<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Anna Wiejak, dziennikarz w portalu &quot;Nasza Polska&quot;</title>
	<atom:link href="https://naszapolska.pl/dziennikarz/anna-wiejak/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://naszapolska.pl/dziennikarz/anna-wiejak/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 06 Aug 2026 08:19:18 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://naszapolska.pl/wp-content/uploads/2026/02/cropped-naszapolska-favicon-32x32.png</url>
	<title>Anna Wiejak, dziennikarz w portalu &quot;Nasza Polska&quot;</title>
	<link>https://naszapolska.pl/dziennikarz/anna-wiejak/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Anna Wiejak: Współczesna Hakata w litewskim wydaniu</title>
		<link>https://naszapolska.pl/anna-wiejak-wspolczesna-hakata-w-litewskim-wydaniu/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Anna Wiejak]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 18 Dec 2010 11:00:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszapolska.pl/nowa/nowa/2010/12/18/anna-wiejak-wspolczesna-hakata-w-litewskim-wydaniu/</guid>

					<description><![CDATA[<p>Przebywający niedawno z wizytą w Polsce prezes Związku Polaków na Litwie MichałMackiewicz odznaczył ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego ZłotąOdznaką Związku Polaków na Litwie za jego zasługi w “krzewieniu polskości” w tymkraju. Minister Sikorski jest pierwszą osobą, która otrzymała to odznaczenie. Można bypomyśleć, iż zostało ono stworzone specjalnie dla niego jako subtelna zachęta dobardziej konkretnych i [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://naszapolska.pl/anna-wiejak-wspolczesna-hakata-w-litewskim-wydaniu/">Anna Wiejak: Współczesna Hakata w litewskim wydaniu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://naszapolska.pl">Nasza Polska</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Przebywający niedawno z wizytą w Polsce prezes Związku Polaków na Litwie Michał<br />Mackiewicz odznaczył ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego Złotą<br />Odznaką Związku Polaków na Litwie za jego zasługi w “krzewieniu polskości” w tym<br />kraju.</p>
<p>Minister Sikorski jest pierwszą osobą, która otrzymała to odznaczenie. Można by<br />pomyśleć, iż zostało ono stworzone specjalnie dla niego jako subtelna zachęta do<br />bardziej konkretnych i zdecydowanych działań w obronie polskości. W ocenie<br />polskiego ministra przyznane mu odznaczenie dowodzi, że “Polacy na<br />Wileńszczyźnie doceniają to, iż Polska w zgodzie z podpisanymi traktatami,<br />kanonami konwencji międzynarodowych, nie zapomina o lojalnych obywatelach<br />Republiki Litewskiej, którzy mają prawo do pielęgnowania swojej historii,<br />tożsamości narodowej&#8221;, dodając, iż: “Polska zabiega również o to, by nie<br />pogarszać sytuacji”, co w przełożeniu z języka dyplomacji oznacza, że nie robi<br />kompletnie nic.</p>
<p>Slogany zamiast konkretów</p>
<p>&#8211; W ciągu dziesięciolecia okupacji [Wileńszczyzny – przyp red.] zamknięto<br />przemocą wszystkie litewskie szkoły w liczbie 200. Potem na ich miejscu powstały<br />litewskie czytelnie, które także zlikwidowano. Wynarodowiono skarb kultury<br />światowej, najstarsze indoeuropejskie dialekty, którymi mówili wielowiekowi i<br />wierni obrońcy Rzeczypospolitej Obojga Narodów. W ciągu tysiąca lat granica<br />ścisłego areału języka litewskiego została przesunięta od Mińska mniej więcej do<br />Jewia. Nasze autentyczne litewskie nazwy miejscowości zostały zeslawizowane i<br />zmienione, na przykład: “Antakalnis” na “Antokol”, “Anžubalys” na “Załamanka”,<br />“Nemenčine” na “Niemenczyn”, “Lazdenai” – “Zawiasy”, “Šalčininkai” na<br />“Soleczniki” itd. Uprawomocniono także przekręcanie naszych nazwisk – perorował<br />znany z antypolskich poglądów Kazimieras Garšva, prezes stowarzyszenia<br />“Vilnija”, podczas konferencji poświęconej “90. rocznicy podpisania i złamania<br />Umowy Suwalskiej” (wcześniej, przed rozpoczęciem prelekcji, o mało nie pobił<br />dziennikarza “Kuriera Wileńskiego”). Jednocześnie przekonywał, że “Republika<br />Litewska stwarza najlepsze w świecie warunki dla zachowania polskiej kultury i<br />oświaty i wcale nie próbuje Polaków wynaradawiać ani w żaden inny sposób<br />krzywdzić, jak znów głosi na nowo rozpoczęta kampania Akcji <a class="wpil_keyword_link" href="https://naszapolska.pl/wielowieyska-z-wyborczej-uderzyla-w-stanowskiego-zapomniala-o-michniku/"   title="Wyborczej" data-wpil-keyword-link="linked"  data-wpil-monitor-id="56">Wyborczej</a> Polaków na<br />Litwie”. &#8211; Ale kiedy mamy do czynienia z zupełnie niecywilizowanym<br />nieprzestrzeganiem konstytucji państwa, ustaw, wyroków sądów, kiedy realizuje<br />się program autonomistów, a nazwy ulic, miejscowości, nazwiska są przekręcane i<br />pisane w niepaństwowym języku, jak to było w czasach okupacji polskiej<br />[przynależności rdzennie polskich województw wschodnich do Polski w<br />dwudziestoleciu międzywojennym – przyp. red.] &#8211; kontynuował antypolską<br />propagandę. &#8211; Tak nie bywa w Unii Europejskiej, USA, w wielu innych państwach i<br />w Polsce, która nazewnictwa obszaru języków bałtyckich autentycznie zazwyczaj<br />nie pisze, na przykład: są Degucie, a nie piszą “Degučia” &#8211; pokrętnie<br />argumentował Garšva (notabene aktywnie współpracujący z litewskim Ministerstwem<br />Oświaty), który kilka miesięcy wcześniej nawoływał do “integracji okupowanej w<br />ciągu 20 lat Litwy Wschodniej”, kolonizacji tych terenów przez Litwinów, których<br />władze miałyby zachęcić do powrotu z emigracji, oraz apelował o podpisanie<br />stosownego porozumienia w tej sprawie pomiędzy poszczególnymi ugrupowaniami w<br />litewskim parlamencie. Jeszcze dalej jednak posunął się przemawiający podczas<br />tej samej konferencji Ginataras Songaila, stwierdzając, iż “przymusowa<br />polonizacja prowadzona przez okupacyjne polskie władze na Wileńszczyźnie, w<br />publicznej świadomości Polski pozostała jako ślepa plama”. &#8211; Aktywnie<br />propagowane w mediach pojednanie litewskich bojowników o wolność i Armii<br />Krajowej niestety także jest tylko pozorne. Albo było to zjawisko reklamowe,<br />gdyż druga strona nadal nie przyznała ani też nie wyraziła skruchy z powodu<br />tysięcy Litwinów zabitych tylko za to, iż byli Litwinami – ocenił, jednocześnie<br />wyrażając ubolewanie, że “panujące w Polsce tendencje wyjaśniania historii<br />najnowszej w sposób nieunikniony przenikają na Litwę, wpływają na naszych [tj.<br />litewskich – przyp. red.] polityków, elitę historyków i wspólnotę oświatową”.<br />Oszczercze słowa, jakoby Polacy mordowali Litwinów tylko dlatego, że byli<br />Litwinami, są nie tylko niezgodne z prawdą, ale głęboko raniące. Jeżeli bowiem<br />Litwini ponosili śmierć z rąk AK, to byli albo kolaborantami niemieckimi, albo<br />sowieckimi. O tym jednak nikt nie raczył wspomnieć. Należy podkreślić, że ani<br />jedna, ani druga antypolska wypowiedź stojąca w jawnej sprzeczności z faktami<br />historycznymi, gdyż w okresie międzywojnia Polska Litwy nie okupowała, nie<br />spotkała się z ostrą reakcją polskiego MSZ. Zauważmy przy tym, że “okupacji”<br />terenów Litwy antypolscy oszczercy nie zarzucają rzeczywistym okupantom – Rosji<br />będącej spadkobierczynią ZSRS. Ani jedno, ani drugie skandaliczne wystąpienie<br />nie spotkało się z właściwą reakcją strony polskiej. Podobnie zresztą, jak i bez<br />echa pozostało rozstrzygnięcie konkursu na wypracowanie na temat “Skutki<br />polskiej okupacji dla Litwy Wschodniej”. Zwycięska praca została odczytana na<br />forum publicznym podczas konferencji, natomiast dzieci – obdarowane podarkami<br />ufundowanymi przez antypolską organizację “Vilnija”. Dyplomację w Warszawie – co<br />należy z całą mocą podkreślić &#8211; absolutnie nie interesuje, że do walki z<br />polskością na Litwie wciąga się także, a może nawet przede wszystkim, dzieci.<br />Tym razem posłużono się polskimi uczniami z gimnazjum w Solecznikach, którego<br />dyrektorem, zapewne nieprzypadkowo, jest Vidmantas Žilius, prezes<br />solecznickiego oddziału konserwatywnego ugrupowania Związek Ojczyzny – Litewscy<br />Chrześcijańscy Demokraci.</p>
<p style="background: #eef1f5; border-left: 5px solid #3a5a8a; padding: 12px 18px; margin: 18px 0; border-radius: 6px;"><strong>Przeczytaj również:</strong> <a href="https://naszapolska.pl/polacy-na-lotwie/">Polacy na Łotwie: jest nas kilkadziesiąt tysięcy, a&nbsp;Łatgalia trwa przy wierze ojców</a></p>
<p>Biorąc pod uwagę, iż eskalacja antypolskich fobii na Litwie następuje przede<br />wszystkim podczas kampanii wyborczych, należy przypuszczać, że wspomniana<br />konferencja, na której w zasadzie ani razu w sposób rzetelny nie przeanalizowano<br />umowy suwalskiej, ani razu też nie wspomniano o litewsko-bolszewickiej<br />kolaboracji, została zorganizowana jako przyczynek do kampanii w zbliżających<br />się wyborach samorządowych. Oliwy do ognia dolał jeden z liderów lewicy,<br />wiceprzewodniczący sejmowego komitetu spraw zagranicznych, poseł Justinas<br />Karosas. Uznał on mianowicie, że Polacy na Litwie nie chcą się integrować i<br />wobec powyższego wyprosił ich z Litwy do Polski. Brak zdecydowanej reakcji<br />strony polskiej jedynie zachęcił Litwinów do coraz bardziej zuchwałych ataków.</p>
<p style="background: #eef1f5; border-left: 5px solid #3a5a8a; padding: 12px 18px; margin: 18px 0; border-radius: 6px;"><strong>Przeczytaj artykuł o tym,</strong> <a href="https://naszapolska.pl/polonia-na-litwie/">Polacy na Litwie. 183 tysiące ludzi, sto szkół i obraz, który obszedł świat</a></p>
<p>Wkrótce po tych wydarzeniach litewskie MSZ zarzuciło polskiemu ambasadorowi na<br />Litwie Januszowi Skolimowskiemu szerzenie fałszywych informacji dotyczących<br />sytuacji mniejszości polskiej w tym kraju. Powodem ataku był wywiad, jakiego<br />dyplomata udzielił gazecie “Lietuvos Żinios”. Skolimowski przypomniał w nim, że<br />“bliższym kontaktom obu krajów przeszkadzają nierozstrzygnięte od lat problemy”.<br />Podkreślał, iż “Litwa nadal nie realizuje podjętych zobowiązań dotyczących<br />polskiej mniejszości narodowej” i wymienił szereg problemów polskiej mniejszości<br />w tym kwestię zwrotu ziemi na Wileńszczyźnie, polskiej oświaty, pisowni nazwisk<br />polskich oraz kłopotów z używaniem polskich nazw ulic i miejscowości.</p>
<p>Historia lubi się powtarzać</p>
<p>W międzywojniu litewskie władze Kowna dążyły do osłabienia pozycji społecznej i<br />ekonomicznej zamieszkującej te tereny rdzennie polskiej ludności oraz do jej<br />izolacji, następnie zaś – lituanizacji. W 1923 roku zakazano zatem wywieszania<br />polskojęzycznych szyldów i napisów, aby w dalszych etapach poważnie ograniczyć<br />polską prasę, działalność polskich szkół i organizacji. Wpis w dowodzie,<br />świadczący o narodowości polskiej, był równoznaczny z narażeniem na różnego<br />rodzaju szykany. Utrudniano Polakom dostęp do stanowisk państwowych oraz<br />zatrudnienia. Dziś nasi rodacy zamieszkali na Litwie mają identyczne kłopoty.</p>
<p>Antypolska optyka litewskich władz została wytworzona właśnie w okresie<br />dwudziestolecia międzywojennego, chociaż pierwsze jej symptomy można było<br />zaobserwować już na przełomie XIX i XX stulecia. Przetrwała komunizmu i<br />sowieckiej dominację. Warto postawić pytanie, czy polsko-litewskie antagonizmy<br />nie są przypadkiem inspirowane przez rosyjską agenturę? W końcu polsko-litewskie<br />sojusze zawsze niepokoiły władców Kremla, a grunt pod antypolską propagandę był<br />i jest na Litwie bardzo podatny. Zapewne niewiele potrzeba wysiłku, aby obydwa<br />kraje – Polskę i Litwę – za pomocą nie tylko usłużnych polityków, lecz również<br />wrogo nastawionych do Polaków organizacji, utrzymać na konkretnym poziomie<br />wzajemnej nieufności, a nawet wrogości. Sytuacja powoli wymyka się spod<br />kontroli. Fatalne relacje są już na tyle widoczne na arenie międzynarodowej, że<br />niektórzy sugerują nawet, aby rozstrzygnięcie dyplomatycznego sporu między<br />Polską a Litwą powierzyć międzynarodowym ekspertom. Jednakże znając ambicje i<br />politykę ministra Sikorskiego, należy się obawiać, czy aby owej mediacji nie<br />powierzy on specjalistom z Rosji i Niemiec, mających wielowiekową tradycję w<br />rozwiązywaniu problemów swych sąsiadów.</p>
<p style="background: #eef1f5; border-left: 5px solid #3a5a8a; padding: 12px 18px; margin: 18px 0; border-radius: 6px;"><strong>Przeczytaj artykuł o tym,</strong> <a href="https://naszapolska.pl/polacy-na-bialorusi/">Polacy na Białorusi: nie wyjechali – to granica się przesunęła. Dziś płacą za polskość</a></p>
<p>Anna Wiejak<br />Artykuł ukazał sie w tygodniku &#8222;Nasza Polska&#8221; nr 44 (783) z 2 listopada 2010 r.</p>
<p>Artykuł <a href="https://naszapolska.pl/anna-wiejak-wspolczesna-hakata-w-litewskim-wydaniu/">Anna Wiejak: Współczesna Hakata w litewskim wydaniu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://naszapolska.pl">Nasza Polska</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
