<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>banderyzm - Nasza Polska</title>
	<atom:link href="https://naszapolska.pl/banderyzm/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link></link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 18 Feb 2014 05:30:00 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://naszapolska.pl/wp-content/uploads/2026/02/cropped-naszapolska-favicon-32x32.png</url>
	<title>banderyzm - Nasza Polska</title>
	<link></link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Wywiad z Aleksandrem Szychtem: „Ukraina to nie tylko Majdan i Berkut”</title>
		<link>https://naszapolska.pl/wywiad-z-aleksander-szycht/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 18 Feb 2014 05:30:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszapolska.pl/wywiad-z-aleksander-szycht/</guid>

					<description><![CDATA[<p>Banderyzm, czyli kult Stepana Bandery, OUN-UPA i&#160;ich przywódców, to według Aleksandra Szychta największe zagrożenie, którego Polacy nie dostrzegają w&#160;czasie protestów na kijowskim Majdanie. Po trzech miesiącach demonstracji wywołanych odmową podpisania przez Ukrainę umowy stowarzyszeniowej z&#160;UE,…</p>
<p>Artykuł <a href="https://naszapolska.pl/wywiad-z-aleksander-szycht/">Wywiad z Aleksandrem Szychtem: „Ukraina to nie tylko Majdan i Berkut”</a> pochodzi z serwisu <a href="https://naszapolska.pl">Nasza Polska</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Banderyzm, czyli kult Stepana Bandery, OUN-UPA i&nbsp;ich przywódców, to według Aleksandra Szychta największe zagrożenie, którego Polacy nie dostrzegają w&nbsp;czasie protestów na kijowskim Majdanie. Po trzech miesiącach demonstracji wywołanych odmową podpisania przez Ukrainę umowy stowarzyszeniowej z&nbsp;UE, w&nbsp;lutym 2014 r., prezes fundacji Memoriae Fidelis ocenia w&nbsp;rozmowie z&nbsp;„Naszą Polską”, kto może na nich zyskać: Rosja, Niemcy czy środowiska neobanderowskie. Charakteryzuje liderów protestów, Witalija Kliczkę, Arsenija Jaceniuka i&nbsp;Oleha Tiahnyboka, polemizuje z&nbsp;Dawidem Wildsteinem, który twierdzi, że popieranie Majdanu nie jest popieraniem Bandery, i&nbsp;przypomina, jak przez lata w&nbsp;III RP uciszano tych, którzy pisali o&nbsp;zbrodniach OUN-UPA na Polakach. Mówi też, jaka Ukraina byłaby dobra dla Polski i&nbsp;dla mniejszości polskiej na Kresach: demokratyczna, z&nbsp;prawem do własnych bohaterów, ale bez ludobójców na pomnikach.</strong></p>

<p><em>Z Aleksandrem Szychtem, prezesem fundacji Memoriae Fidelis, rozmawia redakcja „Naszej Polski”</em></p>
<h2>Komu opłacał się Majdan</h2>
<p><strong>Czy z&nbsp;perspektywy trzech miesięcy protestów przeciwko niepodpisaniu przez Ukrainę umowy stowarzyszeniowej z&nbsp;UE, które przerodziły się w&nbsp;niemalże zbrojną manifestację, można powiedzieć komu najbardziej opłacał się Majdan?</strong></p>
<p><strong>Aleksander Szycht:</strong> To nie jest łatwe pytanie. Efekty Majdanu mogą być zupełnie różne, z&nbsp;pewnością Ukraina jest majdanowymi protestami osłabiona. Jeśli ta sytuacja będzie się przeciągać, to wyczerpanie Ukrainy może wykorzystać każdy, w&nbsp;tym oczywiście Rosja. Z&nbsp;pewnością majdanowi entuzjaści &#8211; ci, którzy bez żadnych uwag i&nbsp;refleksji protesty popierają &#8211; stwierdzą, że coś jest kosztem czegoś: chwilowe zawirowania i&nbsp;osłabienie kosztem pozbycia się „raz na zawsze” rosyjskich wpływów.</p>
<p>Są jednak także tacy zwolennicy protestów, którzy wydają się widzieć kilka wariantów, z&nbsp;przewagą tych korzystnych, rzecz jasna. Po pierwsze &#8211; wątpią, czy raz na zawsze, po drugie &#8211; raczej liczą na odcięcie co najwyżej części rosyjsko-ukraińskich zależności. Po trzecie wreszcie &#8211; dostrzegają niebezpieczeństwo neobanderyzmu, ale zarówno pozytywne myślenie o&nbsp;skutkach Majdanu, jak i&nbsp;dużo większy strach przed Rosją odbudowującą imperium mają u&nbsp;nich niemały wpływ.</p>
<p>Jest i&nbsp;grupa sceptyków Majdanu również o&nbsp;dwóch zabarwieniach. Jedna widzi, że zwolennicy Majdanu nie dostrzegają zupełnie potęgi neobanderyzmu, który ma swoje grupy wpływu na całym świecie, budowane na poły konspiracyjnie, kiedy znaleźli „przebaczenie” u&nbsp;zarania „zimnej wojny” za swoje nazistowskie grzechy po II wojnie światowej. Te nacjonalistyczne grupy skupiły się przede wszystkim w&nbsp;Kanadzie i&nbsp;Stanach Zjednoczonych (tam emigracje ukraińskie są dużo starsze, a&nbsp;agenci OUN rozwijali kontakty już przed wojną), ale także w&nbsp;innych krajach. OUN tworzył całą siatkę dążącą do oderwania południowo-wschodnich ziem międzywojennej Polski (dziś analogicznie ludzie kultywujący UPA chcą kolejnych cesji). Rozwijał swoją propagandę krzywd Ukraińców w&nbsp;różnych krajach i&nbsp;szukał sojuszu u&nbsp;obcych wywiadów.</p>
<figure id="attachment_131204" aria-describedby="caption-attachment-131204" style="width: 800px" class="wp-caption aligncenter"><picture fetchpriority="high" decoding="async" class="size-full wp-image-131204"><source type="image/avif" srcset="https://naszapolska.pl/wp-content/compressx-nextgen/uploads/2026/10/majdan-manifestacja-kijow-2013.jpg.avif 1000w, https://naszapolska.pl/wp-content/compressx-nextgen/uploads/2026/10/majdan-manifestacja-kijow-2013-300x152.jpg.avif 300w, https://naszapolska.pl/wp-content/compressx-nextgen/uploads/2026/10/majdan-manifestacja-kijow-2013-768x390.jpg.avif 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px"/><img fetchpriority="high" decoding="async" class="size-full wp-image-131204" src="https://naszapolska.pl/wp-content/uploads/2026/10/majdan-manifestacja-kijow-2013.jpg" alt="Manifestacja na placu Niepodległości w Kijowie, Majdan 2013" width="800" height="406" srcset="https://naszapolska.pl/wp-content/uploads/2026/10/majdan-manifestacja-kijow-2013.jpg 1000w, https://naszapolska.pl/wp-content/uploads/2026/10/majdan-manifestacja-kijow-2013-300x152.jpg 300w, https://naszapolska.pl/wp-content/uploads/2026/10/majdan-manifestacja-kijow-2013-768x390.jpg 768w" sizes="(max-width: 800px) 100vw, 800px"/></picture><figcaption id="caption-attachment-131204" class="wp-caption-text">Manifestacja na placu Niepodległości w Kijowie, 2013 r. Fot. Nessa Gnatoush / Wikipedia / archiwum „Nasza Polska”</figcaption></figure>
<p>To wszystko brzmi dla niewprawionego człowieka jak teoria spiskowa, ale tylko do momentu, gdy zapozna się z&nbsp;literaturą i&nbsp;dokumentami. Ukraińscy nacjonaliści nawiązali kontakty także w&nbsp;paryskiej „Kulturze” Giedroycia, a&nbsp;nawet zawarli tam przyjaźnie. Ta wspomniana grupa sceptyków wbrew pozorom także dostrzega niebezpieczeństwo rosyjskie, ale wie, że to neobanderowskie jest głęboko niedocenione. Grupa sceptyków cięższych tak bardzo boi się tych neobanderowskich wpływów, których efekty obserwowała (widząc jednocześnie, że inni ich nie dostrzegają), iż strach zaślepia im niebezpieczeństwo rosyjskie.</p>
<p>Na Majadnie niewątpliwie mniej lub więcej mogą zyskać neobanderowcy. To, że cały tłum &#8211; w&nbsp;tym nawet nasi rodacy &#8211; krzyczy ich nazistowskie hasło „Sława Ukrainie, herojom sława”, to ogromny sukces nacjonalistów ukraińskich, a&nbsp;nasza gigantyczna porażka. Możliwości (a&nbsp;zatem i&nbsp;perspektywiczne korzyści) tak neobanderyzmu, jak również rosyjskiego skorzystania z&nbsp;sytuacji mogą się cały czas zwiększać, o&nbsp;ile ktoś w&nbsp;Polsce nie opracuje realnego scenariusza alternatywnego. Wielkim beneficjentem protestów mogą i&nbsp;z&nbsp;pewnością będą Niemcy, które w&nbsp;UE mają najwięcej do powiedzenia. To w&nbsp;końcu stary sojusznik byłego OUN i&nbsp;jakoś ten neonazizm na terenie Ukrainy im nie przeszkadza.</p>
<h2>Liderzy Majdanu i neobanderyzm</h2>
<p><strong>Kim według Pana są polityczni liderzy Majdanu?</strong></p>
<p><strong>Aleksander Szycht:</strong> To po części ludzie, którzy są z&nbsp;neobanderyzmem związani bezpośrednio, a&nbsp;po części tacy, którzy są zmuszeni między neobanderyzmem, a&nbsp;innymi wpływami lawirować. Kliczko to rosyjskojęzyczny Ukrainiec z&nbsp;obywatelstwem niemieckim. Arsenij Jaceniuk to partia Julii Timoszenko, która zakochała się w&nbsp;banderyzmie, podobnie jak Juszczenko. Oleh Tiahnybok to 100-procentowy ukraiński nazista, który na czas Majdanu stara się odrobinę swoje poglądy osłodzić. Jako Polacy mamy sytuację fatalną i&nbsp;nawet nie zdajemy sobie z&nbsp;tego sprawy. Jeszcze gorzej mają biedni Ukraińcy, którzy wszelako też nie zawsze dostrzegają polityczne niebezpieczeństwo. Ci ludzie chcą po prostu normalnie, godnie żyć, pracować, zarabiać i&nbsp;są już zmęczeni polityką. Ukraińcy to nie tylko Majdan i&nbsp;Berkut.</p>
<figure id="attachment_131205" aria-describedby="caption-attachment-131205" style="width: 700px" class="wp-caption aligncenter"><picture decoding="async" class="size-full wp-image-131205"><source type="image/avif" srcset="https://naszapolska.pl/wp-content/compressx-nextgen/uploads/2026/10/berkut-logotyp.jpg.avif 700w, https://naszapolska.pl/wp-content/compressx-nextgen/uploads/2026/10/berkut-logotyp-252x300.jpg.avif 252w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px"/><img decoding="async" class="size-full wp-image-131205" src="https://naszapolska.pl/wp-content/uploads/2026/10/berkut-logotyp.jpg" alt="Logotyp ukraińskiej jednostki specjalnej Berkut" width="700" height="832" srcset="https://naszapolska.pl/wp-content/uploads/2026/10/berkut-logotyp.jpg 700w, https://naszapolska.pl/wp-content/uploads/2026/10/berkut-logotyp-252x300.jpg 252w" sizes="(max-width: 700px) 100vw, 700px"/></picture><figcaption id="caption-attachment-131205" class="wp-caption-text">Logotyp Berkutu. Fot. Wikipedia / archiwum „Nasza Polska”</figcaption></figure>
<p><strong>Unia Europejska to dobry pomysł dla Ukrainy?</strong></p>
<p><strong>Aleksander Szycht:</strong> Myślę, że w&nbsp;tym momencie Ukraińcy mają w&nbsp;swoich umysłach obraz ruchu bezwizowego w&nbsp;Europie, legalnej pracy, podniesienia stopy życiowej własnych dzieci. To jest to, co przeważa, ale to zbyt kolorowy obraz. Jeśli my, Polacy, zawiedliśmy się na Unii, to oni zawiodą się dużo gorzej. Z&nbsp;drugiej strony doskonale ich rozumiem, zwłaszcza, że mam dużo ukraińskich znajomych. Mam jednak wątpliwości, czy europejscy dygnitarze rzeczywiście patrzą na tych ludzi z&nbsp;sercem na wierzchu, czy raczej mają w&nbsp;oczach euro i&nbsp;dolary, dostrzegając ukraiński rynek zbytu i&nbsp;ciekawe transakcje zakupowe. Najlepszym dowodem jest ignorowanie neobanderyzmu infekującego tych biednych ludzi, więc nie chodzi o&nbsp;ukształtowanie europejskiego, obywatelskiego społeczeństwa.</p>
<p style="background: #eef1f5; border-left: 5px solid #3a5a8a; padding: 12px 18px; margin: 18px 0; border-radius: 6px;"><strong>Przeczytaj również:</strong> <a href="https://naszapolska.pl/stanislaw-srokowski-strach-opowiadania-kresowe/">„Strach” Srokowskiego. Opowiadania kresowe jako ostrzeżenie dla ludzkości</a></p>
<h2>Jaka Ukraina dla Polski i Polaków na Kresach</h2>
<p><strong>Jaka Ukraina jest dobrym pomysłem dla Polski i&nbsp;dla mniejszości polskiej na Kresach?</strong></p>
<p><strong>Aleksander Szycht:</strong> Pomysłem jedynym i&nbsp;docelowym jest Ukraina demokratyczna, bez Bandery, OUN-UPA, Szuchewycza i&nbsp;innych morderców jako bohaterów. Ci polscy intelektualiści, którzy mówią, że to niemożliwe, ponoszą często winę za zaniedbania i&nbsp;ignorowanie raczkującego neobanderyzmu sprzed lat, a&nbsp;nawet za uciszanie tych, którzy usiłowali wszystkim uświadomić realizujący się właśnie scenariusz. Teraz tym ludziom, którzy niegdyś byli za słabi, by mówić prawdę, pozostaje tylko dalej okłamywać siebie i&nbsp;innych. Ale, wbrew ich myśleniu, to nie jest jedyna droga. Ukraińcy mogą i&nbsp;mają prawo nawiązywać do bohaterów, jakich chcą, tj. nawet tych, którzy się z&nbsp;Polską ścierali, jak Strzelcy Siczowi, Taras Boroweć itd., ale nie ludobójców. Nie chodzi bowiem o&nbsp;uderzanie w&nbsp;polskość jako taką, ale zwykłe, ludzkie, chrześcijańskie wartości. Ukraińcy mają też inne, piękne karty w&nbsp;historii, jak rozbicie razem z&nbsp;Polakami pułku SS „Germania”. Wystarczy tylko chcieć ich poszukać. To jest jednak dla neobanderowców niedopuszczalne, choć dla Ukraińców ich sprzeciw nie powinien mieć żadnego znaczenia. Aby ta demokratyczna Ukraina miała w&nbsp;ogóle wybór bycia przyjaznej Polsce, musi być pozbawiona bohaterów śmiertelnie nienawidzących Polski. Nie oszukujmy się, że banderyzm się zmieni, albo że jest teraz wyłącznie antyrosyjski. Takie twierdzenia są tyleż śmieszne, co nieodpowiedzialne.</p>
<p><strong>Dawid Wildstein w&nbsp;rozmowie z&nbsp;Panem stwierdził, że „popieranie Majdanu nie jest popieraniem Bandery”. Jest czy nie jest?</strong></p>
<p><strong>Aleksander Szycht:</strong> Dawid Wildstein mimo dobrych intencji nie jest w&nbsp;stanie przewidzieć, kogo popieramy. Sytuacja bowiem niekoniecznie musi wypchnąć do władzy neobanderowców, ale nawet inni rządzący będą musieli się z&nbsp;nimi liczyć. Te nowe władze nie będą miały zaplecza na wschodniej Ukrainie, a&nbsp;jedynie częściowe w&nbsp;centrum. Neobanderowcy mają całą bazę na zachodzie Ukrainy, którą sobie stworzyli, piorąc mózgi społeczeństwu bądź je zastraszając. Centrum kraju zaczęli dopiero zdobywać. Przy czym neobanderowcy nadal mogą być traktowani jako osłona przed Rosją, co jest błędem. To tak, jakby zostawić dla pilnowania domu przed włamywaczem grzechotnika bądź dzikiego aligatora. Rozumiem u&nbsp;takich ludzi, jak Dawid Wildstein, romantyczne poparcie dla zrywu, rozumiem zaangażowanie przeciw perspektywie wzrostu siły Rosji. Nie wiem jednak, czy widzi on na Majdanie potężne wpływy neobanderowskie, które z&nbsp;dnia na dzień rosną. Możemy sobie mówić, że Majdan niedawno był inny, a&nbsp;zradykalizował się dopiero przez Janukowicza. Niezależnie jednak, czy przez niego, czy nie, teraz sytuacja jest taka, a&nbsp;nie inna. Jako punkt wyjścia musimy przyjąć stan faktyczny i&nbsp;albo zrezygnować z&nbsp;poparcia, albo popierać i&nbsp;natychmiast wdrażać plan ograniczania, a&nbsp;najlepiej zlikwidowania tych niebezpiecznych neobanderowskich wpływów. Tylko czy taki plan istnieje?</p>
<h2>Czy III RP wspierała banderowców</h2>
<p><strong>Czy zaryzykowałby Pan stwierdzenie, że III RP wspiera banderowców?</strong></p>
<p><strong>Aleksander Szycht:</strong> Cóż, to może zabrzmi dziwnie, ale co najmniej pośrednio wspierała ich przez lata. Nie mówię, że było to świadome, bo tego nie wiem. Jednak dygnitarze III RP, niezależnie od rządów, byli głusi na to, co mówią środowiska kresowo-patriotyczne. Bali się w&nbsp;różnych sprawach, choćby polityki historycznej, urazić neobanderowców (oczywiście mówili „Ukraińców”). Bali się poprzeć rzeczy, jakie bulwersują tylko tych, którzy kultywują oddziały mordujące Polaków. Przez lata w&nbsp;tym względzie istniał jakiś nieoficjalny rodzaj cenzury. Przykładowo: aby Światowy Związek Żołnierzy AK znalazł sponsorów na seminaria „Polska-Ukraina, trudne pytania”, musiał wejść w&nbsp;początkowej fazie w&nbsp;kontakty ze Związkiem Ukraińców w&nbsp;Polsce. Akowcy musieli w&nbsp;ten sposób pokazać, że nie są antyukraińskimi szowinistami, co uważam za skandal. Każde pisanie o&nbsp;zbrodniach OUN-UPA na Polakach przez lata narażało autorów na wiadra pomyj i&nbsp;zamykające się drzwi w&nbsp;różnych polskich instytucjach czy organizacjach pozarządowych. W&nbsp;głównych polskich gazetach pojawiały się artykuły bądź manipulujące, bądź wręcz całkowicie fałszujące wojenną rzeczywistość na korzyść banderowców. W&nbsp;jaki sposób doszło do powstawania nawet na terytorium Polski banderowskich pomników? Dlaczego, z&nbsp;drugiej strony, niemal każde postawienie pomnika ofiarom ich zbrodniczości wzbudzało skandal? A&nbsp;to tylko wierzchołek góry lodowej.</p>
<p style="text-align:right"><strong>Redakcja</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<hr />
<p style="font-size: 0.85em;color: #666;font-style: italic;text-align: center"><strong>ⓘ Informacja o publikacji</strong><br />Wywiad <strong>Redakcji „Naszej Polski”</strong> z <strong>Aleksandrem Szychtem</strong> pt. <strong>„Ukraina to nie tylko Majdan i Berkut”</strong> ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika <strong>„Nasza Polska” nr 8 (955) z dnia 18 lutego 2014 roku, s. 1, 10</strong>. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone &#8211; Redakcja / „Nasza Polska”. Zdjęcia: archiwum „Nasza Polska”, skan wydania nr 8 (955)/2014, s. 1, 10.</p>
<p>Artykuł <a href="https://naszapolska.pl/wywiad-z-aleksander-szycht/">Wywiad z Aleksandrem Szychtem: „Ukraina to nie tylko Majdan i Berkut”</a> pochodzi z serwisu <a href="https://naszapolska.pl">Nasza Polska</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
