Z deszczu pod rynnę

3 min. czytania

Maciej Eckardt

20 stycznia 2021 r.

3 min. czytania

Maciej Eckardt

20 stycznia 2021 r.

Joe Biden zostanie dzisiaj zaprzysiężony na 46. prezydenta Stanów Zjednoczonych. Po pierwszych przymiarkach personalnych widać wyraźnie, że formowana przez niego administracja skręci mocno w lewo. W sensie aksjologicznym nastąpi kontrkulturowa rekonkwista, która po czterech latach rządów Donalda Trumpa, zostanie przeprowadzana ze szczególną konsekwencją, by nie rzec mściwością.

Na pobitym Trumpie i jego najważniejszych współpracownikach dokonana zostanie iście rytualna zemsta, której efektem będą akty oskarżenia i ciągnące się w nieskończoność procesy sądowe. Nastąpi także próba pacyfikacji partii republikańskiej, by nie była ona w stanie wystawić za cztery lata kandydata, który mógłby odbierać Biały Dom demokratom, czyli amerykańskiej lewicy.

Stojące za Bidenem wpływowe środowiska mają na to szansę. Siła sprzęgniętych z demokratami najważniejszych amerykańskich mediów społecznościowych, branży IT, banków, świata kultury i biznesu, z pewnością zapewni nowemu prezydentowi niezbędną otulinę, która będzie wzmacniać go w sprawowaniu funkcji i przygotowywać grunt pod długie rządy demokratów.

O ile będziemy obserwować widowiskowy skręt Ameryki w lewo, o tyle główne cele polityki zagranicznej USA pozostaną niezmienne. Obecna administracja oraz firmujący ją prezydent, będą mniej widowiskowi od Donalda Trumpa, któremu trudno tutaj dorównać, lecz z pewnością bardziej od niego ekspansywni. Izolacjonizm amerykański, którym umiejętnie operował Trump, pójdzie do lamusa, gdyż zbyt mocno uderzał w interesy globalnych marek, na których oparł się Biden.

Demokracja, prawa mniejszości, prawa zwierząt, prawa imigrantów, klimatyzm (globalne ocieplenie) i ekologizm, walka z „dyktaturami” i budowa społeczeństw otwartych, będą znakami rozpoznawczymi prezydentury Bidena. Oparcie w nim znajdą wszelkie ruchy „prodemokratyczne”, a kiedy wymagać tego będzie szeroko rozumiany interes Stanów Zjednoczonych, także ruchy rewolucyjne. Biden toczyć będzie twardy bój o utrzymanie prymatu Ameryki w świecie, który coraz bardziej staje się wielowektorowy i którego środek ciężkości wyraźnie przesunął się w stronę Azji.

Przeglądaj pozostałe teksty z działu Polska…

Dla Polski, będącej w dużej mierze uzależnioną od Stanów Zjednoczonych, oznacza to przykręcenie śruby nadzorczej. Bieżącemu oglądowi poddawane będzie respektowanie praw wszelkich mniejszości, co już i tak się zdarzało, niemniej obecny nacisk będzie w tym obszarze zdecydowanie silniejszy i bezceremonialny. Obok ważnego dla USA pakietu militarnego i surowcowego, przyspieszeniu ulegnie sprawa roszczeń dotyczących tzw. mienia bezspadkowego, na co wskazuje dobór kluczowych osób w administracji Bidena.

Dlatego zmiana na Kapitolu, to dla Prawa i Sprawiedliwości potężny cios. Budowany na Trumpie sojusz, który miał trwać na dwie kadencje, ulega właśnie dekompozycji. Nowy prezydent w sensie aksjologicznym – choć sam katolik – jest zaprzeczeniem linii ideowej PiS. Sojuszników szukać będzie zatem w polskiej opozycji, która radośnie powitała jego wybór. Temat praworządności i wolności, będzie z pewnością osią, na której oprze swój stosunek do naszego kraju. To oznacza spore kłopoty dla partii rządzącej.

Kto wie, czy z rozrzewnieniem nie będziemy za chwilę wspominać „starego poczciwego Trumpa”. Nie da się ukryć, że jako kraj, wpadliśmy właśnie z deszczu pod rynnę.

Napisane przez

Udostępnij

Cykl

Osoby

Tematy

Tagi

Nie masz jeszcze konta na naszym Portalu? ZAREJESTRUJ SIĘ

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

Wpadka Einsteina Lewicy. Trela skompromitował się z prędkością światła

Sprawa „Skóry”: Janczewski żąda 22,7 mln zł. Prokuratura gra na zwłokę

Amerykańska baza coraz bliżej. Polacy zapłacą nawet 17 mld zł

ZUS w Polsce płaci parom jednopłciowym

Polska dołącza do koalicji antybalistycznej. Wcześniej miała nas blokować Ukraina

Plany ewakuacji 2477 gmin już są. Warszawa szykuje metro i 120 autobusów z noszami.

W Warszawie powstaje kolejny islamski sklep halal. Spór o ubój rytualny to nie jedyny problem

Noblista Victor Ambros otrzymał polskie obywatelstwo. To hołd dla ojca z Wileńszczyzny

Inne kategorie

Czytaj także