pięknej historii samodyscypliny, bohaterstwa i&nbsp;poświęcenia.</p>
<p style="text-align:right"><strong>Dominik Cwikła</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<hr />
<p style="font-size: 0.85em;color: #666;font-style: italic;text-align: center"><strong>ⓘ Informacja o publikacji</strong><br />Apel <strong>Dominika Cwikły</strong> pt. <strong>„„Tylko świnie siedzą w kinie””</strong> ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika <strong>„Nasza Polska” nr 13 (960) z dnia 25 marca 2014 roku, s. 16</strong>. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone &#8211; Dominik Cwikła / „Nasza Polska”. Zdjęcia: archiwum „Nasza Polska”, skan wydania nr 13 (960)/2014, s. 16.</p>
<p>Artykuł <a href="https://naszapolska.pl/bojkot-filmu-kamienie-na-szaniec-tylko-swinie-siedza-w-kinie/">„Tylko świnie siedzą w kinie”. Dlaczego wezwano do bojkotu „Kamieni na szaniec”?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://naszapolska.pl">Nasza Polska</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dlaczego polskie kino nie umie pokazać bohaterów? Jerzy Biernacki o zniszczonym etosie</title>
		<link>https://naszapolska.pl/polskie-filmy-historyczne-zniszczyli-polski-etos-jerzy-biernacki/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 18 Mar 2014 06:45:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszapolska.pl/polskie-filmy-historyczne-zniszczyli-polski-etos-jerzy-biernacki/</guid>

					<description><![CDATA[<p>Polskie filmy historyczne rzadko dorastają do wielkości wydarzeń, które opowiadają, a&#160;Jerzy Biernacki w&#160;marcu 2014 r., tuż po premierach „Jack Strong” Władysława Pasikowskiego i&#160;„Kamieni na szaniec” Roberta Glińskiego, pyta, dlaczego tak jest. Wylicza powstania i&#160;postaci, o&#160;których…</p>
<p>Artykuł <a href="https://naszapolska.pl/polskie-filmy-historyczne-zniszczyli-polski-etos-jerzy-biernacki/">Dlaczego polskie kino nie umie pokazać bohaterów? Jerzy Biernacki o zniszczonym etosie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://naszapolska.pl">Nasza Polska</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Polskie filmy historyczne rzadko dorastają do wielkości wydarzeń, które opowiadają, a&nbsp;Jerzy Biernacki w&nbsp;marcu 2014 r., tuż po premierach „Jack Strong” Władysława Pasikowskiego i&nbsp;„Kamieni na szaniec” Roberta Glińskiego, pyta, dlaczego tak jest. Wylicza powstania i&nbsp;postaci, o&nbsp;których kino milczy, od Insurekcji Kościuszkowskiej i&nbsp;Powstania Listopadowego po biografię księcia Józefa Poniatowskiego, i&nbsp;zauważa, że nie ma filmu o&nbsp;Witoldzie Pileckim. Film o&nbsp;płk. Ryszardzie Kuklińskim uznaje za hołd dla bohatera, choć ma do niego zastrzeżenia, a&nbsp;o&nbsp;ekranizacji książki Aleksandra Kamińskiego pisze, powołując się na ostrą ocenę Barbary Wachowicz. Przyczyn szuka w&nbsp;PRL i&nbsp;micie założycielskim III RP: w&nbsp;latach 60. intelektualiści, pisarze i&nbsp;filmowcy, od „Kanału” i&nbsp;„Lotnej” Wajdy po „Eroikę” Munka, wykpiwali „bohaterszczyznę” i&nbsp;„potrząsanie szabelką”. Odbudowę polskiego etosu rycerskiego nazywa wielkim zadaniem na długie lata, wymagającym wsparcia państwa.</strong></p>

<p><em>Publicystyka. Kontrowersje</em></p>
<p>Wypada się zastanowić, dlaczego nie udają się w&nbsp;zasadzie próby filmowego opowiedzenia najciekawszych i&nbsp;najbardziej charakterystycznych wydarzeń z&nbsp;polskich dziejów ostatnich dwu stuleci. Abstrahując już od tego, że niektóre ważne sekwencje polskiej historii w&nbsp;ogóle nie są przez twórców brane pod uwagę, choć &#8211; jak to się potocznie mówi &#8211; stanowią gotowe scenariusze.</p>
<h2>Powstania, o których kino milczy</h2>
<p>Dotyczy to powstań, począwszy od Insurekcji Kościuszkowskiej 1794 r., jedynym filmem o&nbsp;Powstaniu Styczniowym jest „Szwadron” Juliusza Machulskiego, będący propozycją spojrzenia na powstanie z&nbsp;punktu widzenia wroga, czyli Rosjan. O&nbsp;Powstaniu Listopadowym nie ma nic.</p>
<p>Sama biografia tego, któremu „Bóg powierzył honor Polaków”, czyli księcia Józefa Poniatowskiego, mogłaby być kopalnią filmowych opowieści, niekoniecznie hurra patriotycznych. Czy mamy poprzestać w&nbsp;tej mierze na obrazie z&nbsp;Wajdowych „Popiołów”, gdzie widzimy księcia Pepi jedynie jako pracowitego, działającego niemal jak automat, rzemieślnika wojny?</p>
<p>Ale gdy przychodzi do tematów już podjętych i&nbsp;zrealizowanych, takich jak wojna polsko-bolszewicka 1920 r. czy Powstanie Warszawskie, jedynymi uczuciami widza, który oczekiwał dzieł na miarę wielkości tych wydarzeń, są: głębokie rozczarowanie, a&nbsp;nawet oburzenie i&nbsp;złość. Mam na myśli filmy Hofmana (o&nbsp;jego filmie o&nbsp;roku 1920 pisałem krytycznie na tych łamach) czy Wajdy („Pierścionek z&nbsp;orłem w&nbsp;koronie”, 1992). O&nbsp;tym filmie krytyk napisał: „Żeby w&nbsp;wolnej Polsce nakręcić taki paszkwil na dowództwo AK, sławiąc przy okazji mołojców z&nbsp;Urzędu Bezpieczeństwa &#8211; to już był szczyt wszystkiego. Jednak Wielki Reżyser zafundował ogłupiałym widzom Armię Krajową na kolanach, pakowaną do wagonów przy wtórze „Bogarodzicy”, co miało zastąpić prawdę historyczną” (Krzysztof Masłoń, 2014).</p>
<figure id="attachment_131385" aria-describedby="caption-attachment-131385" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><picture fetchpriority="high" decoding="async" class="size-full wp-image-131385"><source type="image/avif" srcset="https://naszapolska.pl/wp-content/compressx-nextgen/uploads/2026/10/andrzej-wajda-rezyser.jpg.avif 700w, https://naszapolska.pl/wp-content/compressx-nextgen/uploads/2026/10/andrzej-wajda-rezyser-200x300.jpg.avif 200w, https://naszapolska.pl/wp-content/compressx-nextgen/uploads/2026/10/andrzej-wajda-rezyser-682x1024.jpg.avif 682w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px"/><img fetchpriority="high" decoding="async" class="size-full wp-image-131385" src="https://naszapolska.pl/wp-content/uploads/2026/10/andrzej-wajda-rezyser.jpg" alt="Andrzej Wajda, reżyser filmów „Kanał”, „Lotna” i „Popioły”" width="700" height="1051" srcset="https://naszapolska.pl/wp-content/uploads/2026/10/andrzej-wajda-rezyser.jpg 700w, https://naszapolska.pl/wp-content/uploads/2026/10/andrzej-wajda-rezyser-200x300.jpg 200w, https://naszapolska.pl/wp-content/uploads/2026/10/andrzej-wajda-rezyser-682x1024.jpg 682w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px"/></picture><figcaption id="caption-attachment-131385" class="wp-caption-text">Andrzej Wajda. Fot. KAPiF / archiwum „Nasza Polska”</figcaption></figure>
<h2>„Jack Strong” Władysława Pasikowskiego</h2>
<p>Do Wajdy jeszcze wrócę w&nbsp;tym tekście. Ale oto mamy obecnie dwie nowe produkcje filmowe &#8211; „Jack Strong” Władysława Pasikowskiego i&nbsp;„Kamienie na szaniec” Roberta Glińskiego. Pierwszą z&nbsp;nich obejrzałem, choć szedłem do kina pełen obaw z&nbsp;dwóch powodów: po pierwsze, przewidując, że Pasikowski zrobi film w&nbsp;swoim stylu, z&nbsp;preferencją dla mocnych postaci i&nbsp;„mocnych” scen, a&nbsp;bez istotnych treści, a&nbsp;po drugie, iż reżyser ten przyznał, że nawrócił się na „Kuklińskiego jako bohatera” dopiero po jakimś czasie, przedtem ulegając nawet zdaniu (negatywnemu) takiego „autorytetu” jak Lech Wałęsa i&nbsp;uważając przez lata Kuklińskiego za zdrajcę.</p>
<p>Ta druga obawa nie potwierdziła się, film niewątpliwie jest hołdem dla bohaterstwa „pierwszego oficera polskiego w&nbsp;NATO” i&nbsp;dlatego należy go obejrzeć. Dlatego też nie będę rozwijał swoich krytycznych sądów na jego temat (a&nbsp;byłoby wiele do powiedzenia), poprzestając na twierdzeniu, iż nie spełnia on wszystkich oczekiwań widza przenikliwego, żądającego od filmu nie tylko poprawnej narracji (z&nbsp;nie zawsze potrzebnymi elementami sensacyjnymi), ale i&nbsp;pogłębionej wiedzy o&nbsp;postaci, co dałoby więcej pola do popisu aktorowi grającemu rolę tytułową (Marcin Dorociński), dobrze dobranemu w&nbsp;sensie fizycznego podobieństwa do oryginału i&nbsp;swą grą oddającemu lepiej stan wewnętrzny bohatera niż to wynika ze scenariusza czy z&nbsp;intencji Pasikowskiego.</p>
<p>Mojego osobistego Oscara daję Ireneuszowi Czopowi za rolę oficera, który strzelał do robotników w&nbsp;1970 r. na wybrzeżu i&nbsp;który na tym tle popełnia samobójstwo. Nota bene, nic mi nie wiadomo, by w&nbsp;realu takie zdarzenie miało miejsce.</p>
<p style="background: #eef1f5; border-left: 5px solid #3a5a8a; padding: 12px 18px; margin: 18px 0; border-radius: 6px;"><strong>Przeczytaj również:</strong> <a href="https://naszapolska.pl/kuklinski-bohater-czy-zdrajca/">Pułkownik Kukliński. Bohater czy zdrajca?</a></p>
<h2>„Kamienie na szaniec” w oczach Barbary Wachowicz</h2>
<p>Wreszcie „Kamienie na szaniec”. Już sam fakt, że jest to ekranizacja słynnej, dzisiaj powiedziano by &#8211; „kultowej” opowieści Aleksandra Kamińskiego, w&nbsp;moim mniemaniu z&nbsp;góry niejako odbiera tego rodzaju zamierzeniu szansę odniesienia sukcesu. I&nbsp;tak się stało. Filmu nie widziałem i&nbsp;pewnie takiego cierpienia sobie nie zadam, wystarczy mi w&nbsp;zupełności opinia Barbary Wachowicz, w&nbsp;tej mierze, wedle mego zdania, autorytetu absolutnego.</p>
<p>Mówi ona: „To jest wizja realizatorów, którzy, jak to sformułował reżyser, pokazują bohaterów Szarych Szeregów jako &lt;energetyczną młodzież, która łapie za pukawki i&nbsp;myśli, że raz-dwa wygra wojnę&gt;. (&#8230;) Nie ocaliło się nic z&nbsp;przemyśleń tych wspaniałych chłopców, zawartych w&nbsp;rozkazach &lt;Zośki&gt;, listach &lt;Rudego&gt; czy notatkach &lt;Alka&gt;. (&#8230;) Kłamstwa historyczne (&#8230;). Brzydota fizjonomii wykonawców (istotnie, można się ich przestraszyć, oglądając jedynie fotografię &#8211; przyp. J.B.). (&#8230;) Szokujące zbitki: wizerunek szubienicy, a&nbsp;zaraz potem siarczysty całus. Pogardliwe parskniecie: &gt;Znów ten Piłsudski&lt;. (&#8230;) Odarcie z&nbsp;majestatu sceny przysięgi. Prymitywne, wulgarne dowcipy (&#8230;) („Nasz Dziennik, 8-9 marca br.). Wystarczy?! Dalej pisarka dowodzi przekonująco, że A. Kamiński nie przeidealizował chłopców, tylko napisał o&nbsp;nich prawdę. Więc po co ich „odbrązawiać”, jak chce reżyser?</p>
<figure id="attachment_131386" aria-describedby="caption-attachment-131386" style="width: 800px" class="wp-caption aligncenter"><picture decoding="async" class="size-full wp-image-131386"><source type="image/avif" srcset="https://naszapolska.pl/wp-content/compressx-nextgen/uploads/2026/10/kamienie-na-szaniec-film-obsada-glinski.jpg.avif 1000w, https://naszapolska.pl/wp-content/compressx-nextgen/uploads/2026/10/kamienie-na-szaniec-film-obsada-glinski-300x189.jpg.avif 300w, https://naszapolska.pl/wp-content/compressx-nextgen/uploads/2026/10/kamienie-na-szaniec-film-obsada-glinski-768x484.jpg.avif 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px"/><img decoding="async" class="size-full wp-image-131386" src="https://naszapolska.pl/wp-content/uploads/2026/10/kamienie-na-szaniec-film-obsada-glinski.jpg" alt="Odtwórcy głównych ról w filmie „Kamienie na szaniec” z reżyserem Robertem Glińskim" width="800" height="504" srcset="https://naszapolska.pl/wp-content/uploads/2026/10/kamienie-na-szaniec-film-obsada-glinski.jpg 1000w, https://naszapolska.pl/wp-content/uploads/2026/10/kamienie-na-szaniec-film-obsada-glinski-300x189.jpg 300w, https://naszapolska.pl/wp-content/uploads/2026/10/kamienie-na-szaniec-film-obsada-glinski-768x484.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px"/></picture><figcaption id="caption-attachment-131386" class="wp-caption-text">Odtwórcy głównych ról w filmie „Kamienie na szaniec” wraz z reżyserem, Robertem Glińskim (drugi od prawej). Fot. archiwum „Nasza Polska”</figcaption></figure>
<p>Wracamy zatem do początkowego pytania: dlaczego nasi wspaniali bohaterowie nie mogą stać się mieszkańcami masowej wyobraźni? Bo przecież nie mogą, skoro w&nbsp;filmach są pełni skaz i&nbsp;wad charakterów, „odbrązowieni” czyli odarci z&nbsp;nimbu, który jest niezbędny, by pozostali bohaterami! W&nbsp;tym miejscu uświadomiłem sobie, że nie mamy żadnego filmu o&nbsp;Witoldzie Pileckim, i&nbsp;zaraz pomyślałem &#8211; a&nbsp;może to i&nbsp;lepiej, skoro być może zrobiono by z&nbsp;niego jakiegoś masochistę i&nbsp;oskarżono o&nbsp;nieczułość w&nbsp;stosunku do rodziny?</p>
<h2>Jak w PRL wyszydzano „bohaterszczyznę”</h2>
<p>Odpowiedzi na to pytanie należy szukać w&nbsp;okresie PRL-u i&nbsp;w&nbsp;micie założycielskim III RP; w&nbsp;tym pierwszym okresie zniszczony został doszczętnie polski etos rycerski i&nbsp;żołnierski, unicestwiony pokrój romantyczny dawnych i&nbsp;nie tak dawnych Polaków (np. przedwojenny kult dla płk. Lisa-Kuli i&nbsp;kilku polskich Termopil), a&nbsp;z&nbsp;mitu założycielskiego III RP wykluczono całkowicie nielicznych już reprezentantów polskiego etosu i&nbsp;samo to pojęcie. W&nbsp;PRL nie stało się to przede wszystkim w&nbsp;okresie 1944-1956, czyli stalinowskim, bardziej w&nbsp;latach 60., w&nbsp;okresie gomułkowskiej „małej stabilizacji”, gdy na potęgę wyszydzano i&nbsp;wykpiwano „bohaterszczyznę” (tak określało się wówczas zarówno niemądre jak i&nbsp;mądre, rzeczywiste bohaterstwo, mieszając jedne z&nbsp;drugim) i&nbsp;„potrząsanie szabelką”.</p>
<p>Przy tym pierwsze skrzypce grali w&nbsp;tej mierze nie politykierzy i&nbsp;politrucy, lecz intelektualiści, pisarze i&nbsp;twórcy filmów. Żeby zniszczyć etos bohaterski Powstania Warszawskiego, z&nbsp;trzech scenariuszy Jerzego Stefana Stawińskiego, wśród których był też scenariusz ukazujący euforię początkowego okresu Powstania i&nbsp;budowanie cywilizacji nowej Polski w&nbsp;warunkach powstańczych, Andrzej Wajda wybrał, jak wiemy, „Kanał”, ukazując bezsens i&nbsp;klęskę zrywu powstańczego. Podobnie pokazywano wrzesień 1939 r. w&nbsp;książkach i&nbsp;w&nbsp;kinie, w&nbsp;„Dniach klęski” Wojciecha Żukrowskiego, w&nbsp;prymitywnym „Wrześniu” Putramenta (to książki jeszcze z&nbsp;lat 40. i&nbsp;50.), w&nbsp;„Lotnej” Wajdy, „Polskich Drogach” Janusza Morgensterna, „Zezowatym szczęściu” Andrzeja Munka itp. „Eroica” tegoż, skądinąd wybitnego reżysera, wykpiwała, chociaż pośrednio, Powstanie Warszawskie. Taki był nastrój lat 60., takie też było (nie wyrażane na piśmie) zamówienie kompartii, taki był stan umysłów większości twórczych Polaków, w&nbsp;ten sposób rozliczających się z&nbsp;przeszłością Polski, uznaną za anachroniczną, obciachową i&nbsp;taką, do której powrotu, choćby w&nbsp;postaci zmodernizowanej, nie wolno dopuścić. Jednocześnie cenzura (i&nbsp;autocenzura) sznurowała usta i&nbsp;więziła pióra funkcjonujących w&nbsp;jakichś niszach(głównie przykościelnych) kilku niezłomnych patriotów, przechowujących klejnot polskiego etosu, praktycznie bez możliwości przypominania o&nbsp;nim.</p>
<p>Pisze o&nbsp;tym dużo i&nbsp;niezwykle przekonująco prof. Ryszard Legutko w&nbsp;swoim „Eseju o&nbsp;duszy polskiej”, budzącym z&nbsp;tego powodu niemal sprzeciw, ale trudno odmówić mu w&nbsp;dużej części racji. Bez względu na powrót głosów patriotów i&nbsp;konserwatywnej prawicy, szczególnie w&nbsp;ostatnich latach, na rosnące zainteresowanie młodych prawdziwą historią Polski, w&nbsp;sferze inteligencji twórczej owe efekty zniszczenia polskiego etosu ciągle trwają i&nbsp;rzutują negatywnie na próby odzwierciedlenia polskich dziejów w&nbsp;twórczości literackiej i&nbsp;filmowej.</p>
<h2>Odbudowa polskiego etosu</h2>
<p>Dodajmy, że ów etos wyrósł nie tylko z&nbsp;dziejów Polski jagiellońskiej i&nbsp;późniejszej, ale i&nbsp;z&nbsp;Polski piastowskiej, żeby przypomnieć chociażby epopeję życia króla Łokietka i&nbsp;walk o&nbsp;scalenie Polski dzielnicowej, Grunwald, Zawiszę Czarnego etc. Przed wojną dostarczano dzieciom i&nbsp;młodzieży broszurki i&nbsp;czytanki na te tematy. Na nich m.in. wychowali się młodzi powstańcy warszawscy. W&nbsp;PRL-u historia Polski padła łupem agitatorów i&nbsp;propagandystów, ograniczona do walki klas i&nbsp;znienawidzonych przez młodzież dziejów ruchu robotniczego.</p>
<p>Odbudowanie owego polskiego etosu i&nbsp;ponowne wyposażenie weń świadomości jak największej liczby Polaków jest wielkim zadaniem na przyszłość, przy czym trzeba zdawać sobie sprawę, że będzie to proces długotrwały i&nbsp;że będzie on musiał mieć odczuwalne wsparcie państwa. Co stanie się możliwe dopiero po tak wyczekiwanej zmianie władzy.</p>
<p style="text-align:right"><strong>Jerzy Biernacki</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<hr />
<p style="font-size: 0.85em;color: #666;font-style: italic;text-align: center"><strong>ⓘ Informacja o publikacji</strong><br />Artykuł <strong>Jerzego Biernackiego</strong> pt. <strong>„Zniszczyli polski etos”</strong> ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika <strong>„Nasza Polska” nr 12 (959) z dnia 18 marca 2014 roku, s. 1, 19</strong>. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone &#8211; Jerzy Biernacki / „Nasza Polska”. Zdjęcia: archiwum „Nasza Polska”, skan wydania nr 12 (959)/2014, s. 1, 19.</p>
<p>Artykuł <a href="https://naszapolska.pl/polskie-filmy-historyczne-zniszczyli-polski-etos-jerzy-biernacki/">Dlaczego polskie kino nie umie pokazać bohaterów? Jerzy Biernacki o zniszczonym etosie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://naszapolska.pl">Nasza Polska</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>W oczekiwaniu na „Kamienie na szaniec”. Film Roberta Glińskiego i spór o „Zośkę” i „Rudego”</title>
		<link>https://naszapolska.pl/kamienie-na-szaniec-film-robert-glinski/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Feb 2014 06:25:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszapolska.pl/kamienie-na-szaniec-film-robert-glinski-2014/</guid>

					<description><![CDATA[<p>„Kamienie na szaniec” Roberta Glińskiego to pierwsza fabularna ekranizacja książki Aleksandra Kamińskiego o&#160;Janie Bytnarze „Rudym”, Tadeuszu Zawadzkim „Zośce” i&#160;Aleksym Dawidowskim „Alku”, harcerzach Szarych Szeregów. Premiera filmu zaplanowana jest na 7 marca 2014 r., a&#160;zdjęcia powstawały…</p>
<p>Artykuł <a href="https://naszapolska.pl/kamienie-na-szaniec-film-robert-glinski/">W oczekiwaniu na „Kamienie na szaniec”. Film Roberta Glińskiego i spór o „Zośkę” i „Rudego”</a> pochodzi z serwisu <a href="https://naszapolska.pl">Nasza Polska</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>„Kamienie na szaniec” Roberta Glińskiego to pierwsza fabularna ekranizacja książki Aleksandra Kamińskiego o&nbsp;Janie Bytnarze „Rudym”, Tadeuszu Zawadzkim „Zośce” i&nbsp;Aleksym Dawidowskim „Alku”, harcerzach Szarych Szeregów. Premiera filmu zaplanowana jest na 7 marca 2014 r., a&nbsp;zdjęcia powstawały w&nbsp;ciszy. Zainteresowanie filmem wzmocnił spór sprzed roku, gdy Elżbieta Janicka z&nbsp;Instytutu Slawistyki PAN, na podstawie interpretacji jednej wypowiedzi „Zośki”, zasugerowała, że bohaterów łączyła relacja homoseksualna, czemu zawtórowali publicyści związani z&nbsp;„Krytyką Polityczną”. W&nbsp;tym tekście głos zabiera sam reżyser: mówi, że jego film jest przede wszystkim opowieścią o&nbsp;przyjaźni i&nbsp;kontrpropozycją wobec genderowego odczytywania „Kamieni”, a&nbsp;ludzki wymiar postaci poznał dzięki rozmowom z&nbsp;Wacławem Zawadowskim, bratem „Grubego”, i&nbsp;wspomnieniom swojej matki, łączniczki z&nbsp;Batalionu „Zośka”. Tekst pokazuje, z&nbsp;jakimi nadziejami czekano na film na miesiąc przed premierą.</strong></p>

<p>Premiera dramatu wojennego „Kamienie na szaniec” w&nbsp;reżyserii Roberta Glińskiego odbędzie się 7 marca br. Ekranizacja historii legendarnych postaci z&nbsp;książki Aleksandra Kamińskiego „Kamienie na szaniec”, czyli „Rudego”, „Zośki” i&nbsp;„Alka”, przygotowywana była w&nbsp;atmosferze ciszy.</p>
<h2>„Rudy”, „Zośka” i „Alek” na ekranie</h2>
<p>Film Glińskiego będzie opowiadał o&nbsp;chłopcach, młodych żołnierzach, którzy walczyli z&nbsp;hitlerowskim okupantem do końca swoich dni. „Rudy” zginął potwornie torturowany przez Niemców. „Alek” został postrzelony podczas akcji ratowania „Rudego” i&nbsp;na skutek odniesionej rany zmarł. „Zośka” mścił śmierć przyjaciół, aż w&nbsp;końcu podczas akcji zbrojnej zginął od niemieckiej kuli.</p>
<p>Przyjaźń tych młodych chłopców przeszła do historii. Niestety, w&nbsp;zeszłym roku historię tę zgwałcono. Elżbieta Janicka z&nbsp;Instytutu Slawistyki Polskiej Akademii Nauk stwierdziła, na podstawie przedziwnej interpretacji jednej wypowiedzi „Zośki”, że „Zośka” i&nbsp;„Rudy” byli homoseksualistami. Janickiej wtórowali tacy publicyści, jak Krzysztof Tomasik związany z&nbsp;„Krytyką Polityczną”. Już tylko dlatego film Glińskiego potrzebny jest obecnie bardziej niż kiedykolwiek. Zwłaszcza, że można przypuszczać, iż reżyser pochylił się nad historią i&nbsp;poznał ją rzetelnie.</p>
<p style="background: #eef1f5; border-left: 5px solid #3a5a8a; padding: 12px 18px; margin: 18px 0; border-radius: 6px;"><strong>Przeczytaj również:</strong> <a href="https://naszapolska.pl/polska-racja-stanu-filmy-o-historii-polski-czerniakowska/">Działać w imieniu polskiej racji stanu! Dlaczego brakuje filmów o polskiej historii</a></p>
<h2>Robert Gliński o filmie i Szarych Szeregach</h2>
<p>&#8211; Film jest także kontrpropozycją wobec współczesnych trendów „odczytywania” bohaterów „Kamieni” i&nbsp;ich losów w&nbsp;ujęciu genderowym (np. tropienie wątków homoseksualnych), co jest moim zdaniem kompletnym nieporozumieniem. Film będzie opowiadał przede wszystkim o&nbsp;przyjaźni &#8211; jej bezwzględnej wartości, której nie da się oszacować statystyką, obliczaniem zysków i&nbsp;strat &#8211; mówi Robert Gliński.</p>
<p>&#8211; Wiele, zwłaszcza jeśli chodzi o&nbsp;ludzki wymiar postaci „Zośki”, „Rudego” dały mi rozmowy z&nbsp;Wacławem Zawadowskim (brat „Grubego”), w&nbsp;domu którego na Żoliborzu często bywali bohaterowie „Kamieni na szaniec”. A&nbsp;także chwile wspomnień mojej mamy, która była w&nbsp;Szarych Szeregach, znała „Zośkę”, a&nbsp;potem walczyła w&nbsp;Batalionie „Zośka”, w&nbsp;Powstaniu Warszawskim pod dowództwem Andrzeja Moro. O&nbsp;obyczaju epoki dużo opowiadał nam profesor Wojciech Wolski, przewodniczący Stowarzyszenia Szarych Szeregów &#8211; dodaje reżyser, który prywatnie jest bratem prof. Piotra Glińskiego, socjologa, byłego kandydata na premiera z&nbsp;ramienia PiS.</p>
<p style="text-align:right"><strong>Redakcja</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<hr />
<p style="font-size: 0.85em;color: #666;font-style: italic;text-align: center"><strong>ⓘ Informacja o publikacji</strong><br />Artykuł <strong>Redakcji „Naszej Polski”</strong> pt. <strong>„W oczekiwaniu na „Kamienie na szaniec””</strong> ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika <strong>„Nasza Polska” nr 7 (954) z dnia 11 lutego 2014 roku, s. 18</strong>. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone &#8211; Redakcja / „Nasza Polska”. Zdjęcia: archiwum „Nasza Polska”, skan wydania nr 7 (954)/2014, s. 18.</p>
<p>Artykuł <a href="https://naszapolska.pl/kamienie-na-szaniec-film-robert-glinski/">W oczekiwaniu na „Kamienie na szaniec”. Film Roberta Glińskiego i spór o „Zośkę” i „Rudego”</a> pochodzi z serwisu <a href="https://naszapolska.pl">Nasza Polska</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
