<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Andrzej Panufnik - Nasza Polska</title>
	<atom:link href="https://naszapolska.pl/andrzej-panufnik/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link></link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 25 Feb 2014 05:50:00 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://naszapolska.pl/wp-content/uploads/2026/02/cropped-naszapolska-favicon-32x32.png</url>
	<title>Andrzej Panufnik - Nasza Polska</title>
	<link></link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>„Wyklęty” Panufnik teraz oklaskiwany! Andrzej Panufnik w stulecie urodzin</title>
		<link>https://naszapolska.pl/andrzej-panufnik-stulecie-urodzin/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Feb 2014 05:50:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszapolska.pl/andrzej-panufnik-stulecie-urodzin/</guid>

					<description><![CDATA[<p>Andrzej Panufnik, urodzony w&#160;1914 r. w&#160;Warszawie kompozytor i&#160;dyrygent, przez dziesięciolecia nie istniał w&#160;PRL: nie wolno było wykonywać jego utworów ani nawet wymieniać jego nazwiska. Komuniści nie wybaczyli mu, że w&#160;1954 r. uciekł przez Szwajcarię do…</p>
<p>Artykuł <a href="https://naszapolska.pl/andrzej-panufnik-stulecie-urodzin/">„Wyklęty” Panufnik teraz oklaskiwany! Andrzej Panufnik w stulecie urodzin</a> pochodzi z serwisu <a href="https://naszapolska.pl">Nasza Polska</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Andrzej Panufnik, urodzony w&nbsp;1914 r. w&nbsp;Warszawie kompozytor i&nbsp;dyrygent, przez dziesięciolecia nie istniał w&nbsp;PRL: nie wolno było wykonywać jego utworów ani nawet wymieniać jego nazwiska. Komuniści nie wybaczyli mu, że w&nbsp;1954 r. uciekł przez Szwajcarię do Anglii. Stanisław Dybowski, który znał ten zakaz z&nbsp;pracy w&nbsp;Polskim Radiu, przypomina, że odważniejsi redaktorzy nadawali muzykę Panufnika pod zmienionym, rosyjsko brzmiącym nazwiskiem. Przywołuje też jego biografię: naukę w&nbsp;Konserwatorium Warszawskim, studia w&nbsp;Wiedniu u&nbsp;Weingartnera i&nbsp;w&nbsp;Paryżu u&nbsp;Gauberta, okupacyjne występy w&nbsp;duecie fortepianowym z&nbsp;Witoldem Lutosławskim, a&nbsp;wreszcie powrót do Polski na „Warszawską Jesień” w&nbsp;1990 r., rok przed śmiercią w&nbsp;londyńskim Twickenham. W&nbsp;roku stulecia urodzin kompozytora autor recenzuje lutowe wykonanie „Sinfonia di Sfere” przez Orkiestrę Filharmonii Narodowej pod batutą Jacka Kaspszyka, dzieła pełnego kontrastów i&nbsp;wymagającego od słuchacza skupienia.</strong></p>

<p><em>W stulecie urodzin</em></p>
<p>Andrzej Panufnik, którego w&nbsp;tym roku obchodzimy setne urodziny (ur. 1914 r. w&nbsp;Warszawie), należał do tych twórców polskich, których komuna wyklęła. Nie wolno było wykonywać i&nbsp;wydawać jego dzieł, a&nbsp;nawet wymieniać publicznie nazwiska. Wszędzie, gdzie się pojawiało, cenzura skrzętnie je wykreślała. Miał nie istnieć! I&nbsp;w&nbsp;Polsce przez dziesięciolecia nie istniał. Za co był tak znienawidzony? Za to, że wziął za żonę kobietę z&nbsp;„wrogiego Zachodu” i&nbsp;uciekł (przez Szwajcarię) z&nbsp;socjalistycznego raju do Anglii (1954). Zawziętość komunistów była tak wielka, że szykany dopadały nawet muzyków i&nbsp;muzykologów ceniących „zwyrodniałą” twórczość Panufnika. W&nbsp;Polskim Radiu &#8211; znam to z&nbsp;autopsji &#8211; kontrolowanym skrupulatnie przez Urząd Bezpieczeństwa i&nbsp;rosyjskie KGB, odważniejsi redaktorzy czasem nadawali muzykę Panufnika, ale pod zmienionym nazwiskiem kompozytora (np. brzmiącym z&nbsp;rosyjska), później jedynie zaufanym wyjawiając prawdę&#8230;</p>
<h2>Od Konserwatorium Warszawskiego do emigracji</h2>
<p>Andrzej Panufnik był synem wziętego lutnika i&nbsp;inżyniera geodety, wielce zasłużonego dla nauki i&nbsp;muzyki polskiej, oraz skrzypaczki warszawskiej. Naukę muzyki rozpoczął mając 7 lat u&nbsp;babki. Później ukończył Konserwatorium Warszawskie (dwa wydziały: kompozycja i&nbsp;dyrygentura), gdzie jego profesorami byli Rytel, Maliszewski, Morawski, Lefeld, Sikorski i&nbsp;Bierdiajew. Następnie studiował w&nbsp;Wiedniu u&nbsp;Weingartnera i&nbsp;w&nbsp;Paryżu u&nbsp;Gauberta. Okupację niemiecką spędził w&nbsp;Warszawie. Utrzymywał się wtedy z&nbsp;występów w&nbsp;kawiarniach (m.in. „U&nbsp;Aktorek”, „Moda i&nbsp;Sztuka”), grając w&nbsp;duecie fortepianowym z&nbsp;kolegą konserwatoryjnym Witoldem Lutosławskim.</p>
<p>Ponownie w&nbsp;Polsce pojawił się dopiero w&nbsp;1990 r. z&nbsp;okazji wykonania jego dzieł na festiwalu „Warszawska Jesień”, na którym m.in. Ewa Pobłocka dała prawykonanie jego Koncertu fortepianowego, który dzisiaj należy do kanonu repertuarowego każdego pianisty wirtuoza, a&nbsp;Wanda Wiłkomirska &#8211; Koncertu skrzypcowego. Wtedy, staraniem znakomitego muzykologa Tadeusza Kaczyńskiego, ukazała się książka pt. „Panufnik o&nbsp;sobie”. Rok później, 27 października, w&nbsp;londyńskiej dzielnicy Twickenham nad Tamizą, kompozytor zmarł. Miał 77 lat.</p>
<p style="background: #eef1f5; border-left: 5px solid #3a5a8a; padding: 12px 18px; margin: 18px 0; border-radius: 6px;"><strong>Przeczytaj również:</strong> <a href="https://naszapolska.pl/antoni-wit-dyrygent-jubileusz/">Antoni Wit. Piękny jubileusz dyrygenta w Filharmonii Narodowej</a></p>
<h2>„Sinfonia di Sfere” w Filharmonii Narodowej</h2>
<p>W piątek 14 lutego usłyszeliśmy „Sinfonia di Sfere” Panufnika w&nbsp;interpretacji Orkiestry Filharmonii Narodowej pod batutą Jacka Kaspszyka. Wspaniałe dzieło, „pełne &#8211; jak słusznie napisała Małgorzata Gąsiorowska &#8211; ustawicznych kontrastów, zmian barwy, nastroju, rodzaju narracji, wymaga niezwykłej koncentracji, by w&nbsp;jej przebiegu dostrzec piękno, które ma wznieść słuchacza w&nbsp;wyższe rejony kontemplacji”. Kaspszykowi odkrycie walorów dzieła się udało: obcowaliśmy z&nbsp;muzyką wywołującą silne doznania. Chciałoby się tego dzieła wysłuchać ponownie!</p>
<p>Poza utworem Panufnika, zabrzmiała jeszcze III Symfonia Philipa Glassa &#8211; zupełnie nie wiem, po co &#8211; oraz piękny Koncert skrzypcowy Sibeliusa z&nbsp;udziałem, utytułowanej wysokimi nagrodami konkursów skrzypcowych, Esther Yoo. Grała nieskazitelnie czysto, pięknie niuansując wykonywaną muzykę, ale zbyt chłodno, by rozgrzać słuchaczy.</p>
<p style="text-align:right"><strong>Stanisław Dybowski</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<hr />
<p style="font-size: 0.85em;color: #666;font-style: italic;text-align: center"><strong>ⓘ Informacja o publikacji</strong><br />Artykuł <strong>Stanisława Dybowskiego</strong> pt. <strong>„„Wyklęty” Panufnik teraz oklaskiwany!”</strong> ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika <strong>„Nasza Polska” nr 9 (956) z dnia 25 lutego 2014 roku, s. 16</strong>. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone &#8211; Stanisław Dybowski / „Nasza Polska”. Zdjęcia: archiwum „Nasza Polska”, skan wydania nr 9 (956)/2014, s. 16.</p>
<p>Artykuł <a href="https://naszapolska.pl/andrzej-panufnik-stulecie-urodzin/">„Wyklęty” Panufnik teraz oklaskiwany! Andrzej Panufnik w stulecie urodzin</a> pochodzi z serwisu <a href="https://naszapolska.pl">Nasza Polska</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
